Mentionsy Mentionsy
Podcast ŚCWiS
Podcast ŚCWiS

Skąd się wzięła Barbórka? | Beata Piecha-van Schagen | 033

28.11.2024 ·55 min · 17 rozdziałów

– Święta Barbara to jedna z najpopularniejszych świętych, choć badania nie potwierdzają, by była osobą historyczną. Natomiast krążyły na jej temat różne legendy, jedna z nich wręcz mówiła o tym, że pochodziła z okolic Zabrza – opowiada dr Beata Piecha-van Schagen w najnowszym odcinku Podcastu ŚCWiS. – Barbórka była aż do początku XX w. dniem wolnym od pracy. Organizowano wtedy zakładowe uroczystości, a ich uczestnicy maszerowali z orkiestrą do kościołów, osobno katolicy, osobno protestanci, co było górnośląską specyfiką – mówi także. Nasza rozmówczyni, związana z Muzeum „Górnośląski Park Etnograficzny” w Chorzowie, jest od lat badaczką kultu św. Barbary. Przypomina, że była to pierwotnie patronka dobrej śmierci, wiązano ją też z kultem Najświętszego Sakramentu. Opowiada o przypominających ołtarze miejscach w cechowniach, gdzie górnicy modlili się do św. Barbary przed rozpoczęciem pracy, a potem zasłaniali jej wizerunek. Dlaczego? Odpowiedź usłyszycie w tym odcinku Podcastu ŚCWiS.

0:00 · Wprowadzenie i hipoteza o pochodzeniu Świętej Barbary 2

Zgodnie z badaniami okazało się, że Święta Barbara najprawdopodobniej w ogóle nie istniała jako osoba fizyczna. Chodziło o wskazywanie, w jaki sposób i dlaczego powinny nawracać się na chrześcijaństwo osoby spoza Grecji, czyli barbarzyńcy, barbaroi, stąd Barbara. Taka jest hipoteza. Według legendy Święta Barbara a jakże była córką hrabiego Grofa Zabrzeskiego, który mieszkał w okolicach Zabrza. No i ta Święta Barbara sama pobiegła do Pana Boga, zwróciła się z prośbą, czy może być patronką górników.

Jak wyglądała Barbórka do I wojny światowej? To był dzień wolny od pracy, bo to było katolickie święto. Na placu kopalnianym była zbiórka wszystkich, pobierano sztantar kopalni i z orkiestrą na czele taka grupa udawała się do kościoła bądź do kościołów, bo taką piękną górnośląską i w zasadzie tylko górnośląską tradycją było to, Że część załogi ewangelicka szła do swojego kościoła, a część załogi katolicka do swojego kościoła. Podcast Śląskiego Centrum Wolności i Solidarności. Kiedy mówimy Święta Barbara, to zaraz myślimy patronka górników.

4:25 · Kult Świętej Barbary w Górnym Śląsku i jej związki z górnictwem 2

No nie do końca, ponieważ... To ciekawe. Ponieważ na Górnym Śląsku funkcjonowały legendy, zapis takiego przekazu zebrał Ludwik Musioł, a podana ona była przez legendarnego Wawrzyńcę Hajdę. Otóż według tejże legendy Święta Barbara a jakże była córką hrabiego grofa zabrzeskiego, który mieszkał w okolicach Zabrza. No i ta Święta Barbara sama pobiegła do Pana Boga, zwróciła się o to, żeby z prośbą, czy może być patronką górników. No to bardzo kreatywnie podchodzono tutaj do Świętej Barbary.

To wyjaśnia i pokazuje jak bardzo ten związek z czasem stał się silny, prawda? Przy czym to jest taka etiologia ludowa, natomiast warto na nią zwrócić uwagę, Bo ona najdoskonalej tak naprawdę pokazuje tę więź górników z ich patronką. Więź, która funkcjonuje do dzisiaj, inaczej się wyraża niż te 100 lat temu, ale w dalszym ciągu jest. Opiekę Barbary w sprawie Dobrej Śmierci czczono w Bractwach Świętej Barbary, w Bractwach Dobrej Śmierci także, tak? I to nie było koniecznie górnicze towarzystwo. Ależ oczywiście Bractwa Dobrej Śmierci, szczególnie na Śląsku, mówię tutaj o terenie całego Śląska, bo takowe też funkcjonowały we Wrocławiu, były, funkcjonowały szczególnie w XVIII wieku.

