Mentionsy Mentionsy
Podkast Dezinformacyjny
Podkast Dezinformacyjny

Cebule na Torcie #68 (12-08-2025)

17.08.2025 ·2 godz 23 min

W najnowszych Cebulach na Torcie porozmawialiśmy między innymi o:- Nowym Prezydencie RP i o tym, jakimi ludźmi się otoczył. - Szymonie Hołowni, który w wymiarze politycznym radzi sobie coraz gorzej. - Tym, jak to możliwe, że "obrona granicy" się praktycznie skończyła. - Rekonstrukcji rządu. - Aferze związanej z rozdysponowywaniem środków z KPO.I o tym, jak to jeden z przedstawicieli amerykańskich "rządów zdrowego rozsądku" (RF Kennedy junior) doszedł do wniosku, że szczepionki mRNA stanowią większe zagrożenie od chorób, z którymi można by było walczyć przy pomocy tychże szczepionek.Zachęcamy do wspierania nas na Patronite:https://patronite.pl/Podkast_Dezinformacyjny

że różni prawicowi myśliciele typu Klub Jagielloński produkują się za jakiś czas i mówią, jak to tutaj potrzeba jakichś wielkich systemowych zmian. Ostatnio widziałem, że systemowa zmiana ma polegać na tym, żeby, to w Klubie Jagiellońskim wymyśli, żeby wprowadzić zestaw takich ustaw ustrojowych, które byłyby głosowane niezwykłą większością, tylko trzema piątymi. No, ale mamy jakby głosowanie nad konstytucją, to jest taka ustawa zasadnicza, ona się tak nazywa nawet ustawą zasadniczą, jest potrzebna ta większość dwie trzecie, więc też żadna różnica właściwie. Natomiast chcielibyśmy przypomnieć, że w 2010 roku, oczywiście przed katastrofą smoleńską, to było jakoś tam w lutym, PiS zaprezentował projekt konstytucji, on dalej wisi w internecie, no bo PiS liczył oczywiście na to, że Lech Kaczyński wygra drugą kadencję.

No i to był projekt, delikatnie mówiąc, dający prezydentowi bardzo dużą władzę, może nie to, że nieograniczoną, ale władzę nawet do rozwiązywania parlamentu. No i wiedząc to, co wiemy o PiS-ie dzisiaj, możemy chyba spokojnie przypuszczać, że ta będzie podobna, no bo oni mają prezydenta, a nie mają obecnie rządu. Gdyby mieli rząd, a nie mieli prezydenta, to by pewnie proponowali odwrotnie. Ale ponieważ mają tak, jak mają, to proponują tak. Znaczy prawdopodobnie zaproponują, bo to się oczywiście okaże. Zresztą co do Konstytucji, to z jednym się nie zgodzę, bo tam jest troszeczkę nieścisłości i oczywiście można tutaj się zastanawiać nad tym, jak to jest, że te nieścisłości, nikt nie podnosił tych nieścisłości przez ileś tam lat i dopiero za czasów rządów PiSu okazało się, że one tam są. No mamy na przykład to, że tak na dobrą sprawę nie wiadomo, na jakim etapie prezydent może ułaskawiać tamte osoby, które chce ułaskawić, bo w sumie to jest...

Ale to jest naprawdę zagrożenie, wydaje się, bardzo odległe od tej historii, która wokół tego zbudowana. Tu można dodać, że pierwszy raz opinia publiczna tak szerzej o tym Mercosurze usłyszała wtedy, gdy były protesty przeciwko Zielonemu Ładowi, bo w myśl jednej z narracji z tym Zielonym Ładem chodziło o to, żeby dogadać się właśnie z krajami Mercosuru, żeby one nam sprzedawały zboże, a my będziemy jako Unia Europejska sprzedawać im francuskie i niemieckie samochody. Sensu w tym niewiele, tak samo jak w większości narracji dotyczących krytyki Zielonego Ładu, bo mówiliśmy, my nie bronimy Zielonego Ładu. Zielony Ład, jeśli jest gdzieś w jakimś punkcie zły, wypadałoby to wtedy zmienić, ale tu przez dłuższy czas wyglądało tak, że jak wejdzie Zielony Ład, to tam stracisz tyle pieniędzy.

