Mentionsy Mentionsy
Podcast Muzeum Historii Polski
Podcast Muzeum Historii Polski

Piastowie i wyprawy krzyżowe

23.04.2023 ·37 min 29 s · 4 rozdziały

Wyprawy krzyżowe do Ziemi Świętej to ważny rozdział w historii Europy. Pierwsza wyprawa krzyżowa, która zapoczątkowała okres zbrojnych krucjat, rozpoczęła się odezwą papieża Urbana II wygłoszoną na synodzie w Clermont 27 listopada 1095 roku, a słowa Deus vult, czyli „Bóg tak chce”, zostało hasłem przewodnim pierwszych krzyżowców. Co sprawiło, że ruch krucjatowy zaczął działać dopiero w XI wieku i dlaczego w ogóle się narodził? Kim byli rycerze, którzy brali udział w pierwszych wyprawach? Czy zdobycie Jerozolimy w 1099 roku należy do największych sukcesów krzyżowców? Co było ich największą porażką? Co wiemy o udziale rycerstwa z ziem piastowskich w krucjatach - zbrojnych wyprawach do Ziemi Świętej podejmowanych na wezwanie papieży? W jaki sposób państwo Piastów zyskiwało na udziale w wyprawach krzyżowych? Czy Polacy organizowali swoje własne krucjaty? W tym podcaście przypomnimy także niechlubne rozdziały w historii krucjat. Dlaczego walka Ryszarda Lwie Serce i Saladyna rozpalała wyobraźnię Europejczyków przez stulecia? O tym – i na wiele innych tematów – będą rozmawiali Cezary Korycki i jego gość, dr. Tomasz Borowski z Muzeum Historii Polski. Zapraszamy do wysłuchania innych podcastów Muzeum Historii Polski: 1. Zakon templariuszy i jego tajemnice –https://open.spotify.com/episode/6XLE8vUbkk6FMsh3sSoJPO?si=01fc976640ae4059 2. Powstanie w getcie warszawskim – https://open.spotify.com/episode/5rVyNUScK53Mx1Ca9qh1H6?si=bfc87368a5bb4dd1 3. Mity o Kazimierzu Wielkim - https://open.spotify.com/episode/5ARt6rUa98GX7ssxzfcfen?si=6a9f3b62e26f4268 Nasze podcasty to opowieści o wybitnych postaciach sprzed wieków i kulisach kluczowych wydarzeń dla dziejów naszego kraju, przeplatane mniej znanymi, choć pasjonującymi wątkami z historii Polski. Podcastu Muzeum Historii Polski wysłuchasz na: ● YouTube https://www.youtube.com/playlist?list=PLskSDJDNQbHn775xp0hsYvVoi64HCsZX7 ● Spotify https://open.spotify.com/show/1p3AH9ONSU6aMhm6re5TBu?si=38a3f73f510440ad ● Google Podcasts https://podcasts.google.com/feed/aHR0cHM6Ly9tdXpocC5wb2RpZ2VlLmlvL2ZlZWQvbXAz ● Audiotece https://web.audioteka.com/pl/podcast/960f57ea-13a8-4ece-b0df-2eeab9a32e7f&shareSource=details=social-media&utm_medium=post&utm_campaign=muzeum-historii-polski ● a także na innych platformach podcastowych. Zapraszamy do subskrypcji naszych profili. Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Podcast zrealizowano w ramach zadania: kontynuacja i rozbudowa multimedialnego projektu informacyjno-edukacyjnego - Portal Historyczny Dzieje.pl

0:00 · Piastowie i wyprawy krzyżowe 2

Wyprawy krzyżowe do Ziemi Świętej to ważny rozdział w historii Europy. Już pierwsza była skuteczną ekspansją chrześcijańskiego rycerstwa poza granice kontynentu. Stanowiła czynnik integrujący mieszkańców wielu królestw i księstw wokół jednej paneuropejskiej idei. A że z realizacją było różnie, a część wypraw ma w kronikach średniowiecza bardzo niechlubne rozdziały, to już inna historia. Czym były krucjaty dla rycerzy z Królestwa Polskiego? Czy mieliśmy naszych przedstawicieli już w pierwszych kontyngentach? A może historia naszych krucjat jest inna niż ta napisana przez zachodnie rycerstwo? Bo w rzeczywistości broniliśmy swoich ziem i ludności przed poganami. O tym wszystkim w dzisiejszym odcinku. Naszym gościem będzie dr Tomasz Borowski z Muzeum Historii Polski.

