Cebule na Torcie #67 (03-07-2025)
W najnowszych Cebulach na Torcie porozmawialiśmy między innymi o:- Sytuacji na granicy, albowiem dezinformacji i fejkowych narracji jest po kokardę. Gdyby nie kontekst, dość zabawne byłoby to, że prawie wszystkie dzisiejsze "główne" narracje serwowane nam przez Prawy Sektor, zostały zdebunkowane już rok temu. -Krystynie Pawłowicz, która przestała być sędzią Trybunału Święczkowskiego - Wstrzymaniu przez USA pomocy wojskowej dla Ukrainy I o tym, co się dzieje gdy antynaukowy szur zostaje Sekretarzem zdrowia i opieki społecznej (po naszemu by to był Minister Zdrowia). Zachęcamy do wspierania nas na Patronite:https://patronite.pl/Podkast_Dezinformacyjny
nazwijmy to, to nie był jakiś straszliwy kryzys migracyjny, kryzys humanitarny, owszem, ale chciałbym przypomnieć, że w trakcie tego kryzysu migracyjnego z 2015, który miał sprawić, że Europa się zawali, do Europy wjechało tylu uchodźców, imigrantów, ilu potem wjechało do Polski, gdy się wojna w Ukrainie zaczęła i Polska się nie zawaliła, Europa chyba też by się nie zawaliła, tak mi się wydaje, ale to, co robi teraz PiS, bo to nie jest to, że oni teraz zaczęli robić, oni to robili konsekwentnie przez 8 lat i nawet w trakcie Wyborów samorządowych, bo to były wybory samorządowe, wypuszczono klip, którym straszono migrantami. W domyśle chodziło o to, że jeśli wygrają wybory ludzie z Koalicji Obywatelskiej, nie z PiSu, no to będą sprowadzać migrantów do swoich jednostek samorządu terytorialnego.
No ale, przepraszam, bo też zostałbym pewnie pouczony, bo nie wiem czy ty pamiętasz... To konfiarze robili na samym początku, kiedy uchodźcy przyjeżdżali, ponieważ jakoś się trzeba było pogodzić z tym, że wpuszczamy uchodźców do Polski, no to były takie piękne grafiki, że tutaj mamy tych pięknych takich białych, którzy przechodzą przez granicę, a tam mamy tych takich kolorowych, którzy stoją na granicy białorusko-polskiej i wymachują jakimiś sztachetami. Oczywiście wybierano takie najlepsze ujęcia. Nie no, to oczywiście masz ogólnie rację, tylko poprawiamy liczby, nie? Okej. Czyli PiS odpalił tę narrację rzeczywiście 10 lat temu. Ja bym jeszcze dodał, że to nie chodzi tylko o uchodźców z Ukrainy, bo tutaj jakiś prawicowiec może powiedzieć, no tak, ale oni są biali, są Słowianie, chrześcijanie. Ja bym powiedział tak, że w ciągu tej dekady przez Polskę przywinęły się setki tysięcy migrantów z najróżniejszych krajów i wtedy chodziło o 7 tysięcy osób, w tym 2015 roku, głównie Syryjczyków.
Przy okazji tego konfliktu PiS, wtedy jeszcze u władzy i wszystkie podległe PiSowi media, odpaliły kolejną obrzydliwą kampanię rasistowską. Przypomnijmy konferencję dwóch Mariuszów, czyli Mariusza Błaszczaka i Mariusza Kamińskiego, czyli ówczesnych ministrów obrony i spraw wewnętrznych. którzy na tejże konferencji pokazywali sfabrykowane materiały mające dowodzić, że wśród tych migrantów, którzy próbują się z Białorusi do Polski przedostać, to są w ogóle po pierwsze terroryści, po drugie zoofile i w ogóle bandyci, wiadomo, narkomanii i tak dalej. Przepraszam, ale tam, o ile dobrze pamiętam, to oberwało się od terrorystów jakiemuś człowiekowi, bo ktoś to potem wyszukał, który walczył z państwem islamskim. Czekaj, lepiej tam oberwało się człowiekowi, który w afgańskiej armii walczył razem z Polakami przeciwko talibom.
