Mentionsy Mentionsy
Pogadane - Podcast oparty na rozmowach
Pogadane - Podcast oparty na rozmowach

Pogadane: Gośka Chruściel

22.11.2024 ·49 min 16 s · 11 rozdziałów

Gośka Chruściel - aktorka musicalowa i dubbingowa, piosenkarka. Lubi eksperymentować, szczególnie muzycznie. Najpierw została fryzjerką, by później pójść do Akademii Muzycznej w Bydgoszczy by uczyć się jazzu. Występowała m.in. na scenach w Poznaniu, Krakowie, Warszawie, Rzeszowie czy Bydgoszczy. Możecie znać ją jako wokalistkę w Studiu Accantus. Rozwija również swoją solową karierę i właśnie to jest przyczynek do rozmowy. "Pogadane - podcast oparty na rozmowach" to rozmowy z osobami, których jestem ciekawy lub tego co mają do powiedzenia na dany temat. Podcast powstał, by przedstawiać różnych ludzi, zarówno tych znany jak i tych, którzy działają w swoich małych, lokalnych społecznościach. Każdy z nich ma coś ciekawego do przekazania. Wystarczy tylko zapytać. "Pogadane - podcast oparty na rozmowach" można słuchać w serwisach: Spotify: ⁠⁠⁠⁠https://t.ly/PogadaneSpotify⁠⁠⁠ Youtube: ⁠⁠⁠⁠https://t.ly/PogadaneYouTube ⁠⁠⁠⁠Apple Podcast: ⁠⁠⁠⁠https://t.ly/PogadaneApplePodcast ⁠⁠⁠Anchor: ⁠⁠⁠⁠https://t.ly/PogadaneAnchorFM

9:06 · Partnerska twórczość 1

Ale tak, teraz właśnie pracujemy nad nowymi rzeczami i już tak na pewno na taką długą sobie przerwę nie pozwolę, bo to jest zbyt przyjemne wydawanie utworów. O proszę, czyli nie ma żadnego nerwa związanego z tym, że o Boże, jak się nie spodoba? Oczywiście, że jest i oczywiście, chociaż tak, powiem Ci, że wcześniej chyba się bardziej tym stresowałam, co ktokolwiek o tym powie. Tym bardziej, że studiowałam też na Akademii Muzycznej i zaraz po tych studiach i jeszcze w trakcie studiów bardzo mnie przerażało to, że coś co zrobię może się komuś nie spodobać. Ale z biegiem czasu i z biegiem tego jak układa się w głowie, człowiek się starzeje, do pewnych wniosków dochodzi i tak sobie myślę, że no to co, że się komuś nie spodoba.

23:58 · Spektakle i role 3

I dzięki temu pierwszemu doświadczeniu właśnie tak się zaczęła ta droga, że zakosztowałam też tego. Boże, jesteś jedną z nielicznych, która nie zaczynała w bufo. No, ale też u Józefowicza. Trochę tak. Ale super, super to jest. I teraz w ogóle mamy kontakt, bo premiera była w 2015 roku i od tego czasu już tak się przewijamy, że z tej blondynki już nie raz pracowałam z ludźmi z tej obsady. Super, no. Ten Six w ogóle chyba był dla Ciebie bardzo szczęśliwym wyborem na początku, jeżeli chodzi o piosenkę w Akantusie, a później od zeszłego roku w Teatrze Syrena.

A jak takie się pojawiają, to one stają się moim marzeniem, kiedy właśnie wchodzę w ten proces pracy. Że jak właśnie dowiaduję się dużo o niej i zaczynam w niej grzebać, tej postaci, no to wtedy pojawia się to marzenie, że tak, chcę to grać. Dokładnie, bo ja to tak zinterpretowałem, że w ogóle nie marzysz w kwestiach zawodowych. Nie, nie. Bo marzenia mogą łączyć się z planami. I sobie pomyślałem, Boże, to jak ona to planuje? A może później nie planuje, skoro dwa lata trzyma w szufladzie piosenkę? Nie, nie, nie, nie. Ja bardzo dużo mam marzeń, ale właśnie jeżeli chodzi o rolę, to staram się tak nie nasadzać na coś po prostu. No bo wiem, że jest ogromna konkurencja. Teraz w naszym kraju coraz więcej jest świetnych osób i przychodzi na casting do każdej produkcji naprawdę ogrom ludzi zdolnych, takich, że no widzę i...

Poczekali, no. A w Poznaniu to graliśmy ostatni koncert trafił. Tak, tak, no. Tak, tak. Męczenie, ale jak zwykle, jak po prostu się widownia odpali, a Cantus ma tak łaskawą i taką, kurczę, kochającą, słuchającą widownię, naprawdę... No i znającą wszystkie teksty. Tak. Ja kiedyś miałam taką sytuację, jeszcze na poprzedniej trasie, że śpiewałam właśnie No Way Katarzynę Aragońską i pomyliłam się w monologu i wiedziałam, że już potem przez całą trasę miałam taką traumę, Boże, oni to znają, a ja zaraz i już za każdym razem mam taki ogromny stres, że się pomylę, ale z drugiej strony widownia Kantusa od razu mi pomogła, więc wskoczyłam.

37:10 · Stres na scenie 1

Ale tak czadu nam dała widownia, po prostu była tak dzika widownia, taka szalona, że normalnie się tak odpaliliśmy, jakbyśmy grali drugi raz, a nie trzy setny. O, to jest świetne w tym musicalu, w ogóle w tym spektaklu, ale patrząc na... Bo ja się też trochę obawiałem tego, jak te świetne piosenki będą już miały w języku polskim. I zanim kupiliśmy bilety, ja mówię, no, a jak będę siedział tam i będę mówił, Boże, co oni zrobili, jak oni to przetłumaczyli. Ale nie muszę przyznać, że się miło zaskoczyłem bardzo. Myślę, że Michał Wojnarowski jest naprawdę świetnym tłumaczem.

Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.