7:49 · Bractwa Dobrej Śmierci i ich rola w kulturze górniczej 2

Część z nich była prowadzona przez na przykład ośrodki zakonne, tak jak miało to miejsce w Rudach Wielkich. Takie bractwo funkcjonowało Dobrej Śmierci w Rudach. No i tutaj pewno mnie ktoś zje, ale Bractwo Tarnogórskie, ono również było Bractwem Dobrej Śmierci. To nie było bractwo górnicze. Często mówi się, że to było pierwsze bractwo górnicze. Nie. Wszystkie dokumenty, czyli Księga Bractwa, modlitwy, zobowiązania, które członkowie bractwa na siebie nakładali i cele, które im towarzyszyły, wskazują jednoznacznie, że było to bractwo dobrej śmierci. Oczywiście jego członkami z pewnością było wielu mieszkańców Tarnowskich Gór i górników, prawda?

Tym samym. No i jeszcze było bractwo w takiej maleńkiej miejscowości Kujawy-Zielina. Bractwo powstało w 1617 roku, to jest chyba jedno z najstarszych w ogóle jakie, o jakim wiemy i zachowała się księga tego bractwa. Od Barbary do Barbórki. Jak to się stało, że ta patronka górników, ale też patronka, przede wszystkim patronka dobrej śmierci, bo od tego to się wszystko zaczęło, dzisiaj jest kojarzona z górniczym świętem? Dlaczego to święto akurat stało się takie charakterystyczne? To jest myślę wypadkowa kilku czynników. Po pierwsze trzeba wziąć pod uwagę to, że już w pierwszym prawie górniczym dla Górnego Śląska i Księstwa Kłódzkiego został zawarty tam obowiązek modlitwy górników, pracowników kopalń przed rozpoczęciem pracy.

9:39 · Zmiany w kulturze górniczej i Świętej Barbary 2

I ten obowiązek w zasadzie był cały czas aktualny do, można powiedzieć, początku XX wieku, no końca XIX wieku. Kres temu położyły starania środowisk socjalistycznych, komunistycznych o skrócenie czasu pracy. To oczywiście się udało, że z dniówki 12-godzinnej górnicy zostali z pracą jedynie na 8 godzin, ale jednocześnie wyłączono z tej dniówki wszystkie czynności tzw. przygotowawcze, np. pobieranie narzędzi, pobieranie oleju do lampy, no i właśnie też modlitwy, one stały się wtedy dobrowolne. To raz. A dwa, patronów górników jest znacznie więcej.

I to nie było w grudniu. I to nie było w grudniu, właśnie, to trzeba powiedzieć, to było w połowie lipca. Odbywał się Bergfest. I myślę, że w pewnym momencie po prostu silne przywiązanie ludności, która była coraz częściej zatrudniana w niewielkich jeszcze kopalniach, Tutaj mamy takie relacje historyczne na przykład z dóbr księdza Przyczyńskiego, który rozpoczynając kopalnictwo węgla w swoich dobrach, musiał dla tych górników zamawiać mszę świętą, bo oni na przykład odmawiali zjazdu w ogóle, znaczy zjazdu, my nie mówimy wtedy, to były bardzo płytkie pokłady, zejścia po prostu pod ziemię. I doszło do takiej koniunkcji, to znaczy z jednej strony zauważono, tutaj mówię o władzach górniczych, o dyrekcjach kopalń, że jest potrzeba ogromna takiego wspólnototwórczego, duchowego zaopatrzenia ludzi, którzy mają pracować w warunkach, no nazwijmy je nie do końca naturalnymi, prawda?

11:47 · Historia Barbórki i jej rola w kulturze górniczej 1

No i w ten sposób wspomnienie Świętej Barbary 4 grudnia stało się takim dniem jednoznacznie związanym z kulturą górniczą i też trzeba podkreślić dniem wolnym od pracy. To był dla górników dzień wolny od pracy. Mało tego, do 1910 roku to był nawet dzień wolny dla dzieci w szkołach, bo te dzieci uczestniczyły w tych celebracjach. A gdyby szukać początku Barbórki jako wydarzenia, taką informację można znaleźć, że w 1354 roku zrodziła się w Polsce taka tradycja, że takie ślady odnaleziono na przykład w dokumencie księcia oświęcimskiego Janusza. Pani szukała początków i znalazła jakąś konkretną datę?