Ja nazywam się Cezary Korycki i zapraszam na prześwietlenie. Inne historie Polski. Część pierwsza. Z kim walczyli krzyżowcy? Część pierwsza. Z kim walczyli krzyżowcy? Mówię to obecnym, polecam przekazać to nieobecnym. Wszak to nakazuje Chrystus. Wszystkim idącym tam, w wypadku ich zgonu na lądzie czy na morzu lub w boju z poganami, od tej chwili odpuszczone będą grzechy.

0:56 · Z kim walczyli krzyżowcy? 9

To przyrzeczenie idącym daję ja, jako upoważniony przez Boga. Jaka byłaby sromota, jeśliby tak nikczemny, zdeprawowany i służący demonom rodzaj ludzi jednakże pokonał przenikniętych wiarą w Boga i opromieniony imieniem Chrystusa ród ludzki. Jaką hańbą okryje się sam Pan, jeśli Wy nie pomożecie tym, którzy są takimi samymi wyznawcami Chrystusa, jak i my? Niech wystąpią przeciw niewiernym do boju, który należy zacząć do boju, który powinien przynieść w obfitości łupów ci, którzy od dawna przywykli nadużywać praw prywatnej wojny przeciw swoim współwyznawcom. Tomasz Borowski jest naszym gościem, specjalista od spraw średniowiecza z Muzeum Historii Polski, goszczący dzisiaj w podcaście Muzeum Historii Polski.

Odpowiedź na to jednozdaniowa byłaby taka, że dopiero w XI wieku naderzyła się ku temu okazja. Dopiero w XI wieku ta sytuacja dojrzała do tego, że Zachód mógł podjąć taką próbę. I teraz wyjaśnienie, dlaczego dopiero w XI wieku sytuacja do tego dojrzała, jest odrobinę trudniejsze, ale myślę, że warto poświęcić temu dłuższą chwilę, ponieważ XI wiek, zarówno w historii Polski, jak i w historii Europy, to jest czas ogromnych przemian. To wtedy rodzi się tak naprawdę współczesna Europa. Właśnie rozszerzają się granice chrześcijaństwa, umacnia się Królestwo Polski, Królestwo Węgier, Królestwo Czech Skandynawia przyjmuje chrześcijaństwo. Dzięki reformom rolnym wzrasta produkcja zboża. W Europie Zachodniej mieszka więcej ludzi niż kiedykolwiek wcześniej w historii Europy. Nawet w czasach Imperium Rzymskiego nie żyło w Europie tyle ludzi, co w XI wieku.

Więc jest to czas ogromnego prosperity. Zachodnie chrześcijaństwo, właśnie łacińskie chrześcijaństwo nabiera pewności siebie. Nawet widać na peryferiach, Islandia staje się skolonizowana, staje się chrześcijańska. Na Grenlandii powstają kolonie, na Grenlandii powstają biskupstwa, które funkcjonują potem przez kilkaset lat. Więc świat zachodu nabiera pewności siebie i po raz pierwszy zaczyna tak na poważnie, mocno odpychać od siebie islam, czy w ogóle Bliski Wschód, w takim sensie, że w historii, od czasów antycznych, Bliski Wschód był bogatszy od zachodniej Europy. Tak jak prawda Egipt, Syria, Grecja, to były bogate regiony, a Francja, Anglia, to były peryferia. W XI wieku to się zaczyna powoli zmieniać, ponieważ Francja i Anglia stają się bogate.

