[PRRC]: Jakub Wachnik
Gościem sportowej odsłony Porannej Rozmowy Radia Centrum był aktualny wicemistrz Polski, przyjmujący BOGDANKI LUK Lublin, Jakub Wachnik.Z naszym rozmówcą powróciliśmy do zakończonego sezonu klubowego, w którym lubelscy siatkarze oprócz srebrnego medalu PlusLigi zdobyli także Superpuchar Polski oraz Puchar Polski. Rozmawialiśmy także o debiucie Żółto-Czarnych w rozgrywkach Ligi Mistrzów i trudnych sytuacjach, które budowały mentalność drużyny w ostatnich miesiącach 🏆Nie zabrakło również pytań o atmosferę panującą w zespole oraz sportowe ambicje Bogdanki LUK Lublin na kolejny sezon.Zaprasza Julia Kręgiel.
Julia Kręgiel, witam i zapraszam na kolejną poranną rozmowę Akademickiego Radia Centrum w wydaniu sportowym. Za nami pierwsze akcenty sezonu kadrowego siatkarskiej reprezentacji polskich kobiet i mężczyzn. Jeszcze nie tak dawno, bo na początku maja zakończyły się rozgrywki plus ligi, w których Bogdanka LUK Lublin zdobyła srebrny medal, a wcześniej sięgnęła po Super Puchar Polski i Puchar Polski. O minionym sezonie klubowym porozmawiam z moim dzisiejszym gościem, przyjmującym lubelskie drużyny panem Jakubem Wachnikiem. Dzień dobry. Dzień dobry. Już teraz oficjalnie przy włączonym mikrofonie jeszcze raz serdeczne gratulacje. Wicemistrzostwo Polski oraz Super Puchar Polski i Puchar Polski. Naprawdę trudno jest zatrzymać Bogdankę LUK Lublin w kolekcjonowaniu nowych trofeów. Bardzo dziękujemy za te gratulacje. Tak, ten sezon był też bardzo udany w naszym wykonaniu.
Trzy trofea przywiezione do Lublina, z czego bardzo się cieszymy. Myślę, że całe środowisko siatkarskie i miasto może być dumne z tego, co w tym sezonie osiągnęliśmy. Patrząc już z perspektywy czasu, jaka ocena w skali szkolnej od 1 do 6 należy się całej drużynie? Była i jest pełnia szczęścia, czy może panuje lekki niedosyt? W skali 1-6 to myślę, że piątka z plusem i wiadomo, że po ostatnim meczu finałowym, piątym, gdzie przegraliśmy 1-3 z drużyną Zawiercia, na pewno był jakiś niedosyt i przede wszystkim taka sportowa złość, że brakowało bardzo niewiele. Dlaczego w takim razie brakuje wam po tym sezonie najbardziej?
Pomimo właśnie tych braków i tych kontuzji, które mieliśmy. Na początku marca rozmawiałam w tym studiu z Waszym drugim trenerem Maciejem Kołodziejczykiem. Powiedział wtedy, że jest przekonany, że jeżeli uporacie się z kontuzjami, to wejdziecie na swój poziom gry. Większe lub mniejsze problemy zdrowotne, tak jak już Pan wspomniał, ciągnęły się w zasadzie do końca rozgrywek. Ale w którym momencie nastąpił taki przełom? Myślę, że dużo nas kosztował Puchar Polski i zdobycie tego Pucharu Polski nas bardzo dużo kosztowało zdrowia. Kilkadziesiąt lat wcześniej graliśmy w Lidze Mistrzów w Belgii. Podróż od razu do Krakowa na rozgrywki, potem praktycznie całą noc nie spaliśmy, więc straszne tam okoliczności były.
Za wiele też nie mogliśmy mu pomóc, ponieważ on też nie mógł z nami trenować. Więc to tylko jakieś wsparcie mentalne i kibicowaliśmy mu, żeby się nie poddawał po prostu, żeby walczył o swoje dobre imię i tak też zrobił. Po długim czasie wszystko się wyjaśniło, już była ostateczna decyzja, już widzieliśmy my troszkę wcześniej niż media. Jakub Wachnik, LUK Lublin.
W normalnym wymiarze z nami od początku. Ale ta sytuacja pokazała, gdzie są te błędy, co trzeba poprawić, jeśli chodzi o te różne badania, kontrole. Myślę, że to jest do poprawy i przede wszystkim sytuacja Mikołaja nauczyła nas, że trzeba walczyć do końca i nie poddawać. Nowością dla Bogdanki LUK Lublin były rozgrywki Ligi Mistrzów. Dało się odczuć jakąś wyjątkowość tych spotkań, czy raczej podchodziliście do nich jak do każdego innego meczu? Wiadomo, że to są troszkę inne mecze, innej rangi, inna otoczka i przede wszystkim gra się za granicą na wyjeździe, więc te wyjazdy były dosyć takie obciążające.
