#10: Czy masz pracę bez sensu?
Czym jest bullshit job, czyli praca bez sensu? Jest definicja i kategorie. No i odpowiedź, dlaczego praca bez sensu daje nieszczęście, choć zwykle dobrze za nią płacą. Chcesz przesłać swoją historię? Pisz na priv na LinkedIn albo maila na [email protected]
Pięć głównych odmian pracy bez sensu, które są wyróżnione, to lokaje, zbiry, łatacze z taśmą, odfajkowywacze i nadzorce. I tutaj po kolei przejdę przez te elementy, bo każdy z nas, kto będzie czuł, że jego praca nie ma sensu, może się tutaj odnaleźć. Z tego, co rozumiem, te rodzaje, te typy na siebie mogą nachodzić. Czyli można być i lokajem, i zbirem, można być łataczem z taśmą i odfajkowywaczem, bo jak zaraz opiszę te elementy, to myślę, że będzie jasno, o co chodzi i że to niekoniecznie się wyklucza. Typ pierwszy. Lokaje. Istnieją po to, żeby ktoś inny sprawiał wrażenie ważnego lub taki się czuł. Czyli czysto wizerunkowo.
No a drugi typ to są tacy trochę gorsi nadzorcy, którzy wymyślają ściemę do odwalania dla innych, czyli generują tą pracę, Z jakiegoś powodu, ale widać, że ona nie ma rąk i nóg i w ogóle jest niepotrzebna. No i jak się pomyśli o tych nadzorcach, no to głównie to są liderzy średniego szczebla, gdzie albo są odpowiedzialni za przydzielanie i monitorowanie zadań, albo wręcz muszą klikać jakieś tam raporty i rzeczy, a tak naprawdę Ich pracownicy spokojnie by sobie to ogarnęli, więc tu jest taki wniosek autora, że oni są też trochę jak lokaje, czyli łączą się z tą pierwszą kategorią, gdzie są po to, żeby podbić ważność jakiegoś dyrektora czy jakiejś w ogóle pracówki, jednostki czy firmy, że ma więcej tych ludzi, pracowników, większą strukturę organizacyjną, no ale w praktyce to jest taki sztuczny poziom.
Czyli sam wakat dany jest wydmuszką. I ten menadżer właśnie wtedy wymyśla te zadania albo rozdziela je jakoś tak mnoży, bym powiedziała, te zadania, żeby ten człowiek jednak nie miał poczucia, że to jest bez sensu. I też znam takie przypadki z korporacji. Dodatkowa taka mini Mini jeszcze kategoria, czyli poza tymi pięcioma głównymi jest jeszcze taka mini kategoria specjalna, którą też myślę, że kojarzymy z praktyki, którą autor nazywa zbieracze gromów. I to jest takie połączenie lokaja, czyli tego, żeby firma lub osoba wyglądała Z łataczami dziur, czyli tymi którzy biegają z taśmą i zaklejają dziury.
Czyli dlaczego ktoś haruje? Dlaczego ktoś się angażuje? Jeśli angażuje się dla społeczeństwa altruistycznie, no to nie trzeba mu dawać więcej pieniędzy, no bo to przeczy jego motywacji. To zniszczy jego takie prospołeczne nastawienie. Czyli wynikałoby z tego, że powinniśmy więcej dać tym egoistom, tym, którzy mają motywację do zarabiania pieniędzy. No ale motywy ludzi się zmieniają, więc Raz może być tak, raz może być tak. To się może zmieniać w zależności od wieku, sytuacji, od branży, od człowieka, od nastroju nawet i współpracy. Więc można nagradzać wszystkich tak samo. Albo za wysiłek, albo nie. I to jest moralnie o tyle lepiej, że blokuje egoistów.
Który coś tam klika. Zachęcam do chwili zatrzymania, do takiej refleksji, do szerszego spojrzenia na rynek pracy, na kapitalistyczny układ zatrudnienia, na to, co jest wyceniane, jak jest wyceniana dana praca. Niekoniecznie po to, żeby bojkotować cały rynek pracy, zmieniać go, bo my nie zawsze mamy na to wpływ i raczej jeden człowiek, no ciężko żeby zmienił wszystko. Ale samo zrozumienie tego, jak to działa, może nam pozwolić świadomie wybrać, jak się z tym układamy. Że właśnie dzielimy sobie na pracę dzienną, zarobkową i na tą pracę prawdziwą po godzinach. Albo, że wiemy, że jesteśmy lokajem czy łataczem z taśmą. I ta rola po to powstała, przyjmujemy to wynagrodzenie, tak działa system i to akceptujemy.
Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Czym jest bullshit job, czyli praca bez sensu? Jest definicja i kategorie. No i odpowiedź, dlaczego praca bez sensu daje nieszczęście, choć zwykle dobrze za nią płacą. Chcesz przesłać swoją historię? Pisz na priv na LinkedIn albo maila na [email protected]