Mentionsy Mentionsy
Polityka Insight Podcast
Polityka Insight Podcast

Wojna pod kopułą | Z dystansu

20.03.2026 ·36 min 23 s

W dzisiejszym odcinku Agnieszka Zagner, dziennikarka "Polityki", opowiada, jak wojna, którą wywołał Izrael wpływa na codzienne życie obywateli tego kraju. I jak odnajdują się w państwie, które jednocześnie jest agresorem i ofiarą konfliktu na Bliskim Wschodzie.Rozmowę prowadzi Marek Świerczyński. Zapraszamy!

Bo powiedziałaś też rzecz taką, że w Izraelu jest to poczucie misji, a ja bym powiedział, że nawet jakiegoś mesjanizmu. I Traff chciał, że po raz kolejny spotkali się dwaj politycy, dwaj przywódcy, Benjamin Netanyahu i Donald Trump, którzy obaj zdają się mieć poczucie misji i mesjanizmu. Tak, oni nadają absolutnie na tych samych falach. To są politycy, którzy, jak to się mówi w dzisiejszym młodzieżowym języku, zaklikali między sobą i czują ogromną chemię do siebie. To jest coś, czego Netanyahu na przykład nie miał z Obamą i dlatego mieli tak bardzo pod górkę i w zasadzie nie mogli się dogadać w żadnej sprawie. Natomiast ja myślę, że tutaj kwestia też pewnego rodzaju charakteru i takiej psychologii odgrywa bardzo dużą rolę.

Widać to było podczas pierwszej kadencji Trumpa, kiedy w zasadzie Trump szedł na rękę Izraelowi w każdej sprawie. Chcecie ambasadę w Jerozolimie? Proszę bardzo. Chcecie uznania suwerenności nad wzgórzami Golan? Absolutnie. Notabene za to dostał miejscowość własnego imienia Trump, czyli Ramat Trump. Tam się taka znajduje miejscowość, owszem. Właściwie nie było takiej sprawy, której Donald... W tej kadencji mam wrażenie, że ta ich pewnego rodzaju polityczna symbioza i to dogadywanie się między nimi no osiągnęło już po prostu szczyty. Widzieliśmy to w zeszłym roku podczas wojny tzw. dwunastodniowej, kiedy Amerykanie ręka w rękę, właściwie ramię w ramię z Izraelem przeprowadzili te ataki na instalacje nuklearne i też częściowo na program rakietowy.

Wydaje mi się, że gdyby Benjaminowi Netanyahu nie zależało tak bardzo na rozpoczęciu tej wojny i rozpoczęciu jej w dodatku w tym momencie, myślę, że Donald Trump, który jednak mimo wszystko obiecywał swojemu i elektoratowi, w ogóle Amerykanom i światu, prawda, to on się ubierał w te szaty gołębia pokoju. Prezydent pokoju, kandydat do pokojowej nagrody Nobla, twórca rady pokoju. Ja już nawet nie zliczę, ile wojen on zakończył, prawda, Raczej byśmy nie podejrzewali, że sam na własną rękę by chciał rozpocząć wojnę, prawda? Więc wydaje mi się, że w tej parze polityków no to jednak tym trybem napędowym, tym silnikiem był jednak Benjamin Netanyahu, który no doprowadził do tego, żeby Ameryka jednak włączyła się. Zresztą nie było chyba innej możliwości. Zwłaszcza, że w zeszłym roku, kiedy Donald Trump powiedział, że wyeliminował program nuklearny Iranu i powiedział stop, to Izrael się zatrzymał.

W tym roku praktycznie co kilka dni mamy do czynienia z sytuacją, w której okazuje się, że Amerykanie o czymś tam nie wiedzieli, czegoś tam z nimi nie uzgodniono, a nawet ostatnio po tym nalocie izraelskim na pole naftowe irańskie, za które Iran się odwinął, mówiąc kolokwialnie, atakiem na znacznie ważniejsze dla światowej gospodarki pole katarskie, I instalacje gazowe. Donald Trump powiedział, że oczywiście tutaj było pewne nieporozumienie, ale już więcej tego nie będzie. Co znaczy, że tam jest pewnego rodzaju rozejście albo interesów, albo sposobów, wizji prowadzenia tej wojny. Widać jak na dłoni, że Izraelowi tak naprawdę chodzi o wszystko. To jest to, co mówiłam na początku. To jest wojna o wszystko.

Oni właściwie w tej chwili nie ukrywają, że głównym celem jest jednego. Obalenie reżimu, w zasadzie obezwładnienie możliwości bojowych w każdym zakresie. Trump, myślę, że jednak mimo wszystko on nie chce eskalować tej wojny, ale tutaj zwyciężyła taka logika, mam wrażenie, która... Do pewnego momentu na początku to wydawało się, że to będzie takie wszystko precyzyjne, krągowe. Zabijemy tych wszystkich przywódców, reżim się posypie, wyeliminujemy ich program balistyczny, a może uda nam się jeszcze odzyskać te 400 kg wzbogaconego uranu, więc ogłosimy szybkie zwycięstwo i się wycofamy. Po trzech tygodniach tej wojny widać, że te cele się po prostu coraz bardziej oddalają i coraz mniej pewna wydaje się ta strategia wyjścia z tego konfliktu.

Zresztą Trump oficjalnie powiedział, że Izrael więcej tego nie zrobi. To nie musi niczego oznaczać. To nie musi oznaczać, że on wiedział lub nie wiedział. To nie musi w ogóle absolutnie o niczym przesądzać. Trudno jest odczytywać wszystko to, co on mówi i przyjmować to za dobrą monetę. No ale to jednak pokazuje, że też jakby rozbiegają się czy rozchodzą się pewnego rodzaju cele amerykańskie i izraelskie w tej wojnie. Wojnie, która na ten moment, ja przynajmniej nie widzę takiego momentu, o którym moglibyśmy mówić, że są jakieś symptomy dobiegania jej do końca. Wręcz przeciwnie, ona się po prostu coraz bardziej nakręca. Czy to jest zaskoczenie dla Izraela? To znaczy skala i rodzaj tego odwetu irańskiego, fakt, że nie udaje się go powstrzymać już trzeci tydzień, te rosnące koszty.

Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.