Na koniec to jest już taka specjalistyczna dla ludzi, którzy naprawdę są religijni, są zaangażowani w to emocjonalnie, ale to już jest coraz mniejsza ilość osób. Także w XIV-XV wieku ruch krucjatowy przestaje być fenomenem powszechnym. W XII, XIII to jest jeszcze dosyć powszechny fenomen. Za chwilę będziemy rozmawiali o udziale w nich rycerstwa z ziemi piastowskich. Natomiast korzystając z okazji chciałem zapytać o takie trzy naj związane z historią krucjat. Po pierwsze, żebyśmy mieli jakiś punkt odniesienia, jakieś wyobrażenie o tym. Największe zwycięstwo, największa porażka i najbardziej niechlubne wyczyn krzyżowców. Jasne. Trudno będzie ograniczyć się do trzech, bo dla mnie to jest ogromnie interesujący temat, więc łatwo mi będzie wpaść w monolog z wieloma takimi przykładami.

Oczywiście w historii krucjat kluczowe jest zdobycie Jerozolimy, czyli tak jakby bez tego ruch krucjatowy nie byłby w stanie się rozwinąć. Zdobycie krucjaty miasta znajdującego się od najświętszego miasta... W świecie chrześcijańskim, miasto, które jest znane wszystkim, ponieważ ilekroć chodzą do kościoła, to słychać historia Chrystusa dzieje się w Jerozolimie. Więc nawet najprostszy chłop na zachodzie jakoś tą nazwę Jerozolima, jeśli tylko słyszał Jezus, no to wiedział także o Jerozolimie. Więc zdobycie Jerozolimy przez wojska pierwszej wyprawy krzyżowej w 1999 roku, no to jest najważniejsze. To jest rozpala wyobraźnię wszystkich na wschodzie. Święte miasto, które nagle staje się częścią naszej... naszej, czyli takiej sfery oswojonej, którą ludzie kojarzą, gdzie można pojechać, gdzie są ludzie mówiący takim samym językiem. To jest najważniejsze.

Oni go nie przedstawiają jako diabła. On jest przedstawiony jako ogromne zagrożenie, takie jak Hannibal dla Rzymu, ale pełne szacunku. I to epickie starcie naszego europejskiego króla Ryszarda Elwieser ze Saladynem, ono się właściwie kończy remisem, więc żaden z nich nie jest potępiony w tym. To ogromnie rozpala wyobraźnię. Są też czarne karty w historii krucjat. Taką czarną kartą jest to, co się stało z mieszkańcami Jerozolimy po zdobyciu jej w 1999 roku. Wojska I Wyprawy Krzyżowej masakrują ludność Jerozolimy w większości chrześcijańską, ponieważ w tamtych czasach, w XI i na początku XX wieku chrześcijanie stanowili większość mieszkańców Bliskiego Wschodu. Nawet w Egipcie koptowie stanowili większość, muzułmanie byli mniejszością.

Więc ofiarami przemocy krucjatowej, tej niekontrolowanej przemocy krucjatowej stają się miejscowi chrześcijanie i to jest czarna karta, często wypominana w kontekście historii krucjat. Także czwarta wyprawa krzyżowa, którą Wenecjanie przekierowują, to jest wyprawa, która ma na celu znowu odzyskać Jerozolimę, bo Ryszarda Wilwiserza to się nie udało, ona wpada w kłopoty finansowe, Wenecjanie oferują pożyczki i pomoc w zamian za to, że Wojska krucjatowe pomogą im w relacji z Bizancją, z rywalem Włoch, z greckim imperium. I to się kończy tym, że krzyżowcy, którzy mieli pomagać Jerozolimie, palą Konstantynopol, jedno z najświętszych chrześcijańskich miast, dochodzi znowu do rozlewu krwi. To jest ogromnie czarna karta w historii krucjat. Także krucjaty przeciwko niewiernym w Europie, krucjaty przeciwko Katarom, gdzie dochodzi do mordów niewinnych, cywilnych ludzi, a Katarzy nie mieli swojej armii, nie mieli swojego państwa, więc to tak naprawdę pogromy.

