Mentionsy Mentionsy
Przed obrazem – muzeum w słuchawkach
Przed obrazem – muzeum w słuchawkach

Musée d’Orsay #7 - Edgar Degas, Prasowaczki

27.09.2020 ·9 min 55 s

Bardzo lubię tancerki Edgara Degas, najbardziej te niebieskie. Zabieram cię jednak w nieco mniej przyjemne miejsce niż teatr. Do gorącej, dusznej pralni, gdzie trudno wytrzymać z gorąca. Dla prasowaczek z obrazu, na który patrzymy, była to codzienność. Degas malował je równie często, co tancerki, autentycznie interesując się ich pracą, opowiadając potem znajomym o przeróżnych technikach prasowania, jakie podpatrzył w pralni. Jednak mimo to, cykl ten jest mniej znany. Pewnie dlatego, że na baleriny w tiulowych sukniach po prostu przyjemniej się patrzy. Nie zmieniam jednak zdania. Choć kilka kroków dalej wiszą pełne kolorów sceny zza teatralnych kulis, zostajemy w pralni w towarzystwie dwóch prasowaczek. Utnijmy sobie z nimi pogawędkę, podobnie jak robił to Degas. Niech krótko opowiedzą nam o swojej pracy i ponarzekają na wybrednych klientów.Zapraszam też na stronę podcastu – https://przedobrazem.pl/podcasty/muzeum-orsay/ – oprócz transkryptu obrazu znajduje się tam wiele ciekawych reprodukcji dzieł sztuki.Możesz też mnie obserwować w social mediachFB: https://www.facebook.com/Przed-obrazem-107322314372425IG: https://www.instagram.com/przed_obrazem/

przed obrazem. Musa d'Orsay. Odcinek siódmy. Edgar Degas. Prasowaczki. Bardzo lubię tancerki Edgara Degas. Najbardziej chyba te niebieskie. Zabieram cię jednak w nieco mniej przyjemne miejsce niż teatr. Do upalnej, dusznej pralni, gdzie trudno wytrzymać z gorąca. Dla prasowaczek z obrazu, na który patrzymy, była to codzienność. Degas malował je równie często co tancerki, autentycznie interesując się ich pracą, opowiadając potem znajomym o przeróżnych technikach prasowania, jakie podpatrzył w pralni. Jednak mimo to cykl ten jest mniej znany.

Zdajesz sobie sprawę z tego, jak wiele czasu zyskały dzięki temu kobiety. Zamiast godzinami prasować koszule mogły wreszcie zająć się czymś, co będzie je rozwijać. Czytać książki, uczyć się języków obcych, poświęcić więcej czasu wychowaniu dzieci. Dzięki pralce otworzyły się przed nimi zupełnie nowe możliwości. Co powiedziałabym zatem prasowaczkom z obrazów Dega, gdybym faktycznie mogła porozmawiać z nimi przy popołudniowej kawie? Przede wszystkim, że podobnie jak Degas, doceniam ich niezwykle ciężką pracę, bez której modni panowie w surdutach mogliby zapomnieć o śnieżno-białych, perfekcyjnie wypracowanych koszulach, które były zresztą symbolem ich statusu, świadectwem tego, że nie muszą podejmować się fizycznej pracy.

Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.