Nasoczyńskiewicz na Twitterze zapowiedział wielką prawniczą wojnę. Jeżeli chodzi o historyka Cenckiewicza, to mnie bardzo urzekło i o tym wspominałem wielokrotnie, więc będziecie musieli jeszcze to przecierpieć, to gdy po jednym z marszów niepodległości, na których, cóż za zaskoczenie, pojawiła się symbolika neonazistowska, tłumaczył, że te krzyże celtyckie... to one nie mają nic z tym wspólnego, jak i nazizm, a dowodzić tego miały zdjęcia z terenów Irlandii, gdzie były tak zwane wysokie krzyże. No bo to wiecie, te krzyże to jest dokładnie to samo, to jest naprawdę historyk, który mówi takie rzeczy, chyba nie jest historyk, poza tym przypomina mi to naprawdę azjatycki symbol szczęścia, z którego wszyscy mieli bekę. No ale chciałbym też wspomnieć, jeśli chodzi o krzyż celtycki, to swego czasu bodajże Narodowe Odrodzenie Polski chciało sobie

zarejestrować symbol, jako symbol organizacji Krzysztof Tytki, żeby nie można było ich obrażać i chyba na samym początku sąd wydał na to zgodę, dlatego że jakiś biegły napisał, że to się z niczym nie kojarzy, potem to oczywiście utrącono, natomiast takie rzeczy się u nas działy, ale Sławomir Cenckiewicz, historyk, nie powinien w taki głupot wygadywać, no chyba, że ma w tym jakiś interes oczywiście. Nie no, ale czego to oczekujesz, skoro Sławomir Cenckiewicz, historyk, napisał kiedyś książkę o Annie Walentynowicz? działaczce Solidarności i pomylił to, gdzie się urodziła, kim byli jej rodzice i czy tam chyba pomylił też kwestię, czy ona była z katolickiego domu, czy nie. No naprawdę takie dosyć fundamentalne błędy popełnił, co ostatnio przypomniał Łukasz Haslibe, znany w internecie jako galopujący major.

No i zapowiedziano głęboką rekonstrukcję rządu. No, trwało to miesiąc i w końcu do tej rekonstrukcji doszło. No i czy według ciebie ona jest głęboka? Bo według mnie w ogóle nie. Tutaj w takim razie zacznę od wniosków końcowych, których miałem pod koniec tego tematu, że ta rekonstrukcja moim zdaniem sama w sobie nie była konieczna. Tu jest potrzeba jakaś taka zmiana w podejściu do rządzenia jako takiego, bo teraz to naprawdę sprawia, że nie tak jakby koalicja była zainteresowana w głównej mierze trpaniem, dociągnięciem do tych wyborów w 2027 roku, a potem niech się już dzieje co chce. I ta rekonstrukcja się w to wpisuje, bo jest trochę zmian, ale tak na dobrą sprawę to chyba niewiele z nich wynika. Nie wygląda jakby miało wiele wyniknąć, no bo co my tutaj mamy? Nie wymieniam wszystkich ministrów, bo nikogo nie obchodzi minister sportu, prawda?

Nie bardzo wiadomo, czemu on, to jest taki zwykły politykier. A czasy mamy takie, że jako szefa MSWiA chyba byśmy chcieli kogoś trochę bardziej kompetentnego. Wydaje mi się, że Tomasz Simoniak był znacznie bardziej kompetentny. On teraz zostaje ograniczony tylko do koordynatora służb. Nowym ministrem energii zostaje Miłosz Motyka z PSL-u. Facet ma 33 lata, brak doświadczenia, polityk od młodości, bo zaczynał karierę w młodzieżówkach PSL-u. To nie są czasy, żeby ministrem energetyki był ktoś taki. Ale to kolejny produkt polityczny po prostu. Tak, tylko młodszy. Ewentualnie chyba za dobrą zmianę można uznać zastąpienie Izabeli Leszczyny na... w randze ministra zdrowia, panią Jolantą Sobierańską-Grędał. Ona rzeczywiście ma doświadczenie, zarządzała szpitalami, podobno ma spore sukcesy w ich oddłużaniu. Pracowała w Departamencie Zdrowia w Urzędzie Marszałkowskim na Pomorzu.

