Mentionsy Mentionsy
Podkast Rowerowy
Podkast Rowerowy

#265 Skąd się to wzięło: Elektroniczna przerzutka. Kamil Błachnio i Piotr Peszko

24.02.2026 ·1 godz 35 min · 1 rozdział · 1 sponsor

Majówka z Barents.pl: https://barents.pl/wycieczki/ha-giang-loop-rowerowa-wyprawa-przez-polnocny-wietnamCzy zastanawiałeś się kiedyś, kto pierwszy wpadł na pomysł, żeby do roweru włożyć baterie, kable i powiedzieć: „teraz będzie szybciej”? Zapraszamy na wycieczkę w czasie i technologii — od friction shifterów na dolnej rurce, przez rewolucję indeksacji Shimano SIS, po pierwsze klamkomanetki STI i włoskie ErgoPower. W tym odcinku wystąpił Mavic ZAP z 1992 roku, który brzęczał na Tour de France, bezprzewodowy Mectronic z końcówki lat 90., a także odważne próby Suntoura z elektryfikacją… (uwaga!) przedniej przerzutki. Extra: W części extra robi się bardziej warsztatowo i bardziej współcześnie. Pojawiają się chińskie grupy pokroju WheelTop czy L-Twoo — komplet elektroniki za ułamek ceny topowych marek. Pytanie brzmi: czy to już „chińskie a dobre”, czy wciąż eksperyment dla odważnych? Jest Microshift, jest temat dostępności części i serwisu, a także refleksja, dlaczego na rynku zostało trzech gigantów — bo dziś nie wystarczy tokarka i spryt, potrzeba milionów na rozwój i obecności w World Tourze. Pada też gorzka prawda: elektronika jest genialna, dopóki działa. A kiedy przestaje — bez wsparcia, części i know-how zostajesz z bardzo drogą rzeźbą.Zdjęcia i linki: ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠https://www.podcastrowerowy.pl/⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠Facebook: ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠https://www.facebook.com/PodkastRowerowy⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠Instagram: ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠https://www.instagram.com/podkastrowerowy/⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠Produkcja Oryginalna Earborne Media

0:09 · BARENTS.PL 25

No dobra, to ja może zacznę od tego, że jak już mamy mówić o tej przerzutce. Tak wprost, to moje doświadczenia były takie, że jak myślę sobie w ogóle o przerzutkach, to chyba miałem tak, że to były jakieś zamierzchłe Shimanosy, których nie pamiętam nawet jak one się nazywały, takie SISy, jakieś takie archaiczne rzeczy dawno, dawno temu. A potem bardzo szybko był SLX. Próbuj sobie przypomnieć, myślę Tiagra, 105, a potem już weszła elektryka. Czyli takie dosyć nowożytne sprzęty, plus oczywiście twój Moser.

Czyli ten sygnał jest wysyłany, ale to fizyczny ruch i tak się wykonuje. No poprzez silnik, tak? Czyli jakiś tam serwomechanizm. Tak, pomijamy tutaj oczywiście wszystkie jakieś takie elektroniczne przerzutki, te wewnętrzne piaście, czyli jakieś tam Shimano Alfine i tego typu NuVinci, bo chciałbym tutaj od razu zaznaczyć na wstępie, że zajmiemy się elektroniką w kontekście rowerów wyścigowych. Ale wiesz co, ja mam doświadczenie akurat z Coloridem i na moją prośbę złożyli mi takiego gravela, w którym był elektroniczny Alfine i to wyśmienicie działało. Naprawdę. Alfine w ogóle sam działa do takich codziennych komitów, one fajnie działają, ale Alfine Di2, wow, to było naprawdę bardzo miłe doświadczenie.

Tylko pytanie, czy to jest mitologia, czy tak naprawdę jest? No bo wiesz, cały protur, cały peleton jeździ na elektronice. No to znaczy, że to jest lepsze. Powiem Ci tak, idealnym odniesieniem tutaj do tego będzie taki sam mit, który na przykład funkcjonuje w motoryzacji w przypadku skrzyni automatycznych, gdzie mówi się, że automato wsiadasz, wciskasz drive, jedziesz i nic Cię nie interesuje. Przez pierwsze tam dwa lata czy ileś tam czasu trwania gwarancji na pewno nie. No ale wiadomo, tam jakieś interwały wymiany oleju, umiejętność jazdy tym automatem. Tak naprawdę to jest taka sama technologia jak i w rowerach, bo w Pro Tourze te przerzutki... Mieliśmy taki moment w Pro Tourze, kiedy tak naprawdę tylko teamy wyposażone w Shimano miały elektronikę, teamy jeździły na SRAMie i on był linkowy.

