Mentionsy Mentionsy
Przemek Górczyk Podcast
Przemek Górczyk Podcast

#521 Dlaczego Polacy Życzą Ci Źle? Jak Pokonać Granicę Swojego Strachu? Podróże - Piotr Pająk

04.01.2026 ·1 godz 51 min · 1 rozdział · 1 sponsor

Piotr Pająk – zapalony podróżnik, który na swojej liście ma już ponad 140 odwiedzonych krajów. Dlaczego Polacy nie znają biedy? Jak wyglądają ludzie po fentanylu? Jak odnaleźć się w kryzysowych sytuacjach?Od 2019 r. prowadzi w serwisie YouTube kanał o nazwie "Podróże Wojownika". CEO Twins Real Estate Phuket – Polskiej Agencji Nieruchomości w Phuket.Wejdź na https://hecato.pl/e521 i zobacz, co dla Ciebie przygotowaliśmy.Współpraca: [email protected] materiały znajdziesz tutaj: https://www.instagram.com/przemekgorczyk/🎬 🗣️ Oglądaj i komentuj na YouTube: https://youtu.be/c3Ncne1BiMM---Partnerem odcinka jest @RevolutBusiness. Pobierz Revolut Business za darmo i odbierz 400 zł na start - https://www.revolut.com/pl-PL/business/rb/przemek401/Materiał sponsorowany. Promocja obowiązuje do 31.01.2026 dla nowych użytkowników. Warunki promocji i regulamin dostępne są pod linkiem powyżej. Więcej informacji na temat usług świadczonych przez Revolut Bank UAB znajdziesz na stronie https://www.revolut.com/pl-PL/Pamiętaj, że aby otrzymać bonus musisz ukończyć aktywację konta Revolut Business i dostarczyć wszystkie niezbędne dokumenty.——Partnerem odcinka jest kikfit – profesjonalny catering dietetyczny.Umów się na bezpłatną konsultację z dietetykiem https://calendly.com/kikfit/konsultacja lub zamawiaj bezpośrednio na https://kikfit.pl/.—Spis treści:00:00:00 Dzisiaj w odcinku00:03:13 Piotr Pająk00:03:16 Milion subów na YouTube00:11:01 Dyscyplina youtubera00:15:57 Podróżowanie z partnerką00:19:22 Dlaczego nikt mnie nie zaczepia00:31:01 Sudan00:33:33 Co po milionie na YT00:35:34 Kraje, do których nie wrócę i te, do których z chęcią wracam00:37:04 Nie potrafię siedzieć w jednym miejscu00:40:43 Dbanie o formę w podróży00:44:10 Camp Muai Thai00:47:03 Co poza podróżami?00:49:52 Budujemy hotel na Bali00:54:30 Podejście do biznesów01:05:33 Sukces ma wrogów01:08:51 Tylko w Afganistanie tak się biłem01:13:39 Śmietnik świata01:15:06 Podróż po Stanach Zjednoczonych01:20:58 Fentanyl01:22:57 Książka Piotra01:27:40 Top doświadczenia w 2025 roku01:28:07 Burning man01:35:05 Afryka w 202501:41:55 Wdzięczność01:47:11 Somalia

tego ci mi wyciągnął pistolet, to się nawet i nie przyjąłem. Ja mówię, spoko, ociomek, spoko, nie ma problemu, już, wiesz, przepraszamy, idziemy dalej, nie nagrywamy. I to wtedy mi się zmieniło postrzeganie człowieka. Strażnie, wtedy mi się w tej głowie tak odpaliło, mówię, kurde. Właśnie jakiś ociomek machał do ciebie z pistoletem. No i to on mi tak wymachuje, nie? Dziewczyny, które były sprzedawane... do jakiegoś starego faceta za dwie krowy. Ojciec po prostu je sprzedawał. Albo za parę kóz. To było straszne. To naprawdę zostało w mojej głowie i zostanie na pewno zawsze. Fentanyl w ogóle w szpitalu możesz dostać. Masz specjalne miejsca dla ludzi uzależnionych od fentanylu i heroiny, gdzie przychodzisz, masz pokoje, gdzie aplikujesz pod okiem lekarza, żeby ich nie przedawkować. Ja sobie obiecałem, że w wieku 40 lat planuję emeryturę. No i co będziesz robił? Nie wiem, ja tak gadam. Ja czasem staram sobie w głowie takie głupoty gadać.