Czasem podburzony krucjatowo lud dokonywał pogromów na Żydach także. Kościół formalnie to potępiał, natomiast nie da się ukryć, że jest to część tego fenomenu krucjat, pogromy na mniejszościach i to jest bardzo taka przykra czarna historia, czarna karta w historii krucjat. Natomiast Warto także dodać, że w momencie, w którym muzułmanie niszczą Królestwo Jerozolimskie, tam dochodzi do masakr wielokrotnie gorszych niż ta Jerozolimy. Trudno powiedzieć, która masakra jest gorsza, są tak samo złe. Natomiast czysto ilościowo muzułmanie niszczą, równają z ziemią miasta Lewantu. Niszczą z ziemią, równają z ziemią Akkę, która była, Akka to taki port w Królestwie Jerozolimskim, najważniejszy port Królestwa Jerozolimskiego. On był zamieszkany przez kilkadziesiąt tysięcy ludzi.

Więc obok historii dat jest także ogromnie istotna historia kulturowa, która jest także dla Polski ważna, bo Polska jest częścią tych przemian kulturowych, więc my partycypujemy. Część druga. Tajemniczy król Lechitów. Niemcy połączyli się w Nikei z idącymi tym szlakiem Francuzami, jak też z innymi królami, którzy wiedli ze sobą liczne wojska. Spośród nich jeden dowodził plemieniem Czechów. Był to król uznający zwierzchność Konrada. Inny przewodził Lechitom, plemieniu scytyjskiemu, które zamieszkuje w pobliżu zachodnich Węgrów. Usłyszeliśmy fragment zapisków bizantyńskiego kronikarza, który jak nic mówi o tajemniczym polskim królu.

19:54 · Tajemniczy król Lechitów 9

Czy to może być prawda i co wiemy tak naprawdę o pierwszych polskich krzyżowcach? Tak, ta zapiska kronikarza greckiego, bizantyjskiego Kim Nanosa rozpala wyobraźnię, ponieważ jest źródłem niepolskim. W takim sensie jest jakimś zagranicznym potwierdzeniem, że Polacy partycypują w tym wielkim ruchu krucjatowym. Niestety kronikarz nie podaje imienia polskiego władcy, przez co w nauce istnieje kilka teorii, kogo on może mieć na myśli. Tradycyjnie uznawało się, że być może chodzi o Władysława Wygnańca, syna Bolesława Krzywoustego, który po poniesieniu porażki w konflikcie ze swoimi braćmi przebywa na dworze niemieckiego cesarza i w związku z tym, kiedy cesarz wybiera się na wyprawę krzyżową, prawdopodobnie zabiera ze sobą swojego podopiecznego, Polaka Piasta.

Mi osobiście bliższa jest teoria inna. Prawdopodobnie był to Henryk Sandomierski, ponieważ kronikarz w cytacie, który Państwo usłyszeli, rozróżnia, że władca Czech jest w otoczeniu cesarza niemieckiego, a tego polskiego władca wymienia osobno. Czyli tak jakby to staje się sugerować, że ten polski władca nie jest w otoczeniu cesarza, tylko jest samodzielny. I dlaczego miałby być samodzielny? Wydaje się, jest taka teoria i ona mi się wydaje bliska, że ci piastowie, którzy zostali w Polsce, którzy wygnali Władysława Wygnańca, no mieli złą renomę na zachodzie. To znaczy musieli w jakiś sposób, ponieważ sprzeniewierzyli się woli testamentowi swojego ojca, Bolesława Krzywoustego, musieli jakoś swoją władzę uwiarygodnić w oczach Zachodu. Więc widząc, że Zachód wysyła krucjatę, posyła swoje rycerstwo, oni chcieli tak jakby pokazać, że są też częścią tego Zachodu, że są chrześcijańskimi, dobrymi władcami i wysyłają jednego spośród siebie.