I dopiero gdzieś tak przy jedenastorzędowym Dura Ace'ie, Shimano Ultegrze, to nabrało jakiejś takiej prędkości, takiej po prostu ergonomii. Wcześniej to działało po prostu trochę tak na korbę. Czyli co, czyli tak naprawdę dobrej jakości to jest co, od dziesięciu lat myślisz, ośmiu? Takiej, że jest wiesz, że naprawdę ta jakość jest topowa, że nie jesteś w stanie, no bo sorry, ale uważam, że z mojego przynajmniej doświadczenia nie jesteś w stanie tej samej, jak jest, oczywiście, jak wszystko dobrze działa, nie jesteś w stanie zachować tej samej precyzji, tej samej szybkości przełożeń, czy jesteś w stanie? Co na mechaniczne. Wiesz co, w mechanicznej tak naprawdę przerzutka mechaniczna, żeby ona działała idealnie i tu nie ma różnicy, czy to jest Kampa w Twoim Vintage Moserze, czy to jest trzynastorzędowy, gravelowy Campagnolo EKR.

No to powiedzmy, że od tych lat siedemdziesiątych, no tak naprawdę sześćdziesiątych w tym systemie zmiany biegów nie zmieniło się nic aż do późnych lat osiemdziesiątych. Czyli tak naprawdę nadal mieliśmy tą linkę, nadal mieliśmy tą manetkę na dolnej rurce. Różnice wynikały tylko i wyłącznie z ilości przełożeń. Shimano wprowadziło, tak naprawdę możemy uznać, że jako pierwsze tą tak zwaną indeksację. Bo indeksacja to znaczy zapadeczka system w tej manetce, który blokuje się co jakiś skok.

Kręcimy tą manetką i słyszymy taki klik klik klik klik klik i to jedno kliknięcie tej manetki odpowiada ruchowi przerzutki. I tu tak naprawdę pojawił się problem regulacji tej przerzutki, tej precyzji, tego naciągania tej linki tą śrubą maryłkową, gdzie trzeba było tak naprawdę wyczuć to tak, aby po prostu każde kliknięcie pokrywało się z wrzuceniem łańcucha na daną zębatkę. No i tu się zaczęły trochę schody. Bo to nie była taka sama odległość tej linki. Tak, nie była to taka sama odległość tej linki, wynikało to z różnic kompatybilności, nawet samo Shimano ma kilka różnych tych tak zwanych ciągów linki, czyli milimetr pociągnięcia linki odpowiada za x milimetrów ruchu przerzutki.

To było dosyć dużym problemem. Shimano tak naprawdę wprowadziło ten, co powiedziałeś na początku, że miałeś przerzutkę SIS. Dużo ludzi myślą, że jest SIS, to znaczy po prostu, że to jest grupa, nazwa, że masz napisane Shimano SIS, to kiedyś było takie myślenie, że to jest najtańsza grupa. A w latach powiedzmy tamtych osiemdziesiątych na grupie XT też było napisane SIS. Shimano Indexing System. Shimano wprowadziło to 1984-1985 rok. Co prawda nie możemy tutaj stricte powiedzieć, że oni byli pierwsi. Oni to zrobili tak naprawdę na najszerszą skalę.

Później był jakiś tam pięciobiegowy Suntour, Five Speed Click, to takie było do jakichś takich rowerów typu Banana Seed. I to na górnej rurce była taka wajcha. W 70-tych latach pod koniec Shimano zrobiło Positrona, który był indeksowany, ale to była taka grupa przeznaczona do takich rowerów typu, wiesz, damka dwururka. To było też specyficzne, bo ta przerzutka nie miała w pancerzu linki, tylko taki sztywny drut, który tak naprawdę pchał i ciągnął tą przerzutkę. Więc też ciężko się tutaj odnieść do jakiegoś performance'u. I tak naprawdę ten SIS wprowadzony w 1984 zrewolucjonizował to kolarstwo.