1:27 · Revolut Business 24

No, ale wiesz co, mi się wydaje, że moja kobieta też zaczyna też denerwować trochę, znaczy teraz już odpuszczę troszkę. Nic dziwnego. Ale ja... Ja byłem tak zafiksowany na to, że dla mnie było tak, że ja nie mogłem siedzieć w domu i np. sobie odpoczywać gdzieś jak pojechaliśmy, tylko ja wiedziałem, że ja rano wychodzę. Jak wracałem w wieczór do domu i np. wiedziałem, że mam dopiero 20 minut materiału i wiedziałem, że muszę wyjść jeszcze nagrać coś. Także w moim podróżowaniu nie było w ogóle odpoczynku. Ja jak jechałem, to naprawdę od rana do wieczora musiałem nagrywać. I najgorsze jest to w takim momencie, że jesteś zmęczony, co? Jak wychodzisz, masz 20 minut, jestem zmęczony i muszę coś powiedzieć, coś ponagrywać i wtedy ci pomysły nie przychodzą do głowy, nie? Dlatego ostatnio zapytał mnie taki jeden chłopak, który jest takim trenerem mentalnym.

On mnie zapytał... Co musiałem robić, żeby osiągnąć ten sukces? Ja mu powiedziałem, że dyscyplina. Nie ma nic ważniejszego w osiągnięciu sukcesu niż dyscyplina. Nie sama chęć zdobycia tego, motywacja, bo jak jesteś krewsko zmęczony, że już nie masz ochoty nic, tylko położyć się do łóżka i spać, a wstajesz, zakładasz buty i idziesz nagrywać jeszcze, to musisz być zdyscyplinowany. Bez tego nie masz szans. To jest taka złota rada dla mnie. Jak ktoś chce osiągnąć ten sukces, musi być zdyscyplinowany. No i ludzie, którzy mają taką kreatywną robotę jak ty, często używają wymówki, że nie, żeby nagrać coś kreatywnego, to trzeba się zastanowić. Czasami cztery godziny zajmuje wymyślenie jakiegoś dobrego pomysłu. To jest pierdolenie. To nagraj dziesięć chujowych pomysłów i jedenasty będzie dobry. Ale po prostu zrób to w tym czasie. A nie siedź i mów twoim, nie no, jestem kreatywną osobą, muszę się wyspać i pójść na saunę po to, żeby mieć lepsze pomysły.

To masz tak naprawdę fart, nie? No tak, no. A może też mocno się poczułem, że byłem tam z moim kolegą, on też był taki, wiesz, chłopak z faweli po prostu, lokalnym. To może też mnie tak wyluzowało trochę, a może bardziej nie byłem świadomy tego, co mi grozi tam. Nie wiem zupełnie, co by było w mojej głowie, ale... Ale było fajne, naprawdę fajnie wspominam to. I pojechaliśmy, pamiętam, na samą górę faweli, gdzie już w ogóle... Tam tylko gangi rządzą, nikt nie ma wejścia, tylko gangi rządzą. Ja sobie tak szedłem i nagrywałem filmik. No i siedzieli akurat dilerzy, którzy tam handlowali towarem, bo było dalej wejście na dyskotekę, która też była tylko dla ludzi tam z faweli. Tam trzeba było wiedzieć, że to jest, to wtedy można było przyjść. No i wiadomo, mi się nie spodobało. Wstał jeden, pokazał mi, wiesz, tak odchylił ten, pokazał pistolet i mówi, ale tu się nie nagrywa, kolego, nie?