I wtedy to by oznaczyło, że grecki kronikarz ma na myśli Henryka Sandomierskiego, jednego z tych młodszych książąt, który ma tam iść właśnie po to, żeby pokazać, że ta koalicja młodych książąt też jest częścią świata chrześcijańskiego, że jest prawomyślnymi władcami. Nie mamy pewności, ale pewne jest, że już od drugiej wyprawy krzyżowej polskie rycerstwo brało udział w ruchu krecjatowym, podobnie jak w następnych stuleciach, choć to zaangażowanie było stosunkowo niewielkie. Stosunkowo niewielkie, dlatego że Polska sama leży na granicy chrześcijaństwa i na granicy świata chrześcijańskiego i w tych czasach Miejscowi mogli łatwo powiedzieć, po co mamy jechać bronić chrześcijaństwa do Ziemi Świętej, skoro my sami jesteśmy przedmiotem ataków pogan. Polskę atakują Prusowie, Jadźwingowie, ludy bałtyckie, czy pogańscy Pomorzanie.

Ponieważ Polacy starali się skrystianizować Pomorzan, powstało w 1000 roku biskupstwo w Kołobrzegu. Ale to biskupstwo upada, więc tak jakby wiara niechrześcijańska, miejscowa trwa na Pomorzu. Więc siłą rzeczy wysiłki polskiego rycerstwa bardziej szły w stronę Pomorza, Sławian Połapskich oraz Prusów niż do Ziemi Świętej. Niemniej jednak cytat, który Państwo usłyszeli jest dowodem na to, że Polacy jeździli do Ziemi Świętej. Także w piątej wyprawie krzyżowej prawdopodobnie brał udział polski książę. Tu znowu nie jesteśmy pewni, kto to mógł być. Być może Odonic, być może Kazimierz Opolski. Kazimierz Opolski, ponieważ jest podobny przypadek jak ten, że wiemy, że Polak, Piast, ale nie wiemy kto.

I wiemy, że żoną Kazimierza Opolskiego była bułgarska księżniczka Wiola. I w jakich okolicznościach mógł spotkać bułgarską księżniczkę? Prawdopodobnie w drodze do Ziemi Świętej. Więc w drugiej wyprawie krzyżowej, w czasach trzeciej wyprawy krzyżowej, w czwartej wyprawie krzyżowej, tej, która spaliła Konstantynopol na szczęście, bo to taka dosyć haniebna wyprawa, Polacy nie brali udziału. W piątej wyprawie krzyżowej Polacy brali udział. Potem to się kończy. Dlaczego? Dlatego, że na Polskę napadają Mongołowie. I to jest moment, w którym już naprawdę niewierni palą polskie miasta, papież wzywa do obrony, wtedy do Polski nagle przebywa zachodnie rycerstwo bronić Polski przed Mongołami, więc tym bardziej mało kto widzi sens, żeby polscy rycerze do Ziemi Świętej jechali.

Więc mamy takie epizody, no ale trzeba też być szczerym, że to są epizody marginalne. Polskie rycerstwo nie miało dużego wpływu na historię Królestwa Jerozolimskiego. Natomiast bardzo ciekawy epizod dotyczy Leszka Białego, który na wyzwanie do udziału w krucjacie przedstawił dość ciekawe uzasadnienie, że jednak nie może wziąć udziału w tej wyprawie. Tak, to często także ta wypowiedź, czy raczej tłumaczenie jest często cytowane, bo ono jest komiczne. To znaczy książę wskazuje, że z tego co słyszał, na południu pije się wino, a on natomiast jest przyzwyczajony do picia piwa. I jeżeli na południu nie ma piwa, to jemu bardzo trudno będzie się tam zaangażować. Więc jest to bezczelne oczywiście tłumaczenie, bo przecież nikt na poważnie w to nie wierzył. Ale oddaje takiego ducha, gdzie dla części rycerstwa to był ogromny prestiż, wyprawa do Królestwa Jerozolimskiego.

