Monika Borys - "Bezwstydne obrazy"
Książka Moniki Borys - "Bezwstydne obrazy" opowiada o popkulturowych reprezentacjach klas ludowych w odniesieniu do przemian społecznych, politycznych i medialnych, jakie dokonały się i dokonują w ostatnich trzech dekadach w polskiej przestrzeni publicznej. Tytułowe bezwstydne obrazy to obrazy niskiej jakości, których moc opiera się na umiejętności szybkiej i szerokiej cyrkulacji w mediach. Udaje im się rozbijać inteligenckie reguły smaku, które zakładają, że takie obrazy (a także ludzie przez nie przedstawiani) powinny się raczej „wstydzić” swojego pochodzenia i podporządkować społecznym hierarchiom smaku i wartości.
Świat według kiepskich to antyadaptacyjna satyra na uelastycznienie rynku pracy w momencie ogromnego bezrobocia na początku nowego milenium. Kino Patryka Wegi jest cyniczną próbą dostosowywania się do zdegenerowanego systemu poprzez eksploatację lęku i gniewu wobec elit. Patostreaming to już dystopijna wersja tego cynizmu, która tworzy śmieciową i spaczoną wersję adaptacji. To fragment tym razem nie ze wstępu, tylko akurat z uwag końcowych, ale syntetyzujących. Książka pt. Bezwstydne obrazy. Zaraz podam też pt. Klasy ludowe w polskiej kulturze popularnej po 1989 roku.
I książka jest też pięknie wydana, są tutaj też ilustracje i bardzo ciekawy design. Książka zaczyna się od Disco Polo, idzie przez serial o Kiepskich i Patryka Wege do patostreamingu, czyli bardziej jakby współczesnej Formy kulturowej, którą się zajmujesz. Więc inaczej niż we wszystkich twoich rozmowach, zacznijmy właśnie od tej współczesności, czyli od patostreamingu. I zacznijmy może od samego słowa, bo wskazujesz na to, że samo słowo pato, tak jak w utworze Maty, patointeligencja, ono pojawiło się całkiem niedawno i jest dosyć ciekawe kulturowo, powiedziałbym. Tak, ono rzeczywiście to, zwłaszcza językoznawcy tutaj się wypowiadają na ten temat, że to jest słowo, które urodziło się w internecie.
Ludzie zawsze mieli tendencję do oglądania przemocy, że walki gladiatorów, już wtedy przecież ta przemoc była jakimś rodzajem pragnienia i potrzeby człowieka. I pewnie też tak w tym przypadku jest. Natomiast wydaje mi się, że patostreaming też wiąże się z polską kulturą i z tym, jak ona jest zorganizowana i jakie pragnienia i potrzeby nią rządzą. To chyba do tego, jakie to są pragnienia w polskiej kulturze, zaraz dojdziemy, cofając się trochę, ale jest jeszcze jedna ważna cecha patostreamingu, który odróżnia go zdecydowanie od przekazów zarówno z filmów Patryka Wegi, jak i z serialu Świat według kiepskich.
I bardzo ciekawe analizy polityczne na temat tego, że Platforma Obywatelska przegra kolejne wybory, jeżeli ja nie zrozumie pewnej oddolności treści internetowych, ale to jest inna dyskusja zupełnie. Cały czas z nami Monika Borys, kulturoznawczyni i książka Bezwstydne. Obrazy, zaraz wytłumaczymy dlaczego bezstydne, ale wspomniałaś, jakby o tym zaznaczyłaś to, co patostreaming mówi o polskiej kulturze. Poprzedni rozdział jest o filmach Patryka Wegi. Zastanawiasz się, to będzie moje pytanie, czy Patryk Wega jest trybunem ludowego gniewu? I pytanie jest wobec tego też także, czy w polskiej kulturze brakuje jakby przestrzeni na ludowy gniew? Dlatego istnieje Patryk Wega i patostreaming chyba.
Myślę, że brakuje gniewu ludowego w polskim życiu publicznym, który by przemieniał się w konkretne działanie albo dawał konkretną zmianę polityczną. Ja myślę, że te zjawiska, które opisuję, one są świadectwem istnienia tych silnych emocji, afektów w przestrzeni publicznej i część z tych twórców korzysta z tego. Jednym z nich jest właśnie Patryk Wega, który W pewnym okresie swojej działalności miał ucho do tego gniewu. Zresztą on robił też przed każdym chyba swoim filmem takie badania, badania rynkowe, badania tego czego Polacy się boją, czego żądają.
