Mentionsy Mentionsy
Podcast pod specjalnym nadzorem
Podcast pod specjalnym nadzorem

63. Pani Olga

15.03.2026 ·1 godz 17 min

Dziękuję, że wspieracie mój podcast na Patronite, buycoffee a także wykupując dostęp do specjalnych odcinków na Spotify. Wasze wsparcie jest dla projektu bardzo potrzebne. W najnowszym odcinku Podcastu pod specjalnym nadzorem przedstawiam portret Olgi Havlovej. Postać szczególna, tak często występująca w cieniu swojego męża. Opowiadam jak to się stało, że twarda dziewczyna z praskiego Žižkova, wchodzi w związek małżeński z "mieszczańskim synkiem" Václavem Havlem. Potem staje się niezłomną opozycjonistką, z niezwykłym "nosem na ludzi", wyczuciem fałszu, obłudy, z którą sługusi reżimu nie mają łatwo. Olga Havlová, wiecznie stojąca przy małżonku, wspierająca go w więzieniu i wybaczająca mu wszystkie kochanki VS Olga Havlová postrach undergroundu, tworząca "wyspy wolności", śmiejąca się w twarz śmiertelnej chorobie. W końcu Olga Havlová jako najpopularniejsza pierwsza dama, zawsze ludzka, "swoja", wyciągająca dłoń do najbardziej potrzebujących. Porażająca skromnością "szara myszka z Zamku Praskiego" (jak nazywała ją prasa bulwarowa), która marzyła o spokojnym, prywatnym życiu po obaleniu komunizmu. Zamiast tego musi przyjąć rolę, której nie chce i sprawdza się w tym znakomicie. Do końca walcząca, pracująca, aktywna. Na zawsze pozostała sobą. Odeszła 30 lat temu. Przy tej okazji postanowiłem zaprezentować życie tej wyjątkowej kobiety, zdejmując trochę aureolę z Václava Havla. Zapraszam do odcinka PPSN po dłuższej przerwie i mam nadzieję, że będzie to satysfakcjonujący materiał.

Odchodziła w niezwykłym bólu, rozsyłając setki listów do przyjaciół, współpracowników, Z jej fundacji do dzieci, do seniorów, którymi się opiekowała w tak potwornym cierpieniu, że ciężko czasami było jej otworzyć czy podnieść powieki. A potem ten szok wśród czeskiego społeczeństwa, kiedy 11 miesięcy po odejściu pierwszej damy jej mąż, oczywiście cały czas mówię tutaj o Václavie Havelu, rozpoczyna nowe życie. Nowe życie u boku drugiej żony, u boku innej kobiety, z którą to życie właściwie już od dawna prowadził.

Nosiła ją albo w kieszeni, albo nosiła rękawiczki, albo tak jakoś układała, I to też jest kolejny przykład tej wielkiej siły. No, tego Ważka, tego Václava Havela poznaje podobno w kawiarni Slavia, przy stole słynnego Jiřího Kolarza.

Ale skąd się tam nagle bierze Olga? No Olga, kiedy Václav pisze sobie jeszcze jakieś wierszyki, to już ona zajmuje się teatrem, bo nie możemy sobie wyobrażać, że człowiek teatru Václav Havel To była ta osoba, która wprowadziła Olgę w te tematy, a okazuje się, że sama Olga chciała być aktorką. Co prawda zagrała tylko w jakichś amatorskich przedstawieniach, dalej już tego nie pociągnęła, ale z tym teatrem przez pryzmat męża będzie oczywiście związana. Stanie się w ogóle bileterką teatru na Zabradli, czyli Teatr na balustradzie, bardzo ważnego, w którym Havel będzie odgrywał wkrótce ważną rolę.

Wciąż pracuje po fabrykach. Z Havlem się zaczyna spotykać. Havel chce, żeby ona chodziła na przedstawienia. Sama już mu była muzą, krytyczką, jego pierwszą, można powiedzieć, tym gatekeeperem. Autocenzurą, cenzurą chciałem powiedzieć. No a jeszcze po nocach siedziała po knajpach i dyskutowała, a potem znowu szła na zmianę. Także wymagania są spore. Ale łatwo Václav nie miał, bo jak... Znowu już trochę przeskoczyłem do przodu, ale przecież początki, początki wcale nie były takie oczywiste. On od razu podobno Użyję młodzieżowego słowa, podbijał do Olgi. Trudno się mu w sumie dziwić. Była to osoba, myślę, że widoczna, odważna, piękna dziewczyna, pociągająca pod względem tej aury, którą tworzyła.

