Poradnik językowy - ciąg dalszy. Językowo o lesie
Rozmowy M. Tułowieckiej i dr A. Hąci o języku polskim. Rozwiązujemy zagadki językowe, rozwiewamy wątpliwości słuchaczy, objaśniamy, jak się mówi i pisze poprawnie i dlaczego właśnie tak. Zastanawiamy się skąd się biorą słowa, jak się zmienia polszczyzna i czy należy się tym niepokoić. Dziś językowa wędrówka po lesie.
Poradnika językowego ciąg dalszy i dzisiaj orzechowy ciąg dalszy. Doktor Agata Hącia i Małgorzata Tułowiecka, dzień dobry. Dzień dobry. Pani doktor, jakiś czas temu powiedziałyśmy o etymologii i znaczeniu samego słowa orzech, a także o frazeologii, ale przecież nic nie powiedziałyśmy na przykład o dziadku. Dziadek do orzechów. Właśnie, o tym dziadku. No o tym. Bo o innych dziadkach kiedyś już mówiłyśmy, ale dziadek do orzechów jeszcze przed nami. No wiadomo, dziadek do orzechów, przyrząd do łupania orzechów, ale kiedyś inaczej się nazywał. Och, było wiele nazw. Był na przykład orzechołomiec.
No tak, ale są różni dziadkowie. Przepraszam, zaczęłam się śmiać, dlatego że wiem, o czym będziemy rozmawiać i od razu zobaczyłam w głowie te rozmaite wizerunki dziadków do orzechów, jednak z potężnymi i mocnymi zębami. Zębami właśnie namalowanymi nad tym otworem, w który się wkłada orzech i później taka dźwignia pozwala rozłupać orzech. Ale jednak oczywiście nie należy łączyć samej nazwy dziadek do orzechów z postacią jakiegoś dziadka. Chociaż hipotezy są naprawdę bardzo, bardzo różne. Skąd ten dziadek się wziął? Zanim o tych hipotezach może powiemy i przedstawimy je w skrócie. To może powiedzmy o tym stryszku, tak?
Jak się nazywają orzechy? Które rosną na leszczynie. To dziecko powiedziałoby leszczynowe, bo dzieci nie lubią nieregularności, chcą żeby wszystko było systemowe. No ale mamy tutaj po prostu ślad historii języka. No tak, na orzechy laskowe chodzimy często do lasu, chociaż leszczyny mamy też koło domu. A co nam proponowała, czy raczej co proponowała dzieciom kiedyś Maria Konopnicka?
Nie, nie możemy tego potwierdzić, chociaż tak nam się kojarzy i właśnie do wędrówki w las zachęcała Maria Konopnicka. No tak, my mamy od dawna laskowe i włoskie, choć polskie od dawna. A w niektórych krajach włoskie są nazywane francuskimi dla odmiany. Ale stosunkowo od niedawna mamy także w sklepach I na naszych stołach różne inne orzechy i w związku z tym może dzisiaj więcej powiedzmy o tych nazwach orzechów egzotycznych czasami. Na przykład makadamia. O, makadamia. Bardzo ładna nazwa i to jest nazwa eponimiczna. O eponimach już wiele razy wspominałyśmy przy różnych okazjach.
Dalej śmieszki na orzeszki. Dalej razem w las zachęcała, jak już mówiłyśmy i doskonale Państwo wiedzą, Maria Konopnicka. A my dalej razem lub osobno na orzeszki, czy raczej po orzeszki do sklepu ruszamy. Tak, ruszamy. A zatem, ruszamy na zakupy, ale wrócimy. Doktor Agata Choncia i Małgorzata Tułowiecka.
Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.