Barykady łączyły Powstańców
Dokładnie o godzinie 17.00 na magazyny na ulicy Stawki uderzył Oddział Dyspozycyjny "A" Kedywu Okręgu Warszawskiego AK. Obiekt został w krótkim czasie przejęty przez jeden z najlepiej wyszkolonych i uzbrojonych oddziałów Armii Krajowej w Warszawie. Stare Miasto zdobyło w ten sposób dostęp do zapasów wyżywienia i odzieży, zabezpieczając walczących na kolejny miesiąc. W Podcaście Muzeum Historii Polski zagłębimy się w spór dzielący historyków od dekad: czy istnieje jedna wersja opowieści o Powstaniu, której powinniśmy się trzymać? Opowiemy także o zaskoczeniu Niemców i nielicznych zwycięstwach Powstańców. Gościem Michała Przeperskiego jest Sebastian Pawlina, historyk, pracownik Muzeum Historii Polski, pisarz i publicysta, pasjonujący się dziejami warszawskiej konspiracji, a także zajmujący się badaniem roli emocji w historii. Laureat Nagrody Historycznej POLITYKI za książkę "Praca w dywersji. Codzienność żołnierzy Kedywu Okręgu Warszawskiego Armii Krajowej". Autor książek "Wojna w kanałach" oraz "Motyl. Ścibor-Rylski. Opowieść o generale". Zapraszamy do podcastu Muzeum Historii Polski. Posłuchasz opowieści o wybitnych postaciach sprzed wieków oraz poznasz kulisty kluczowych wydarzeń dla dziejów naszego kraju, przeplatane mniej znanymi, choć pasjonującymi wątkami z historii Polski. Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Podcast zrealizowano w ramach zadania: kontynuacja i rozbudowa multimedialnego projektu informacyjno-edukacyjnego - Portal Historyczny Dzieje.pl
i zdołali przebić sobie korytarz do Wisły. I tutaj rozdzielono Stare Miasto od Śródmieścia. Oddzielono Stare Miasto od Żoliborza. Śródmieście przybiło, to w ogóle było podzielone na dwie części tak naprawdę. I tak naprawdę jedynym miejscem, w którym można było przejść była słynna barykada w Alejach Jerozolimskich. Mokotów był oddzielony, Powiśle było oddzielone, Czerniaków był oddzielony. Każda dzielnica tak naprawdę funkcjonowała w zupełnie innych zasadach i funkcjonowała sama. Gdyby nie kanały, to w ogóle nie byłoby łączności między tymi dzielnicami. I to był układ, który sprawił, że powstańcy nie byli w stanie podjąć żadnego poważniejszego działania, które by im umożliwiło, tak jak wspomniałem, zajęcia ważnych obiektów, arterii przelotowych przez miasto, mostów.
w sierpniu. We wrześniu tego już nie ma. Siły powstańcze są już słabe, już nie są w stanie tego typu akcji przeprowadzać. Tak naprawdę się już tylko głównie bronią. Walki o czerniaków są absolutną walką o przetrwanie. To już nawet nie jest taka walka, próba uzyskania jakichkolwiek celów strategicznych, nie mówiąc o taktycznych. Tylko jest taką właśnie walką o przetrwanie i o przeżycie. Jest taki meldunek Jana Mazurkiewicza, Radosława z września właśnie z walk na Czerniakowie, gdzie mówi, że albo dostaną pomoc, albo po prostu zginą w tych gruzach. Spalą się tam. Dlatego w moim odczuciu to powstanie warszawskie powinniśmy, poza tymi wspólnymi jakimiś ideałami, które wyciągamy z tych 63 dni, powinniśmy jednak w miarę możliwości niuansować, opowiadać na różnych poziomach.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.