Katarzyna Pakosińska i Irakli Basilashvili | Podcast w parach
Nieczęsto zgadzają się na wspólne wywiady. W podcaście "W parach" zrobili wyjątek.Ona – jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiej sceny kabaretowej i telewizyjnej. Kobieta z ogromnym temperamentem, dystansem do siebie i wrażliwością, o której rzadko mówi publicznie.On – Gruzin, człowiek spoza polskiego show-biznesu, który po raz pierwszy opowiedział swoją historię tak otwarcie.Katarzyna Pakosińska i Irakli Basilashvili tworzą niezwykle ciepły, autentyczny duet. W tej rozmowie mówią o początkach swojej miłości, która przyszła w dorosłym życiu, o różnicach kulturowych, zaufaniu i budowaniu relacji na nowo.Podcast prowadzą: Aleksandra Grysz i Tomasz Tylicki🎙️ Subskrybuj nasz kanał, żeby nie przegapić kolejnych rozmów. Zaobserwuj nas na instagramie @podcastwparach ___________________________________________ Partnerem odcinka jest Mięsna Paczka. Mięsna Paczka to szeroki wybór eko mięs z chowu bez antybiotyków i świeżych certyfikowanych ryb, które są mrożone w szczycie świeżości. Paczkę komponujesz online w kilka minut, a kurier dostarczy ją prosto pod Twoje drzwi w wybrany przez Ciebie dzień. Po dostawie wystarczy, że przełożysz produkty do swojej zamrażarki. Z kodem "WPARACH10" otrzymasz 10% zniżki na pierwsze zamówienie. www.miesnapaczka.pl
Katarzyna Pakosińska i Irakli Basilashvili? Tak jest. Tak, udało się. Jesteś tym księciem gruzińskim, a w związku z tym Kasia Księżyczko? Nie, ale ja nie lubię o tym mówić. Nie będę opowiadać, to jest tajemnica. Państwowe. I jak było u ciebie z kabaretem moralnego niepokoju? Jestem w 100% przekonana, nie miałabym rodziny. Ukochałam sobie Gruzję przez sztukę, przez taniec, przez kulturę. To tak w Gruzji to nie wypada, żeby tak mężczyzna kobiecie, prawda? No nie. Początek małżeństwa był gorący i pomyślałam, a pomożesz mi się spakować? I pomogłam.
I jeżeli ma, ma samochody specjalne, to I jak zobaczyłem dziewczyny, mówię, zostajesz, ja idę. I wtedy poznaliśmy się. Zobaczyłem pierwszy raz i ja zawiozłam generalnie. Ale Kasia samą jakby miała osobistego, swojego prywatnego przewodnika. Na razie grupowo. I właśnie z tego zaczęło nasze pierwsze spotkanie.
Dla ciebie zbierałem. Nie znałeś mnie. No i co? I to jest to, co właśnie mówicie, że na zewnątrz widzieli. Nie mają my, mężczyzny, jak złapać jakiś, chociaż tyle sympatii do kobiety i chcesz coś, prawda? Trzeba. Ale tam było kilka koleżanek, tak? Akurat dla Kasi zbierałeś? Ale cały bus powiedział, Kasia, on te kwiatki dla ciebie zbiera. Ja mówię, nie, no co ty. Ale miałam nadzieję, że tak. Ale dwie Polki byli tam. Ale moja przyjaciółka, Oleńka, siedziała obok i jak przybiegł z tymi kwiatami i tak rzeczywiście ukierunkował w moją stronę, zobaczył Oleńkę i tak szybko powiedział, rozdzielił i dał dwa bukiety. No to chciałeś jeszcze zachować pozory. Została naszą świadkową.
Szlachetna krew. Ale do tego jeszcze dojdziemy, słuchaj, do tego dojdziemy. Ale zanim ta inna znana historia, czyli to, że dobra, poznaliście się i teraz jest sytuacja bardzo niebezpieczna związana z twoim zdrowiem, Kasiu. To, o czym w sumie chyba wszystkie media się rozpisywały, że IKA, tak? Czy to tylko jest dla ciebie zarezerwowane? Uratował ci się życie? Właśnie tak było, że pytali, jak ma imię, nazywa się i mówię Irakli. A dla Polaków trochę ciężko, dlatego nie mogli powiedzieć. Czyli Ika zostaje. Ika jest taki krótszy, na przykład jak Tomasz i Tomek. Tak samo jest i w domu wszyscy nazywają nadal Ika.