To było w jakimś sensie bardziej znane i bliższe polskiemu rycerstwu niż Ziemia Święta. Czyli bilansu nie mamy jakiegoś imponującego, natomiast mamy dość poważną stratę w walce z niewiernymi. Czy Władysława Warneńczyka można uznać za wielkiego polskiego krzyżowca? Tak, w zasadzie tak. To znaczy, oczywiście istnieją pewne różnice. On jako król Węgier w jakimś sensie dbał po prostu o interesy Węgier, więc był bardziej egocentryczny w tym swoim działaniu. Ale trudno oceniać krzyżowców po motywacjach ich działania. Fakt też, że podniósł taką tragiczną śmierć, ale w jakimś sensie romantyczną, ponieważ jego ciała nie odnaleziono. Powstawały legendy na ten temat, że... ponieważ on, Władysław Warnyńczyk, napadł na Turcję, łamiąc umowę pokojową, którą wcześniej z Turcją podpisał.

Więc średniowieczni, czy późnośredniowieczni kronikarze w moralizatorski sposób jego śmierć przedstawiali trochę jako taką sprawiedliwość za złamanie danego słowa. Jednocześnie, ponieważ nie zostało znalezione ciało, ludzie wierzyli, że może on gdzieś żyje, tylko pokutuje. Więc tak jakby powstawały na ten temat różnego rodzaju legendy, Z całą pewnością, gdyby Warnyńczyk odniósł sukces, gdyby ta weprawa odniosła sukces, udałoby się uratować chrześcijański Konstantynopol. Być może agresja turecka na Europę zostałaby powstrzymana. Więc w takim sensie tak, to był krzyżowiec, to był w jakimś sensie polski krzyżowiec, bo oprócz tego, że był królem Węgier, był także królem Polski. Jego historia bardzo rozpala wyobraźnię. Chociaż właśnie osiągnięć realnych nie ma ani dla królestwa Węgier, ani dla Polski.

Chociażby na przykład Jagiellonowie, dynastia, z której pochodził Wadęńczyk, tracą panowanie na Węgrzech. Ta historia nie kończy się niczym dobrym, ale jako romantyczna opowieść, rozpalająca wyobraźnię w Polsce, ale także w zachodniej Europie. Ona przez setki lat funkcjonuje. Więc tak, to podobnie jak Henryk Sandomierski, także Władysław Wadęńczyk może być uznany za polskiego krzyżowca. Część trzecia. Saracenis, Krajny Jezior. Każe katolicki książę, aby całe wojsko przede wszystkim posiliło się zbawienną hostią, a świętą ofiarę odprawił przewielewny biskup Płocki. Godziło się bowiem, aby ci, co mieli walczyć przeciw saladynistom, przeciw wrogom wiary świętej, przeciw najhaniebniejszym bałwochwalcom, raczej mieli ufność w tarczy wiary niż zadufanie w uzbrojeniu naturalnym.

28:18 · Saraceni z krainy jezior 5

Mówiliśmy wcześniej o tym, że wektor naszego ruchu krucjatowego nie był skierowany w stronę Ziemi Świętej i Bliskiego Wschodu, ale na północ, gdzie było prawdziwe zagrożenie i prawdziwi poganie. My mieliśmy zatem swoją wojnę zastępczą, chociaż tych biednych Prusów i Jaćwingów nazywaliśmy mianem Saladynistów, chociaż oni pewnie nawet nie wiedzieli ani czym jest islam, ani czym jest Ziemia Święta, ale znaleźli się w orbicie zainteresowań naszych polskich krzyżowców w Europie Środkowej. Kiedy zaczęły się nasze północno-mazowieckie i mazurskie krucjaty? Trudno jednoznacznie wskazać, w którym momencie wojny pomiędzy Piastami, czy Królestwem Polskim, a pogańskimi, niechrześcijańskimi sąsiadami stały się krucjatami.

