Prawdziwe historie. Ola
Przed nami kolejna niezwykła osoba, która zechciała opowiedzieć o swoim uzależnieniu.Ola, po 18 latach w Londynie, wróciła do kraju, by opiekować się swoją mamą. Wbrew pozorom nie jest to najbardziej rewolucyjna zmiana w jej życiu. Największą zmianą i wyzwaniem jest to, że postanowiła zmierzyć się ze swoim uzależnieniem, dzięki czemu odzyskuje swoje życie na nowo. Na rozmowę zaprasza Dominika Sygiet.
W lutym tego roku po bardzo przykrym incydencie, który mnie spotkał i ten incydent właściwie dał mi takiego, no to był dzień, w którym osiągnęłam po prostu swoje dno. Ja zawsze mówiłam, że każdy ma gdzie indziej swoje dno. Ja swoje dno osiągnęłam dnia 2 lutego i od 3 lutego jestem trzeźwa. I bardzo dużo daje mi to, że mogę te dwie terapie robić jednocześnie, bo ja robię terapię taką i indywidualną i grupową w ośrodku w Siemianowicach, a oprócz tego, że należę do wspólnoty AA, gdzie mamy w każdy czwartek spotkania grupy 12 kroków, do której należę, to jeszcze mamy mitingi, które są codziennie i można sobie raz w tygodniu wybrać taki miting w Katowicach na Dudy Gracza. Dołączyłam do obu terapii i jestem bardzo zadowolona z tego, że
Nie wypada. Ale czego nie wypada? Nie wypada nam być chorym? Tak, myślę, że kobiety się wstydzą. Ja się też kiedyś wstydziłam z tym, że ja się chyba bardziej wstydziłam sama przed sobą tego wszystkiego, co się działo. W momencie, w którym człowiek jest tak pijany, że ledwo kontaktuje i nie bardzo wie, co się wokół niego dzieje, to tak naprawdę nie obchodzi go, czy go ktoś widzi, czy go nie widzi, bo on jest gdzieś tam w swoim stanie, w swoim takim brzydkim świecie. Ja przestałam się wstydzić. Przestałam się wstydzić nie tego, co zrobiłam, jak byłam pijana, bo popełniłam bardzo wiele błędów, wyrządziłam wiele krzywd, zrobiłam dużo złych rzeczy. Natomiast przestałam się wstydzić tego, że jestem chora i przestałam się wstydzić tego, że potrzebuję pomocy, że wyciągnęłam rękę o tą pomoc, że o tą pomoc poprosiłam, że zdecydowałam się przyjąć tą pomoc. I tu przy okazji chciałabym zaapelować do kobiet, że jeżeli mają takie poczucie, że są w tym wszystkim same, bo jednak każdy alkoholik jest tak naprawdę z tym swoim problemem, choćby nie wiem ilu ludzi miał wokół siebie, którzy mu chcą pomóc, pomagają i robią wszystko, żeby go z tego wyciągnąć, tak naprawdę musi to zrobić sam.
Tam nikt nikogo nie ocenia na terapii. Nikt na nikogo krzywo nie patrzy. Ludzie mówią o różnych rzeczach. Mówią o takich rzeczach, o których ktoś by mógł pomyśleć, Boże Święty, jak on czy ona mogli to zrobić. Albo mnie się to w głowie nie mieści, ja bym się na pewno nigdy tak nie zachowała. Nieprawda. Nie wiemy, jak byśmy się zachowali w danej sytuacji, w danym momencie, w okolicznościach, w jakich znalazła się jakaś tam inna osoba. Zwłaszcza pod wpływem alkoholu. Zwłaszcza pod wpływem alkoholu. Także no zrozumienie, tolerancję, takie ciepło, taka serdeczność z jaką zostałam przyjęta zarówno w ośrodku w Siemianowicach jak i we wspólnocie AA. Ludzie mi mówili jak dołączyłam do tej wspólnoty AA Olu, dobrze, że jesteś, jak fajnie, że jesteś, zostań z nami. Tam nikt nikogo do niczego nie zmusza, to jest oczywiście wszystko dobrowolne i podejmujemy te kroki w momencie, w którym naprawdę chcemy je podjąć.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Ola opowiada o swojej roli w korporacji Shopify i jak zaczęła się jej opowieść z alkoholem.
Opisuje sytuacje, w których jej zachowanie nie było typowe dla zdrowego osoby.
Ola opowiada o decyzji i procesie leczenia.
Opisuje powrót do Polski i kontynuowanie leczenia.
Ola opowiada o swojej aktualnej sytuacji i terapii.
Opisuje wydarzenia w Izbie Wytrzeźwień i ich wpływ na decyzję o leczeniu.
Ola opowiada o reakcji swojej mamy i jej wsparciu.
Ola opowiada o relacji z partnerem Steve'em i jego reakcji na jej uzależnienie.
Ola opowiada o reakcjach otoczenia na jej uzależnienie.
Ola opowiada o wspieraniu się w grupie AA i determinacji do leczenia.
Ola opowiada o zmianach w jej życiu po leczeniu.
Ola opowiada o terapii i wspólnotach, które pomogły jej w leczeniu.
Ola opowiada o akceptacji i radości, jakie daje jej trzeźwość.
Ola opisuje zmiany w swoim organizmie po zakończeniu terapii, takie jak brak lęków i głód, oraz opisuje swoje doświadczenia z ostatnią próbą trzeźwienia.
Ola opowiada o akceptacji społecznej w społeczności AA i o swojej determinacji w walce z alkoholizmem.
Ola reflektuje nad swoim statusem wolności jako osoby uzależnionej, podkreślając, że jest wolna od lęków, ale nie od alkoholu jako substancji.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Ola, po 18 latach w Londynie, wróciła do kraju, by opiekować się swoją mamą. Wbrew pozorom nie jest to najbardziej rewolucyjna zmiana w jej życiu. Największą zmianą i wyzwaniem jest to, że postanowiła zmierzyć się ze swoim uzależnieniem, dzięki czemu odzyskuje swoje życie na nowo. Na rozmowę zaprasza Dominika Sygiet.