Okazuje się, że to w ogóle mi wtedy życie uratowało, bo kiedy już byliśmy wysoko w górach, ja się totalnie przeziębiłam, ale takiego przeziębienia po prostu, no ja w ogóle rzadko choruję, a to mnie totalnie wzięło. I koleżanka... Inny klimat. Inny klimat, dziękuję. A niestety Ciebie nie znałam. I moja koleżanka, gruzinka, mówi, Kasia, taka jesteś wykończona, zaraz trzeba będzie tam się wspinać. To dała mi taki lek. Tam było, pamiętam, w ogóle cyrylicą napisane, fura, coś tam, jeszcze tak wiedziałam, fura, furagina. Ja mówię, a to dobra, no to to będą. Ona mówi, weź to trzy razy dziennie. No mówię, dobra, taka nie jestem lekowa, będę raz dziennie to łykała. No i tak to sobie parę dni zaczęłam łykać, a czułam się coraz gorzej, ale pomyślałam sobie, może mi wcześniej menopauza idzie, nie wiem, bo tak się pocę, tam po prostu jest mi nieprzytomnie w głowie, mi się kręci, co się dzieje.
Chyba dobrze pamiętasz. Odpowiedz, w co w ogóle mnie wkręciłeś, bo ja może od razu przy okazji naszego dzisiejszego spotkania też parę rzeczy wyjaśnię. Bo ja miałam w głowie, tylko że poza naszą czwórkę to się nie wyniosło. Ja mam do tej pory koleżankę, która jest po prostu zawieszona aniołowo i ona bardzo dużo rzeczy mi w ciągu mojego życia podpowiadała. Więc kiedy bardzo, bardzo długo byłam sama, ona zawsze mówiła, Kasia, spokojnie, pozamykasz stare rzeczy, twoja druga połowa na ciebie czeka, po prostu musisz się otworzyć. Ja mówię, druga połowa, no tak, na pewno, jak poznam, kto to jest? Ona mówi, to widzisz, od razu się rozpoznacie, to jest człowiek, który lubi pomagać ludziom. Więc ja przez lata rozglądałam się, jakiś lekarz, nie wiem, jakaś fundacja dla dzieci w Afryce, jakiś pilot nauki, no w każdym razie, no ktoś to rzeczywiście pracuje z ludźmi.
Mówiłeś, że postawiłeś płot i tak dalej albo drzewo posadzić i to... Idzie od środka. Stąd idzie to wszystko. Jeżeli stąd nie idzie, nie pomoże. Ni kościoł, ni papier, nic nie pomoże. I dzieci też nie. A wy jesteście nierozłączni papużkami, jesteście takimi, że wszystko robicie razem, bo my tak. I nam wierzą. Nawet pracować chcemy razem. Nikt nas nie chciał sparować o pracę, tośmy się sami sparowali. To sami sami, tak. No wiesz co, 24 godziny razem to myślę, że... Ale 23 i pół. Nie, to trochę muszę przerwać. Wiesz dlaczego? Muszę stęsknić. Aha. A Kasia słucha uważnie.
Jak jestem na przykład na 3-4 dni w Gruzji, Ojej, ja tak, ja chodzę wtedy na rzece. Wiadomo, mam dużo pracy, zajmuję się. Wydaje mi się, że nawet wtedy, kiedy Ika wyjeżdża do Tbilisi, to chyba więcej rozmawiam przez telefon, niż w ogóle nawet w domu rozmawiałam, bo wtedy jest ciśnienie, żeby wszystko sobie opowiadać, jakbyśmy byli obok. Ja pojechałem do kolegi, do Roberta, do Chorwacji. I to coś robiliśmy tam, pomagałem, dzwoni. Kasiu, mówię, coś robię, nie mam, bo później odzwonię. Nie, musisz mieć czas. Na grosz, no. No tak, mówię, co, że co, tam jak, tam czy zjadłeś, czy ciepło, czy... Ale wyobraź sobie, teraz my pojedziemy taki... Na przykład w górach takiej męskiej wyprawa, w namiotach. Co wtedy?