Miałeś już te przerzutki na dolnej rurze, przykładowo takiego starego Dura Ace'a, który miał taką śrubkę na płaski śrubokręt z przyłącznikiem Indexing albo Friction. Czyli jak ktoś po prostu nie kupował technologii, to mógł być dalej Friction. Pamiętam to, że taki dość szeroki, płaski śrubokręt. Tak, tak, tak. To fajne jest. Ja też tak mam w którymś rowerze i lubię to. Oczywiście jeżdżę na Friction. Campagnolo dziwo dogoniło Shimano dopiero w 1988 roku z tym indeksem w manetce na dolnej rurce. No i tutaj Santour gdzieś pomiędzy próbował włożyć nogę między drzwi a framugę.

Problem wynikał z dostępności i z tego, że to się nazywa po angielsku pool ratio, czyli ten przelicznik ciągnięcia linki na to, jak się rusza przerzutka, czyli ta indeksacja, była zupełnie inna. Więc ta kompatybilność Była trudna w momentach, kiedy np. nie wiem, u nas w Polsce te rowery się gdzieś tam pojawiały w jakichś klubach kolarskich. Ktoś gdzieś przywiózł z zagranicy przerzutkę Suntoura, próbował to miksować z jakimiś manetkami Shimano. Nie miało to prawa działać. Tu już zaczynały się zamykać te systemy, no bo w przypadku twojego Mozera, jeżeli z tyłu wrzucimy nawet jedenastorzędową przerzutkę Dura-Ace'a na jedenastorzędowej kasecie z tą manetką Campy na dolnej rólce, to będzie działało.

No tak, bez problemu. Wpisujesz sobie Friction Shifter i masz Dura Ace'owe. Które możemy sobie stylowo później założyć do jakiegoś takiego ulepa z barankiem i mieć jedenastorzędowego GRX-a na manetce ręcznej. Why not? Tak, to super temat jest. Ale ten indeks tak naprawdę powodował dużo problemów. No Shimano zajęło to 6 lat, żeby dojść do wniosku, że to schylanie się po tą zmianę biegów to jest w ogóle lekko upokarzające. No i w 90 roku zrobili STI, czyli Shimano Total Integration.

Czyli te pierwsze łapy, tak? Klamką manetki. Okej, tutaj też jest temat taki, który poruszymy sobie, podejrzewam, że z Łukaszem, bo tych patentów na te tak zwane briftery to było dużo, dużo, dużo więcej, dużo, dużo wcześniej. Najróżniejszych, najbardziej dziwnych, ale one się nie przyjęły. Czyli tak naprawdę w 90 roku Shimano pokazuje tego Dura-Ace'a, Który ma jedną dużą dźwignię, którą ciągniemy i małą, którą zrzucamy. Działa to tak samo jak przykładowo 105, którą możemy teraz nadal kupić. No i tutaj właśnie zaczyna się zwężać to gardło, bo musimy to regulować, musimy coś z tym robić.

Kiedyś przemysł był bardziej różnorodny, ten rowerowy, niż dzisiaj. Mogłeś mieć przerzutki hiszpańskie, mogłeś mieć radzieckie, mogłeś mieć polskie. A teraz masz amerykańskie, japońskie albo teoretycznie... No tak, ale Sandur fajnie, bo on ciągle działa, ciągle tam jakieś amortyzatory produkują. Ja pamiętam, że miałem w jakimś tam rogerze, coś tam w tej firmie było. To jest już trochę, wiesz, ta firma upadła tak naprawdę, Shimano tym swoim SIS-em. Zabiło Santura. To był moment, w którym ten Santur umarł, bo w tych latach świetności, czyli tych 70-80-tych miałeś te grupy Santura, które były naprawdę konkretne. To było super wykonane, to było aż za dobrze wykonane. A tutaj to Shimano, tą popularnością tego Sisa zabijeło nam tego biednego Suntoura.

