Mentionsy Mentionsy
Pogadane - Podcast oparty na rozmowach
Pogadane - Podcast oparty na rozmowach

Pogadane: Marcin Margielewski

28.11.2022 ·1 godz 6 min · 14 rozdziałów

Dziennikarz i autor książek Marcin Margielewski jest moim gościem w tym odcinku. Usłyszycie m.in. na temat jego nowej książki "Kłamstwa arabskich szejków" oraz dowiecie się trochę o prywatnym życiu Marcina. Poruszamy tematy związane z kulturą arabską, w tym również religijność i przestrzeganie zasad islamu. 

0:59 · Kłamstwa arabskich szejków 1

Pisanie książek na podstawie Wikipedii nie ma sensu, więc to zawsze blokuje te tematy. Dwa do tej pory takie udało mi się zrealizować, to były takie, które sobie wymyśliłem, to właśnie ta książka i hotele, tajemnice hoteli w Dubaju, kiedy to faktycznie ja wyszedłem z inicjatywą tematu i musiałem znaleźć bohatera, który mi o tym opowie. Właśnie, a propos Mohammeda bin Salamana, to jest osoba, która na Zachodzie jest kreowana jako nawet można powiedzieć trochę liberalny władca, a tam popełnia różne zbrodnie, między innymi ta główna, jeżeli chodzi o hotel Ritz i rodzinę królewską i członków rodziny królewskiej.

10:19 · Krytyka mediów 2

W przypadku Arabii Saudyjskiej to jest budowa miasta Nijom, które ma być absolutnym cudem techniki i wszyscy mają zapomnieć o Dubaju, jak tylko powstanie. I to wzbudzanie takiej dumy narodowej jest często bardzo tępe i to wszystko się dzieje i tam i tu. A propos wolności, to ostatnio podczas jednego z występów TVP, z racji tego, że jesteś dziennikarzem, to też o to pytam, o media, wystąpiła Justyna Steczkowska, która na pytanie o to, dlaczego występuje w telewizji uważanej za reżimówkę i taką pod kontrolą władzy, stwierdziła, że wolności nie ma co szukać w telewizji. Ja bym jej szukał w telewizji, natomiast ja też uważam, że to mimo wszystko jest telewizja publiczna.

Trochę się na tym znam, tak, to prawda. Kiedy trafiłeś do Dubaju? W 2006 roku. A poznanie Szejka było twoim marzeniem ponoć? Nie. Nie, w życiu nie było marzeniem, ponieważ nie miałem takiej możliwości nawet, żeby o tym marzyć, bo wbrew temu, co myślą ludzie, którzy nigdy tam nie byli, szejkowie nie chodzą po ulicach. To nie jest tak, że można ich spotkać tak od po prostu. To jest monarchia, to są ludzie, którzy są po prostu bardzo mocno chronieni i ja wiem, że mywam takie dosyć zabawne czasami wiadomości w stylu Panie Marcinie, czuję się oszukana, bo ja poleciałem do Sharm el-Sheik i nie było tam żadnego szejka.

14:44 · Modelki z Dubaju i Dziewczęta z Dubaju 5

Nie wszyscy, którzy noszą kandury, dżidasze czy toby, jakkolwiek by ich nie nazywać, czyli te białe sukmany, To są szejkowie, to są po prostu obywatele tych krajów, a szejków jest bardzo niewielu. Zresztą zależy od kraju, w Arabii Saudyjskiej jest ich sporo, natomiast w Dubaju akurat bardzo niewielu. Więc spotkanie takiego szejka jest bardzo trudne. Można go czasami wychwycić, znaczy rodzinę królewską można wychwycić na drogach. Bo mają bardzo specyficzne rejestracje i wiadomo, że jedzie tam ktoś z rodziny królewskiej, ale nadal nie wiadomo kto. Natomiast ja nawet po rozmowie z szejkiem nie mogę powiedzieć, że znam szejków z Dubaju, ponieważ mój szejk nie jest z Dubaju.

