IZRAEL ROZPOCZYNA OPERACJĘ W LIBANIE. Żołnierze przy granicy
Komentarz do wydarzeń bliskowschodnich - Paweł Rakowski.Zapoznaj się z warunkami oprocentowania wolnych środków w OANDA TMS Brokers: https://go.tms.pl/bezpaszportuUM Inwestuj w fundusze ETF z OANDA TMS Brokers: https://go.tms.pl/bezpaszportuETF
Partnerem odcinka jest OANDA TMS Brokers. Dzień dobry Państwu, dzień dobry wszystkim słuchaczom. Rozmawiamy o Bliskim Wschodzie stale. Po drugiej stronie Paweł Rakowski, ekspert do spraw Bliskiego Wschodu, autor książki. Zachęcam serdecznie. Link w opisie. Wielka wojna Izraela, prawdziwa fałda, odgazy do Syrii. Kłaniam się nisko. Dzień dobry Pawle. Dzień dobry witam Państwa. Izrael informuje o nowych atakach, tym razem jeżeli chodzi o południowy Liban. Dlaczego akurat po atakach na Izrael Tel Awiw decyduje się na rozmieszczenie z żołnierzy w pobliżu granic i właściwie przekraczanie granicy też i przejmowanie terytorium? Przede wszystkim podstawowe pytanie jest takie, dlaczego Hezbollah zdecydował się puścić sześć rakiet na Izrael?
Zapowiadał co prawda to, że jeżeli zginie Ayatollah Ali Khamenei, to oni się włączą do tej wojny. Natomiast na Bliskim Wschodzie jest normalne, że co jednego się mówi, a co innego się robi. A jak się już coś robi, to się powinno robić porządnie, przynajmniej jeśli chodzi o włączenie się do wojny regionalnej. Tak więc tak, no Izrael zareagował bardzo gwałtownie i wykorzystuje ten podarek, no bo tak to trzeba interpretować, do tego, żeby tak jakby nie tylko zajmować się tematem głównym, daniem głównym jakim jest Islamska Republika Iranu, ale też i IZRAEL ROZPOCZYNA OPERACJĘ W LIBANIE. Żołnierze przy granicy. Names mentioned. Names mentioned. IZRAEL ROZPOCZYNA OPERACJĘ W LIBANIE.
Bardzo ostro, czyli prezydent, zarówno prezydent Josef Ayun, jak i też premier Nawaf Salam, ale też i speaker parlamentu Nabi Beri, który jest szyickiego Amalu. Nawet i głosy idące z samego środowiska szyitów w Libanie są całkowicie przeciwne temu, żeby Hezbollah cokolwiek robił. I krytykują Hezbollah to, że tutaj rozpoczął tak jakby działania, które przeniosły dalej wojnę. To znaczy Izrael oczywiście zaczął bombardować południowy Liban, bardzo poważne bombardowanie w Tyrze, bardzo poważne bombardowanie w Dachii, czyli w południowych dzielnicach Beirutu zdominowanych przez szyitów. Sami szyi ci libańscy, dla których Hezbollah był tak jakby tą organizacją, która formowała im życie, no bo tak to trzeba powiedzieć, która to miała też pewne zasługi oczywiście, jeśli chodzi o sprawy zasadnicze i podstawowe i też polityczne.
No teraz tutaj nie ma na to zgody, więc skutek tego będzie taki, że być może Izrael przeprowadzi jakoś działania, to znaczy mówi się o tym, że już Izrael tak jakby będzie aktywny na terytorium południowego Libaniu w pasie przygranicznym. I tak jakby mamy rozpoczęcie jakiegoś tematu, który być może, znaczy nie da się stwierdzić tego, że Izrael tego nie planował, no bo Izrael to planował. To jest oczywiste, że Izrael planuje różne rzeczy, no ale tutaj tak jakby się wystawienie do pustej bramki, no to już jest jednak Naprawdę dość duża przywina, tym bardziej, że po raz pierwszy widzę całkowitą jedność we wszystkich sektorach Libanu, zarówno libanckiego życia politycznego, publicznego, opinii, komentarzy, nastrojów społecznych do tego, żeby państwo wzięło się za Hezbollah, przede wszystkim za skrzydło militarne.