A Václav, 3 lata młodszy, wtedy, no to w 1954 roku, on wyglądał jak przerośnięte dziecko. Więc mu wtedy ta dwudziestoletnia Olga powiedziała podobno, chłopie wróć za kilka lat jak będziesz dalej taki odważny, bo na ten moment to nie ma w ogóle podejścia i oni i tą ścieżkę do siebie też musieli wypracować i Václav też musiał Dziadek, ojciec, wujek.

Architekci przecież, inwestorzy byśmy powiedzieli, Pałac Lucerna wystarczy wspomnieć, słynne studia filmowe na praskim Barandowie. Kamienice, no wiele różnych aspektów tutaj. Kamienice, kamienica pod dwoma tysiącami, gdzie mieszkanie będą mieli Havlowie, no to tam Olga wkrótce pozna te plusy, wszystkie mieszkania z teściową. Matka Václava Bożena Havlova, no to oczywiście... Nie była zadowolona, jak przedstawił kandydatkę. Nie była absolutnie zachwycona, kiedy sobie wyobrażała pewnie, że jej syn, jak i drugi syn, brat, tutaj Iwan, że Václav i Iwan to będą tacy przyszli bracia Czapkowie trochę, drugiej połowy XX wieku, a nagle Václav przyprowadza dziewczynę z klasy robotniczej.

Václava i Olgi się odbył ona w szatach, sukni, powiedziałem po czesku szatach, w sukni uszytej przez siebie, własnego projektu można powiedzieć, a Václav w pożyczonym garniturze. No to chyba trochę chciało się dostosować jak pożyczał akurat garnitur. Aczkolwiek trzeba powiedzieć, burżuazyjny synek, bo burżuazyjny synek, rodzina jak najbardziej znana, ale im też nie jest wtedy łatwo, to na pewno, przecież stają się wrogami klasowymi już w 48 roku, komuniści, ten majątek ich... Oczywiście przejmują, a bracia Havlowie, Václav musi też pracować fizycznie, ma wiele problemów.

Żyjemy w czasach, w których jest różnie to pojmowane. No i to może potem sprawić, że po tych wszystkich dekadach Václav nie będzie kochał Olgi tak jak mężczyzna kocha kobietę, kobietę swojego życia. No, ale po tych wielu, wielu przejściach Będzie ją traktował jak symbol, jak instytucję, jak zlepek wszystkich tych ról wspaniałych, które ona podejmowała, włącznie pewnie z jakąś wieczną superwizją, ale jednak będzie miało to niebywały wpływ na koniec ich wspólnego życia.

W przecież mieszkaniu Havlów na Rasinowie nad Brzeżi to można zobaczyć w dokumencie o Olce Havlowej. Jest taki moment, że przyjeżdża do niej do Olgi Jane Fonda, ona ją tam przyjmuje, aktorkę słynną przecież. Wspaniały widok przecież na całą Pragę, na Zamek Praski i nagle nadlatuje helikopter i one machają, prawda? A to już Havel jako prezydent gdzieś tam przelatuje, nadlatuje i czy Václav pomachał?

Pomachał? No tak, pomachał. To był on. Więc przede wszystkim trzeba sobie uświadomić, że ten Václav, zanim się dostał do helikoptera, to jeszcze wiele czasu upłynęło i musiał się dostać do więzień, a Olga musiała przechodzić swoją katorgę. I to jest gdzieś jakiś top, to jest gdzieś jakiś szczyt tych osiągnięć. Przecież przez wszystkie te dekady, a szczególnie lata 70. i 80. nie było łatwo. Nie tylko i wyłącznie dlatego, żeby mieć spokój od teściowej właśnie w tym mieszkaniu prawskim, ale też przede wszystkim, żeby mieć spokój od tajnej policji. To z Pragi się na dobre kilka lat wyprowadzają w pierwszej połowie lat 70. i kupują sobie ten dom właśnie na hradeczku pod Trutnowem na północy kraju.