Jest z innego Emiratu i to była mega przygoda, to było coś niesamowitego, żeby poznać taką osobę, ale myślę, że to jest trochę tak, że zawsze dziennikarz cieszy się, gdy ma okazję porozmawiać z kimś, kto jest nieuchwytny, niedostępny, z kim ciężko zrobić wywiad. Więc ja bardziej podchodziłem do tego od strony takiej profesjonalnej, a nie ekscytacji. Dubaj zachwyca zupełnie innymi rzeczami, niekoniecznie szejkami. Właśnie myślałem, że ten szejk, poznanie tego szejka będzie takim spełnieniem dla Ciebie marzenia, bo niektórzy jak jadą do Dubaju albo do w ogóle krajów arabskich, to czekają, żeby spotkać tego szejka, żeby najlepiej zaproponował im jakąś dobrze płatną pracę. Tak, tak, tak, to ja wiem, to jest właśnie życie tymi bajkami, które ja próbuję trochę odzierać i ubierać w rzeczywistość, ale tak, to się bardzo często zdarza, zresztą

Liczba wiadomości, które dostaję od kobiet, które mimo, że czytają moje książki, wiedzą, znają treść chociażby Modalak z Dubaju, w dalszym ciągu przekonują mnie, że one są tymi wybranymi, do których książę Hamdan, czyli następca tronu Dubaju pisze i nie dają sobie wmówić tego, że właśnie są rekrutowane do jakiegoś burdelu. Dla mnie to jest największa zagadka pod słońcem, bo jak Leonardo DiCaprio do nich by napisał, to by powiedziały, że ktoś się podszywa. To byłoby oczywiste. Natomiast książę Hamdan jest takim magnesem, że jest cały czas wykorzystywany przez ludzi, którzy zajmują się rekrutowaniem kobiet i mężczyzn do pracy w domach publicznych w Dubaju.

Jeśli nie wiemy czego unikać albo chcemy to zignorować celowo, to możemy wpaść w kłopoty. Szczególnie drogie panie, że szejk może wam obiecać różne rzeczy, ale na przykład to, że będziecie jedną jedyną. Jeśli jest szejkiem, bo bardzo często ten szejk okazuje się później Hindusem, który tak na dużą sprawę po prostu najzwyczajniej w świecie ściemnia i po przylocie do Dubaju okazuje się, że Trafiajcie do koszmarnych warunków i musicie obsługiwać mężczyzn za niewielkie pieniądze albo żadne. Jedną z takich metod, którą ja zawsze polecam tym paniom, które do mnie piszą i przekonują mnie o tym, że to nie tak, to jest to, żeby poprosić, żeby książę Hamdan napisał ze swojego oficjalnego profilu.

W pewnym sensie żyć normalnie, to znaczy żyć rodzinnie. Oczywiście jest mnóstwo, jakby władza jest narkotykiem, pieniądze są narkotykiem i wielu z nich jest uzależnionych mając jedno i drugie. Ale ja tutaj nie różniam i nie mówiłbym, że to jest tylko i wyłącznie przypadłość szejków. To jest przypadłość absolutnie każdego, kto zasmakuje jednego lub drugiego. Natomiast ja staram się o nich myśleć jednak mimo wszystko jako o normalnych ludziach, chociaż czasami mnie przekonują, że tak nie jest. Wspomniałeś przed chwilą o swojej książce Modelki z Dubaju, a czy oglądałeś Dziewczyny z Dubaju? Oglądałem. Jakie są twoje wrażenia? Bardzo różne, to znaczy ja bardzo liczyłem na ten film z takich prywatnych pobudek, dlatego, że liczyłem na to, że da się zrobić w Polsce dobry film dziejący się na Bliskim Wschodzie.