No tak, tak, tak. Ale już kombinowałam, że może do ambasady. Naprawdę, też były pomysły, żeby jakoś... Może przewodnik górski? Co to zawsze jakoś anegdotę, coś zabawnego opowie, nie? Przewodnik po gruzińskich lekach. To może źle przewodnik górski, jak oni się poznali jako przewodnik i turystka, to jeszcze jakiś Polak by przyjechał i będzie podbijał. Byłaby awaria. Chyba trudne by to było, Kasiu, dla ciebie, żeby w ogóle zmienić zawód, no bo jednak wykonujesz go z miłości, z pasji, że to nie jest po prostu jakiś biznes, interes, tylko to jest miłość twoja. Od początku do końca, nawet teraz, kiedy tu mam ogromne wsparcie, bo miałam też wahania, a komplejne nowe wyzwanie, bo zostałam wykładowcą akademickim. I wydawało mi się, że jeszcze za wcześnie, za wcześnie, ale to właśnie to, że Ika był obok, mówi, Kasiu, ale właśnie teraz, ale idealnie.
Więc kolejne wsparcie i kolejne wyzwanie, no ale nie zrealizowałabym tego w Tbilisi. No tak. Nie dałabym rady. Piękne, cudne miejsce. Zazdrościmy wam bardzo i tobie, że tam w ogóle się urodziłeś, pochodzisz z Tamto do Kasiu. Tobie, że już tak wcześnie pokochałaś ten kraj. My jeszcze go nie odwiedziliśmy. Wszystko przed nami. Chęć, że się wpraszamy? W ogóle nie naciskam wcale, że się wpraszamy i że koniecznie musimy... Ale? Ale? Lekka sugestia. Lekka sugestia. Dwa razy muszę iść. Dwa razy? Tak. Czyli? Z żoną i bez. A oj. A może najpierw bez, a później... W Polsce osiedliście się pod Warszawą. To się miejscowość nazywa jak? Nie będą zdradzać. Najpierw zaczęliśmy od Milanówka i tak naprawdę Milanówek został takie pierwsze miasteczko, które sobie ukochałeś.
Może wybierzmy to pierwsza rzecz, na którą totalnie nie macie ochoty. Ale nie kłamcie, bo to już was sprawdzamy. Co na pewno byście nie zjedli. Teraz, w tym momencie. Ocet jabłkowy. Dobra, no to niech będzie. Kobieta wybrała. Kasiu, to usiądźcie sobie. I teraz będzie pytanie do jednej osoby. Skoro Kasia wybrała, to będzie do jej. Teraz będzie mnie bronił. To ty zadaj pierwszy. Tak? Mhm. Dobra, to ja chciałem zapytać o to. Tylko krótko, bo w mediach pojawiła się kiedyś taka informacja, że nie raz, a później była dosyć mocno ucinala, więc chcieliśmy raz na zawsze rozwiać pewnego rodzaju wątpliwości.
Jak to jest, bo już to, że tajne służby to już wiemy, bąd, gruziński, a jak to jest z tą szlachetną, błękitną krwią u ciebie? Jesteś tym księciem gruzińskim, a w związku z tym Kasia Księżniczko? Ja nie lubię o to mówić. Ja wiem, ale pamiętaj, że tu jest ocet jabłkowy. Chcesz wypić? Nie lubię mówić. Podstawię pod nos. Dziękuję. Możesz się zastanowić jeszcze, czy chcesz odpowiedzieć na to pytanie. Nie, właśnie o to mówię, że nie lubię o to mówić. Dlatego, że jeden raz powiedziałem, że dzisiaj, w dzisiejszych czasach już nikt nie jest. Pochodzimość i takie korzenie, kiedyś ktoś miał, ktoś nie miał.
To ja od razu, żeby może dodać ci odwagi. Jak jeło w rodzinie? Wielkie dzięki i do zobaczenia! Czyli Kasia jest księżniczką. Po prostu. Twoją na pewno. Tak, powinniśmy w takim razie jakoś tak się przywitać. Herb mamy tam, jest odnaleziony. Jest tam w Gruzji przechowywany. Nawet dzwoniłem do W.E.K., który jest profesorem wykładu i zapytałem o moje nazwisko.
I moje nazwisko chyba generalnie idzie od cesarza i później do Gruzji. Przez Konstantynopol w ogóle. Konstantynopol. Później był święty Basil. Czy po polsku? Bazyl chyba, prawda? Po polsku... I popraw po prostu. No dobra, to słuchajcie, to mamy, to sklepaliśmy. To teraz Kasia, czego by na pewno nie chciała zjeść. Kolejna rzecz. Czostek? Nie, czostek lubię. O, cebulka. Cebula. Cebula. Cebula czerwona. Dobrze. To co? Cebula czerwona? No cebula. Na razie do wąchania.