No on się dostaje do więzień. Dostaje się oczywiście do więzienia na początku 1977 roku po raz pierwszy, po wybuchu tej inicjatywy, która przejdzie do historii jako Karta 77. Potem jest w latach 79-83. To jest najdłuższy pobyt. Naprawdę taki, którym on już przypłacił prawie śmiercią z powodu zapalenia płuc. I potem w 1989 roku jeszcze. Havel będąc w więzieniu zaczyna wysyłać te rozkazy. Jak wspomina Olga, ona musi przejąć pałeczkę, no ale ona musi zadbać też i o Václava, jeśli chodzi o, nie wiem, przede wszystkim znajdowanie jakiejś dobrej jakości herbaty czy papierosów, żeby ją wysyłać do więzienia.

Jest śledzona przez policję, oczywiście, od samego początku. Tu trzeba powiedzieć, że tajniacy z nią nie mieli łatwo, a na pewno nie mieli tak łatwo jak z samym Václavem. No bo ten trochę zahukany, taki, no w zasadzie to nieśmiały bardzo człowiek, cichy w sumie człowiek, no to na pewno nie zachowywał się tak jak jego małżonka. Ona była po prostu konkretna, tak? Ja chcę tylko, żeby mój mąż wyszedł na wolność. Mnie nic innego de facto nie interesuje. Oczywiście z tych wszystkich teczek pod kryptonimem OLINA prowadzonych przez STB, to można się tam dowiedzieć różnych rewelacji, ale mnie tutaj rozśmieszyło to, co usłyszałem.

Najpierw przed bramą tego domu tajna policja stawia coś w rodzaju takiej budki, takiego baraku na jakichś tam pustakach, którą oni zaczynają, Václav z Olgą, nazywać łunochodem. Olga wspomina, że najbardziej to była wkurzona zawsze, żeby nie powiedzieć gorzej, na swoje psy, które tam do tych estebaków chodziły, prawda? Jak oni coś tam jedli, no to się łasiły, żeby jakieś tam, nie wiem, kiełbasy im rzucali. Właściciele psów to doskonale chyba wiedzą, co pani Olga czuła, no bo to jest straszne, kiedy... Nasze psy łaszą się czy podchodzą do ludzi, do których absolutnie nie chcemy, żeby podchodziły, ale bawią się świetnie.

Potem sobie tam i specjalną chatkę stawiają estebacy, żeby mieć większy komfort i lepiej obserwować to, co się na tym hradeczku dzieje, czyli to jest, można powiedzieć, jedno też z najbardziej Obleganych, ale też i obserwowanych pod specjalnym nadzorem miejsce na całej mapie Czechosłowacji. Nie może być absolutnie inaczej. Ale powiedziałem, że Václav zaczyna dawać rozkazy na Oldzę. To jest trochę tak, on wspomina, że faktycznie tak było, że on stał się bardzo apodektyczny troszeczkę można powiedzieć, bo wspomina, Przepraszam, to były jakieś dziwne dźwięki, jakby jakiś łunochod się włączył, ale to chyba sprzęt, to jest nic innego jak...

Pani Olga Havlová, Václav Havel, Václav Havel, Do Olgi, albo nie do samej Olgi. Tam się Olga oczywiście też pojawi, ale no taki więzień mógł pisać tylko do żony. I on przez tą Olgę, która tutaj staje się symbolem, która staje się tutaj tubą, która staje się tutaj tym kanałem informacyjnym, on rozmawia ze wszystkimi, którzy są na wolności, z którymi chce rozmawiać, coś im przekazać.

Ci ludzie spotykali się na różnych tajnych kompletach, byśmy powiedzieli, prawda? Na tajnych, półtajnych spotkaniach, wykładach. Gdzieś się starali inspirować, gdzieś się starali ten ferment tworzyć. I wydaje mi się, że Olga Havlová i jej znajomi, bo ona też miała swoje grono, nie tylko takie, nazwijmy to, czysto... Czysto związane z Václavem. Gdzieś te kręgi się oczywiście zawsze zacieśniały i ci ludzie się między sobą znali, ale tworzyli też swoje światy. I tu jest w ich wykonaniu W latach osiemdziesiątych, szczególnie, ale i wcześniej, taki pomysł na to, by stworzyć takie zaprzeczenie właśnie tych poważnych, dusznych i intelektualnie, no, takich bardzo wzniosłych, tajnych spotkań.

