[PRRC+]: Grubson
Grubson to jeden z tych artystów, których trudno zamknąć w jednym gatunku i jeszcze trudniej opisać jednym zdaniem. Raper, wokalista, performer, ojciec, człowiek sceny i człowiek undergroundu jednocześnie. Od ponad dwóch dekad konsekwentnie idzie własną drogą – z dala od celebryckiego blichtru, a blisko ludzi, emocji i prawdziwych historii. Jego koncerty przypominają bardziej wspólnotowe przeżycie niż zwykły występ, a utwory takie jak „Na szczycie” stały się czymś więcej niż hitami – dla wielu są osobistym soundtrackiem do trudnych momentów życia. Numer ma dziś ponad 176 milionów odsłon i do dziś wywołuje emocje zarówno u fanów, jak i u samego artysty.W rozmowie z Joanną Kukier podczas Lublinaliów 2026 Grubson opowiada m.in. o tym, jak początki jego kariery niespodziewanie splotły się z Lublinem, jak powstają utwory „z iskrą”,, , dlaczego nigdy nie znudzi mu się śpiewanie „Na szczycie”, a także jak rodził się najnowszy utwór: „Ilu nas jest”
Dzień dobry, dzień dobry. Przed mikrofonem Joanna Kukier. Dzisiaj rozmawiamy z gościem, na którego bardzo długo czekałam. Nawet kolega radiowy pytał się, kto będzie dzisiaj gościem i mówię dzisiaj grubo. Jest z nami grubsą, czyli Tomasz Iwańca. Cześć, dzień dobry. Cześć, witam serdecznie. Obiecałam twojej menadżerce Asi, że będą same miłe pytania, ale kłamałam. Ale kłamałam, bo żaden, żaden artysta z Lublina, ani Beata z Bajmu, ani nasze Kacperczyki, ani Budka Suflera, nikt nie użył tyle razy słowa Lublin w słowach piosenek, co ty. Jakbyś mógł złożyć oficjalne oświadczenie, jak to się stało, że jesteś związany z Lublinem, jeśli chodzi o początki kariery? No przecież tu jest moja kochana ekipa Honabibę i oprócz Honabiby jest też LSM, czyli tak naprawdę początki, gdzie jeździłem po całej Polsce jako DJ, jako selektor i też nawijałem po różnych klubach tutaj w Lublinie właśnie z LSM, z opakami, z juniorem, z Tresem czy z Honabibę, byłem rezydentem w Honabibie jako DJ.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Joanna Kukier witam gościa, Grubsona.
Grubson opisuje swoje początki kariery w Lublinie i relacje z lokalną ekipą.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Grubson to jeden z tych artystów, których trudno zamknąć w jednym gatunku i jeszcze trudniej opisać jednym zdaniem. Raper, wokalista, performer, ojciec, człowiek sceny i człowiek undergroundu jednocześnie. Od ponad dwóch dekad konsekwentnie idzie własną drogą – z dala od celebryckiego blichtru, a blisko ludzi, emocji i prawdziwych historii. Jego koncerty przypominają bardziej wspólnotowe przeżycie niż zwykły występ, a utwory takie jak „Na szczycie” stały się czymś więcej niż hitami – dla wielu są osobistym soundtrackiem do trudnych momentów życia. Numer ma dziś ponad 176 milionów odsłon i do dziś wywołuje emocje zarówno u fanów, jak i u samego artysty.
W rozmowie z Joanną Kukier podczas Lublinaliów 2026 Grubson opowiada m.in. o tym, jak początki jego kariery niespodziewanie splotły się z Lublinem, jak powstają utwory „z iskrą”,, , dlaczego nigdy nie znudzi mu się śpiewanie „Na szczycie”, a także jak rodził się najnowszy utwór: „Ilu nas jest”