No i Tusk, i tutaj tylko taki ciekawy cytat padł, Tusk powiedział, że ona go zapewniła, iż, cytuję, w najbliższych dniach ten resort przejdzie w ręce wyłącznie fachowców od zarządzania całym systemem ochrony zdrowia i że jedynym celem będzie poprawa sytuacji pacjentów. To co tam robiono do tej pory? Chciałbym tylko zapytać. Oczywiście taki tylko żart. ale ta zmiana akurat wydaje się w miarę sensowna. Przed chwilą mówiłem o komunikacji, to jest właśnie doskonały przykład tego. Tak jak ty powiedziałeś, jeżeli teraz dopiero będą fachowcy, no to czy mu wcześniej tych fachowców tam nie było? I ja wiem, że może on miał na myśli coś innego. Ja wiem, że może on chciał pokazać, że teraz to się wzięliśmy do roboty, no wiadomo, wybory przegraliśmy, to trzeba było coś wymyśleć, ale litość boską, czy naprawdę nie można się zastanowić nad tym, co się mówi? To jest Donald Tusk.

co Donald Tusk. I on był skutecznym politykiem przez dłuższy czas. Oczywiście popełniał błędy jak Kaczyński, o czym jego hardcarowi fani, znaczy z czym jego hardcarowi fani nigdy się nie pogodzą, bo jakieś tam błędy to tylko wrogowie tam utrudniają, sypią prach w tryby, ale można było się przygotować, albo spróbować się przygotować na to, że dobra, zakładamy, że... Trzaskowski wygra, ale musimy się przygotować na sytuację, w której nie wygra, żebyśmy mogli coś robić, prawda? Tu chodzi na to, że zrobiono tą rekonstrukcję po to, żeby ją zrobić. Tak samo jak po to robiono głosowanie, było wotum zaufania dla rządu. I tyle. I tak jak powiedziałem na samym początku, jak sobie do wniosków końcowych przyszedłem, to jest ta zmiana w sumie... No zobaczymy, co się będzie działo, ale ona chyba tak niewiele wnosi. Tak mi się wydaje.

Afera się rozkręca, nagle mówią, że jakieś tysiące imigrantów nam Niemcy wrzucają i tak dalej i dosłownie 3-4 tygodnie później nie ma tematu. Gdyby ktoś na początku czerwca wziął plecak i pojechał na dwa miesiące w góry, to by to kompletnie przegapił. Kompletnie. To jest tak jak z masturbowaniem dzieci przez WHO. Podobno istniał globalny spisek. Tak mówił Kaczyński, tak mówił Jędraszewski, tak mówił Paweł Kukiz, liczni prawicowi politycy i oczywiście duchowni. że no przecież jest globalna instytucja, jaką jest Światowa Organizacja Zdrowia, czyli WHO. I ona chce masturbować polskie dzieci i straszne rzeczy, jakieś deprawacje im robić. Było to 6 lat temu. Skończyła się w momencie, gdy skończyła się kampania parlamentarna. Trwało to no wtedy trochę dłużej, bo mniej więcej pół roku. I nie ma tego tematu. No i teraz racjonalnie myślący człowiek mógłby powiedzieć, no...

Ona się skończyła. I to jest po prostu niesamowite. Bo było tak gigantyczne wzmożenie. Donald Tusk... Można z jednej strony powiedzieć, że się ugięł, tak jak ja mówię. Z drugiej niektórzy mówią, że to był chytry ruch, bo on wysyłając kontrole na te granice odebrał im paliwo. Być może. Natomiast te kontrole zostały przywrócone. Oczywiście nie wykazały żadnego podrzucania jakichś setek tysięcy imigrantów, bo to po prostu nie miało miejsca. I słuchaj, mijają trzy tygodnie jakieś. I nie ma sprawy. Po prostu ich tam nie ma. Nawet zwieralował po internecie taki... Takie zdjęcie tego miejsca, gdzie oni mieli ten taki, pożal się Panie Boże, posterunek. I po prostu, no nie wiem, po prostu tabliczka, wyjeżdżasz z Polski, wjeżdżasz do Niemiec, witamy w ogóle na wewnętrznej granicy unijnej, jeżeli tak można powiedzieć, ograniczenia prędkości, jakie są w Niemczech i tyle.

