Prawdziwe historie. Magda
"Nie wiedziałam, że jest coś takiego, jak choroba alkoholowa i że jest to choroba śmiertelna i nieuleczalna. Tym bardziej nie miałam świadomości, że jest coś takiego, jak współuzależnienie, które też może być śmiertelne" – mówi Magda, bohaterka kolejnego odcinka cyklu Prawdziwe Historie, której pomogła najpierw terapia, a później wspólnota Al Anon.
Nazywam się Szanon Maldonado i jestem założycielką Yowie, sklepu z upominkami inspirowanego sztuką i rękodziełem. Wybrałam Shopify, ponieważ na tle konkurencji była to jedna z najbardziej przyjaznych dla użytkownika opcji. Zależało mi na poznaniu odpowiedzi na pytanie, gdzie będziemy w przyszłości. Wszystkie narzędzia potrzebne do analizy sprzedaży, na przykład do planowania zapasów, są dostępne bezpośrednio na pulpicie. Uruchom darmową wersję próbną na Shopify.com. Prawdziwe historie. Naszym gościem w cyklu Prawdziwe historie jest dzisiaj Magda. Dzień dobry. Dzień dobry. Cześć Magdo. Bardzo się cieszę, że przyjęłaś zaproszenie do tej audycji.
Raczej pozytywnie niż negatywnie. Zdecydowanie pozytywnie, zdecydowanie pozytywnie, natomiast w którymś momencie Prawdziwe historie. Magda. I kiedy mój wujek bardzo wcześnie zmarł, został znaleziony na ulicy, ja się dowiedziałam o tym będąc za granicą, to wtedy jakby taka we mnie powstała myśl, że kurczę, to chyba coś jest nie tak, to jest coś bardzo źle, że on zmarł właśnie z powodu, jeszcze wtedy nie wiedziałam, że z powodu choroby alkoholowej, jeszcze wtedy nawet nie wiedziałam,
Prawdziwe historie. Magda. Names mentioned. Magda. To ja się zaczęłam zastanawiać, no czy to tak faktycznie jest. I potem sobie przypomniałam też, że jak byłam jeszcze młodą dziewczyną, wujek był na takim leczeniu. Pamiętam, że wtedy mi pokazał, jak wrócił z tego leczenia, pokazał mi Desiderate, tekst Desideraty i właśnie taki program dwunastu kroków, jeszcze wtedy nie wiedziałam o co w ogóle chodzi.
Prawdziwe historie. Magda. Także nie jesteśmy razem. A co się wydarzyło jeszcze po drodze? Jestem ciekawa, w którym momencie pojawiła się wspólnota Alanon? To się pojawiło w zasadzie na samym początku naszego małżeństwa, kiedy mój mąż zdecydował się na to leczenie. I ja poszłam wtedy na tą terapię dla współuzależnionych i chodziłam również na otwarte mityngi aowskie. Mówię mityngi, to są spotkania takie, to jest taki jakby język aowski.
To spotkania otwarte, czyli spotkania, na które każdy może przyjść. Ja chodziłam na te otwarte spotkania i na tych otwartych spotkaniach jeden z chłopaków mi powiedział, Magda, idź na Al Anon. Co to jest w ogóle? Gdzie? O co chodzi? I poszłam na spotkanie Al Anon, no i tak już tam zostałam. Pamiętasz ten pierwszy raz, kiedy znalazłaś się na takim spotkaniu? Jakie to były wrażenia, emocje? Jak to wyglądało? Co zastałaś, jak tam poszłaś? Bardzo to było dla mnie ciepłe spotkanie. Pamiętam ciepło tego spotkania, pamiętam, że tam były same kobiety i dostałam bardzo, bardzo serdecznie przyjęta, przytulona, dano mi herbatę i po prostu mogłam siedzieć i nic nie mówić.
Prawdziwe historie. Magda. Names mentioned. Magda. Ale miałam literaturę, do której mogłam sięgać, miałam wskazówki, miałam też numery telefonów od dziewczyn, które, no bo w Al Anon jednak więcej jest kobiet, chociaż mężczyźni też już się pojawiają. Ale miałam te numery telefonów i to była taka dla mnie grupa wsparcia, że jak coś się działo, nie umiałam sobie z czymś poradzić, a ponieważ był to okres pandemii, więc było jeszcze gorzej, a w rodzinie nie chciałam się przyznać do tego, jak jest źle, bo przecież ja jestem silna i ja sobie dam radę i tutaj w ogóle to była jeszcze taka u mnie też, to jest taka moja cecha, może do zmiany chyba, może do zmiany.
Jak usłyszałam od ostatniej terapeutki mojego męża, że pani Magdo, proszę zadbać o siebie. To mówię, no to to już naprawdę muszę zadbać o siebie, że skoro tyle ludzi mi to mówi, to nie ma innej drogi. I to moje dbanie o siebie polegało na tym, że chodziłam na spotkania, że pracowałam nad sobą, że właśnie byłam konsekwentna. Co naprawdę było bardzo trudne i też powodowało to, że miałam bardzo duże też poczucie winy, że tak robię. No bo przecież jak można tak robić komuś, kogo się kocha. No ale właśnie, na czym też polega miłość, to się pojawiało później, było takie hasło twardej miłości, że taką twardą miłością trzeba kochać te uzależnione osoby.