Takim specyficznym w kontekście kultury politycznej. To znaczy obserwujemy duże zaangażowanie polityczne zasadniczo ludzi współcześnie. To znaczy frekwencje wyborcze są bardzo wysokie. Od prawa do lewa ludzie biorą udział w strajkach, protestach, w marszach, w ruchach. Każdy właściwie gest czy wybór, wręcz konsumencki, może być postrzegany jako deklaracja polityczna, ale to się nie przykuwa w zmianę polityczną. I częścią tej kultury politycznej jest nihilizm, to znaczy takie przeświadczenie czy poczucie, że zmiana nie jest możliwa, że trwamy wyłącznie po stronie mroku, I to jest bardzo pesymistyczna wizja i wydaje mi się, że takim punktem dojścia filmów Patryka Wegi jest właśnie ten rodzaj emocji.
Dla ciebie bardzo istotne są kwestie oczywiście estetyki. Przypominam, że ta książka jest książką kulturoznawczą, tak? Przywołujesz między innymi Jakuba Majmurka w paru miejscach, autora świetnych tekstów zarówno politycznych, jak i bardziej właśnie kulturoznawczych, na przykład dla krytyki politycznej. I cytujesz taki jego fragment, że według Majmurka klasa ludowa, która chodzi do kina na Wegem jest ustanawiana w estetyce. No właśnie, więc Jaka jest ta estetyka Wegi i czy ta estetyka tylko wkurza polskie elity, czy ten mrok wkurza raczej elity, czy jedno i drugie po prostu? Ja myślę, że mrok nie wkurza.
Obawiam się, że mrok może być nęcący. Myślę, że może widzów, mógł widzów zatrzymywać, bo Wega już nie jest popularnym reżyserem. Natomiast ten mrok był czymś, co myślę, że ludzi przyciągało do tego kina. Natomiast jeżeli chodzi o estetykę, nie wiem czy można powiedzieć ludową, natomiast jakoś odnoszącą się do różnych ludowych potrzeb, czy przaśnych, niższych, to po pierwsze ona wynika z pewnego takiego gestu antyinteligenckiego, to znaczy Vega odrzuca inteligencką wizję sztuki, kultury, filmu. Nie korzystał właściwie prawie w ogóle z dotacji państwowych na film. Tworzył filmy za pieniądze inwestorów.
Albo to była właśnie prowincjuszka, która stawała się gangsterką, która zostawała policjantką, która jakoś uczestniczyła w półświatku. Albo niania, która zamieniała się w po prostu przewodniczkę mafii. Albo mieszkanka Pragi, która nagle stała się konsultantką świata farmaceutów. Więc ten wątek awansu i przekraczania granic tam jest Tam jest obecny. To jest, wydaje mi się, ciekawe u Wegi, że on w ten sposób buduje świat. Ale to jest zawsze... Te bohaterki zawsze muszą zaprzedać dusze złu. One zawsze muszą ponieść ten koszt. I też koszt przemocy, której bohaterki Wegi doświadczają. To znaczy, ja obejrzałam prawie wszystkie filmy Wegi.
Właściwie chyba w każdym filmie jest scena gwałtu. Więc jest to kino, które jest przeznaczone przemocą, w tym przemocą seksualną. Pojawia się gdzieś w tle, akurat chyba w patostreamingu określenie gabinet tortur. I teraz się tak zastanawiam, ponieważ wspominasz pisząc o filmach Patryka Wegi, że te inwestycje prywatne się skończyły przy filmie o Putinie chyba kłopotami, ponieważ właśnie się okazało, że nie ma tych zysków. Czy to nie jest trochę tak, że kończy się Wega i zaczyna się patostreaming? To znaczy, że Po prostu to, co on oferował, gabinet tortur, się okazuje, że można sobie zrobić na miejscu samemu. I że w związku z tym jakby gniew ludowy nie potrzebuje Patryka Wegi, bo może zrobić patostreaming.
W momencie, kiedy dziennikarki i dziennikarze mediów mainstreamowych, różnych gazet piszą zarówno o streamingu Patryku Wedze, ale też o Kiepskich i Disco Polo, to to jest tak naprawdę to, że usiłują ten totem inteligencki, jak to pisał Prof. Zarycki ustanowi, czyli tak naprawdę krytykuje my te różne wydarzenia i formy kultury po prostu, żeby zaznaczyć granice pomiędzy elitami a resztą. Tak, ja myślę, że ta krytyka ma głównie to na celu. Mnie nie chodzi o to, żeby powiedzieć, że krytyka nie ma sensu, wręcz przeciwnie. Ja się staram w tej książce przeprowadzić krytykę, ale krytykę charakteru tych obrazów i ich związku z wolnym rynkiem i z kapitalizmem i z nierównościami społecznymi.