Po prostu zniknęło. To była tak wielka imba, że myślałem, że ona jednak trochę potrwa, a tu, a tu nie. Ja przepraszam, ale to chyba trzeba zgłosić jakieś zawiadomienie do policji, żeby szukać tych ludzi. Może Niemcy do nich dotarli po prostu i ich tam nie ma. Ale nieco bardziej na poważnie, to jest to, co ty powiedziałeś. Jest jakieś zagrożenie, cywilizacyjne zagrożenie dla Polski, które trwa parę tygodni, potem się już o nim nie mówi, no bo chodzi o inne tematy, teraz akurat jest temat KPO, o którym też będziemy mówić. No tak, bo dodajmy, że ci z tego ruchu obrony granic, to oni tam taką dramę robili, że idziemy tutaj po krzakach, nie wiadomo co się stanie i po prostu idą przez las. Ja tak też z psem czasem chodzę po lesie i nie czuję wielkiego zagrożenia nawet po zmroku. Najgorsze co mnie może spotkać to jakiś dzik. Ja powinienem kręcić takie materiały, jak sobie czasami z rodziną na grzyby idę, że idę przez lat, nie wiadomo co spotkam.

Może będzie grzyb, może kozak, a kozak to wiadomo, że Ukraińiec i nie przeproszę za ten suchar. Równolegle do histerii antyimigranckiej była histeria antyniemiecka. Teraz najprawiejszej histeria antyniemiecka jest oczywiście od zawsze. Tak na dobrą sprawę to ona sięga w ogóle czasów przedwojennych, ale już abstrahując od tego, tym razem nabrała nowych rumieńców. Na przykład we Wrocławiu doszło do protestu przeciwko uwaga germanizacji miasta. Teraz człowiek jak to słyszy, myśli, no ale Wrocław jest w Polsce od 80 lat. No wiemy, że był kiedyś w Niemczech. I wiadomo, że większą część tkanki miejskiej stanowili Niemcy. A tam kiedyś, tam dawno w średniowieczu był oczywiście Polski Piastowski, tak? I nazwa jest jakby spowiańska, a później był niemiecki, później był polski. To samo można powiedzieć o bardzo wielu miast. Lwów był polski, jest ukraiński. Szczecin, Elbląg, Olsztyn były polsko-niemieckie przez lata i w różnym stopniu.

I czuć się Kaszubem. I taki ktoś niekoniecznie czuł się Niemcem, nie chciał iść do Wehrmachtu i takich ludzi także do Wehrmachtu wciągano. Do podobnej sytuacji mieliśmy na Śląsku, bo Rzesza Niemiecka sobie przyłączała arbitralnie te tereny do Rzeszy, mówiła, że od teraz wszyscy jesteście poddanymi Rzeszy, więc możemy was brać do wojska jak każdego innego. No i to jest taki może drobny aspekt tego koszmaru, jakim była II wojna światowa, ale do tej pory trochę pomijany, więc nie widzę nic złego w tym, że w Muzeum Gdańska które zajmuje się głównie historią Gdańska i okolic, prawda, zrobiono taką wystawę. Ona jeszcze kilka miesięcy ma tam być. No ale, jeżeli nazwałeś wystawę Nasi Chłopcy, a pod spodem są ludzie w mundurach Wehrmachtu, to oczywiście imba jest gotowa. I ta imba, według mnie, i to jest tutaj najważniejsze, wynika z tego, że... prawicowcy, pomimo, że oni cynicznie to robią, ale że ci, którzy za nimi idą, są kulturalnymi analfabetami.