Bo raczej to. Ja w Somalii płaciłem 400 euro dziennie za ochronę. 400 euro dziennie. Mimo tego, że w ostatni dzień... Ale rzeczywiście były sytuacje, gdzie przejeżdżałeś, gdzieś był jakiś checkpoint, oni byli potrzebni, czy po prostu za tobą łazili i nie było żadnej potrzeby? Nie, my mieliśmy tak, że checkpointy to tam co pół kilometra były. Wszędzie każdemu trzeba było w łapę dawać, żeby nas puszczali dalej. W ostatni dzień to w ogóle mieliśmy przed sobą samochód, że z tyłu siedział żołnierz na tym, cały czas z karabinem i obczajał wszystko dookoła, jak pojechaliśmy do Starego Miasta w Mogadiszu. Tam było też tak, że on wszędzie z nami chodził, rozglądał się. Jak ludzie na nas źle patrzyli, to trzeba było sobie iść. Ale czy ja się czułem niebezpiecznie? Chyba nie. Ty już masz granicę przesuniętą tak daleko. Mam przesuniętą. Czasem sobie myślę, że za bardzo ją przesunąłem.

I czy mu wyśle jakieś pieniądze na leczenie, bo musi się leczyć. Ja mówię, kurde, to coś nade mną czuwa, naprawdę coś nade mną czuwa. I mi normalnie zdjęcia wysyła, wiesz, ramp ustrzałowych, normalnie jakby tu mięso wychodzi. I mi takie coś wysyła. Ja mówię, po co wy mi w ogóle to wysyła, że nie chciałem tego widzieć, nie? Może pewnie myślał, że mu nie uwierzysz, nie? No pewnie tak, znaczy ja i tak nie wiem, czy mu wierzyć. No, no bo cały czas to mogą być czyjeś, nie? To mi mógł z internetu to wysłać, ale jednak to akurat na Haiti wierzę. Bo to jest normalna rzecz, która się tam normalnie może zdarzyć. No, dlatego chyba... I nie masz obiekcji, żeby tam jechać? Znaczy, wiesz, co do Haiti chyba wybiera raczej bezpieczną opcję. Co to znaczy bezpieczna opcja Haiti? Popłynę statkiem z Miami, płyniesz na jedną haitańską wyspę, spędzasz tam jeden dzień i wracasz.

Mieli pierwszy wyjazd zrobić właśnie do miejsca, które nazywa się Port of Sudan. Tam typowo przyjeżdżasz, od razu cię ochrona odbiera. Masz tam dwa dni chyba, albo trzy dni, dwie noce i wylot. Co chcesz tam zobaczyć? Masz jakieś konkretne plany? Tam jesteś cały czas pod ochroną i oglądasz to, co oni ci chcą pokazać. Trochę jak w Korei. Chociaż tak hardkorowo jak w Korei to chyba nie, ale chociaż też. To trochę się różni od siebie, bo tutaj jednak masz to, że jest niebezpiecznie, że jest wojna, a Korea jest po prostu ciężko zamkniętym krajem, w którym nie możesz za wiele ze względów na władzę. To jest jednak troszkę inaczej, inne podejście do tego, że ty musisz się bardziej rozglądać dookoła, co się może wydarzyć, no bo w każdym momencie ktoś może zaatakować.

I Hongkong uważam za takie jedno z moich ulubionych supermiast na świecie, które zawsze będzie dla mnie ciekawe i zawsze z chęcią będę tam wracał. Co masz na myśli mówiąc supermiasto? Te ogromne, te największe na świecie, te milionowe miasta. W Hongkongu żyje 7,5 miliona. W Bangkoku na przykład masz około 10, a tak naprawdę jest dużo, dużo więcej. Bangkok jest w ogóle moim ulubionym na całym świecie miastem. I to są takie miasta, które... Bardzo mi się podobają, ale na przykład nigdy bym nie mógł tam mieszkać. Bo jednak jestem człowiekiem, który lubi spokojne życie na wyspie, jak sobie żyję na Phuket, gdzie mam, wiesz, plażę, skuterek, koszulę hawajską sobie zakładam i sobie jadę. 20 godzin na pół roku. Ale wiesz co? Właśnie to jest to, że ja sobie obiecałem...

