Mentionsy Mentionsy
Pierwsza Młodość
Pierwsza Młodość

Miesiączka by KKP #24

19.11.2025 ·1 godz 50 min · 1 rozdział · 1 sponsor

A w listopadowej Miesiączce: Kasia o tym, czy AI może filozofować, Mochnaczewska o tym, dlaczego nie mamy czasu, tylko siedzimy w telefonach; Sulej o nowej erze Vogue; Fiolka o porach; Kisza o Banksym; Makselon o gadaniu w internecie; oprócz tego - filmy, seriale, książki, złoty kibel do kupienia, kosmetyki dla 3 latków; Coppola sprzedaje zegarki, bo zbankrutował, czarna lista aktorów w Hollywood, młodzieży gniją mózgi i są na to twarde dane; ludzkie safari w Sarajewie; chudość to nie trend i Hitler miał małe… Ten podcast powstaje dzięki Patronite: https://patronite.pl/karolinakp 0:00:00 Intro 0:01:31 Święto niepodległości 0:02:36 Wpływ social mediów na mózgi młodzieży 0:06:45 Felieton Macieja Makselona 0:11:44 Newsy i newsiki 0:29:10 Comiesięczna księgarnia 0:35:11 Felieton Anny Mochnaczewskiej 0:44:25 W kinie i na kanapie 0:56:55 Ludzkie safari w Sarajewie 1:04:15 Dział urody 1:13:02 Felieton Soni Kiszy 1:24:46 Felieton Karoliny Sulej 1:31:42 Felieton Fiolki Najdenowicz 1:38:33 Felieton Katarzyny Kasi 1:44:13 Outro

Na razie tylko w Charlotte. Comiesięczna księgarnia. No i teraz proszę Państwa przechodzimy płynnie do księgarni, ja tutaj biorę 100 z książek i tak, mamy dwie książki o miliarderach. Generalnie proszę Państwa, ja nie wiem po co nam miliarderzy, może po to, żeby nas wkurzać, żebyśmy na nich patrzyli, szczególnie w dzisiejszych czasach, kiedy mamy świadomość, jak bardzo ci miliarderzy rządzą światem, nie będąc na pierwszej linii frontu. To są ludzie, którzy na przykład jak Elon Musk, po prostu zaprzyjaźniają się z prezydentem Stanów Zjednoczonych i którzy po prostu rządzą stanami z tylnego siedzenia, dopóki Trump się nie wkurzy. Miliarderów jest dużo, wbrew pozorom. Miliarderzy żyją sobie jak chcą, zarabiają potężne pieniądze. Nie wiem, czy ostatnio słyszeliście, co zrobiła Billie Eilish, która się odbierała nagrodę,

jakąś tam, już nie pamiętam, i mówiła, że właśnie masz pieniądze, to zastanów się skąd masz te pieniądze, może powinieneś coś z tym zrobić, a w pierwszym rzędzie siedział Mark Zuckerberg. Ona zresztą regularnie Billie Eilish przekazuje pieniądze na rzecz potrzebujących, bo ma świadomość, że świat jest w ogromnym kryzysie i nierówności społeczne są jeszcze większe i będą coraz większe. No i proszę Państwa, są dwie książki. Pierwsze z nich, no tytuł mówi wszystko, pycha absolutna, Elon Musk, biografia. I to jest książka, którą się czyta naprawdę bardzo dobrze, bo to jest opowieść, wiecie, ja sama padłam tego ofiarą. Przecież na początku Elon Musk był nam przedstawiany jako po prostu Iron Man. jako geniusz, taki czasami lekko naćpany Maryśką, koleżka, który w jakimś tam wywiadzie coś tam palnął. Ja pamiętam, że to były po prostu gotowce na content internetowy, co znowu powiedział gdzieś tam Elon Musk, który był pod wpływem jakichś tam różnych środków.