23:45 · Metody i źródła informacji 2

No i tutaj niestety mnie bardzo zawiedli. Dubaj pojawia się tam po dwóch godzinach tylko na chwilę i w zasadzie cały czas we wnętrzach. Jest to specjalna fikcja. Moim zdaniem bardzo dużym błędem było to, że w promocji mówiono o tym, że ten film był kręcony w Dubaju. Jest to oczywiste, oczywiście niemożliwe. Nawet jeszcze zanim oglądałem ten film, to już to krytykowałem, bo Dubaj nigdy w życiu nie zgodziłby się na nakręcenie takiego filmu u nich. Nawet Seks w Wielkim Mieście musiał być kręcony w Maroko, mimo że udaje Abu Dhabi. Natomiast moim zdaniem problemem jest to, że ten film był robiony przez pięć osób i to widać bardzo mocno. Tam nie ma myśli przewodniej. Są bardzo dobre fragmenty, bardzo mocne fragmenty, w których widać Sadowską i to, co chciała powiedzieć, ale w całości to się kompletnie kupy nie trzyma.

Natomiast zdarza się tak, że po prostu dostaję informacje o jakiejś cynki. Historia o stewardessie i historia właśnie z modelak z Dubaju, to są te dwie bohaterki poznałem w pierwszym tygodniu po premierze mojej pierwszej książki. Monika z Modelak w Dubaju musiała trochę poczekać na swoją kolejną koledż stewardessa. To była moja druga książka. Dwie z nich, tak jak wspominałem, to były moje inicjatywy, a cała reszta to są w jakiś sposób historie, które do mnie przychodziły albo ja rzucałem jakieś cenki. Albo brakowało mi, znaczy miałem bardzo dużo informacji, ale brakowało mi kogoś kto powie mi coś więcej od środka, bo to jest clue tych książek. One jednak mimo wszystko stoją na półkach z literaturą obyczajową, ponieważ ja przez opowiadanie faktów opowiadam też o obyczajach.

33:09 · Zakłócenia i ryzyko 2

Może. Na razie jeszcze o tym nie wiem. Ja jestem, jak lecę tam, to zawsze wyrabiam sobie wizę w Polsce, żeby mieć pewność. Chociaż do tych krajów można już w tym momencie lecieć po prostu i wyrobić sobie wizę na granicy, ale ja raczej robię to wcześniej. To zależy trochę od szczęścia albo od pecha, bo Ola Chrobak, która napisała by do linki na Instagramie, czy Jacek Pałkiewicz, który napisał książkę o Dubaju, która jest totalną laurką Dla Dubaju ma tylko jeden taki mały rozdział, który mógłby być niekorzystny. Oni nie mają wstępu do Dubaju już. Ja się tego spodziewam, natomiast w dalszym ciągu na razie jeszcze oficjalne to nie jest.

Trochę też chciałbym porozmawiać o hipokryzji, bo my lubimy często podkreślać, szczególnie u osób wierzących, chociażby Duba jest takim miejscem, gdzie z jednej strony to przywiązanie do wiary jest bardzo duże i wiara wkracza w przestrzeń prywatną osób, A z drugiej strony jest też miejscem, w którym zupełnie się łamie jej zasady. To jest akurat Dubaj, jeśli chodzi o wszystkie miejsca na Półwyspie Arabskim, jest najgorszym na to przykładem, ponieważ Dubaj się kompletnie nie różni pod tym względem od jakiegokolwiek innego miejsca, Twierdzi, że ma jakąś swoją przewodnią religię, a jednocześnie łamie jej zasady.

35:07 · Kultura kobiet i religia w Dubaju 1

Inna księga, inne zasady, ale ten sam Bóg. Ona kompletnie tego nie widziała w ten sposób i otarło się o policję. Także nie ma szansy, żeby w takich sporach wygrać. Nie ma sensu i to zawsze powtarzam wszystkim, którzy jeżdżą do Dubaju, żeby jeździli absolutnie, ale nigdy nie wchodzili w takie konflikty i zrobili wszystko, żeby np. wynajmując samochód nigdy nie mieć stuczki z emiratczykiem. Bo też będzie ich wina, choćby Emiratczyk przejechał po nich swoim subem. Tylko, że to jest nie do wygrania. Z drugiej strony też zastanawiam się nad tymi kobietami, które myślimy, że są tak bardzo podległe. Nie są.