Kibice ze Sportowego Lublina po raz kolejny pokazali, że znaleźli miejsce także dla siatkówki. Cieszymy się, że była to feta. Pomimo deszczu, pomimo złej pogody przyszło bardzo dużo kibiców i dzielnie stali pod sceną, czekali na nas, aż miną te przemówienia, podziękowania i czekali na autografy, na zdjęcia. Niektórzy byli bardzo mokrzy, także wielki szacunek za cierpliwość, za poświęcenie. Ale bardzo dobrze się bawiliśmy i myślę, że to będzie tradycja. Po każdym jakimś ważnym zwycięstwie, mistrzostwie czy pucharze powinniśmy świętować razem, bo trzeba doceniać te zwycięstwa i cieszyć się razem z naszymi kibicami.
Powoli zmierzając już do końca naszej rozmowy, spróbujmy nieco poobgadywać kilku siatkarzy Bogdanki LUK Lublin. Proszę powiedzieć pokrótce, jakim kapitanem jest Marcin Komendo? Zdecydowany lider to jest Marcin. Wie jak poprowadzić tą drużynę i przede wszystkim mózg naszej drużyny na boisku. To on tutaj dyryguje całą grą i rozrzuca te piłki. I robi to bardzo dobrze, o czym świadczą też wyniki, ale też przede wszystkim jest Jest dobrym człowiekiem i stara się z każdym tutaj próbować nawiązać dobre relacje, aby ta atmosfera w drużynie była bardzo dobra. Wilfredo Leon rzeczywiście ma w sobie aurę jednego z najlepszych siatkarzy na świecie?
Więc tak, myślę, że można go tak nazwać. Mateusz Malinowski jest oszczędniejszy w okazywaniu emocji po udanej akcji niż Kevin Sasak? Tak, Malinka nie pokazuje swoich emocji, chociaż w nim emocje na pewno są i gdzieś tam pracują, ale stara się na zewnątrz mieć taką stalową twarz i nie pokazywać, że coś go tam rusza, więc myślę, że mniej emocji od Kevina. Kevin jest bardziej ekspresyjny. Bogdanka LUK Lublin wyznacza sobie ambitne cele i tym samym coraz wyżej zawiesza sobie poprzeczkę. Na zakończenie naszej rozmowy pytanie, czego Wam życzyć w kolejnym sezonie oprócz brakującego w gablocie Pucharu Ligi Mistrzów?
No, to oprócz Pucharu Ligi Mistrzów to myślę, że chcielibyśmy wrócić na ten tron i znowu tytułować się Mistrzem Polski. No, to będzie myślę, że główny cel. Będzie mega, mega trudno na pewno, ale podejmujemy rękawice i tak jak w tym sezonie, tak w przyszłym będziemy walczyć do samego końca. W takim razie tego wszystkiego i jeszcze raz bardzo dużo zdrowia i teraz już odpoczynku po tym wymagającym sezonie ligowym. Moim i Państwa gościem był przejmujący Bogdanki LUK Lublin aktualny wicemistrz Polski pan Jakub Wachnik. Bardzo dziękuję za rozmowę. Dziękuję również. Pozdrawiam wszystkich słuchaczy.
Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Julia Kręgiel witam gości i opisuje sezon Bogdanki LUK Lublin.
Jakub Wachnik ocenia sezon i wyjaśnia, dlaczego nie zdobyli Pucharu Ligi Mistrzów.
Jakub Wachnik opisuje problemy zdrowotne w Bogdanki LUK Lublin i opowiada o kontuzjach.
Jakub Wachnik opisuje swoją rolę jako trenera i opowiada o Mikołaju Sawickim.
Jakub Wachnik opisuje doświadczenia z Ligą Mistrzów i Pucharem Polskim.
Jakub Wachnik opisuje finałowy mecz Pucharu Polskiego.
Jakub Wachnik opisuje finałowy mecz Ligi Mistrzów.
Jakub Wachnik opisuje trenerów i ich doświadczenie.
Jakub Wachnik opisuje zasięg kibiców Bogdanki LUK Lublin.
Jakub Wachnik opisuje rolę kapitana Marca Komendego w Bogdanki LUK Lublin.
Jakub Wachnik opisuje osobowość Wilfredo Leon.
Jakub Wachnik porównuje Macieka Czerkę i Mateusza Malinowskiego.
Jakub Wachnik opisuje ambicje Bogdanki LUK Lublin na kolejny sezon.
Julia Kręgiel podziękowuje Jakubowi Wachnikowi za rozmowę.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Gościem sportowej odsłony Porannej Rozmowy Radia Centrum był aktualny wicemistrz Polski, przyjmujący BOGDANKI LUK Lublin, Jakub Wachnik.
Z naszym rozmówcą powróciliśmy do zakończonego sezonu klubowego, w którym lubelscy siatkarze oprócz srebrnego medalu PlusLigi zdobyli także Superpuchar Polski oraz Puchar Polski. Rozmawialiśmy także o debiucie Żółto-Czarnych w rozgrywkach Ligi Mistrzów i trudnych sytuacjach, które budowały mentalność drużyny w ostatnich miesiącach 🏆
Nie zabrakło również pytań o atmosferę panującą w zespole oraz sportowe ambicje Bogdanki LUK Lublin na kolejny sezon.
Zaprasza Julia Kręgiel.