Aż przyszła kryska na matyska, co nie zmienia faktu, że mimo tak fatalnego wizerunku, on dalej zarabia potężne pieniądze. Możemy go bardzo nie lubić, ale on dalej jest praktycznie nietykalny. Pycha absolutna, Elon Musk, biografia. I druga książka z tej serii, z jednej strony choleryk, trochę psychopata, narwaniec, z drugiej strony trzeba powiedzieć to wprost, geniusz, człowiek, który na pewno bardzo pracowity. który ogromnie przykładał się do swojej edukacji, czyli Bill Gates. Książka nosi tytuł Problem z Billem Gatesem. Rozliczenie z mitem dobrego miliardera i tutaj już rzeczywiście w tym podtytule dużo wiadomo. Bo też rzeczywiście tutaj widać i przy masku i przy nim taką pułapkę, w którą wszyscy wpadliśmy, że nam sprzedawano miliarderów jako takich dobrych wujków, takie dobre ciocie, którzy wychodzą na jakieś na przykład...

Tylko teraz pytanie, po co on to robił? Spoiler alert, dla władzy. On nie musi być prezydentem czy premierem jakiegoś kraju, żeby mieć władzę prawie absolutną, więc ta książka Problem z Billem Gatesem i książka Pycha Absolutna to są naprawdę dwie pozycje, które trochę wam mówią o współczesnym świecie. I na koniec, żebyśmy nie zwariowali po prostu do końca. Filomena Cang, Cung chyba się ją tak czyta. To jest opowieść o wydarzeniach, które się nie wydarzyły, świat według Cung. Mam nadzieję, że znacie serial, który możemy oglądać na Netflixie i ta książeczka urocza, którą ja miałam ze sobą ostatnio w poczekalni u weterynarza, gdzie nie przeżywam miłych rzeczy. To nie ukrywam, siedziałam i czytałam to sobie i zrobiło mi się trochę milej, bo to jest naprawdę ilustrowana historia wszystkich wydarzeń, które się wydarzyły, o ile miały miejsca, tak to się nazywa.

Na razie media zareagowały bardzo mocno, dermatolodzy biją na alarm. Ja Wam polecam fragment mojego programu Nowy Wspaniały Świat z jedynki sprzed dwóch tygodni o tym, jak wygląda skóra dziecka, m.in. jak wygląda skóra dziecka, które stosuje kosmetyki przeciwzmarszczkowe zbyt wcześnie. Spoiler alert, często bywa nie do uratowania i często problemy z tą skórą zostają na całe życie. Czyli najpierw wydajesz pieniądze na przykład na krem z retinolem, albo jak w tym wypadku, maseczkę nawilżającą dla trzyletniej dziewczynki i wychowujesz sobie ofiarę, która potem trafia do gabinetu dermatologa i musi przejść trudne, żmudne leczenie, które nie musi być koniecznie zakończone sukcesem, bo jej skóra będzie już w takim stanie, że nie będzie się po prostu nadawała do niczego.

Jamie Oliver praktycznie zastępuje porami cebulę w niemalże każdym przepisie, bo jego rodzina jej nie lubi. U Gordona znajdziecie zajebisty przepis na makaron z porami, pieczarkami i estragonem. Zamiast klusek dodaje on porwane płaty lasagni. To musi być dobre. Martha Stewart natomiast podsmaża je na maśle, zalewa niewielką ilością bulionu i białym winem, dusi i podaje solą maldą, taką chrupiącą, i zieloną pietruszką. Warto grzebnąć na YouTubie, bo jest tego sporo. Na koniec chciałabym przedstawić Wam mój ulubiony sposób na pory, a mianowicie zapieczone z serem feta w cieście filo. Nie wierzę, że w Polsce nie było ciasta filo, ale jak gdybyście nie mogli znaleźć, to kupcie sobie ciasto francuskie i zróbcie z tego tartę.

Płaty ciasta smarujemy stopionym masłem, sklejamy takie dwa płaty, kładziemy na to podsmażonego pora, fetę pokruszoną, całą paczkę, wbijamy w to jajko i zawijamy takie dwa płaty z tym nadzionkiem w rulon. I tak do wyczerpania materiału. Układamy to wszystko na wysmarowanej masłem formie, następnie polewamy to jeszcze stopionym masłem, to musi pływać w maśle niestety. I stru do pieca na jakieś 20-25 minut do zrumienienia. To jest takie dobre i na ciepło, i na zimno, i coś fantastycznego. Jeśli nie znajdziemy ciasta filo, to po prostu bierzemy płat francuskiego ciasta, całą tą mieszaninę wykładamy na nie i też do pieca.

Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.