#273 400 dni na rowerze bez planu, bez spiny. Państwo Hasztag
Kazachstan na rowerze - przez stepy i góry Tien-Szan z Barents.plTo jest rozmowa o podróży, która zaczęła się dużo wcześniej niż pierwszy przejechany kilometr. Rita i Krzysiek, czyli Państwo Hasztag, opowiadają o swoim wspólnym życiu w świecie kreatywnym, o relacji, która dojrzewała przez lata, i o pomyśle na wielką wyprawę, który też dojrzewał długo, spokojnie, gdzieś w tle codzienności. Jest tu i licealna historia początku znajomości, i rowerowe początki na ostrym kole, i ten bardzo charakterystyczny moment, kiedy człowiek czuje, że potrzebuje wyjść z życia na chwilę, żeby móc wrócić do niego inaczej. To także rozmowa o wypaleniu, zmęczeniu pracą, potrzebie resetu i o decyzji, żeby nie robić tego połowicznie, tylko ruszyć naprawdę daleko.Ale ten odcinek jest przede wszystkim o podróży bez sztywnego planu, która z czasem stała się czymś znacznie większym niż tylko rowerową wyprawą. 400 dni w drodze, 25 tysięcy kilometrów, dwa rowery kupione bez wielkiego budżetu, bardzo proste przygotowanie fizyczne i ogromna gotowość, żeby brać rzeczy takimi, jakie są. Rita i Krzysiek opowiadają o tym, jak wygląda życie w rytmie kolejnych krajów, kolejnych granic, kolejnych problemów i kolejnych zachwytów. O pustyni w Iranie, o Pakistanie, o Indiach które psychicznie i fizycznie potrafią przeorać człowieka, o jedzeniu które staje się obsesją, o wodzie która nagle urasta do rangi największego luksusu i o tym, że rowerowa podróż bardzo szybko sprowadza wszystko do najprostszych pytań: czy masz co jeść, czy masz gdzie spać, czy masz siłę jechać dalej.W części EXTRA:Rita i Krzysiek schodzą z wielkiej narracji o roku w drodze do bardzo konkretnych zasad, patentów i decyzji, które pomagają po prostu przetrwać. Jest tu temat wody butelkowanej i tego, dlaczego w pewnym momencie ekologia przegrywa z doświadczeniem. Jest jazda po zmroku, rozbijanie obozowiska, gotowanie w taki sposób, żeby nie ściągać na siebie niepotrzebnej uwagi, i jest też bardzo praktyczne spojrzenie na to, kiedy improwizacja działa, a kiedy lepiej trzymać się prostych, sprawdzonych reguł.Ale ta część Extra jest też o całej tej surowej, codziennej logistyce długiej wyprawy. O myciu się z półlitrowego bidonu, o gotowaniu z tego, co akurat jest pod ręką, o legendarnej „tasamce”, o ryżu z niespodziankami, o spaniu na dziko, o jedzeniu które ma przede wszystkim dawać energię, a dopiero potem smak. To jest bardzo szczera opowieść o tym, że podróż długodystansowa nie składa się z samych wielkich widoków i pięknych momentów. Składa się też z brudu, głodu, zmęczenia, kombinowania i nieustannego podejmowania małych decyzji, które potem robią wielką różnicę.Zdjęcia i linki: https://www.podcastrowerowy.pl/Facebook: https://www.facebook.com/PodkastRowerowyInstagram: https://www.instagram.com/podkastrowerowy/Reklama Barents.plProdukcja Oryginalna Earborne Media
No ale jak nas zabiją, no to już gra się kończy, więc nie ma co się martwić. No tak, no skończyliśmy podróż tu. Tak, jeśli masz to w sobie, to później, no dobra, to sobie możesz na luziku jechać. Tak, tak, ale ten patent na wariata trochę działał, a zwłaszcza w tych krajach takich, gdzie oni wierzą w jakąś karmę, w reinkarnację. No tak właśnie, Pakistan, znaczy India, nie? To tutaj było rzeczywiście, jak trochę byli za bardzo natrętni albo natarczywi tacy taczy, nie? To tam ich czasami trzeba było wyzwać i oni wtedy jakby w ogóle bali się, że coś, no że tak, wiesz o co chodzi, nie? Trochę traktowali to, że o Jezu, jakieś psycho, nie? Trzeba tutaj uważać, bo jeszcze się zarazimy. Tak, bo oni też zajeżdżali nam drogę cały czas i to takie, jeżeli ta tam parę razy na autostradzie leżała, tutaj te samochodziska i tak dalej, no to to jest takie denerwujące.