I tak właściwie zajęło się tym, żeby już nie było tej broni, nie było tych możliwości bojowych, z tego względu, że to już jest strata. To Hezbollah tak właściwie wpędził Liban w problem, który jest zupełnie niepotrzebny i który był nieobowiązkowy. I najważniejsze jest to, że te działania doprowadzają do tego, że w samym ich sektorze, tak jakby dla nich najważniejszym, czyli Czy Liban ma się czym bronić? Czy Hezbollah ma się czym bronić? Właśnie przed samym Izraelem.
Ale może przed samym sobą najpierw. Izrael przeprowadził ataki na południowy Liban. 70 obiektów Hezbollahu, składy broni, wyrzutnie rakiet, zabijając dowódcę palestyńskiego islamskiego dżihadu ala Otamena. 2 marca Izrael rozpoczyna operację, zajmuje pozycję blisko granicy dla wzmocnienia obrony. Są ostrzały Izraela ze strony Hezbollahu, no ale właśnie, czym się bronić? No armia libańska w tym nie bierze udziału, bo nawet prezydent nie bierze w tym udziału, no bo to nie jest tak jakby to jest właśnie ta patologia, która przez dekady uchodziła na sucho, no bo czy to było po prostu związane z tym, że powiedzmy to Izrael był okupantem południowych Liban, czy też to było, czy też jakieś inne historie wcześniejsze były często po prostu przekręcane i wykręcane przez Hassana Nasrallaka, który tutaj to wszystko jakoś ogarniał i wiele rzeczy uchodziło płazem.
Natomiast teraz jest taka sytuacja, że jeżeli Hezbollah będzie chciał się bić lądowo, powiedzmy, no to niech się bije, proszę bardzo, ale powiedzmy to bez błogosławieństwa sektora swojego, bez błogosławieństwa państwa i najprawdopodobniej nie jest w stanie otworzyć tego, co kiedyś było, no bo jednak Izrael tak właściwie teraz Dużo się zmieniło, to znaczy ja obserwuję, obserwując pewną rzecz, która tutaj tak właściwie jest na obecnym Bliskim Wschodzie, czyli to, że jest strach przed tym, żeby się Liban w gazy nie zamienił. No bo to już jest ten element najbardziej odstraszający, żeby nie było gazy. Kiedyś się nie było, żeby nie było dachii, a teraz się mówi, żeby nie było gazy.
Co jest bardzo dla mnie dziwne, szkodzącą im też tak, ale Nie potrafię tylko wyjaśnić dlaczego oni to robią, no bo skoro też nie ma żadnych szans, to znaczy oczywiście oni się mogły teraz tradycyjnie bronić w górach lub robić jakieś takie rzeczy, ale podstawowa sprawa jest taka, że skoro Izrael przyjmuje na siebie uderzenia rakietowe z Iranu, skoro okolice sztabu generalnego w Tel Awiwie są Mocno przetrzebione przez irańskie rakiety. Skoro wiele rzeczy my nie wiemy, które zostały trafione w Izraelu, to powiedzmy sobie tak, no Netanyahu jest w stanie stolerować to, że zginiemy nad kilka tysięcy żołnierzy izraelskich w walkach z Hezbollahem, ale co Hezbollah chce tym osiągnąć? Tak zawsze trzeba patrzeć na wojnę i co z niej wynika na sam koniec i jaka będzie polityka.
