Futbol. Jak to się w Polsce robiło?
Czas na kolejny podcast Muzeum Historii Polski. Tym razem Łukasz Starowieyski przyjrzy się najpopularniejszemu sportowi, a być może też najpopularniejszej rozrywce na świecie - czyli piłce nożnej, która na polskie ziemie przywędrowała w samej końcówce XIX w. Nie od razu się przyjęła, uważano ją nawet za niebezpieczną - grożącą nawet śmiercią i nie patriotyczną. Zdecydowanie przegrywała z ... gimnastyką. Dlaczego? O tym w rozmowie z historykiem sportu dr Robertem Gawkowskim z Uniwersytetu Warszawskiego. Jak wyglądał pierwszy mecz na ziemiach polskich i czemu trwał zaledwie 6 minut, czy porażka 0:3 może być honorowa? Kto komu dawał po pysku? Powiemy też o początku rozgrywek ligowych i pierwszych meczach reprezentacji. A także o niezwykłym fenomenie - zorganizowanych rozgrywkach w czasach okupacji niemieckiej - w Warszawie grało 50 drużyn, w Krakowie ponad 60! Zapraszamy na podcast: Futbol, jak to się w Polsce robiło. Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Podcast zrealizowano w ramach zadania: kontynuacja i rozbudowa multimedialnego projektu informacyjno-edukacyjnego - Portal Historyczny Dzieje.pl
Henryk Milke nazywał się jeden z nich, był jednym z najlepszych piłkarzy Korony, no i uczestniczył w tych tajnych rozgrywkach. Razu pewnego bracia Milke zaprosili resztę swojej drużyny, Korony, na herbatkę z prawdziwym cukrem i z powidłami nawet. Nie wiem, czy pamiętasz, no wtedy to się jadło jakieś substytuty cukru, sacharynę, ale herbata z prawdziwymi powidłami i z cukrem? W związku z tym cała drużyna ochoczo poszła do mieszkania Milków, którzy mieszkali w dobrej dzielnicy na Powiśle, oczywiście dzielnicy tylko dla Niemców. No i tam wchodzą do salonu i co widzą? Wszyscy struchleli, no bo wisiał dużych rozmiarów portret Adolfa Hitlera.
Kompletnie zdezorientowana drużyna Korony, sami polski chłopcy, z wyjątkiem tych dwóch braci Milke, nie wiedzieli, co mają zrobić. No i wtedy bracia Milke, bodajże starszy z nich, powiedział tak. Spokojnie chłopaki, my Niemcy tak musimy, ale my go wcale nie szanujemy. Zapytam jeszcze o ligi, które były oficjalne przez dwa lata mniej więcej na terenach okupowanych przez Rosjan. Oczywiście swoiste, ale z udziałem polskich piłkarzy, w tym Kazimierza Górskiego na przykład. No masz rację, bo my skoncentrowaliśmy się tutaj na okupacji niemieckiej, ale przecież do czerwca 1941 roku to była też okupacja sowiecka. No i polscy sportowcy byli wcielani do różnych radzieckich klubów, kompletnie nieszanujących miejscowe układy, tradycje, nazewnictwo, a zatem były to dobrze znane nam z późniejszych lat nazwy Spartak.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.