47:45 · Dyskurs o bohaterach i ich kontakcie 1

Ale ta książka była w dużej mierze, tam naprawdę niewielkie rzeczy, ja spodziewałem się co oni wyrzucą, nie trafiłem w żadną. Bardzo niewiele rzeczy w zasadzie z tej książki zostało usuniętych czy przeformułowanych. To była bardzo, o ile byłem przekonany, że to naprawdę bardzo mocno opóźni wydanie tej książki, okazało się, że to była najprostsza rzecz. Myślę, że polska redakcja zajęła dużo więcej czasu niż ta dubajska, nie dubajska, amiracka. Myślałem, że tak bardzo mu zależało, że sam już tym kierował jego kancelaria. W dużej mierze pewnie tak. My też złapaliśmy bardzo dobry kontakt i to jest jedno. To nie jest w żaden sposób żadna przyjaźń, nic z tych rzeczy, ale po prostu mieliśmy świetny kontakt i to trzeba przyznać.

50:35 · Mediów i krytyka w krajach arabskich 5

Mieszkając tam, po pierwsze nie wychylasz się z krytyką, a po drugie tam się fantastycznie mieszka, więc trudno tę krytykę przyjąć jako prawdziwą, tudzież otworzyć oczy chociażby na brudnych, śmierdzących, przemęczonych robotników, którzy budują Dubaj. Bo ja doskonale znam tę chorobę, to jest taka ślepota, która jest bardzo wygodna, która po prostu na zwyczajnym świecie pozwala ci jeździć po ulicach, mijać te autobusy bez klimatyzacji, tych umączonych ludzi i udawać, że oni cię kompletnie nie obchodzą, bo nawet nie musisz tego udawać, oni cię po prostu kompletnie nie obchodzą, dopiero w momencie, kiedy zdajesz sobie sprawę z tego, Że oni poświęcają dosłownie swoje życia na to, żebyś ty mieszkał w super apartamencie w Marinie.

To jest już zupełnie inna kwestia i to jest coś, co jest cholernie niekomfortowe. Przechodziłem przez ten proces zdanie sobie z tego sprawy. Cholernie niekomfortowe. Potem budzi mnóstwo wyrzutów sumienia. I dlatego ja dzisiaj bardzo często o tym powtarzam, to powtarzam i często o tym mówię, bo jakoś próbuję nadrobić to, że byłem ignorantem po prostu najzwyczajniej w świecie. Ale to jest trudne do zauważenia, bo ich nie ma tak często na tych ulicach? Czy oni są na tych ulicach? Ich jest mnóstwo, ich jest mnóstwo. Ja sam po prostu pamiętam, zresztą pisząc książkę Dubai Krwią Zbudowany, wracały do mnie takie sceny, kiedy widziałem np. jak ochrona wyrzucała tam trójkę chłopaków, którzy pewnie w swój wolny, jedyny w tygodniu wolny dzień, przyszli do Dubai Mall.

Ubrali się pewnie w najlepsze ciuchy jakie mieli, ale kompletnie nie pasowali do niczego i zostali wyrzuceni stamtąd. I mnie to nie obchodziło. A dzisiaj po prostu aż się sobą brzydzę, jak mówię o tym, że mnie to kompletnie nie obchodziło. Bo trochę Dubaj taki jest. Ja dosyć sporo właśnie po tej książce dostałem takich informacje o tym, że dlaczego ja szkaluję Dubaj, skoro tyle mi dał. Ja uważam, że wiedza o tym, jak to wszystko powstaje, naprawdę nie przeszkadza w tym, żeby obiektywnie uznać, że dzieją się tam niesamowite rzeczy architektonicznie, tylko dzieją się też okropne humanitarnie. I to jest coś, co nie idzie ze sobą w parze,

I nigdy nie powinno, a jednak jest po prostu na porządku dziennym w Dubaju. Nie rozumiem dlaczego ci ludzie muszą tak bardzo cierpieć, ale rozumiem też ten mechanizm. To jest tak, że o ile bardzo mnie irytują w tej chwili tego typu komentarze, o tyle wiem z czego wynikają. A Katar jest kalką w Dubaju? Tak. 1 do 1? Dubaj jest bardziej liberalny. Zdecydowanie. Katar jest takim drugim po Arabii Saudyjskiej najbardziej konserwatywnym krajem. Nie ma takiego problemu np. z prostytucją jak Dubaj. Chociaż jakby z perspektywy... Chociaż teraz? Z perspektywy... No tak, teraz na pewno. To jest ten okres, kiedy zdecydowanie Coś, do czego się absolutnie nie przyznają, ale na pewno dzieje się podczas mundialu dużo, nie powiedziałbym, że zła, po prostu dużo rzeczy, których oni bardzo nie lubią.