14:12 · Badania i hipotezy o początkach Barbórki 1

Nie, nie szukałam początków. Zawsze wydawało mi się to stosunkowo mało istotne. Znaczy mnie generalnie zawsze, jeżeli już mówimy o jakimś tym moim spojrzeniu badawczym i poszukiwaniach, mnie zawsze bardziej interesował mechanizm i skutki, i powiązania, konotacje, konteksty. Natomiast sam początek nie wiem, czy jest istotny dla badań. Jeżeli chodzi o Górny Śląsk, to jeżeli popatrzymy na zachowane Księgi np. mszalne czy ogłoszeń parafialnych, no to już wiemy, że gdzieś tam w połowie XIX wieku są zapisy, że zgodnie z tradycją odbywa się msza dla górników. Zgodnie z tradycją, więc musiało to już funkcjonować wcześniej.

15:24 · Barbórka przed I wojną światową 3

Jak w tamtym czasie wyglądała Barbórka? Jakie elementy były takimi częściami składowymi tego święta? Bardzo dobre pytanie, bo my dzisiaj myślimy o Barbórce w zasadzie tylko w kontekście tego obrazu, który mamy sami zachowany w naszej pamięci, bądź w pamięci przekazanej, jeden, dwa pokolenia wstecz. Natomiast jak wyglądała Barbórka? Tutaj taką datą graniczną będzie 1914 rok. Czyli jak wyglądała Barbórka do I wojny światowej? Mianowicie, tak jak wspomniałam przed chwilą, to był dzień wolny od pracy, bo to było katolickie święto, więc górnicy mieli wolny. Ale na początku listopada górnicy musieli się deklarować, do jakich parafii należą i w jakich parafiach będą świętować Barbórkę.

I przy pobieraniu płacy w listopadzie musieli to zgłaszać. Dlaczego? Dlatego, że kopalnie opłacały stypendia mszalne dla tych górników w miejscu ich zamieszkania, w ich parafiach. W archiwum państwowym w Gliwicach, w zbiorze archiwum ludzkiego gwarancjstwa węglowego zachowały się takie bardzo szczegółowe wyliczenia, gdzie te kwoty przekazywane były liczone per capita. Ale uroczystości odbywały się też w samych kopalniach. I na te uroczystości przychodziła dyrekcja, cały dozór kopalni, orkiestra, kiedy już była, bo na początku były to orkiestry wynajmowane, głównie wojskowe.

Bardzo pięknie to było widać w Świętochłowicach, gdzie górnicy maszerowali z kopalni i po drodze najpierw jest kościół ewangelicki, I tam część głównie dozoru, ale też ci pracownicy niższego szczebla wyznania ewangelickiego szli na nabożeństwo dziękczynno-proszalne, a pozostała katolicka część załogi razem z orkiestrą szła nieco dalej do kościoła katolickiego. U ewangelików te akcenty były inaczej rozłożone, bo przecież oni inaczej widzą kult świętych. Znaczy nie ma w ogóle kultu świętych. To jest absolutnie unikalne tu na Górnym Śląsku, że wspólnoty ewangelickie górnicze organizowały, tak jak powiedziałam, nabożeństwa dziękczynno-proszalne.

18:12 · Barbórka podczas I wojny światowej 1

I to nie były nabożeństwa do świętej Barbary, tylko do Boga, dziękujące za przepracowany w zdrowiu rok, I takie proszalne o to, żeby kolejny rok pracy, rok się liczył od Barbórki do Barbórki, żeby również był przepracowany w spokoju i szczęściu i dobrobycie. Natomiast górnicy katoliccy uczestniczyli w mszy świętej, często z kazaniem wygłaszanym właśnie z tej okazji. I po zakończeniu obydwu uroczystości religijnych załogi wracały do kopalni. Zdawany był sztandar z powrotem do budynku zarządu dyrekcji, po czym cała ta grupa, czyli jubilaci, zarząd, dyrekcja, często też właściciel, udawali się na obiad.

