Mentionsy Mentionsy
Product Guru
Product Guru

#06 - Agencja vs SaaS. Prawda, której Ci nikt nie powiedział

04.05.2025 ·30 min 11 s

W szóstym już odcinku podcastu „Product Guru” Michu opowiada o tym jakie są różnice w pracy w agencji i w produkcie. Plusy, minusy, co jest dla kogo i dlaczego. Jazda.Krótko, z praktycznymi przykładami i osobistymi doświadczeniami prowadzącego. Jeśli myślisz o karierze w designie – ten odcinek to must-listen! 🎧Chcesz więcej? 🚀 Zapisz się na mój newsletter: https://productguru.pl

Akurat dane z mixpanela pokazały, że konwersja minimalnie spadła, że coś tam jest nie tak, ktoś tam ma jakąś hipotezę typu może to prześcień, call to action. No i tak dalej to się ciągnie. Jeden dzień masz spotkanie z PM-em, drugi dzień to retrosprintu, trzeci dzień poprawiasz paddingi, bo update design systemu walił front po aktualizacji. No i wiesz, niby robisz coś ważnego, ale masz takie wewnętrzne... Kurwa, no meh. Nie ma fajerwerków, nie? Nie ma wow. Jest roadmap'a, czasami nie ma, jest optymalizacja, ale tak naprawdę jest rzeczywistość. I w takim przypadku pojawia się pytanie, które musisz sobie zadać. Czy Ty chcesz być gościem z deadline'em na karku, czy klepać produkt w środowisku takim korporacyjno-skramowym często? I obie opcje mają sens. W sensie, to nie jest tak, że któraś z tych opcji jest lepsza.

Czyli masz kilka rzeczy do zrobienia jednocześnie i w jednym robisz jakiś Disney system, w drugim coś tam, landing, w trzecim nie wiem, preskę na pitch decka i tak dalej, i tak dalej. Klient dzwoni w piątek do PM o 17 i mówi, dacie radę na poniedziałek rano zrobić trzy makiety do testów? Tylko wie Pan, to musi być nowoczesne. Zdarzają się takie sytuacje. Pamiętam sam, jak mieliśmy gdzieś tam deadline, który był na środek tygodnia i PM mówi, no spokojnie, mamy czas, klient się na razie nie odzywa. A w piątek, czyli w tydzieńgodniu poprzedzającym ten deadline, klient się odzywa nagle i mówi, że prezentacja została przyjęta na poniedziałek i bardzo na Was liczymy. Więc kurwa wtedy jest popłań.

PM mówił, że trzeba. Ja też mówię, dobra, słuchajcie, no okej, jakby mamy kilka wersji tego i po prostu zamiast się teraz pierdolić w te dyskusje i boksować się z tym... Co da się, a co się nie da i co potrzebujemy na kiedy. To może po prostu zróbmy najtańszą, najszybszą wersję do wdrożenia. Zobaczmy jak to działa i wtedy będziemy mieli dane i zobaczymy jak to pójdzie. No i w agencji pewnie bym rysował warianty, bym kombinował. W dupie bym to miał. A tutaj tak naprawdę uprościłem cały ten proces. PM się ze mną zgodził, że nie ma co się pieprzyć w jakieś wielkie tematy i trzeba po prostu coś wdrożyć i tyle. Więc to na pewno jest fajne w kontekście produktu. Ale jeżeli chodzi o produkt, to możesz też się wyspecjalizować. Myślę, że to jest jeden z tych kolejnych plusów. To zależy oczywiście, jakim jesteś człowiekiem, ale w SaaSie nie musisz być człowiekiem orkiestrą.

Ale tak wygląda praca w prawdziwym produkcie. Drugi minus, w produkcie absolutnie wszyscy są ekspertami. Product Manager ma swoją wizję, Developer też, Marketing, Sprzeda, CEO widział coś fajnego, wiesz, na czasie chwa w schocie i tak dalej. Ty chcesz robić Product Design, a finalnie może być tak, że kończysz jako taki pośrednik, mediator pomiędzy tymi wszystkimi ludźmi i musisz te wszystkie oczekiwania i wymagania połączyć w jedno. To nie jest łatwe. Ja pamiętam, jak robiliśmy jakiś temat w jednym z produktów i był taki case, że ten claim ogólnie był taki, musimy to przeprojektować, bo działa to chujowo. No i PM mówił, no dobra, nie ma czasu, zróbmy to, jak działa w Legacy, byle już szerzy nie umarudzili i tak dalej. No i finalnie, nic to realnie nie wnosiło do wartości, którą mogliśmy dać.

Typu feedback support był chyba taki, że użytkownicy chcą szybciej dotrzeć do jakiejś tam rzeczy, tak? A my chcieliśmy po prostu odjebać to, żeby to zrobić i koniec, dlatego że PM miał takie patrzenie na tą sytuację. Czy PM miał rację? Zakładam, że jakbyśmy zgłębili ten problem, to mogłoby się okazać, że nie. W produkcie też wszystko musi się spinać, w sensie metryki i liczby, więc w SaaSie nie ma takiego miejsca na ładne dla zasady raczej. Każda decyzja musi mieć wpływ. Jeśli nie masz danych, to ciężko będzie pchnąć Twój pomysł. Ewentualnie możesz jeszcze kiedyś mieć informacje z rynku, z rozmów z użytkownikami, bądź jakieś wielkie hipotezy, ale oczywiście hipotezy jest ciężej przepchnąć niż jak są liczby. I jest taki przykład z życia, też kiedyś zgłosiłem pomysł na redesign i PM mnie pyta, no dobra, ile to da procent w hajsie.

Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.