Mentionsy Mentionsy
Podkast Dezinformacyjny
Podkast Dezinformacyjny

Cebule na Torcie #68 (12-08-2025)

17.08.2025 ·2 godz 23 min

W najnowszych Cebulach na Torcie porozmawialiśmy między innymi o:- Nowym Prezydencie RP i o tym, jakimi ludźmi się otoczył. - Szymonie Hołowni, który w wymiarze politycznym radzi sobie coraz gorzej. - Tym, jak to możliwe, że "obrona granicy" się praktycznie skończyła. - Rekonstrukcji rządu. - Aferze związanej z rozdysponowywaniem środków z KPO.I o tym, jak to jeden z przedstawicieli amerykańskich "rządów zdrowego rozsądku" (RF Kennedy junior) doszedł do wniosku, że szczepionki mRNA stanowią większe zagrożenie od chorób, z którymi można by było walczyć przy pomocy tychże szczepionek.Zachęcamy do wspierania nas na Patronite:https://patronite.pl/Podkast_Dezinformacyjny

temu, on to tak przedstawia jako takie swoje dziedzictwo, jakby chciał, żeby to wyglądało dalej. No i tutaj widać wpisanie się w ten kurs konfrontacyjny naszkicowany przez Kaczyńskiego i wykonywany przez Nawrockiego. Ale przejdźmy do ekipy rządzącej. Otóż w związku z tymi nieprawidłowościami wyborczymi Szymon Hołownia powiedział w wywiadzie dla Polsatu, że wielokrotnie proszono go, on nie wymienił kto, o de facto przeprowadzenie zamachu stanu. Bo prezydent jest zaprzysiężony na Zgromadzeniu Narodowym, które zwołuje generalnie marszałek Sejmu, czyli Szymon Hołownia właśnie. No i że naciskano na niego, czy tam może nie naciskano, ale proponowano mu niezwołanie tego, żeby tego Karola Nawrockiego nie owłosić prezydentem. Po tej wypowiedzi, w ogóle zawiadomiono prokuraturę, no bo w końcu jeżeli tak było, no to tu mieliśmy do czynienia z przestępstwem, więc zawiadomiono prokuraturę, że Szymon Hołownia de facto powiedział publicznie, że zmuszano go do przestępstwa, co jest przestępstwem.

Przypomnijmy, był pucz kanapkowy. Tych puczy w ogóle było chyba ze dwa czy trzy. Zamach stanu to przecież trwa od chyba już ładnych paru miesięcy w Polsce. Bogdan Święczkowski tak mówił. Ja nie mam powodów, żeby mu nie wierzyć. No tak, przecież oficjalnie to ogłoszono, że trwa ten zamach. I to jest taki też piękny przykład takiego spinu, który PiS zrobił. Zrobił aferę dosłownie miesiąc później, hashtag nikogo. I teraz pół roku później, bo to jakoś w styczniu czy w lutym było, kompletnie nikogo to nie obchodzi, nawet PiSu. Czyli PiS po prostu to rzucił, ponieważ nie zażarło, to powiedział, no dobra, to nie ma sprawy. Tak, no to jednak to zamachu stanu nie ma. Ale, bo ty mówisz, że Hołownia był dawny dziennikarzem i powinien lepiej ważyć słowa. Nie można wykluczyć, że Hołownia to powiedział, żeby odsunąć od siebie oskarżenia o współpracę z PiS-em, a oskarżenia takie, co bardziej radykalni influencerzy Platformy Obywatelskiej wysunęli wobec niego po tym, gdy Szymon Hołownia spotkał się w nocy w mieszkaniu Adama Bielana, to jest wysoko postawiony polityk PiS-u.

I zaraz po jego spotkaniu przyjechał tam Jarosław Kaczyński. Ja podtrzymuję to, co mówiłem, że nie jest wykluczone, że PSL na przykład może zdradzić obecną koalicję i wejść do koalicji z PiS-em, zrobić konstruktywne wotum nieufności i cześć, mamy nowy rząd. Natomiast Hołownia do tego tak szczególnie nie pasował. PSL może by powiedzieć, że w dużej mierze sabotuje działania tego rządu. O Hołowni ciężko tak powiedzieć. Nieważne, czy ktoś go lubi, czy nie. Po prostu ciężko tak powiedzieć. I nagle Hołownia robi coś takiego. No i on się bronił, że no przecież on jako marszałek Sejmu często się spotyka z liderami partii. No dobrze, ale od tego są biura poselskie, od tego jest Sejm, tam macie przecież całe gabinety. Nie trzeba w nocy jeździć do prywatnego mieszkania Bielana, wiedząc kim jest Bielan. Na co z kolei pojawiły się teorie, które po pewnym czasie trochę mnie jednak przekonały, że chyba tutaj Kaczyński po prostu go rozegrał.

Umówili go na spotkanie pod jakimś takim byle pretekstem. On naiwny przyjechał, a oni specjalnie puścili przeciek do dziennikarzy bodajże Onetu, którzy nagrali, jak ten Hołownia tam wjeżdża do tego garażu i potem wyjeżdża, a potem przyjeżdża Kaczyński i tak dalej. No i wtedy już sobie ludzie mieli dopowiedzieć oczywiście resztę, że no Hołownia zdradził. Teraz minęło już od tego miesiąc, nie mamy żadnych dowodów na razie na to, że Hołownia miałby rzeczywiście zdradzić. Natomiast oczywiście, że Tomasz Lis i Roman Gierdych i Piński i podobni, to przypomnieli sobie swoje genialne wyzwiska pod adresem Szymona Hołowni i otwarcie go oskarżali o zdradę, że to o to się potwierdziło. I przypomnijmy, my nagraliśmy cały odcinek o Szymonie Hołowni, my nie jesteśmy jego fanami. Ja ogólnie naprawdę... Może nie to, że jakoś bardzo nie lubię, ale po prostu nie jestem i to bardzo nie jestem fanem Szymona Hołowni i nie wiem po co on jeszcze teraz się bawi w ogóle w tę politykę, bo jego gwiazda ewidentnie zgasła według mnie.

Natomiast zachowujmy się jak ludzie rozumni. Na razie widać tylko tyle, że doszło do takiego spotkania. Być może Hołownia rzeczywiście był tak głupi i naiwny, że spotkanie dotyczyło czegoś niewinnego, a oni go po prostu wkręcili. I tak naprawdę racjonalnie, jeżeli ktoś by miał ten rząd zdradzić, no to PSL, a nie Hołownia. Tutaj taka jedna uwaga a propos tego spotkania, bo po tym pojawiają się informacje, że oni tam rozmawiali, bo to chyba na Onecie się pojawiło. że rozmawiali tam już o szczegółach i tylko Kaczyńskiemu się nie podobało to, że Hołownia chciał zostać premierem. I znowuż, my nie wiemy o czym tam rozmawiano, natomiast wydaje mi się to wątpliwe, żeby Hołownia się na coś takiego zdecydował, bo o ile PSL-owi współpraca z PiS-em mogłaby zaszkodzić tak jak każdej innej partii, ale jeżeli chodzi o ten taki rdzeń konserwatywny, którego jest bardzo mało, o czym się PSL przekonuje teraz patrząc na sondaże, im by to pewnie średnio zaszkodziło, bardziej im szkodzi po prostu to, co robią.

Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.