To jest taka sprężyna jak w zegarkach, taka nawinięta, taka duża sprężyna. Tak, ona chodziła lewo-prawo, czyli ona tak naprawdę nie miała tej kompensacji wielkości zębatek, tylko ona sobie tam chodziła lewo-prawo i rzucała tym łańcuchem. To było tam w takiej harmonijce i miałeś guziczek. Guziczek, nie było klamką, tylko miałeś takie guziczki, trochę jak shiftery od Shimano. Takie były kiedyś górskie, że na górnej kierownicy sobie montowałeś dietu. Tak samo tutaj mogłeś sobie w dolnym chwycie zrobić dwa guziczki i sobie jakoś to tam śpigało. Słuchajcie, na tej stronie, którą wspomniałem, są dokumenty, cała dokumentacja techniczna, taka też serwisowa jest, więc jak ktoś już aspiruje do bycia turbo nerdem i ma ochotę popatrzeć, to tam naprawdę... Co śmieszne, to było w ogóle diagnozowalne i istniał do tego w ogóle dongle diagnostyczny, który wyglądał jak kalkulator.

Designowo to miało ten sam problem co wczesne przerzutki, czyli te wszystkie Simplexy albo polskie ZZR, że one tak naprawdę nie przybliżały kółka do kasety, więc ta precyzja była taka stała. Nie przyjęło się, bo było drogie. No i też niestety to przypadło na ten, na ten peak tego boomu rowerów MTB, czyli ten 92 rok, no to tak jak widzieliście, no ta technologia szła w te rowery MTB, więc tutaj raz, że się trochę pokryli z tym Shimano Total Integration, gdzie, gdzie ten stary Dura-Ace był no majstersztykiem, ta tylna przerzutka, a tu tak naprawdę mieliśmy no tylko ten, ten bzyczek jakiś tam, co tam nam coś

Ale jeżeli chodzi o World Tour i takie zastosowanie i przetestowane pod nogą zawodowca, to był realnie pierwszy system pokazany na Tour de France, który był na prąd. Ale widzisz, to jest ciekawe, że widzisz, przez to, że mamy dzisiaj taką dominację Srama i Shimano. To tak, to kiedy ty mi zadałeś pytanie, kiedy przygotowywaliśmy się do tego odcinka, kiedy zadałeś mi pytanie, mówię, no nie, no stary, no nie wiem, postawiłem na Shimano, tak, no bo, no bo co mogłem, no nie? A ty mówisz, no nie, Mavic. Wiesz, ale dzisiaj no to Mavic mi się z kołami kojarzy, no nie, ale wcale nie z tym, że mogli wymyślić, wiesz, przerzutkę. Tak. Całe grupy osprzętu robił Mavic.

Co prawda to były zlepki różnych innych producentów pod marką Mavic, ale mieli też taką właśnie kultową korbę, którą tutaj widzisz w tym lotusie. To jest korba Mavica, która się nazywała Starfish. I co, Mavic kontynuował tę swoją przygodę. Tak, Mavic szedł w zaparte. Shimano robiło swoje. Mavic szedł dalej w zaparte. W 1999 roku, co zrobił Mavic? Zrobił bezprzewodową przerzutkę. Też tylko na tył. Była tam już taka ładna klamkomanetka do niej. Wygląda na super ergonomiczną. No i tam sobie to klikało, no tylko był protokół wireless. Żeby było śmieszniej, to Mavic jeszcze się wykosztowało i patentowali własny protokół wireless.

To trzeba było czekać 10 lat. To jest ogrom czasu. W dzisiejszych czasach 10 lat to naprawdę zmienia się w tym kolorstwie. Mega dużo. Obok stoi mój aluminiowy Cannondale z 2018 roku na szczękach, który jak postawisz go obok jakiegoś Pinarello Dogma czy coś, to wygląda jak rower z Poloniki. Więc te przeskoki dzisiaj są o wiele, wiele większe. No ale teoretycznie, oficjalnie w 2008 roku Shimano prezentuje Duraisa 7970, czyli dziesięciorzędową grupę w technologii elektronicznej.

To jest taka grupa osprzętu, gdzie jak brońboże rower przyjeżdża na serwis, to się wychodzi tylnym wyjściem, bo to na 98% nie będzie działać. Tam dosyć duża awaryjność była tych przerzutek. Było to mega, mega, mega drogie i nieosiągalne. W związku z czym, jak te rowery później trafiały do wtórnego obiegu, to Shimano bardzo szybko przestało oferować wsparcie techniczne i w ogóle wyszli z tej ścieżki tego systemu. Szybko go zrobili, szybko go ubili. Szybko go zabili, no bo wiesz, normalnie w Shimano jest tak, że zawsze tak było, że masz technologię, która została opracowana do Duraesa XTR-a i ona później jest w jakiś sposób przekazywana do niższych grup, aż tam później trafia do przysłowiowego Alivio czy Acery, gdzie też nie zawsze to działa tak, jak ten XTR został wymyślony.