22:28 · Barbórka w czasie II wojny światowej 2

Bo wcześniej on był oczywiście obowiązkowy, natomiast tutaj już prowadzono dobrowolność. Zakazano to, co mówiłam wcześniej, że członkowie organizacji afiliowanych przy NSDAP mogli zakładać swoje mundury. Wówczas im już tego zakazano. Nie pojawiały się już sztandary organizacji jakichkolwiek na mszach, a w 1940 roku Fritz Bracht oficjalnie zniósł dzień wolny 4 grudnia. Także górnicy pracowali i wtedy Barbórka odbywała się w pierwszą niedzielę po tej dacie. Natomiast to co działo się na terenie, który został odzyskany przez III Rzeszę, tak to nazwijmy, czyli na terenie byłego województwa śląskiego, mówimy już o 1939 roku, więc w tym 1939 roku jeszcze ta Barbórka się odbywała i Dzień Wolny jeszcze był, natomiast później już podporządkowano te obchody, tak można powiedzieć, temu co wcześniej zostało wprowadzone i uregulowane na terenie III Rzeszy.

Także tutaj już górnicy znaleźli się szybko pod takim ostrzałem i tę Barbórkę stosunkowo szybko tutaj zniknęła. I rzeczywiście obchodzono ją. Tutaj górnicy musieli już sami zamawiać mszę. Oczywiście już nikt nie płacił za nich stypendium mszelnego. Także w pierwszą niedzielę po 4 grudnia w kościołach odbywały się msze w intencji górników. No i oczywiście po 1941 roku z kopalni zaczęły znikać wizerunki Świętej Barbary, które tam się znajdowały.

25:51 · Barbórka w okresie komunizmu i jej przejście do Dnia Górnika 6

Nawet obraz z kopalni Bytom był bardzo długo poszukiwany i oficjalne jego odsłonięcie odbyło się dopiero w 1946 roku, co nawet polskie radio transmitowało całą tę uroczystość. No i 45., 46., 47. rok odbywały się normalne Barbórki. Komórki partyjne PPS-u uczestniczyły w takich wydarzeniach, nawet szły z górnikami ze sztandarami do kościołów. O PPS-ie oczywiście mówimy, nie? Także nie, to funkcjonowało normalnie i dyrektorzy kopalń, również często już z nadania politycznego, też w takich uroczystościach brali udział, religijnych także. No ale zmiana przyszła w 1948 roku, więc tutaj mamy po pierwsze kongres zjednoczeniowy, ale co się pojawiło?

Pojawił się Dzień Górnika. A to nie jest Barbórka. Prowadziłam badania w 2016 roku i pytaliśmy się górników, czy Barbórka to Dzień Górnika, czy to jest to samo. I o ile młodsi ludzie tam w wieku czterdziestu paru lat odpowiadali, że tak, to ci starsi górnicy, emeryci, mówili, że absolutnie nie. Bo Barbórka to jest to, że się idzie do kościoła, a Dzień Górnika to był na kopalni. Także oni mieli świadomość funkcjonowania takiego dualizmu, który wprowadziły władze komunistyczne. Bo Dzień Górnika był po prostu zgodnie z zamysłem władz sowieckich, bo to takie jest źródło tego święta. To była uroczystość tak naprawdę ku czci przodowników pracy.

I to właśnie świętowano, bo przecież tutaj ten Dzień Górnika został wprowadzony po raz pierwszy właśnie w Związku Radzieckim. I potem myśmy byli chyba takim demoludem, którym jako pierwszy wprowadzono w 1948 roku Dzień Górnika. No i ewidentnie z dokumentów wynika, że chodziło tutaj o to, żeby skutecznie wyeliminować Jak to było pięknie napisane w raporcie z obrad Komitetu Organizacyjnego CZPW, wyeliminować elementy kleru. To w ogóle była taka zmiana chyba dosyć szybka, dlatego że w październiku, na początku listopada CZPW, czyli Centralny Zarząd Przemysłu Węglowego, jeszcze obradował nad obchodami Barbórki, w których częścią miała być msza święta.

Natomiast koło 20 listopada zmienił się skład Komitetu Organizacyjnego i już wtedy właśnie mówiono o eliminacji tych wrogich elementów klerykalnych ze święta. I my musimy pamiętać o tym, że Dzień Górnika był takim rytuałem zastępczym. I on miał nieco podobną strukturę, tak? To znaczy, jeżeli popatrzymy sobie, w jakich godzinach odbywały się uroczystości na kopalni, na które wszyscy górnicy musieli przyjść, tak? Tutaj możemy przywołać znowu to, w jaki sposób świętowano przed I wojną światową, tak? Że górnicy świętowali w domu, z rodzinami, jedli obiad, tylko szli do kościoła. Się pomodlić, prawda?