No tutaj tak właściwie nie ma nic. Jak to klasyk by powiedział. Jakie są długoterminowe cele operacji potencjalnej lądowej IDF-u w południowym Libanie? Czy to jest preludium do jakiejś okupacji? To jest akurat właśnie bardzo ciekawe, mianowicie po zawieszeniu broni z 27 listopada 2024 roku, pięć posterunków po libańskiej stronie granicy znajduje się tak jakby w rękach izraelskich, ponieważ większość tej granicy jest tak, że płot przebiega, czy też mur graniczny przebiega, że wyższe pasmo górskie jest po stronie libańskiej niższe po stronie izraelskiej. Więc na tą chwilę wydaje mi się, że pomimo tych różnych zapowiedzi, które Izraelski minister Katz ogłasza, to jednak Izrael się będzie skupiał na tym, żeby nie przechodzić pasa dłuższego niż 2, 3, może 4 km w głąb terytorium libańskiego.
To jest takie założenie podstawowe, pod tytułem takie, że tak, żeby mieszkańcy północnego Izraela, którzy zostali wycofani notabene w 2023 roku i Izrael stworzył taką strefę, której to był do ostrzału i tam się toczyło działania Tak, żeby ci ludzie chcieli wracać, wracali i się odbudowywali, a kto się odbudował, żeby nie musiał wyjeżdżać dalej. To znaczy, to jest niezwykle istotne, bo w izraelskiej polityce jest ten kazus odbudowy, zniszczeń i zasiedlania ponownego północnego czy też południowego Izraela jest bardzo ważny, tym bardziej, że Benjamin Netanyahu ma wybory, więc on też musi o to dbać.
O tych swoich wyborców, tak? Więc ja na chwilę obecną widzę to, że Izrael chciałby ten, powiedzmy, możliwie ten pas jak najbardziej głęboko się da w jakichś tam dwóch, trzech, czterech, pięciu kilometrach może zda terytorium Libanu. Niekoniecznie pas obejmujący szyickie wioski. Bo też nie można dać tego mandatu Hezbollachowi pod tytułem, że oni będą wyzwalać. Bo być może to jest taka logika Hezbollachu, żeby Izrael wszedł, a oni po prostu za kilka miesięcy, kilka lat ogłoszą wielką kampanię, żeby wyzwalać swoje terytorium. Być może to jest jakaś ich koncepcja, nie wiem. Natomiast ważne jest też to, że moim zdaniem w Izraelu doskonale sobie zdają sprawę z tego, że jest dla nich bardzo korzystna koniunktura wynikająca z tego, że jest przyzwoleni na to, żeby coś zrobić z tą organizacją.
Tak, żeby były listy wyborcze i jakieś nowe otwarcie, tak. Więc tutaj ja zwracam uwagę na to, że pojawienie się Izraela w południowym Libanie to nie jest tylko aspekt wojskowy, ale też i szerszy polityczny, który okazuje się być skuteczny, no bo jednak po tym, przez te półtorej roku do tej wojny irańskiej, tak, no to też mieliśmy Różne rzeczy, które się działy na różnych odcinkach, czy to libańskim, czy syryjskim. No i poprzez właśnie oceniając też nawet i to, że Hezbollah stracił swoich chyba 400 bojowników od zawieszenia broni różnymi nalotami izraelskimi. No to jednak tutaj tak jakby z perspektywy Izraela to oni mieli bardzo dobrą pozycję i jej nie będą chcieli tracić.
Jeszcze wróćmy poza Liban. Sytuacja pomiędzy Izraelem a Iranem. Rozumiem, że dalsze ostrzały Iranu, izraelskich miast i wzajemnie? Tak, wzajemnie, tak. Trzeba na to zwrócić uwagę, że nie wiemy oczywiście jak wygląda, przynajmniej ja nie mam informacji wiarygodnych, jak wygląda irański program atomowy, znaczy te obiekty atomowe, jak one wyglądają. Nie mamy doniesień, też nie mamy doniesień, znaczy mamy doniesienia, że miasta izraelskie takie jak Bersheba, Haifa, Tel Awiw obrywają ciosy. To też nie podlega żadnej wątpliwości. Oczywiście Teheran w dymie też potężne ciosy otrzymuje.