Transgraniczne opozycyjne harce się pewnie odbywały. Ona też, Olga Havlová, bo wiele się mówi o kochankach Václava Havela, ale Olga Havlová też poznała kogoś innego w latach 80. i bardzo mocno zbliżyła się, to nie jest żadna tajemnica, Która znacznie od siebie młodszego, wtedy też oczywiście z tego kręgu różnorakich znajomków Havlów, więc to nie była postać, która gdzieś się tam pojawiła znikąd. Aktor już nieżyjący, ale wiele lat też związany z teatrem Jary Cimyrmana. Myślę, że teatr i ten fenomen w Polsce Rozpoznawalny i bardzo lubiany. Jan Kaszpar jest autorem chyba najpiękniejszych zdjęć Olgi Havlowej.

Jedną z nich wykorzystuję na okładce. Olga Havlová po prostu w praskim tramwaju. Wygląda tam myślę, że pięknie, ale też widać na tych zdjęciach jakieś zmęczenie, zamyślenie, jakąś walkę. Jan Kaszpar podobno te zdjęcia miał u siebie do swojej śmierci wywieszone w swojej kuchni czy w ogóle w swoim mieszkaniu. Natomiast Olga stwierdziła po wyjściu Havla, Václava Havela z więzienia, że ten związek musi przerwać. Że nie rozbije swojego małżeństwa. Choć wielokrotnie słyszałem takie opinie, że to właśnie Jan był Naprawdę tą postacią taką bliską na poziomie no jakiejś takiego połączenia kompletnego dusz i bardzo, bardzo jej wtedy też pomógł.

Po prostu wie doskonale, że jej Waszek się musi przeglądać w oczach innej, kochającej go kobiety. Trochę jak w zwierciadle. To nie jest mój jakiś wymysł. Gdzieś kiedyś właśnie to przeczytałem, że to jest taka charakterystyka samego Havela i tego jego ego i tego jaki on tak naprawdę był. Po prostu potrzebował tej kobiety i nie mógł być sam. Ona sama doskonale to wie, że żyć inaczej Václav Havel nie potrafi, a zresztą Sam będzie miał po śmierci Olgi w bardzo krótkim czasie problemy zdrowotne z płucami przecież i to takie poważne i Dagmar wtedy już, jeszcze nie będąc jego żoną, bardzo mu w tym pomaga.

Zresztą on twierdził, że Dagmar Václav Havel uratowała jego życie w tym ostatnim etapie życia kilkakrotnie, kiedy o to zdrowie jego dbała i dbała też o to, żeby otaczał się dobrymi lekarzami i takimi lekarzami, którzy potrafią dotrzeć gdzieś tam do źródeł problemu. Miała trudną pozycję na pewno po Oldze. Chyba przez tą troskę i tą opiekę w jakiś sposób gdzieś sobie tam zasłużyła na ten szacunek aż do śmierci Havla w 2011 roku. Wracając na sam koniec oczywiście, bo gdzieś tu zmierzamy do końca, do Olgi Havlowej, no to Olga Havlová płacząca na pewno w latach 90., płacząca po różnych toaletach sierocińców i domów starców widziana przez współpracowników.

koron, Także no, jeśli się takie informacje dostawały do Olgi Havlowej, no to ona miała ku temu swoje oczywiście absolutnie komentarze, bo sama doskonale wiedziała, ile jest ludzi potrzebujących w kraju i ile pieniędzy potrzeba, a wydaje się to na zbytki według, według niej. Także gdzieś ta dziewczyna ze Žižkova, która znała bardzo trudne warunki życia, Cały czas w niej pozostawała. Zresztą ona musi o tą swoją fundację też w krótkim czasie walczyć. Tam są już ruchy na samym początku lat 90. Rząd Václava Klausa, naszego ulubionego, szykuje jakieś reformy dotyczące tzw.

Pokazano wszystkie 21 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.