Więc w połowie, jakieś 40 lat po pierwszej wyprawie krzyżowej następuje to rozszerzenie formuły. kontrowersyjne właśnie, bo krucjata z założenia ma być procesem obronnym, ponieważ w Ziemi Świętej większość stanowili chrześcijanie. W przypadku Bałtyku, Prusów, tak jak to nie ma miejsca, tam nie ma właściwie chrześcijan. I następuje taka dość pełna hipokryzji narracja, w której do Prusów jest wysyłany chrystianizator, który zaczyna ścinać im dęby, robić im zamieszanie. Oni go wyrzucają i na to oni powiedzą, ha, represjonujecie chrześcijan, nie pozwalacie nawet, musimy go bronić. I nagle następuje atak. Taka dość obłudna narracja w Środkobautyku nastąpiła. Osoby wykształcone, a taką osobą na pewno był pierwszy kronikarz polski Galanonim, widzą to, że to, co tu się dzieje od lat w Polsce, właściwie wpasowywuje się w narrację krocetową.

Więc już Galanonim mówi, opisując dokonania Bolesława Krzywoustego, że to jest taki trochę rycerz Chrystusa ten Bolesław Krzywousty. bo walczy z poglińskimi pomarzanami. Wspiera ewangelizację Szczecina, Pomora Zachodniego. I w jakimś sensie można powiedzieć, że Bolesław Krzywousty jest pierwszym krzyżowcem, bo on sam o tym nie wie, ale wykształcony na zachodzie galanonim już jego historię sprzedaje zachodniemu słuchaczowi jako historię krucjatową. Więc to jest taki powiedzmy półkrzyżowiec. Natomiast pełnym krzyżowcem jest już syn Bolesława Krzywoustego, Mieszko III Stary, który znowu składa ślub krucjatowy, powinien więc wybrać się do Ziemi Świętej Nie chce tego zrobić z różnych powodów, także finansowych, ale odbywa się krucjata blisko. Niemcy organizują przeciwko Poganom, Słowianom Połapskim.

W takich walkach Mieszko III także bierze udział. Historię ze Szczecinem opowiedziałem jako taki rodzaj, Mieszko tak naprawdę musiał wiedzieć, że tam jest już chrześcijanin, tylko starał się po prostu ten Szczecin złupić. Ale widząc te krzyże, część rycerstwa odmówiła walki, więc musiał przekierować do trudniejszego przeciwnika, jakim byli ci Słowianie połapscy. To fajnym akcentem zakończyliśmy, że te nasze krucjaty odbywały się przeciwko de facto Słowianom, tylko że Słowianom wyznającym inną wiarę. A jaki był ogólny bilans, tytułem podsumowania na koniec, jaki był ogólny bilans polityczny bardziej uczestnictwa Piastowskiego Rozerwstwa w samym ruchu krucjatowym i w tym w Ziemi Świętej nielicznym i w tym tutaj na miejscu, czy to był jakiś... korzyści polityczno-wizerunkowe z działalności międzynarodowej.

Ze względu na konflikt pomiędzy Polską a zakonem krzyżackim, o którym w Polsce słyszało każde dziecko, mogłoby się wydawać, że Polska nie zyskała na ruchu krucjatowym, że ruch krucjatowy Polsce przyniósł właśnie grabież Pomorza, wrogi. Natomiast według mnie to nie jest prawdą. Od samego początku powstania ruchu krucjatowego, od końcówki XI wieku Polska jest beneficjentem tego ruchu. Ruch krucjatowy daje Polakom narzędzia do opisania swojej własnej działalności. Także potem podczas wojen z Mongołami, z Tatarami, to także da się wpisać w... narrację krucjatową, walki z niewiernymi, daje nam narzędzie ekspansji w regionie Bałtyku, przeciwko Pomorzanom, także przeciwko Pomorzanom właśnie w Gdańsku, w Gdańsku, w Słupsku, w Sławnie, także ta terminologia krucjatowa jest wykorzystywana.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.