Takie były plany też w Polsce. I to się nie udało. Czy to dobrze, czy źle? Nie wiem. Być może gdyby się udało jednak przenieść Dzień Górnika na inny termin, może... Może łatwiej by było odizolować te dwie struktury tak naprawdę. A teraz w tej chwili mamy do czynienia z taką ujednoliceniem tych formuł, bo z jednej strony na przykład kilka lat temu w Gościu Niedzielnym taki był artykuł, dziś Barbórka i pierwszy tytuł, a pierwsze zdanie artykułu, dzień górnika obchodzimy. Proszę zobaczyć, że po 1989 roku, po 1980 roku w zasadzie, silniej po 1989, górnicy co zrobili? Tak jak wtedy zostały schrystianizowane obchody takie o charakterze państwowym, korporacyjnym, to samo górnicy zrobili z Dniem Górnika, prawda?

Więc te elementy przywrócili te elementy, które dla nich są ważne. Jakby patrzeć na to z punktu widzenia niematerialnego dziedzictwa kulturowego, którym Barbórka jest, no to to jest taki prawidłowy mechanizm, absolutnie naturalny i właściwy dla depozytariuszy, czyli tych, dla których to To dziedzictwo ma największą wartość, taką tożsamościotwórczą, że oni sami sobie wybierają, które elementy tego dziedzictwa są dla nich ważne, a które nie. I tutaj znowu mamy Dzień Górnika, ale idziemy na mszę, nie? I o ile Barbórka odbywa się raz w roku, o tyle wizerunki Świętej Barbary pod ziemią są i były przez cały rok. Pani wspomniała o tym, że były okresy, kiedy na przykład właśnie za czasów hitlerowskich zostały usunięte, potem znowu za czasów komunistycznych, tych najgorszych,

32:52 · Wizerunki Świętej Barbary w kopalniach 3

Potem je przywracano za czasów Solidarności, potem, no właśnie, co się potem działo w stanie wojennym, jak to z tymi wizerunkami, tymi na dole, tymi w kopalniach, bliskimi górnikom, jak to było? Po pierwsze nie na dole. Znajdujemy się w Śląskim Centrum Wolności i Solidarności i tutaj kawałek dalej jest cechownia kopalni Wujek, prawda? No i obraz Świętej Barbary, mam nadzieję, znajduje się w cechowni. Czyli nie było ich na dole. Na dole też były. Ale najważniejsze były w cechowni? Znaczy najważniejsze, takie które, znaczy one miały różne funkcje, tak? To też jest specyfika tylko i wyłącznie górnośląska, że w kopalniach naszych wizerunki św. Barbary znajdowały się w cechowniach.

Czyli to byli, ówcześnie to byli artyści pierwszej ligi. Którzy licznie też tworzyli dla kościołów. Co ciekawe, bardzo często przy tych ołtarzach umieszczano fischarmonie, które kopalnie okupowały. Mało tego, aby w pełni realizować ten obowiązek wspólnej modlitwy, kopalnie bardzo często zatrudniały tzw. śpiewoków. Czy furby iterów, bo to w zależności od kodu językowego. To byli bardzo często emerytowani górnicy, albo osoby, które były związane z kościołem, z życiem kościelnym, z życiem parafialnym, np. starsze osoby, które gdzieś tam funkcjonowały w obrębie kościoła, czy nawet ci śpiewacy pielgrzymkowi.

Bo obraz był odsłaniany tylko w momencie, kiedy odbywało się to nabożeństwo. Poza tym czasem świętym, 15-20 minutowym, kiedy cechownia w zasadzie spełniała tylko funkcję profanum, Barbara była zasłaniana. Górnicy mi to tłumaczyli w taki sposób, że chodziło o to, żeby świętej Barbary nie narażać na grube słownictwo. Bo jak zasłynięta, to przecież nie słyszy. No tak, oczywiście. Jeszcze tylko wspomnę, kiedy odbywały się msze święte. Bo to jest też taki bardzo ważny, ciekawy rys duszpasterstwa katolickiego, nie tylko, ewangelickiego również, na Górnym Śląsku.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.