Wtedy złamano takie tabu, że tak nie wolno robić, dlatego to ułatwiło to, że oni teraz robią coś bardzo podobnego na Odrze. Mi się wydaje, że najistotniejsze w tym, co zostało teraz powiedziane, jest to, że w momencie, w którym już te protesty się tam zaczęły na granicy, to ten import praktycznie go nie było. Z czego wniosek płynie taki, że w momencie, w którym ten import był i faktycznie mógł wywoływać problemy, nikt nie protestował. I wydaje mi się, że to jest takie chyba ciekawe. Dlaczego? No gdyby to było tak, że ci ludzie widzą, że jest problem, ci rolnicy, bo część widziała, ok, i się skrzyknęli, to protestowaliby jeszcze za czasów rządów Zjednoczonej Prawicy, a jakoś dziwnym trafem do tego wtedy nie doszło. Znaczy nie do końca, oni trochę uprotestowali, też na pewno branża transportowa protestowała także za PiS-u.
Równolegle latała liczba 300 albo właśnie 3,5 tysiąca, tu też Kazimierz Smoliński, poseł PiSu, to rozpowszechniał. No i to oczywiście podchwyciły te wszystkie Oskarki, Szafarowicze i podobni. które połączyły to natychmiast z paktem migracyjnym i generalnie powstał taki uberspin, że pakt migracyjny jeszcze nie jest podpisany, a już nam Niemcy podwożą. Czemu? No jak to czemu? Bo się zmienił rząd na platformerski, Tusk to wiadomo, lokaj niemiecki i podnóżek. No i on po prostu, no z Berlina zadzwonili, powiedzieli Donald für Deutschland, teraz będziemy tutaj podrzucali wam jakieś chore liczby gigantyczne, po prostu was zalejemy z zachodu tymi murzynami. I Donald się o to oczywiście zgodził. A zgodził się na to dlatego, że nie pykło mu najpierw zalanie Polski zbożem ze wschodu, co rzekomo Donald Tusk miał uskuteczniać mniej więcej w styczniu, lutym, marcu zeszłego roku.
Ale okej, czyli mamy sytuację, w której Niemcy nam po prostu odsyłają ludzi, którzy przejeżdżają przez Polskę, a bliżej niesprecyzowana część społeczeństwa, ale na pewno na tyle duża, że zarówno Konfederacja, jak i browniści, jak i PiS się po to schyla, ale też Donald Tusk nie gardzi tymi ludźmi. twierdzi, czy uważa, że to są ludzie, których u nas najwyraźniej nie było i nam po prostu Niemcy porzucali. Ja przepraszam, że to powtarzam, natomiast to jest tutaj clue całej tej akcji dezinformacyjnej i absolutnie nikt z tym nic nie robi. Ja rozumiem, że rzecznik rządu nowy czasami coś powie i powie o jakichś liczbach, ale to powinna być taka szeroko zakrojona akcja walki z dezinformacją, bo bez tego nadal będziemy sobie żyli w kraju, w którym część ludzi została przekonana, że jak jest kolorowy, to jest zły.