Dobra, ale nie rozstyjesz się w takim razie? Nie, ja jem zdrowo też. Ale też nie możesz iść zdrowo. Jakby nie da się w takich miejscach jeść zdrowo, nie? Nie wszędzie. Jak chcesz, to dasz radę. Jak jesteś w jakimś miejscu i jest tylko kebab i nic więcej, to nie zjesz zdrowo. Kurde, ale tak szczerze ci powiem... Na facheli myślę, że nie kupisz żadnego zdrowego żarcia. Nie, no kupisz. Ryż z kurczakiem kupisz wszędzie, no. Wiesz, to nie ma problemu. Czyli ty sobie gotujesz po prostu to? Nie, no kupisz do restauracji, kupisz ryż z kurczakiem, z warzywkami, wiesz. Jak chcesz jeść zdrowo, jak masz w głowie ten mental zdrowego życia, to dasz radę żyć zdrowo. Dasz radę normalnie sobie podróżować, zdrowo jeść, ćwiczyć i cieszyć się życiem. Tylko trzeba chcieć. Jak wyglądają te wasze kampy w Muay Thai? Wiesz co, ja mówię, że to nie jest typowy obóz sportowy, jak sobie ludzie wyobrażają.

I dzielimy zawsze na trzy grupy. Masz amatorów, ci, co sobie tak trenują spokojnie. Są tacy średnio zaawansowani, co już coś tam zaczynają pykać. No i ci trzeci, którzy naprawdę przyjeżdżają tak mocno, mocno trenować się, do jakichś walk się szykować albo po prostu lubią mocno posparować. I pięć dni trenujemy, później dwa dni płyniemy sobie na Pipi, na takie wyspy, tam wszyscy imprezują, super się bawią, zwiedzamy sobie, imprezujemy. No i później kolejne pięć dni znowu treningów. Ludzie są zadowoleni, bo u nas nie masz powiedziane, że musisz iść trenować. Chcesz to idziesz, nie chcesz to nie idziesz. To nie jest taka ekipa, że wszyscy chcą iść trenować? Przeważnie wszyscy przychodzą. W pierwszym tygodniu. W drugim już bardzo różnie bywa. Szczególnie po tym powrocie z tego pipi. Jest tak, że poniedziałek, wtorek to tak na 30 osób przyjdzie 10, 12. Wiesz, ludzie jak tam jadą, to się chcą też dobrze bawić.

Nawet jak ktoś mnie nie śledzi, to mnie zna. Taka jest prawda. No i też bez sensu, żebyś się zajmował innymi rzeczami, jeśli największe przełożenie z tego, co robisz, masz na swoim kanale, nie? Właśnie tak. Mój kanał to przełożenie do wszystkich biznesów, które prowadzimy. Taka trampolina. Trampolina, dokładnie. Na obozy przyjeżdżają ludzie, którzy mnie znają z YouTube'a. Nieruchomości, przeważnie ludzie, którzy są z YouTube'a. Wycieczki, ludzie, którzy są z YouTube'a. Jakieś tam ciuchy, suplementy. Wszystkie interesy, które prowadzę, to przeważnie jest taka trampolina YouTube'a. Ale to też, parę z tych biznesów jest tak, że one już same by też działały, nawet jak ja przestam nagrywać. Ale ja nie chcę przestać nagrywać, bo ja wiem, że skoro to mi daje taką grupę ludzi, którzy ufają mi, wiedzą, że jak ja coś powiem, to jest okej. i to mi daje pieniądze z różnych też innych źródeł, to nie widzę teraz możliwości, żebym skończył to robić.

