Mentionsy Mentionsy
Plik tekstowy
Plik tekstowy

Patryk Mogilnicki - "Conan sp. z o.o..."

16.05.2026 ·52 min 54 s · 8 rozdziałów

W dzisiejszym odcinku Max Cegielski rozmawia z Patrykiem Mogilnickim, autorem książki "Conan sp. z o.o. Polscy ilustratorzy i projektanci okładek książek fantastycznych w Polsce okresu transformacji (1985-1995)”.

16:23 · Okładki w PRL i po jego upadku 3

One były sprzedawane na bazarach, były drukowane w liczbach takich, jak ludzie sobie je zamówili. Iluś ilustratorów, na przykład tutaj jest Dariusz Chojnacki, już niestety świetny, nieżyjący artysta, współzałożyciel wydawnictwa Amber, który w fandomie... Robił ilustracje też na okładki książek wydawanych właśnie przez kluby tylko. I on potem założył ze Zbigniewem Foniokiem wydawnictwo Amber, czyli pierwsze jakby prywatne wydawnictwo w wolnej Polsce. I to oni mieli taki wielki, jakby ogromny sukces w sprzedaży. Czyli, że jednak punkt wyjścia był też taki, że nawet te wielkie komercyjne przedsięwzięcia z tego okresu przełomu były zakładane przez ludzi, którzy nie byli biznesmenami, którzy siedzą w Excelu, którego zresztą jeszcze nie było.

Tak, tak. Ale to zakładało zazwyczaj kilka osób i na pewno byli jacyś biznesmeni tam. Już nie pamiętam, chyba trzy osoby zakładały Phantom Press, z czego jeden gość, który siedział na staję w Anglii i oni na pewno byli biznesmenami, no kurczę, wiesz, musieli być, tak? No, jeżeli chodzi o Amber, no to był Zbigniew Foniok i Dariusz Chojnacki. Dariusz Chojnacki był, dzisiaj byśmy to nazwali takim dyrektorem artystycznym wydawnictwa, więc w takim razie tutaj ta cała organizacja i tak dalej, to myślę, należała do Zbigniewa Fonioka. Mhm. Jak się zmieniały techniki robienia tych okładek? Bo wspomniałeś o tym, że jeden z autorów malował je. Mówiliśmy o tych kolażach z epoki PRL-u.

No i też widać to bardzo na okładkach książek, bo wcześniej było to nacechowane jakimś takim umiarem, a kiedy oni dostali te pierwsze programy, to liczba tych krojów troszeczkę przerosła. Liczba jakby modulacji tych krojów, czyli wprowadzenia jakichś gradientów. Ja tam też pokazuję okładki, które są prawie kompletnie nieczytelne, nie? Adam Olchowik robił w pewnym momencie, to był następca Chojnackiego w wydawnictwie Amber i potem miał takie studio Phototype. No więc... Ja mogę to znaleźć szybciutko i tutaj pokazać. Ty znajdź. Znaczy, no, mogę mi wziąć tę książkę tutaj. Ale wiesz co, bo chodzi mi o to, że to jest prawdopodobnie pierwszy odcinek pliku tekstowego, w którym tak bardzo pochylamy się właśnie nad graficzną stroną książek, nad tym, że zanim zaczniemy coś czytać, to przede wszystkim widzimy to i mamy w ręku.

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.