Mówi, że oni tutaj, wiesz, muszą zrzucić sprawy w swoje ręce, bo państwo im nie dało rady i tak dalej. Oczywiście, podobnie jak z protestem rolników, to jest w ogóle piękne. Oni to robią w roku 24, gdy tych migrantów przepychanych przez granicę białoruską jest 10 razy mniej niż było ich 3 lata wcześniej. Ale jak byli 3 lata wcześniej, to rządził PiS, PiS nam wysłał kilkanaście tysięcy żołnierzy, pograniczników, policjantów i terytorialców i mimo to tysiące ludzi się przez to przedostawały i przejeżdżały właśnie do Niemiec, to wtedy patrole obywatelskie nie były potrzebne. Ale jak był... lewacki, proniemiecki rząd Donalda Tuska, to mimo, że emigrantów było kilka razy mniej, to nagle się okazało, że taka potrzeba jest. To jest bardzo ważne, co powiedziałeś, bo niemieckie media nawet informowały o tym, że jest wzrost liczby imigrantów, którzy dostają się, uchodźców proszących o azyl, którzy dostają się do Niemiec przez PN Polski i pamiętam jak
Tylko tu nagle odkrywa, że ten problem jest rzeczywiście palący i poważny i się dostosowuje dokładnie do tego, co oni chcą. Więc oni oczywiście teraz mówią, widzicie, my wam od roku mówimy, tak mówi Matewski, ja wam od roku mówiłem, że to się dzieje. I co? I przyznali nam rację, przywrócili kontrolę. Wymusiliśmy poprawną reakcję na tym lewackim, strasznym, neoliberalnym państwu. Na to PiS reaguje z kolei jak? O tak, to było po prostu piękne. PiS w pewnym momencie wrzucił na swoje konto, na Onexie informację, która potem została potwierdzona, że będą składali sami projekt ustawy, który ma sprawić, że będzie zakaz wjazdu do Polski dla wszystkich z Bliskiego Wschodu i z Północnej Afryki. To się trochę pomiliło, bo ludzie na to zwrócili uwagę.
Donat Tusk w ogóle napisał takiego tweeta wczoraj. Im bardziej państwo polskie odzyskuje kontrolę na granicach, tym mocniej jest atakowane przez PiS, Konfederację i ich bojówki. Najpierw puścili setki tysięcy migrantów z Azji i Afryki, zarabiając na wizach, a teraz spróbują spralizować naszą straż graniczną i pozwolimy na to. No, częściowo ma rację, że rzeczywiście... retoryka PiSu i Konfy tylko eskaluje, ale z drugiej strony, jakie to odzyskiwanie kontroli na granicach? Tam się nie działo nic nadzwyczajnego. Było o tym wiadomo od roku. Jedyne co się zmieniło to to, że rok temu Matecki sobie chodził, nagrywał TikToki o tym, jak to się dzieje i latały fejurki po internecie, a w pewnym momencie jakby jakaś masa krytyczna została przekroczona, Bąkiewicz założył swoje wcale niebojówki, co normalnie normalne patrole obywatelskie, aż jak mają na koszulkach śmierć wrogom ojczyzny i hasła Corsen na sztorc i Narodowe Siły Zbrojne, czy jakkolwiek tam oddziały jakieś koziołkowo, to to jest zupełnie normalnie.
A w tematach migracyjnych, jak sam powiedziałeś, Donald Tusk, no, nie mówi identycznie tych samych rzeczy, ale są zbieżne. Zamiast stwierdzić, że to jest po prostu kpina, tam się na granicy nic nie dzieje, jest ten wpis, który, ja go nie widziałem wcześniej, ale przyznam szczerze, że skringował mnie okrutnie, że tu odzyskiwanie kontroli nad granicami, nie wiem, straciliśmy ją kiedyś, przecież... Panie premierze, jeśli coś takiego zostanie powiedziane, to zaraz konfederaci i PiS-owcy wytną ten kawałek o odzyskiwaniu kontroli nad granicami i powiedzą, widzicie, niemal nie mieliśmy wcześniej kontroli nad granicami. To, co ty powiedziałeś, myśmy to mówili już wcześniej. Także brawo rząd, no jak tak dalej będzie szło, to nie wiem, no Zjednoczona Prawica z Konfederacją i z Braunistami będą mieli większość konstytucyjną, no czemużby nie.