I właśnie to były takie momenty, że były takie dni, a później był na przykład telefon od koleżanki z Al Anon. Magda, przyjdziesz na spotkanie, na meeting? Przyjdziesz? A co u ciebie? I taka ulga. Dobra, to idę. Czyli, że jednak ktoś jest, że ja nie jestem sama. Ja też bardzo mocno, ja się czułam bardzo, bardzo sama. To poczucie samotności było do tego stopnia, że no właśnie, no że potem się pojawiały te myśli samobójcze. Ale jak wiedziałam, że, bo o, to jeszcze był u mnie też coś takiego, że ja nie będę dzwonić, bo mi jest wstyd. Ten wstyd mnie też zabijał. Bo mi jest wstyd, bo to wszystko się tak toczy, jak ja nie chciałam, żeby się toczyło, bo przecież miało być zupełnie inaczej, a jest inaczej. Więc to poczucie winy, ten wstyd, ta właśnie chęć, że taka postawa nawet, postawa, bo to nie chęć, że ja sobie poradzę sama.
Tak, zdecydowanie, właśnie zdecydowanie, bo tak jak mówiłam na początku, sposób życia osób, które są uzależnione od alkoholu, ale też od innych rzeczy, po prostu tam, gdzie są uzależnienia, tam się pojawiają współuzależnienia. I tak teoretycznie, w teorii, ale potem też w praktyce wygląda to tak, że to się zazębia i to po prostu ze sobą współgra. W momencie, kiedy nie spotykamy się z osobą uzależnioną, to jest bardzo duża szansa, że nie wpadamy w te mechanizmy współuzależnieniowe. A jeżeli jeszcze mamy Prawdziwe historie. Magda.
Names mentioned. Magda. Czy ten wyjazd twój daleko na wschód to była też taka ucieczka od tej relacji z mężem? To tak, to mogę tak powiedzieć. Tak, chciałam się znaleźć w innym świecie i w innym zupełnie, w innej rzeczywistości, co też mi bardzo, bardzo pomogło, bo tam było tak, że nie było tego alkoholu za dużo, więc zupełnie inne też były, no zupełnie inne patrzenie też. A zdarzyło ci się spotkać na swojej drodze mężczyznę uzależnionego i załóżmy, no ty szybciutko to wyczuwasz i co w takiej sytuacji? Jak już wiesz, że to jest osoba uzależniona, to bierzesz nogi za pas?
Bardzo silnie się to u mnie w tej chwili objawia. Taki właśnie czujnik, którego wcześniej w ogóle nie miałam. I to też jest typowe dla kobiet, które są w relacjach z osobami uzależnionymi od alkoholu i też od innych rzeczy, głównie od alkoholu, że one nie mają tych czujników, że kochają za bardzo, że nie widzą, że chcą tak właśnie bardziej, bardziej i za bardzo i nie mają tych takich Może granic nie, ale właśnie czujników, tego alarmu, on się tam nie uruchamia. I może myślą, że wiele zależy od nich, a tak naprawdę wcale nie, prawda? Tak, tak. No właśnie, to każdy chyba powinien, myślę sobie, tak trochę nad sobą popracować, jak ciebie słucham na takich dwunastu krokach. Czy jest jeszcze coś, Magdo, o co ja nie zapytałam, a co chciałabyś powiedzieć? Chciałabym powiedzieć tak dla osób, które nas słuchają, że jeżeli jesteś dziewczyną, chłopaku, jeżeli jesteś żoną, mężem, dzieckiem osoby, która jest uzależniona i widzisz coś, to wiedz o tym, że ty nie przesadzasz.
Pokazano wszystkie 11 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Magda akceptuje zaproszenie do audycji i opowiada o swoim doświadczeniu.
Magda opisuje sytuację w rodzinie, gdzie alkohol był normą.
Magda opowiada o swoich wcześniejszych relacjach i jak zaczęła zauważać problemy.
Magda opowiada o swojej relacji z uzależnionym partnerem i jak to wpływało na jej życie.
Magda opowiada o decyzji dołączenia do grupy Al Anon i jej pierwszym doświadczeniu.
Magda opisuje konkretną sytuację z nadmiernym kontrolem nad uzależnionym partnerem.
Magda opowiada o doświadczeniach w grupie Al Anon i jak to pomagało w jej decyzjach.
Magda opowiada o procesie rozstania i terapii, a także o decyzji do Al Anon.
Magda opisuje, jak jej mąż zrozumiał, że jest chory na alkoholizm, i postanowili oni się rozstać, aby uniknąć obciążenia dla niej.
Magda opowiada, jak zaczęła uczęszczać na spotkania Al Anon i pracować nad programem 12 kroków.
Magda opisuje, jak nauczyła się być wdzięcznym, nawet za rzeczy trudne, dzięki programowi 12 kroków.
Magda opowiada o swoim wyjazdzie na wschód i o czujnikach, które zaczęła posiadać, gdy zaczęła spotykać się z osobami uzależnionymi.
Magda podziela się swoim doświadczeniem z innymi, którzy mogą potrzebować wsparcia w sytuacjach podobnych.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.