Natomiast to jest trochę tak, że Dubaj doskonale sobie zdaje sprawę, że nie może walczyć z prostytucją, mimo że jest negowana Oni mają swoje klapki na oczach, trochę tak jak polska władza ma pewne klapki na oczach chociażby na sprzedaż marihuany, gdybyśmy się bardzo postarali. Od razu mówię, nie mamy takich planów, ale gdybyśmy się bardzo postarali, to byśmy sobie już za chwilę zorganizowali trawkę. Z prostytucją też nie byłoby większego problemu. Obie te rzeczy są w Polsce nielegalne, a jednak się dzieją i ja zawsze jestem zwolennikiem jakby takiej realnej polityki, to znaczy legalizowania takich rzeczy po to, żeby one były po prostu niezwyczajnie w świecie bezpieczne.

57:15 · Ojciec i wychowanie 1

Psy robią na mnie niesamowite wrażenie. To tu możemy przy okazji wywiadukować tych, którzy się rzucają z rękami do obcych psów, że tak się nie robi. Najpierw powinieneś zapytać właściciela, czy w ogóle nam pozwala, a po drugie też w trosce o własne bezpieczeństwo, bo nie wiadomo jak pies zareaguje. Mówiąc o tym, że że pieski wymagają głaskania, zawsze pamiętajmy, żeby najpierw spytać, czy warto i czy wolno. Co najbardziej szalonego w swoim życiu zrobiłeś? Te, które mi od razu przyszły do głowy, to wróciłbym chyba jednak w kategorię głupich. Szalone było to, że jak dostałem propozycję wyjazdu do Dubaju, to odpowiedziałem tak.

61:25 · Psy i optymizm 2

Absolutnie, kompletnie nie zastanawiając się nad tym, jakie to ma konsekwencje i czy w ogóle jakieś ma i czy to jest sens. Mieszkałem wtedy już od pięciu lat w Londynie i padła ta propozycja i ja po prostu najzwyczajniej w świecie natychmiast powiedziałem tak. To było bardzo szalone, ale też fantastyczne w skutkach. No jest trochę takich rzeczy, ale to nie wiem czy one są, po prostu one z mojego punktu widzenia są jakoś tam ciekawe i atrakcyjne. Myślę, że dla ogółu nie będą. A z takich szalonych, głupich to znowu przemyciłem do Dubaju narkotyki niechcące. Niechcący. Zupełnie niechcący, bo nie miałem pojęcia, że mam je w kieszeni. I tak się złożyło, że po prostu w spodniach, w których je miałem, żeby było jasne, nie używam narkotyków, ale był taki okres eksperymentowania, bardzo krótki w moim życiu.

No i ten moment akurat przypadał na końcówkę Londynu i początek Dubaju, znaczy w zasadzie przypadał tylko na końcówkę Londynu, bo w Dubaju nie było o tym mowy. Miałem je w kieszeni w spodniach, które miałem na imprezie mojej pożegnalnej w Londynie, potem te spodnie, które były strasznie brudne, Wróciłem do czarnego worka, na wyjaśnił walizki, poleciałem do Dubaju, a w Dubaju znalazłem 4 gramy koki w woreczku. Natychmiast je spuściłem w kiblu, bo przeleciało mi absolutnie całe moje życie przed słuchaczami i te wszystkie wersje wydarzeń, które mogły nastąpić w momencie, kiedy Zorientowałbym się na pokładzie samolotu, że coś takiego mogło mieć miejsce. Ja bym po prostu chyba, ja tak mam, że kompletnie nie umiem kłamać, w związku z czym pewnie poszedłbym się przyznać i pewnie do dzisiaj bym tam siedział, ale jaka byłaby książka.

Pokazano wszystkie 22 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.