Mentionsy Mentionsy
Podcast w parach
Podcast w parach

Kasia Moś i Łukasz Grabarczyk PIERWSZA TAK OSOBISTA ROZMOWA

03.12.2025 ·1 godz 2 min · 1 rozdział · 1 sponsor

To najbardziej osobista rozmowa, jakiej do tej pory udzielili.Ona- Kasia Moś, jedna z najbardziej charakterystycznych artystek na polskiej scenie.On- Łukasz Grabarczyk, stojący zwykle bliżej stołu operacyjnego niż świata mediów, otwiera drzwi do prywatnego życia.W naszym podcaście opowiadają o początkach swojej relacji, o tym, jak odkrywali siebie nawzajem i jak zmieniło ich rodzicielstwo. Szczerze mówią o ciąży, o pierwszych miesiącach życia ich syna Amadeusza, o nowej roli mamy i taty. Zdradzają też, jak dźwigali wyzwania, które pojawiały się po drodze, i co weryfikuje życie, kiedy świat dookoła zmienia się szybciej, niż można to poukładać.Podcast prowadzą: Aleksandra Grysz i Tomasz Tylicki🎙️ Subskrybuj nasz kanał, żeby nie przegapić kolejnych rozmów.Zaobserwuj nas na Instagramie: @podcastwparach________________________________Partnerem odcinka jest Femi Concept - marka łącząca wyspecjalizowaną klinikę opieki okołoporodowej oraz linię kosmetyków premium dla kobiet w ciąży i po porodzie. Z kodem WPARACH15 otrzymacie 15% rabatu na pierwsze zamówienie. Kod działa na pojedyncze produkty.Link do strony: https://femiconcept.pl/

1:05 · Femi Concept 6

Jak siedzieliśmy, to Łukasz zaczął właśnie opowiadać i mówić, i ja mówię, Jezus Maria, nie wiem, czy nie wolałam, jak on mówił trochę mniej. Ale był dobry wieczór, oczywiście tylko Kasia zapomniała, znaczy nie powiedziała, ale to pewnie dlatego, że wieczór był dla mnie, mi się bardzo podobało. Mi też się bardzo podobało. Byłam tam w zesuwaniu dłużej, niż myślałam, że będę. Właśnie i dlatego o to chodziło, tylko że Kasia zapomniała tego, że następnego dnia miała koncert w Gdyni. No i siedzieliśmy bardzo długo. Do czwartej? No chyba tak, bo poszliśmy do takiej restauracji, która jest otwarta długo. No i skończyło się o czwartej. No i potem następnego dnia, jak zadzwoniłem, no to kondycja była taka senna. I dostałem, po paru dniach dostałem karę, że no, zostałem ukarany tym, że powinienem policzyć wszystkie lampki na choince na Rockefeller Center.

I chodziliśmy i to jest niesamowite, że chodziliśmy i jeszcze właśnie było tak normalnie. I zeszliśmy na dół i ubierałam kurtkę i Łukasz zaczął mi zapinać guziki w tej kurtce właśnie. I ja po prostu nagle... Puff! Strzała Amora. Ja mówię, Jezus Maria, kocham tego faceta. I od tego momentu ja po prostu nigdy przecież czegoś takiego nie przeżyłam, że... Że dokładnie wiem, w którym momencie pokochałam, że pierwszy raz to była naprawdę strzała amora, coś takiego, że się odwraca to wszystko o 180 stopni. I od tego momentu... I ja pamiętam nawet, że wtedy dzwoniłam do mamy i do mojej przyjaciółki i to było śmieszne też, że wychodziłam rano i oni, no i jak, wiadomo, wszyscy, no i jak, no i jak, no i jak.