Dobra. Ale to jest fajne, co była. To brakuje szaszlik. I grill. I grill. A było tak miło, co? A było miło. A było. Kasiula. No? Olejka, dawaj. Czy tobie się zdarza w związku, w relacji robić sceny? Dramy. Dramy? Tak. Szczerze? Ika. Jest takie określenie dla charakteru. Czy ona bywa taka, wiesz... Impulsywna. Impulsywna. Wiecie, jak jest teraz? Początek małżeństwa był gorący. Bardzo gorący. Ale teraz też nie jest gorąco. To znaczy, to było zawsze od początku. Ale jeżeli chodzi o takie moje czupurzenie, nie wiem, jak to inaczej nazwać, to mi się tak wydawało, że...
Ale potem jest tak, że gdzieś jesteśmy w towarzystwie, gdzieś wyjeżdżamy i słyszymy do tej pory, o, to państwo są razem? Słucham? No tak, bo to zostaje u niektórych. U niektórych ludzi, jak to rzeczywiście się tego nie robi się komentarza, to wszyscy biorą te kolorowe magazyny za słowo prawda i jedyne. Czyli lepiej nie dmuchać w te fake newsy, ale z drugiej strony one żyją w swoim życiu. Nie wiadomo co robić, nie? Nie mam odpowiedzi na to. Nie dawajcie mi tutaj, bo nie wiem, co odpowiedzieć. Wyjść z domu bez samochodu. No tak, tak, bo zaraz... To mam kolejne pytanie w takim razie, bo ten świat show biznesu i kariery jest skomplikowany, jest trudny. To czym na co dzień się zajmuje Kasia? Nic nie powiesz o swoim byłym świecie tajnych służb, więc jakby tu już też nie ciśniemy, bo tu na pewno będzie trudniej.
Której rzeczy nie chcesz zjeść na pewno? To już wszystko fajne. Wszystko fajne już? Ale nie, czekaj. Ale czy jest coś, albo może ktoś bardziej, bo to będzie interesujące, jest ktoś, kogo, jak to się mówi, nie trawisz z tego świata, z kim Kasia musi pracować. Wiesz, kogo nie lubisz. To jest jakiś rodzaj rywalizacji może z mężczyzną, albo po prostu... Nie wiedziałam, że zada to pytanie. Nie jest dobrą energią, wyczuwasz, że to nie jest dobra energia dla mojej Kasi. Teraz nie mogę przypominać, z kim nie lubię, że Kasia pracowała, ale nie lubię braku szacunku.
Pokazano wszystkie 17 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
wparach10
Partnerem odcinka jest Mięsna Paczka. Z kodem wparach10 otrzymacie 10% rabatu na pierwsze zamówienie.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
wparach10
„Partnerem odcinka jest Mięsna Paczka. Z kodem wparach10 otrzymacie 10% rabatu na pierwsze zamówienie."
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Nieczęsto zgadzają się na wspólne wywiady. W podcaście "W parach" zrobili wyjątek.
Ona – jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiej sceny kabaretowej i telewizyjnej. Kobieta z ogromnym temperamentem, dystansem do siebie i wrażliwością, o której rzadko mówi publicznie.
On – Gruzin, człowiek spoza polskiego show-biznesu, który po raz pierwszy opowiedział swoją historię tak otwarcie.
Katarzyna Pakosińska i Irakli Basilashvili tworzą niezwykle ciepły, autentyczny duet. W tej rozmowie mówią o początkach swojej miłości, która przyszła w dorosłym życiu, o różnicach kulturowych, zaufaniu i budowaniu relacji na nowo.
Podcast prowadzą: Aleksandra Grysz i Tomasz Tylicki
🎙️ Subskrybuj nasz kanał, żeby nie przegapić kolejnych rozmów.
Zaobserwuj nas na instagramie @podcastwparach ___________________________________________
Partnerem odcinka jest Mięsna Paczka. Mięsna Paczka to szeroki wybór eko mięs z chowu bez antybiotyków i świeżych certyfikowanych ryb, które są mrożone w szczycie świeżości. Paczkę komponujesz online w kilka minut, a kurier dostarczy ją prosto pod Twoje drzwi w wybrany przez Ciebie dzień. Po dostawie wystarczy, że przełożysz produkty do swojej zamrażarki.
Z kodem "WPARACH10" otrzymasz 10% zniżki na pierwsze zamówienie. www.miesnapaczka.pl