#22: Płacą nam za cudze cele
Czy kupujemy bułki z myślą, że pan piekarz się tak stara? Czyli o tym, że płacą nam za cudze (a nie nasze!) cele, jak się w tym odnaleźć i dopasować do siebie. // Chcesz przesłać swoją historię? Pisz na priv na LinkedIn albo maila na [email protected]
To wszystko są cudze cele i to cudze, a nie twoje cele dają kasę. I pomyślmy teraz nawet z własnej perspektywy. Jak często kupujesz coś z myślą, co to daje twórcy? Jak kupujesz spodnie, to dlatego, że chcesz albo potrzebujesz i wybierasz krój pod siebie, żeby tobie te spodnie pasowały, żeby były wygodne, no a nie wybierasz spodni pod to, żeby wesprzeć sieciówkę. W nosie masz koszty tej sieciówki, pracowników, łańcuchy dostaw, ile to trwa, ile płacą za wynajem, hal, sklepów, jakie mają stresy w tle. Ty chcesz mieć wygodne, fajne spodnie i tyle. Nawet jak kupujesz bułki, to wybierasz ulubione, a nie myślisz, że pan piekarz się tak stara i że czuje pan piekarz ulgę, że towar mu schodzi, że ma na ZUS i na podatki i że może sobie kupić wakacje w tym roku.
Zamiast myśleć, czy pracować w korpo, czy w mniejszej firmie, czy na umowę o pracę, czy na B2B, czy tworzyć, czy działać dla kogoś, czy dla siebie, no bo to w jakiś sposób właśnie zawsze będzie dla kogoś, można się skupić na procesie wykonywania tej pracy. Czyli zamiast myśleć, co mam robić, myśleć, jak chcę albo jak umiem to coś robić. Co ja w ogóle chcę robić? To są mega proste, ale mega trudne pytania, bo znalezienie na nie odpowiedzi nie jest takie proste, dlatego że my właśnie myślimy rolami. Myślimy, chcę być programistą, piekarzem, kelnerką, sprzątaczką, nauczycielem. Myślimy rolami, a nie tym, jak
Nie rola, Ale jak działa dana organizacja? Albo co będziemy robić na tym stanowisku? Jak będziemy to robić? I nie jestem pewna, czy to ułatwia sprawę, bo mam poczucie, że rynek pracy właśnie myśli rolami, myśli tym co, a nie jak. I mniej myśli procesami w organizacji, a bardziej właśnie tym co. Ale mnie to pokazuje coś ważnego. Po pierwsze, że właśnie nikt nie zapłaci mi za realizację moich marzeń i celów. Nikt za to nie płaci. Czy panu piekarzowi, czy nam korpolutkom. Ja sama muszę wpleść moje cele, potrzeby, marzenia w cudze cele. W cudze zadania. W to, za co ludzie płacą.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Pracka i Ania przedstawiają temat odcinka i podkreślają, że płacą się za cudze cele.
Pracka porównuje umowy o pracę i B2B, podkreślając różnice w obciążeniu zadań i celach.
Pracka omawia różnice między pracą dla siebie a pracą dla kogoś innego, podkreślając, że w obu przypadkach realizuje się cudze cele.
Pracka podkreśla, że kluczem do satysfakcji w pracy jest dopasowanie procesu do własnych zainteresowań.
Pracka podaje przykłady zastosowania teorii w praktyce, takie jak pisanie książek lub projektowanie wzorów.
Pracka poleca analizowanie ofert pracy, aby zrozumieć, jak proces realizacji cudzych celów może być zgodny z własnymi zainteresowaniami.
Pracka podaje informacje o e-booku Praktycznik, który pomaga w połączeniu talentów z pracą.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Czy kupujemy bułki z myślą, że pan piekarz się tak stara? Czyli o tym, że płacą nam za cudze (a nie nasze!) cele, jak się w tym odnaleźć i dopasować do siebie. // Chcesz przesłać swoją historię? Pisz na priv na LinkedIn albo maila na [email protected]