Ja mówię, no fajnie... Wszystko sympatycznie, miło. I potem wróciłam i mówię, Jezus Maria, ja go kocham. I w ogóle wszyscy, ale jak to jest możliwe, że po prostu rano jest tak, a wieczorem już jest tak? No ale taka jest właśnie miłość zupełnie nieprzewidywalna i czasem nas po prostu trafia w takim nieprzewidywalnym momencie i sobie je nawet, no... No, w życiu bym nie zakładała, że to tak się potoczy i że będę miała taki właśnie jeden, że będę dokładnie pamiętała ten moment, kiedy to się wydarzyło, bo nigdy czegoś takiego nie przeżyłam. Znaczy ja w ogóle myślę, że mi się całe życie wydawało, że ja pod pewnymi, w sensie, że mogę kochać i bardzo kocham swoją rodzinę, bardzo kocham psy, zwierzęta,

Bartek przyszedł i ja nie wiedziałam, że ja mogę powiedzieć nie, w sensie bałam się powiedzieć nie, ale widziałam mojego tatę, który po prostu, ja się bałam najbardziej o tatę, żeby nic mu się nie stało, że tutaj Jezus, jego jedyna córeczka, kochana Kasia, tu nagle teraz on ją, nie wiem, straci i tak dalej. I tylko patrzyłam, mój tata oczywiście płakał, szlochał, tam się zalewał łzami i ja tak się zastanawiałam, czy on płacze ze szczęścia, czy raczej z tragedii sytuacji, z powagi sytuacji. No, ale myślę, że pewnie gdzieś tam rodziców to zawsze wzrusza. Na pewno to nie są łatwe momenty, no bo to gdzieś tam jest tak, jak dziecko wychodzi z domu, czy jakby, że... W ślubach byłam wtedy młodą dziewczyną, miałam... Czy młodą? No młodą. Dwadzieścia... Jezu, ile miałam? Dwadzieścia pięć lat? No chyba tak. No a potem, potem były drugi raz zaręczyny i no też jakoś po prostu to nie był odpowiedni też czas, moment i myślę, że też no po prostu chyba nie, nie ta, nie ten człowiek.

I ja mówię, że gdyby teraz z tego było dziecko, to by właśnie było dziecko z takiej czystej, prawdziwej, przepływającej miłości, gdzie każdą komórką po prostu czujesz, że tego pragniesz, że tego chcesz, że patrzysz na kogoś po prostu i mówisz... Jezus Maria, moje życie ma sens. Odnalazłam cel tego życia, tak? I właśnie wtedy powiedziałam do Łukasza, pamiętam, oczywiście upłakałam, jak to ja, i mówię, że gdybyśmy teraz mieli, to by było po prostu dziecko stworzone z takiej czystej energii miłości. No tak było. I udało się. I Łukasz długo nie czekał, bo to było w Azji, gdzie byliście wtedy na wakacjach? Nie, byliśmy wtedy w Tajlandii, ale nie, wbrew pozorom to też jest tak, że...

I czujesz tą odpowiedzialność na sobie, że Boże, teraz całe życie, Jezus, a szkoła, a to? I tak człowiek zaczyna, i on zaczął tak strasznie w domu płakać. I nie potrafiliśmy go uspokoić po raz pierwszy. I ja wtedy oczywiście powiedziałam, to wszystko przeze mnie, że przez tą sytuację. Zadzwoniłam do mamy, do taty i tak strasznie płakałam. To byłam okrzywna, że on biedny jest stresowany przez to wszystko i tak dalej, że po prostu i tak nie potrafiłam się uspokoić, nie potrafiłam się uspokoić. Wiadomo, że to były też te takie emocje i hormony i w ogóle, ale potem jak już się uspokoił, już następnego dnia wszystko było super. Ale właśnie pamiętam ten taki jeden moment, że takiego totalnego jakby przestraszenia, że to przeze mnie, przez te emocje, których człowiek nie potrafił Opanować przez pewne życiowe sytuacje i sprawy i ludzi, że ja zrobiłam mu krzywdę po prostu.

Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.