Ja piszę o tym, że w innych krajach, gdzie podobne gatunki muzyczne się pojawiły, na przykład czałga w Bułgarii, właśnie wyewoluowały w takie formy bardziej queerowe. A w Polsce jednak nie. Ale chyba też w ogóle ta opowieść jest trochę opowieścią jednak o tym, jak pewne rzeczy zostają jako formy kampowe, przyswojone. Polecam też naszym słuchaczkom i słuchaczom, a także naszym widzom na YouTubie jeden z ostatnich odcinków Pliku Tekstowego, gdzie z Patrykiem Mogileńskim rozmawialiśmy o jego książce Kona z O.O. Ta wersja na YouTube jest szczególnie interesująca, ponieważ pokazujemy te różne okładki, którymi nasz gość się zajmował, czyli te przez starych grafików uważane na przełomie lat 80. i 90. za kiczowate właśnie obrazy Konana,
Jeżeli chodzi o Kiepskich i Telewizja Polsat, to rzeczywiście to też był rodzaj budowania bezwstydu. Kiedy powstawała Telewizja Polsat, to jej twórcy deklarowali, że to ma być telewizja, która jest nie tak arystokratyczna, jak telewizja publiczna, a sam świat według Kiepskich oczywiście też bezwstydnie eksploatuje Rodzaj prześności, takiej oddolności i złej jakości na poziomie produkcji. Natomiast to nie oznacza, że jest to złej jakości serial. Ja akurat Kiepskich bardzo lubię i wydaje mi się, że on dzisiaj dosyć ciekawe nam rzeczy mówi o transformacji. W przypadku Wegi, bezwstyd to jest pewien rodzaj strategii antyartystycznej, to znaczy właśnie bezwstydnego odrzucenia wyobrażeń inteligenckich o tym, czym jest film.
Pokazano wszystkie 13 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Monika Borys omawia historię kultury pop w Polsce, od disco polo po patostreaming, podkreślając jej krytyczne aspekty.
Piotr Cegielski przedstawia Monikę Borys, autorkę książki "Bezwstydne obrazy", i jej wcześniejszą pracę o disco polo.
Fundacja Bend Zmiana, która zresztą zaraz skończy 25 lat
Monika Borys wyjaśnia pochodzenie i znaczenie słowa 'pato' w kontekście patostreamingu.
Monika Borys analizuje patostreaming jako kulturową formę, skupiając się na jego charakterystycznych cechach i kontekście społecznym.
Monika Borys omawia klasowe aspekty patostreamingu, jego twórców i widzów, oraz krytykę klasistego użycia terminu.
Monika Borys omawia interaktywność patostreamingu i jej znaczenie dla odróżnienia tej formy od wcześniejszych.
Monika Borys porównuje patostreaming do filmów Patryka Wegi, podkreślając jego interaktywność i charakterystyczne cechy.
Monika Borys analizuje filmy Patryka Wegi jako wyraz ludowego gniewu i krytykę elit.
Monika Borys omawia estetykę filmów Patryka Wegi, skupiając się na ich emocjonalnej intensywności i kontrowersyjności.
Monika Borys porównuje patostreaming do filmów Patryka Wegi, podkreślając ich podobne cechy i kontekst społeczny.
Monika Borys omawia dyskurs publiczny w kontekście kultury pop, skupiając się na krytyce i ustanawianiu granic między elitami a resztą.
Monika Borys analizuje krytykę kultury pop, podkreślając jej klasowe i polityczne aspekty.
Monika Borys omawia dyskusję publiczną i krytykę kultury masowej w latach 90., skoncentrowaną na widzach i słuchaczach, a nie na treściach.
Borys analizuje transgresje seksualne i płciowe w muzyce Disco Polo, podkreślając jej kapitalistyczny charakter i kontrast z kulturą punk rocka.
Borys kontynuuje rozmowę na temat klasy ludowej i jej reprezentacji w kulturze popularnej, podkreślając jej znaczenie w polskim społeczeństwie.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„Fundacja Bend Zmiana, która zresztą zaraz skończy 25 lat"
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.