Idźmy dalej. Donald Tusk zlikwidował Komisję do Spraw Badania Rosyjskich Wpływów. Nie będziemy tutaj o tym więcej mówić, bo właśnie wrzuciliśmy odcinek wywiad, gdzie rozmawiamy o tym z Adamem Leszczyńskim, jednym z członków tejże komisji. To polecamy sobie po prostu poprzedni odcinek przed tymi cebulami przesłuchać. Więc to tylko tutaj zaznaczamy i idziemy dalej. Jedyne co można powiedzieć, to że ta komisja nie została nagle zamknięta, tylko ona generalnie została powołana na jakiś czas, miała zrobić jakąś tam rzecz, zrobić raport, raport zrobiła. Naszym zdaniem, o czym też rozmawialiśmy w tym wywiadzie, wypadałoby, żeby ona działała jednak dłużej, ale to nie jest tak, że ją nagle zamknęli. Żeby raport opublikowano. Tak. Natomiast to po pierwsze, a po drugie jeszcze taka może ciekawostka, bo w tym wywiadzie, jeśli nie słyszeliście, to sobie przesłuchajcie, bo Adam Leszczyński, czyli członek byłej komisji, opowiada o tym, że dziennikarze do niego dzwonili z zapytaniem, jak to jest, że ich tak nagle zamknęli.

Okazało się, bo rząd po prostu to transparentnie pokazał. Jako, tak przynajmniej, na przykład ministra Polczyńska-Nałęcz pisała, że to była taka świadoma decyzja w pełni, żeby właśnie była kontrola obywatelska. No i ona, powiedzmy, że się jakoś odbyła. Teraz oczywiście jest gaszenie pożaru i mówienie, że będą kontrole, nie przepuścimy żadnej złotówki i tak dalej. Przy czym, jeżeli wnioski były złożone formalnie, poprawnie, prawdopodobnie niewiele da się z tym zrobić. Ale... Miejmy tutaj też poczucie skali, ale też nie udawajmy, że problemu nie ma. Mówimy o ułamku procenta całej kwoty z KPO, więc jakiekolwiek mówienie, że KPO to jest właśnie ściema, że Unia Europejska to jest ściema, że tutaj dają pieniądze niby na odbudowę, a tu właśnie sobie ludzie kupują jachty, to jest zupełna bzdura, to jest zupełnie marginalna sprawa. Z drugiej strony nie ma co udawać, że wnioski były, znaczy ta struktura tych wniosków była stworzona poprawnie, skoro takie głupie rzeczy potrafiły przejść.

Tak to mniej więcej wygląda. Czyli wnioski były zrobione tak, że można było rzeczywiście, jak ktoś był sprytny, kupić sobie na przykład łódkę, bo no generalnie kupić rzeczy, które niekoniecznie pomagają twojemu biznesowi, tylko będą prawdopodobnie, tak można domniemywać, do użytku osobistego. Natomiast skala tego jest zupełnie marginalna. I teraz rząd próbuje, no bo wybuchła wielka afera medialna, która jest no nieproporcjonalnie większa od tego jak duża ta afera jest w rzeczywistości, rząd próbuje to ogarnąć. W dodatku wyszło na jaw, że rząd o tym wiedział wcześniej, bo zwolnił odpowiedzialnego urzędnika po cichu jeszcze w czerwcu. Tak, natomiast ta urzędniczka, o czym też to zalinkujemy, ona się odcinała, że jeżeli chodzi np. o te motorówki, to zdaniem tej urzędniczki ministerstwo wiedziało, bo ministerstwo też ponoć interweniowało w kwestii tego, żeby można było właśnie jakiś tam napęd spalinowy w tych łódkach, żeby był coś w tym stylu, także...

A przecież my to walczymy z Ukraińcami, bo jest zagrożenie ukraińcacją Polski i nie Rosjanie. No i tak to właśnie wygląda u nas, że o zagrożeniu rosyjskim, które jest całkiem realne, mówi się bardzo niewiele. O samej komisji też się mówi, została powołana i tak na dobrą sprawę, o czym też mówiliśmy w trakcie rozmowy, że... Jakoś tak nie za bardzo było wiadomo, czym ona się zajmuje. Wiemy, czym się zajmuje. Jeśli ktoś chciał poczytać, to poczytał, ale chyba nie tak to powinno wyglądać. No a tutaj mamy do czynienia z sytuacją, w której ktoś dokonuje podpalenia na zlecenie Rosji, no ale oczywiście, wiesz, jak nie pokażesz mu, nawet gdybyś mu pokazał, nie wiem, zeznanie podpisane, to byś powiedział, że go zmusili. Nie, nie, Rosja nie stanowi zagrożenia. Zamówaj mu, bo jest on ucą. Dokładnie tak. No ale dobra, idźmy dalej. Mianowicie, Grzegorz Braun, skoro już mówimy o nucach, uwaga, poszedł krok dalej niż do tej pory i zanegował Holokast.