Budujemy hotel na Bali, tak. Czyli jest jakiś inwestor i ty go wspierasz, jeśli chodzi o to. Nie, nie, nie. To jesteśmy typowo my inwestorami. To już poważne. Chociaż na Bali to nie jest aż takie drogie. No właśnie nie jest. Aż tak jakby się wydawało. Ja zabukowałem sobie wakacje na Bali i wynająłem chatę i za chatę na 13 dni zapłaciłem tyle, co za chatę w Poznaniu na Włoszech na 3 dni. I to jest niesamowite. I jest dużo większa i standard jest miliarder. Standard jest miliarder i jest pięknie tam. Tam jest po prostu pięknie i tam masz, bierzesz skuterek i masz wolność. Jedziesz, jest ładna pogoda, surferzy, piękne plaże, piękna natura. Dlatego my też robimy taki hotel, który będzie miał 16 pokoi, będzie basenik, oczywiście restauracja, siłownia, bo ja powiedziałem, że w moim hotelu ma być miejsce, gdzie ludzie pójdą sobie też poćwiczyć, jakąś jogę zrobią. Zajebiście. Myślałeś kiedyś, żebym nie stawiał hotel na Bali?

Później ci poza kamerą powiem. Dla mnie to jest niesamowite, że można założyć kanał na YouTubie, po prostu cisnąć tą samą dyscypliną, którą masz wytworzoną z tych lat sportowca i rozbudowujesz sobie życie do takiego poziomu, że sobie budujesz hotel na bali. Się bawisz, podróżujesz, oczywiście zapierdalasz cały czas, ale no kurde. Nieruchomości w Tajlandii, które też mi zarabiają. Ja sobie obiecałem, kiedyś miałem tak, że na przykład jak robiłem jedną rzecz, to robiłem tylko jedną rzecz, ale ja sobie uświadomiłem, że jak stracisz tą jedną rzecz, nie masz nic. Tylko jeden fundament. Tylko jeden fundament. Ale to tak jest, że człowiek po prostu musi do tego dojrzeć i musi stracić wszystko, żeby później dojrzeć do tego, że jednak źle robił. I teraz nie skupiam się na jednej rzeczy, bo ja bym mógł się skupić tylko na YouTube i być sfiksowany, że muszę mieć najlepsze wyświetlenia, wszystko, ale tylko typowo ciągnąć to. Później zbanują ci konto.

że jeśli się dowiemy, że ktoś na recepcji nie wbił jakiegoś pokoju, że był wynajęty, od razu wylatuje. Dowiemy się, że menadżer okrasał, od razu wylatuje. Że jak ktoś okradł kogoś, nie dajemy mu drugiej szansy. Bo jak on okradł raz, wybaczył mu, okradł nie drugi raz. Niestety tak jest jeszcze w takich krajach, gdzie ktoś myśli, że będzie... mógł to robić, bo mu damy drugą, trzecią, czwartą szansę, nie będzie tej szansy. Dlatego ci ludzie będą musieli wiedzieć, że jak robią dobrą pracę, my płacimy im dobrze, ale oni mają robić to dobrze i mają być uczciwi wobec nas i wobec klientów, którymi, wiesz, dla których będą tak naprawdę pracować też. Jak myślisz sobie o tych biznesowych kwestiach, masz jakieś konkretne cele, czy po prostu rozwijasz, bo pojawiają się jakieś okazje i inwestujesz i sprawdzasz, co z tego będzie? Wiesz co, ja mam tak, że staram się nie przepuszczać okazji, które chcą mi dać jakąś moją wolność finansową.

Jeśli zauważę, że jest coś spoko, to staram się to wykorzystać. Ja raczej wolność finansową po prostu chcę mieć. To na tym mi zależy najbardziej. Czyli żebyś miał tę emeryturę w wieku 40 lat, ale że i tak możesz robić dalej rzeczy, ale nie musisz. Tak, żebym to robił z przyjemności, a nie, że muszę wstać rano o 6 i zapieprzać, bo wiem, że muszę, muszę robić. Dlatego chcę się zabezpieczyć tak, żebym mógł spokojnie sobie żyć. Czyli masz jakąś sumę pewnie określoną, ile mniej więcej potrzebujesz? To jest też ciekawe. Ja naprawdę nie odkładam na razie w ogóle pieniędzy, tylko wszystko inwestuję. Ja sobie zostawiam małą kwotę pieniędzy. Tylko poduszkę finansową? Ale to nawet nie, że odkładam z boku, że ja nie mam oszczędności. Ja mam po prostu pieniądze, które potrzebuję na cały miesiąc do przodu.

