Mentionsy Mentionsy
Podcast OMZRiK
Podcast OMZRiK

odc. 6 - o patodziennikarzach

06.06.2023 ·45 min 25 s · 17 rozdziałów

Prasa jest w odwrocie, coraz mniej osób kończy dziennikarstwo, a ostatnio widzimy, że dziennikarzy coraz więcej! Szczególnie na spędach skrajnej prawicy i antyszczepionkowców, oraz w sądach - na rozprawach oskarżonych "kamratów" i im podobnych. Skąd ten fenomen? Otóż wystarczy 100 zł, by stać się posiadaczem "legitymacji prasowej". Sprzedaje je chociażby Grzegorz Niedźwiedzki, prezes Trybunału Narodowego. A właściwie to stowarzyszenia pod tą nazwą. Grzegorz z rodu Niedźwiedzkich ubiera togę, zakłada na szyję łańcuch i w towarzystwie podobnych mu "sędziów" wydaje wyroki. W swojej kuchni. Ostatnio skazali Zbigniewa Ziobrę na 15 lat więzienia. I podobni do tychże "sędziów" są ci "dziennikarze". Nie matura, lecz chęć szczera... i dotychczasowi pracownicy budowalni, kryminaliści, czy kosmetyczki zostają przedstawicielami prasy. Armand 'Armani" Gadecki, Marek "Czujny" Majcher, czy Jacek Porosa to współczesne gwiazdy patodziennikarstwa. Ich specjalnością są awantury w sądach, rozpowszechnianie zmyślonych bzdur i teorii spiskowych, namawianie do zaprzestania leczenia onkologicznego, czy sprzeciwianie się szczepionkom. Są groteskowi w swoim nieudolnym naśladownictwie przedstawicieli mediów, ale jednocześnie szkodliwi i niebezpieczni. Większość z nich ma już zarzuty, albo nawet prawomocne wyroki. O nich opowiadają Konrad Dulkowski i Rafał Gaweł. Czołówka: Dezerter

22:14 · Osoby z przeszłością kryminalną 3

Zaczęliśmy analizować ich grupy i ku naszemu zdziwieniu okazało się, że te grupy nagle zmieniły nazwę. Że w momencie, kiedy szukaliśmy grupy antyszczepionkowej, to się okazywało, że ona już się nie nazywa Antyszczepionkowcy Zielona Góra. Ona się nazywa w tej chwili Nie dla Ukrainy. Albo nazywa się Nie dla Wojny. Sztandarowe hasło prorosyjskich kamratów i hasło wymyślone i promowane przez białoruskie KGB. Te wszystkie strony antyszczepionkowe zaczęły jedna po drugiej zmieniać swoje nazwy w taki sposób, że zamieniały się w strony antyukraińskie. I w pewnym momencie zaczęliśmy analizować, kto jest członkiem takiej grupy patodziennikarzy o nazwie Nowa Polska, do której należy Armand Gadecki, Bustowski czy Mikulski.

I nagle okazało się, że głównym liderem tej grupy jest nie kto inny, a Artyom Dubski. Arcio Dubski dał się nam poznać, to jest Białorusin z pochodzenia, który przyjechał do Polski i tutaj przez pewien czas robił karierę, przedstawiając się jako ofiara reżimu Łukaszenkowego. Natomiast jak zaczęliśmy się kontaktować z opozycją białoruską, to oni zwrócili nam uwagę, że byśmy mieli na niego oko, że Są pewne podejrzenia, czy aby on nie współpracuje z białoruskim KGB. Artyom Dubski parę razy przychodził tutaj do nas do biura, do biura ośrodka, podawał się za ofiarę ksenofobicznych ataków polskiej policji.

Był to ewidentnie człowiek, który został tutaj zainstalowany w Polsce przez KGB po to, żeby ... doprowadzać do niepokojów społecznych na szeroką skalę i udawało mu się to w czasie pandemii. Artyom Dubski był jednym z liderów takich patostreamów, które publikował na kanale o nazwie Dostawcy Wrażeń, na których atakował policjantów, atakował personel sklepów za to, że nosili maseczki albo za to, że nakazywali jemu zakładać maseczkę. Później Artyom Dubski wszedł do takich różnych stowarzyszeń, m.in. takich jak Nowa Polska i tam uczył tych patodziennikarzy, w jaki sposób można wszczynać niepokoje społeczne na szeroką skalę. Tutaj pojawia się wśród tych osób oprócz Arcioma Dubskiego także były minister w poprzednim rządzie PiSu Krzysztof Tołwiński.

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.