Tylko, że ja tutaj zwracam uwagę na jedną rzecz. Mianowicie poza tymi obiektami wojskowymi, które mogą być trafione w Izraelu, no to Izrael cały czas ma zdolności bojowe i operacyjne. Nawet ten temat pierwszy, o którym mówiliśmy, czyli potencjalny konflikt w wojnie z Hezbollahem, no to irańskie ostrzały rakietowe w żaden sposób nie uniemożliwiają nawet i takiej operacji wojskowej, która jednak byłaby dość mocno skomplikowana i wymagająca, więc tutaj Izrael... No i też oczywiście Izrael cały czas bombardowali Iran, więc tutaj tak jakby to są straty, to są ciosy, tak, ale tak jakby z tymi ciosami przynajmniej na obecnym etapie da się żyć i da się wojować.
Iran natomiast, tutaj ja mogę tak określić, że Benjamin Netanyahu stał się kadrowym irańskiego reżimu, to znaczy politykę w Iranie, niezależnie od tego jaki to będzie Iran po tej wojnie, będą kreowali ludzie, którzy przeżyją tą wojnę. To jest niby oczywiste, ale jednak istotne jest to, że to Benjamin Netanyahu ma wpływ na to, kto będzie żywy i dlaczego on będzie żywy. Benjamin Netanyahu, jeśli chodzi o tę wojnę, to musi osiągnąć cele o wiele dalej idące niż Trump i dlatego też ten stan kadrowy dla Benjamina Netanyahu IZRAEL ROZPOCZYNA OPERACJĘ W LIBANIE. Żołnierze przy granicy.
Names mentioned. Names mentioned. No to oni nie będą, te 60 tysięcy rakiet im będzie musiała starczyć na całą wojnę z Izraelem, tylko że to Izrael będzie decydował ile ta wojna będzie trwać, jak długo ta wojna będzie trwać. No i też Hezbollah będzie musiał tutaj ten swój arsenał bardzo racjonalnie gospodarować przy tym, że każdy nalot może tak właśnie ten arsenał jeszcze redukować. Analogicznie jest jeśli chodzi o Iran. To znaczy to, że Iranczycy nie mają... To, że Iran ma czym bić, to było wiadomo.
Tak jakby ta presja na Donalda Trumpa może zadziała, może nie. Może zadziała w najbliższych dniach, tego nie wiemy. Ale też moim zdaniem, jeżeli ta wojna się zakończy wynikiem dalej niesatysfakcjonującym Benjamina Netanyahu, to być może po wyborach w Izraelu albo jeszcze przed wyborami w Izraelu będzie trzecia runda, trzecia wojna irańska. Ponieważ tak właściwie tutaj, jeśli chodzi o Iran, no to też wspominałem w mojej nowej książce, Nowy Bliski Wschód, od 2020 roku, czyli od śmierci generała Kasama Soleimaniego, cała ta projekcja siły i cały ten prestiż plus te irańskie możliwości stale są redukowane i w chwili obecnej, jeżeli kiedyś byśmy mówili o tej całej osi oporu plus o tym, że Izrael tutaj by się bił z Hezbollahem i tak dalej i tak dalej i to byłoby coś,
Pokazano wszystkie 17 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Partnerem odcinka jest OANDA TMS Brokers.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„Partnerem odcinka jest OANDA TMS Brokers."
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Komentarz do wydarzeń bliskowschodnich - Paweł Rakowski.
Zapoznaj się z warunkami oprocentowania wolnych środków w OANDA TMS Brokers: https://go.tms.pl/bezpaszportuUM
Inwestuj w fundusze ETF z OANDA TMS Brokers: https://go.tms.pl/bezpaszportuETF