Gdzieś tam pod koniec XIX wieku. Natomiast co jest tutaj ważniejsze? To ultimatum i te propozycje Putina. Więc generalnie rzecz biorąc Tego co czytam nie ma tu nic nowego. Czyli generalnie Ukraina ma nigdy nie wejść do NATO, terytoria zajęte mają być zajęte, najlepiej żeby, i to jest taka tutaj propozycja padła, żeby oddać obwód doniecki, czyli przypomnijmy takie miasta jak Słowiańs i Kramatorsk, które są niezdobyte. Obecnie od wielu miesięcy trwają walki o Pokrowsk, to jest właśnie w tamtej okolicy. który jest powiatowym miastem niedużym. Słowiańsk i Kramatorsk to są takie dwa większe miasta położone blisko siebie. One łącznie miały przed wojną chyba 250 czy 300 tysięcy ludzi, które są dobrze ufortyfikowane. No i jeszcze trochę Rosjan do nich brakuje. Co więcej, Trump zaproponował takie coś, żeby ta kwestia terytoriów cudzysłów spornych...

Jego ekipa przeanalizowała wiedzę naukową, posłuchała ekspertów i zadziałała. No na pewno tak właśnie było. Jestem o tym przekonany. Ale wiesz, jakby zrobił to, co obiecał. Bo on mówił, jak go o to pytali. Jesteś antyszczepem i idziesz na ministra zdrowia de facto, czyli będziesz panował szczepionek. Nie, nie. My tylko zobaczymy, jakie są prawdziwe badania naukowe na ten temat. A już mówiliśmy ostatnio, ostatnio miesiąc temu w tym poprzednim podcaście, że przecież udowadniał w jakimś tam wywiadzie... że jest naukowe opracowanie oszkodliwości szczepionek mRNA i takiego opracowania oczywiście nie ma. Ogólnie to, bo przepraszam, szczepionek nie mRNA, tylko to jest tym tiomersolem, że one powodują autyzm. Nie ma. Nie ma takiego badania. Prostowaliśmy to wtedy bardzo dokładnie. Jako dowód anegdotyczny mogę podać, że dorobiliśmy się już w Polsce, pewnie jakiś czas temu, ale teraz do mnie to dociera, takimi kanałami prywatnymi, lekarzy antyszczepów, którzy tłumaczą ludziom, że na przykład mają jakieś problemy z sercem i to takie, które się ciągną od lat, że te problemy z sercem to się wzięły przez szczepionki Pfizera, a dlaczego?

I cóż się stało? Stało się to, że jeszcze w lutym odtajniono część akt, wezwano tych wszystkich takich najgłupszych influencerów ruchu MAGA typu właśnie Rogan O'Hanley, Grant Goodwin i tak dalej. Dano im takie, też trzeba wielkimi literami pisać, wielkie białe segregatory, w których miały być, one były zatytułowane Epstein Files Phase One, czyli faza pierwsza tych akt Epsteina i zapadła cisza. Okazało się, że tak, w tych aktach nie ma nic, czego by nie było wiadomo wcześniej. Mijają kolejne miesiące, kolejni ludzie z administracji Trumpa nagle zaczęli mówić coś dokładnie odwrotnego niż mówili wcześniej. Czyli nagle mówią, on się powiesi. I wiesz, to jest zabawne, bo wychodzi Dan Bongino, czyli wiceszef FBI, który został wzięty do FBI z podcastu, tak?