Ale tutaj Shimano w momencie zelektryfikowania Ultegry, to był właśnie jedenasty, dwunasty rok kiedy wyszło Ultegra, czyli długo czasu nie dali, no bo w 2009 roku tak naprawdę na tym zaczęli się kolarze ścigać, a w 2011 roku już wrzucili Ultegrę, która Ma dużo wspólnego z tym, co możemy znaleźć w naszych rowerach, czyli normalne kable. Normalne kable, które nie mają jakichś tam takich profatnic, są małe, ładne, nie są kompatybilne, są takie future-proof. No tak, bo to co było w tym pierwszym, tak, to były kable... Wygląda jak kabel od Unitry. Tak, tak, to były kable z Prodigia, nie?

Shimano zrobiło tego STI-a. W 90-tym oni dwa lata trochę zamulili i zrobili tego swojego. No to Kampa była o tyle fajna, że wrzucałeś do góry sobie tam pojedynczo albo tam po kilka, ale w dół Shimano redukowało pojedynczo. A Kampa miała ten Thumb Shifter, ten na kciuk taki z boku, że mogłeś go tam do samego dna i on niemalże skakał przez całą kasetę. Nie zapomnijcie zasubskrybować oraz zafollowować mnie na Facebooku!

I to mogło śmigać dalej. Ona była już troszeczkę mniejsza ta przerzutka, ta 6770. Tam była już z tego co pamiętam komunikacja z Shimano eTube, ale nie jestem tego w 100% pewien, więc podejrzewam, że tu jakiś boss z Shimano może mnie skorygować, ale było to Future Proof. No ale te kable można do dzisiaj kupić. Ten kabel normalnie można do dzisiaj kupić, bo najczęstszym przypałem z Shimano Di2 tym kablowym jest to, że gdzieś tam do transportu kierownicę skręcimy, myśl nam przegryzie, czy ciapniemy nożem jak będziemy zawijać owijkę. I tu się pojawia problem. Na szczęście te kable się bardzo łatwo lutuje, przedłuża, więc...

Wprowadzenie tej Shimano Di2 na tych normalnych kablach i później tej jedenastki tak naprawdę zrewolucjonizowało rowery czasowe. Najczęstszym upgradem były czasówki. Chciałbym, żeby to wybrzmiało mocno. To już przestaje być ciekawostka, a zaczyna to być realne rozwiązanie, które grupy kolarskie, zawodnicy indywidualnie, ale też każdy klient może kupić, dostać, korzystać i to już nie jest taplanie się w bagnie, tylko to już po prostu działa. Tak, to już po prostu działało.

To już po prostu działało. To co się teraz dzieje, że zobacz, był ten Mavic, dobra, Mavic dał spokój. Kozacki jest, jakbym chciał. Przyszło shimano, tak, tak, jest fajnie. To sobie pogadamy w tym części ekstra, którą byś chciał najbardziej, bo ja mam jedną swoją 105. Którą bym chciał, bo taką w model Cherry Blossom, ale o tym sobie pogadamy w tej części. Ekstra dla subskrybentów. Ale o czym chciałem teraz? Nagle jak popatrzymy na tę historię, to dla mnie to takie się robi widelec, że nagle było jedno, ale teraz hola hola, Kampa nie odpuści i pojawia się SRAM. I nagle mamy trzy marki tak naprawdę, które do dzisiaj Oferują nam elektroniczne przerzutki, no od średniej klasy pewnie tych przerzutek, czy tam od nawet coraz niższej, bo jest to 105 DIT.

No właśnie. A kończymy na jakichś najwyższych super rekordach i tak dalej. No ale jak to wyglądało? Nagle się pojawiły trzy. I co teraz? No, wiesz, EPS teoretycznie, Kampa tam go po cichu niby testowało od 2005 roku. Wprowadzony był Deczko później i miał ten sam problem, miał co pierwsze Shimano, czyli miał tą zewnętrzną baterię, duże łączniki, ale działał super szybko. Tylko, że to był kosmos, bo to było tam tylko chyba w grupie Super Rekord na początku i Rekord.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.