Na jeden miesiąc? Tak, na jeden miesiąc, które mają mi wystarczyć, a wszystko resztę, co mam na plus, wszystko inwestuję. Albo to jest w nieruchomości, albo to jest ten hotel. Nie boisz się, że to się wykrzaczy? Wszystkie tamte rzeczy mi będą zarabiały pieniądze. Tak, ale jak teraz coś się wykrzaczy i stracisz te pieniądze i nie będziesz mógł czegoś... Na przykład, załóżmy, oczywiście wszystko zróbmy, żeby tak się nie stało, ale masz wypadek, nie? I na sześć miesięcy jesteś kompletnie włączony, że w szpitalu. To moje nieruchomości będą mi zarabiały. To później będzie hotel zarabiał. Właśnie to jest moja poduszka finansowa, którą ja mam w aktywach. I to one mi będą zarabiały pieniądze, żebym ja się nie musiał martwić. Ponieważ jak na przykład nie pojadę w podróż dwa miesiące, to nie będę się przejmował, że na jutro mnie zarobiłem, bo mi inne pieniądze będą wpływały z innych miejsc. A jeśli cokolwiek by się stało, że na przykład nagle coś, wiesz, oby się nigdy nie stało, ale coś się stało, no to sprzedaję jedną z nieruchomości i mam od razu zastrzyk gotówki, który mi wystarcza na długo, długo, żeby się utrzymywać z tego.

No, ja wiem, że ty ogarniasz takie rzeczy, właśnie dlatego chciałem z tobą o tym pogadać, bo usłyszałem czasem do ciebie komentarze, że ty nic nie robisz, i tak sobie myślałem, co to za zjeby? O czym oni kurwa nie mówią? O twoim Bogu. To jest ciekawe też ostatnio, jak ktoś mi, czekaj, coś tam, co ja takiego robiłem? I ktoś mówi, oj, pieniążki się kończą, wiesz, że coś... Ja mówię, kurde, człowieku, ty nie znasz się na... Aha, czekaj, wiesz co, coś tam, coś reklamowałem chyba, jakiś... Co ja to reklamowę? Aha, sprzedaż nieruchomości. Wiesz, bo my nieruchomości sprzedamy. I ktoś mówi, o, to skoro ty musisz reklamować, to pewnie one w ogóle nie idą. Ja mówię, człowieku, ty nie masz pojęcia o tym, co ty piszesz. Jak to nie ma pojęcia? To jest komentator z YouTube'a.

Ekspert. Ty mi właśnie powiedziałeś, już teraz wiem. Ale nie no, ludzie naprawdę nie mają... Ja wychodzę z tej inwestycji. Ludzie czasem naprawdę nie mają świadomości tego... że wiesz, w różnych biznesach reklama to jest po prostu podstawa wszystkiego. Tak samo ja swój kanał na YouTube też reklamuję, wiesz, też adsy tam wykupuję i tak dalej, bo ja wiem, że reklama... Reklamujesz swój kanał? Też, no. Nie wiedziałem. Czyli to nie jest wszystko organiczne? Zależy, zależy co, bo mam na przykład tak, że... Czyli masz jakiś zajebiście dobrze idzący film i jeszcze go dopalasz gotówką? Tak, no. I wiesz jak to działa, super. Nie wiem. To ci powiem, bo ten film idzie zajebiście i on gdzieś tam wpadnie w jakąś grupę ludzi, którzy go mogą ewentualnie zobaczyć i oni go super oglądają. Ale to będzie zamknięte na przykład w grupie, że algorytm przeczyta tylko ludzi, którzy się podróżami interesują.