Chyba, bo jeżeli do kolejnych wyborów będziemy szli tak, bo... Tak jak rozmawialiśmy, kolejne wybory na pewno by nie skończą się rządem PiSu z Konfederacją, tylko że jeżeli wszystko będzie dalej szło tak jak teraz idzie, to może być tak, że głównym rozgrywającym mogłaby być w takim układzie Konfederacja. to wtedy pan Karol Nawrocki mógłby się z nimi dogadać, bo on od początku był takim kandydatem, który miał właśnie pozyskiwać ten elektorat i to się jak najbardziej udało. Więc żeby nie przedłużać, jest źle, a będzie niestety jeszcze gorzej. Dokładnie tak. No ale mamy też pewne dobre informacje. Otóż Marta Lempart wygrała wprawdzie jeszcze nie prawomocnie, ale wygrała w sądzie z Ordo Iuris. To znaczy, że nie jest prawdą. że nie wolno mówić, że Ordo Iulis to opłacanie z Kremla Fundamentaliści.
Naprawdę, to już wcześniej było hejtu w polityce sporo, natomiast on był jednak nieco inny. Ona to był już taki prymitywizm. Ona kiedy się wypowiadała na temat Anny Grodzkiej, to zaczęła tam mówić jakieś rzeczy, że Anna Grodzka ma twarz boksera, takie różne przyjemne rzeczy i oczywiście wszyscy jej pisowcy, no może nie tyle bronili, co... No niektórzy mówili, że może pewnych rzeczy się nie powinno mówić, ale potem Krystyna Pawłowicz i tak miała miejsce na listach, a na samym końcu, jak już nie znalazła się na liście wyborczej, okazało się, że to dlatego, że po prostu chcieli ją włożyć do Trybunału Konstytucyjnego. I tutaj też taka ciekawostka, pani Krystyna Pawłowicz w 2017 roku tłumaczyła, że wtedy, gdy PiS usiłował różnymi sposobami przejąć sądownictwo, Pojawił się taki pomysł, że jak jest sędzia starszy niż 65 lat, to wypadł na spoczynku i to tak z automatu.
On to pięknie skonstruował. Wynikało z tego, że... że jeżeli chodzi o szczepienia, to powinny być obowiązkowe te, które faktycznie pomagają tutaj, chronią populację, czyli generalnie wszystkie szczepienia, panie prezydencie, elekcie, ale niektóre nie powinny być. I wniosek z tego płynie taki, że jeżeli nowa władza po 2027 roku, ja przepraszam, że już taki determinizm u nas jest, jeśli chodzi o zmianę władzy, ale jak patrzy się na tą miałkość, jak to pięknie ująłeś, taki piękny eufemizm obecnych władz, to to jest praktycznie pewne, że będzie nami rządzić właśnie PiS z Konfederacją, to może się okazać, że obowiązkowe szczepienia nie powinny być obowiązkowe i powinny być dobrowolne. Tak więc to jest mój apel, patrzmy na to, co się dzieje tam, żeby u nas się to nie działo. No i ja bym jeszcze do tego może dodał, słuchajcie co ci ludzie mówią, ci antysystemowi, alt-rightowcy, bo oni zwykle, nie zawsze, część swoich celów ukrywają, ale bardzo często mówią otwarcie co zrobią i potem po prostu to robią, żeby nie było potem zdziwienia.
Pokazano wszystkie 13 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
W najnowszych Cebulach na Torcie porozmawialiśmy między innymi o:
- Sytuacji na granicy, albowiem dezinformacji i fejkowych narracji jest po kokardę. Gdyby nie kontekst, dość zabawne byłoby to, że prawie wszystkie dzisiejsze "główne" narracje serwowane nam przez Prawy Sektor, zostały zdebunkowane już rok temu.
-Krystynie Pawłowicz, która przestała być sędzią Trybunału Święczkowskiego
- Wstrzymaniu przez USA pomocy wojskowej dla Ukrainy
I o tym, co się dzieje gdy antynaukowy szur zostaje Sekretarzem zdrowia i opieki społecznej (po naszemu by to był Minister Zdrowia).
Zachęcamy do wspierania nas na Patronite:
https://patronite.pl/Podkast_Dezinformacyjny