Podjeżdżamy, a tam w tym meczecie był taki grajdą mały, taka pakamera i gościu sprzedawał lemoniadę, wodę i chipsy. I tylko to. Miał trzy produkty w ogóle w sprzedaży. I my jak dorwaliśmy się do tego, to od razu po tym litrze lemoniady, po tym litrze wody, od razu zapasy, bo mówimy, nie wiemy, co nas dalej czeka, nie? Więc to było takie, Jezu, ja po prostu, to był drugi, ja się narodziłam po prostu, bo ja myślałam, że ja tam już zostanę na zawsze, nie? A nawet tu mamy, nie zadzwoniłam. Najlepsze, lebo nie da życia. Zapamiętasz ten smak. To są te momenty, w których człowiek właśnie docenia życie. Jak już dostajesz tak w kość i tak sobie, bo to też było tak, pamiętam, że jedziemy i tak zatrzymaliśmy się i tak patrzymy na siebie i to chyba już, nie?
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Piotr Peszko wprowadza słuchaczy do podcastu, a Joanna Wepniewska przedstawia gościa, Krystiana Drabinę i Ritu Drabinę, opowiadając o ich historii i powstaniu hashtagu #Paniestat.
Rita i Krzysztof Drabinowie opisują, jak zaczęli rowerować z ostrykami kołami, a potem zaczęli planować długotrwałą podróż, która stała się ich głównym celem.
Rozmowa skupia się na przygotowaniach do podróży, budżecie i decyzji o wyborze rowerów. Opowiadają o finansowym i fizycznym przygotowaniu do długotrwałej podróży.
Rozmowa koncentruje się na pierwszych dniach podróży, wyzwaniach fizycznych i logistycznych, a także na decyzji o wyborze prostych rowerów i niskobudżetowej podróży.
Rozmowa o adaptacji ciała i głowy podczas długotrwałej podróży na rowerze, podkreślenie istotności przygotowań i otwarcia dla przetrwania w nieznanym środowisku.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Kazachstan na rowerze - przez stepy i góry Tien-Szan z Barents.pl
To jest rozmowa o podróży, która zaczęła się dużo wcześniej niż pierwszy przejechany kilometr. Rita i Krzysiek, czyli Państwo Hasztag, opowiadają o swoim wspólnym życiu w świecie kreatywnym, o relacji, która dojrzewała przez lata, i o pomyśle na wielką wyprawę, który też dojrzewał długo, spokojnie, gdzieś w tle codzienności. Jest tu i licealna historia początku znajomości, i rowerowe początki na ostrym kole, i ten bardzo charakterystyczny moment, kiedy człowiek czuje, że potrzebuje wyjść z życia na chwilę, żeby móc wrócić do niego inaczej. To także rozmowa o wypaleniu, zmęczeniu pracą, potrzebie resetu i o decyzji, żeby nie robić tego połowicznie, tylko ruszyć naprawdę daleko.
Ale ten odcinek jest przede wszystkim o podróży bez sztywnego planu, która z czasem stała się czymś znacznie większym niż tylko rowerową wyprawą. 400 dni w drodze, 25 tysięcy kilometrów, dwa rowery kupione bez wielkiego budżetu, bardzo proste przygotowanie fizyczne i ogromna gotowość, żeby brać rzeczy takimi, jakie są. Rita i Krzysiek opowiadają o tym, jak wygląda życie w rytmie kolejnych krajów, kolejnych granic, kolejnych problemów i kolejnych zachwytów. O pustyni w Iranie, o Pakistanie, o Indiach które psychicznie i fizycznie potrafią przeorać człowieka, o jedzeniu które staje się obsesją, o wodzie która nagle urasta do rangi największego luksusu i o tym, że rowerowa podróż bardzo szybko sprowadza wszystko do najprostszych pytań: czy masz co jeść, czy masz gdzie spać, czy masz siłę jechać dalej.
W części EXTRA:
Rita i Krzysiek schodzą z wielkiej narracji o roku w drodze do bardzo konkretnych zasad, patentów i decyzji, które pomagają po prostu przetrwać. Jest tu temat wody butelkowanej i tego, dlaczego w pewnym momencie ekologia przegrywa z doświadczeniem. Jest jazda po zmroku, rozbijanie obozowiska, gotowanie w taki sposób, żeby nie ściągać na siebie niepotrzebnej uwagi, i jest też bardzo praktyczne spojrzenie na to, kiedy improwizacja działa, a kiedy lepiej trzymać się prostych, sprawdzonych reguł.
Ale ta część Extra jest też o całej tej surowej, codziennej logistyce długiej wyprawy. O myciu się z półlitrowego bidonu, o gotowaniu z tego, co akurat jest pod ręką, o legendarnej „tasamce”, o ryżu z niespodziankami, o spaniu na dziko, o jedzeniu które ma przede wszystkim dawać energię, a dopiero potem smak. To jest bardzo szczera opowieść o tym, że podróż długodystansowa nie składa się z samych wielkich widoków i pięknych momentów. Składa się też z brudu, głodu, zmęczenia, kombinowania i nieustannego podejmowania małych decyzji, które potem robią wielką różnicę.
Zdjęcia i linki: https://www.podcastrowerowy.pl/
Facebook: https://www.facebook.com/PodkastRowerowy
Instagram: https://www.instagram.com/podkastrowerowy/
Reklama Barents.pl
Produkcja Oryginalna Earborne Media