I wstawiłem, wiesz, że miałem na przykład przez ostatnie 48 godzin na przykład, nie wiem, 930 tysięcy wyświetleń, wiesz, tam milion, milion, 11 tysięcy mam tego i ile osób ogląda w miesiącu, no to mam tam przeważnie koło miliona, że tyle milion osób ogląda, milion kon ogląda mój kanał w ciągu miesiąca. No a ktoś ci dalej powie, a nie, kupujesz. Jeszcze później udowodniłem. Jaką to by miało wartość? Załóżmy, że masz film, który ma pół miliona wyświetleń i ty kupujesz dodatkowe 200 tysięcy. Kogo to obchodzi w ogóle? Ale to nic ci nie daje. Ja bym tego nawet nie zauważył. Bo co innego, jak 200 tysięcy osób oglądnie, ty zarobisz za kolejne 200 tysięcy wyświetleń, ale kogo interesuje takie coś? A jeszcze najlepsze jest to, że jeśli ja bym kupował subskrypcję, to YouTube ci nie da złotego znaczka ani srebrnego, bo oni mają od razu, oni się to wyświetli, że masz kanał, który ma kupione to.

I to jest od razu zaznaczone przy tym, że tylko kanały, które mają legalne subskrypcje ludzi, którzy naprawdę klikną, dostają odznaczenie, bo to jest nagroda od YouTube. No ale wiesz, niektórzy i tak ci powiedzą, no bo ty masz takie wyświetlenie, jakie masz, to na pewno kupujesz. No dobra, po co się będę kłócił w ogóle. Są jakieś ścieżki biznesowe, w które chcesz wejść, ale jeszcze nie miałeś okazji? No właśnie to były chyba hotele. Hotele to jest teraz coś takiego, co na pewno bym nie chciał zakończyć na tym jednym. Chciałbym w przyszłości kontynuować i mieć ich trochę więcej. Jak podchodzisz do tego? Po prostu mówisz, dobra, ja będę używał swojego kanału, takiego channelu marketingowego i wchodzisz w deal z ekipą, która zna się na hotelach? Czy ta ekipa też nie za bardzo zna na hotelach i będzie się uczyć na błędach? Znaczy, ja weszłem w to z dziewczynami właśnie, z tymi dwoma, które mają już hotel na Bali.

One przeszły naprawdę grubą drogę przy budowie pierwszego hotelu, przy prowadzeniu go i one wiedzą mniej więcej, gdzie popełniły błędy i jakich błędów nie mogą teraz popełnić. I ja po prostu typowo ufam im, że one wiedzą, jak mają to zrobić. Zainwestuję po prostu trochę więcej teraz i później ja będę promował swoją osobą to, żeby to lepiej szło. Chociaż powiem ci, że szczerze, że jak ja na przykład wynajmuję nieruchomości, które mam, to Polacy to jest jakieś 5% tego, co mi się wynajmuje. Wszystko to jest za granicę ludzie. Także to nie jest... Czyli ty po prostu to masz gdzieś na Airbnb? Tak, Airbnb. Bo na przykład miałem takie sytuacje, że ktoś z Polski powiedział, a za drogo to masz. A ja mówię, no ale ja wiem, jaka jest wartość rzeczy, którą wynajmuję. Nieruchomości. Ale nie, nawet wynajmu nieruchomości.

Tak naprawdę jakość życia w wielu miejscach się poprawia, a nie pogarsza. Ludzie mają coraz więcej pieniędzy i mogą zainwestować, bo Tajlandia z roku na rok jest coraz droższa. I ja mieszkając tam, ja to widzę po prostu, że jest coraz drożej, ale mimo tego... I tak ludzi staje na to, żeby przyjechać. I Tajlandia teraz nawet wśród Polaków się zrobiła bardzo popularna. Jeszcze w ogóle w przyszłym roku loty startują bezpośrednio, stąd będą pięć razy w tygodniu latały. Także bardzo masowa turystyka z Polski będzie. Jak kiedyś ludzie tak jeździli do Ekiptu, teraz tak do Tajlandii będą latali. Ty serio nie masz jetlagów? Wiesz co, rzadko. Mam czasem, ale bardzo rzadko. Nie wiem, właśnie zobaczyłem, czy dzisiaj będę miał. Powiem ci tak. Jak czas się cofa... to czasem ten jetlag jest gorszy, niż jak dodajesz go. Bo jak lecisz gdzieś do kraju, na przykład byłem w Stanach, przyleciałem do Tajlandii, masz nawet w niektórych miejscach 16 godzin różnicy, no to troszkę się tam czuło, ale jednak dało się to jakoś urównać.