I nagle tenże prawnik Trumpa do niej przychodzi na dwa dni, rozmawiając dziewięć godzin, ona zostaje przeniesiona do więzienia o złagodzonym rygorze. Trump nagle mówi, że może by ją ułaskawił. Znaczy wiesz, to w sumie jest logiczne, skoro to wszystko historia spiskowa, nie było żadnej sprawy, no to czemu niewinna kobieta siedzi w więzieniu, hello. No ale tak oczywiście bardziej na poważnie, mówimy tutaj o jedynej właściwie osobie, która Epsteinowi pomagała w tym. Czyli sprowadzała te dziewczyny, odurzała je często, ukrywała, kłamała przed organami ścigania, ukrywała dowody i tak dalej, i tak dalej. To, że była jego partnerką, to akurat nie ma nic do rzeczy w tym. Więc nie jest wykluczone, trzeba brać pod uwagę taką ewentualność, że Ghislaine Maxwell sprzeda kilku demokratów, powie, że tam był ten czy ów, jednocześnie zobowiąża się nigdy nie mówić o tym, że tam był na przykład Trump, a oni za to ją na przykład ułaskawią.

Natomiast może być też tak, że po prostu ona chciała się spotkać i wiesz co, może nie mieć żadnego ciągu dalszego. Może mieć, ale może nie mieć, bo przecież jak ktoś siedzi, ma 20-20-letni wieruch czy wieloletni, to będzie się, spróbuje wszystkiego, żeby się wydostać z więzienia. Dodajmy jeszcze taką ciekawostkę. Karolin Lewitt, czyli rzeczniczka Białego Domu, W momencie, gdy wyszła na konferencję prasową ogłosić, że tam w ogóle nic się nie działo, zdjęła krzyż z szyi. I to jest dosyć ciekawe, bo ona go zawsze nosi, no i są przypuszczenia, i nie ukrywam, że brzmią dla mnie dość przekonująco, że zdjęła, by mieć czyste sumienie, bo tego dnia kłamała. Kłamać z Bogiem na szyi to niedobra, ale jak go na chwilę zdejmiesz, to już jest bardziej wybaczalne.

Najpierw zacytujmy, pod koniec lipca ONZ ogłosiło, że jest mnóstwo dowodów na, cytat, powszechny głód, niedożywienie i choroby. Wprost powiedziano i to nie są żadne lewackie wymysły, czy jakieś lewackie organizacje, tak mówi ONZ. Teraz można stwierdzić, że ONZ być może nie jest w pełni obiektywny, zgoda, natomiast właściwie wszyscy, którzy się tym zajmują, tak mówią. Co ciekawe, nawet sam Izrael tak mówi, żeby to było jasne. Więc to jest największa klęska głodu, z jaką mieliśmy do czynienia w XXI wieku. Przy czym ONZ jednoznacznie mówi, że to Izrael uniemożliwia dostarczenie żywności. Już teraz nawet nie chodzi o pomoc humanitarną, tylko po prostu żywność do strefy gazu. Na to Izrael odpowiada jedną z bardziej obrzydliwych kampanii fejkowych, jakie w ostatnim czasie widziałem, a obserwuje rosyjskie środowiska w Polsce, więc trochę tego widzę.

Mianowicie na YouTubie pojawiły się reklamy Nie wiem, jak się ustawia ustawienie reklam na YouTube, ale te pokazywały się nawet ludziom, którzy w ogóle nie interesują się tamtym tematem. Mi się też pokazała, specjalnie wszedłem z drugiego konta na YouTube, gdzie tego konta na YouTube nie używam niemalże w ogóle. Jak tam trochę przeskrolowałem, to też mi się jedna trafiła. Wydaje mi się, że to jest kwestia tego, ile pieniędzy wpompujesz w kampanię, bo im masz więcej kasy, tym możesz sobie... Musisz sobie jakoś zazębić, podać jakieś kryteria. Przynajmniej tak na Facebooku jest, więc ja sobie czasami sprawdzam na Facebooku, dlaczego mi się coś pojawia. I czasami to są bardzo szerokie te, bo wiesz tam, reagowałeś na coś, czy są jakieś książki albo coś w tym stylu. I tu obstawiam, że po prostu nie są biedni, stać ich na to, żeby spamować, więc każdemu się to pojawi. W tychże filmikach oskarża się ONZ o to, że on sabotuje to rozdanie tej żywności.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.