Ale jak na przykład teraz przyleciałem z Tajlandii, cofam się o 6 godzin, dzisiaj wstałem o 4 rano, już nie mogłem spać, bo dla mnie to już była 10 w głowie. Ja przeważnie wstaję 7 rano, w Tajlandii czasem wcześniej. Mhm. Także zobaczymy, za ile godzin mnie zacznie zginać. Że już w mojej głowie będzie... Teraz jest trzynasta, czyli dziewiętnasta na półkę to jeszcze spoko. Ale myślę, że za trzy godziny już zacznie mi się chcieć spać. Ale wiesz, jak dużo podróżuję... A, czekaj, jeszcze teraz byłem w Hongkongu, czyli 7 godzin różnicy, czyli dla mnie już tak 20 będzie. Ale jak tak dużo podróżuję między tymi krajami, to potrafię sobie tak jakoś mniej więcej rozłożyć, że jakoś nie ma takiego... Wiadomo, jak jest ekstremalna... I ty trenujesz często, nie? Bo treningi podobno to jest najlepsze rzecz na jet tagi, żeby od razu wyjść z samolotu i pójść na trening. Bo zmęczenie, wiesz, to masz inne zmęczenie i wszystko, i to inaczej do organizmu działa.

Pojawiają się pijawki, ludzie, którzy przychodzą, nie trzeba trochę wyssać od ciebie pieniędzy albo akcencji, zasięgów. Nie, wiesz co, bo... Czasem ktoś próbuje, ale ja, tak jak ci mówiłem, mało komu ufa migracji, nie dopuszczam do siebie takich ludzi. Staram się ich dopuszczać, mnie to życie nauczyło tego, żeby uważać komu się ufa. Patrz komu ufasz. Patrz komu ufasz, no tak jest, ale to jest naprawdę coś, co duże znaczenie ma, bo ludzie, jak zobaczą, że masz za dobrze, to przyjdą na chwilę, to jak powiedziałeś, pijawka, wyjście, coś się da, będzie miał coś tam jakąś swoją korzyść z tego i nagle go nie ma w twoim życiu. Dlatego ja mam w swoim życiu pięć osób takich, które wiem, że są ze mną zawsze i które, co by się nie działo, i tak będą i nikogo więcej nie potrzebuję. A reszta są, mam kolegów oczywiście i tak dalej, ale pięciu mam takich naprawdę, że... No z tym nakładem pracy, który masz, to też nie jest tak łatwo utrzymywać jakiekolwiek relacje, bo cały czas zapierdala, żeby coś tam... Wiesz, no teraz też jest łatwiej, bo my, wiesz, telefon, wiesz, można zadzwonić, no wiadomo, to nie są relacje, które, że siedzę codziennie z kimś i opowiadam coś, nie wiadomo.

Chociaż z bratem potrafię codziennie po parę razy do siebie zadzwonić. Ale też wiesz, inna jest relacja bliźniaków w życiu. No i to też jest ciekawe, bo ludzie dużo mówią o tym, że te relacje przez telefon to nie jest to samo. Ja mam teraz znajomka, który jest w innym mieście i sporo gadamy. Zajebiście się gada z taką osobą. W ogóle nie ma czegoś takiego, że okej, my się nie widzimy face to face, to jest gorsza relacja. Nie masz z tego żadnych zysków i nie wiem, kurwa, nie lubicie się tak bardzo. Jakby to nie ma żadnego znaczenia. Nie ma. Jeśli naprawdę kogoś lubisz, obecnie przyjeżdżając, to w każdym miejscu, gdzie by nie był, to by się nie działo. Ile byś się z nim nie widział, tak zawsze będzie fajna relacja, fajnie pogadasz o wszystkim. A dobrze mieć takiego gość w życiu, z kim możesz o wszystkim sobie pogadać, bo człowiek musi czasem z siebie wyrzucić coś. No i kogoś, kto cię uratuje w jakiejś hardkorowej sytuacji. Tak, też. I to też trzeba mieć takich ludzi.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.