Miesiączka by KKP #24
A w listopadowej Miesiączce: Kasia o tym, czy AI może filozofować, Mochnaczewska o tym, dlaczego nie mamy czasu, tylko siedzimy w telefonach; Sulej o nowej erze Vogue; Fiolka o porach; Kisza o Banksym; Makselon o gadaniu w internecie; oprócz tego - filmy, seriale, książki, złoty kibel do kupienia, kosmetyki dla 3 latków; Coppola sprzedaje zegarki, bo zbankrutował, czarna lista aktorów w Hollywood, młodzieży gniją mózgi i są na to twarde dane; ludzkie safari w Sarajewie; chudość to nie trend i Hitler miał małe… Ten podcast powstaje dzięki Patronite: https://patronite.pl/karolinakp 0:00:00 Intro 0:01:31 Święto niepodległości 0:02:36 Wpływ social mediów na mózgi młodzieży 0:06:45 Felieton Macieja Makselona 0:11:44 Newsy i newsiki 0:29:10 Comiesięczna księgarnia 0:35:11 Felieton Anny Mochnaczewskiej 0:44:25 W kinie i na kanapie 0:56:55 Ludzkie safari w Sarajewie 1:04:15 Dział urody 1:13:02 Felieton Soni Kiszy 1:24:46 Felieton Karoliny Sulej 1:31:42 Felieton Fiolki Najdenowicz 1:38:33 Felieton Katarzyny Kasi 1:44:13 Outro
No i teraz Sonia Kisza, usiądźcie wygodnie, weźcie sobie do ręki herbatkę i posłuchajcie, Sonia Kisza opowiada nam o Banksym. A teraz gość miesiączki. Przez większość historii Anonymous była kobietą. To jest cytat będący parafrazą słów Virginia Woolf, jednej z najważniejszych pisarek. I to jest cytat, który krąży po internecie, krąży jako taki, no trochę taki mem. Ale myślę, że jestem jedną z tych osób, którym naprawdę dało dużo do myślenia. Dlatego, że przez naszą stronniczość, przez to w jakiej kulturze dorastamy, zwykle jak widzimy jakieś dzieło i nie wiemy kto je wykonał, zakładamy, że jest to dzieło wykonane przez mężczyznę.
I ja dzisiaj zaproponuję Państwu taki mały eksperyment mentalny. I dzisiejszy felieton, który będzie o tym, jak nasz świat jest w stanie przekuć najbardziej szlachetne idee w biznes, opowiem o Banksy i opowiem o niej jako o kobiecie. Dlatego, że Banksy jest artystką, o której niewiele wiadomo, nie znamy jej tożsamości, są jakieś pomysły, jakieś spekulacje, kim ona może być, ale naprawdę nie wiemy, nie wiemy kim jest. Brak znajomości biografii daje nam taką możliwość, a raczej zabiera nam taką możliwość, żeby odnosić sztukę do życia osobistego danej osoby. I w przypadku sztuki ulicy, sztuki tak zaangażowane jak sztuka Banksy, to jest naprawdę spójne, dlatego że artystka...
Wyrzeka się swojej tożsamości, wyrzeka się utożsamiania swojej sztuki z sobą, swojej sławy, swojej rozpoznawalności, więc rezygnuje z takich aspektów, które karmią ego i łachtają to ego na rzecz, no właśnie, na rzecz treści, które pokazuje. To jest dla mnie idea dość bliska, dlatego że też długo sama działałam anonimowo i czasami tęsknię za tymi czasami. Banksy to jest też taka postać, która wykracza poza ramy historii sztuki, poza ramy sztuki. Na przykład w 2010 roku znalazła się na liście 100 najbardziej wpływowych osób według magazynu Time, tuż obok Baracka Obamy czy Steve'a Jobsa. Ale to, co dla nas jest ważne w tej opowieści, to jest to, jakie ona właściwie niesie wartości.
Banksy tworzy sztukę protestu, sztukę uliczną. Sztuka, która jest bardzo zaangażowana, bardzo demokratyczna, dlatego że fizycznie ona jest dostępna dla każdego. Ona jest na ulicy. Nie potrzebujemy biletu, żeby ją zobaczyć. To jest sztuka, która powstaje poza rynkiem sztuki, powstaje poza zamówieniami, poza kolekcjonerami. Zauważmy, że sztuka dawna, którą najczęściej oglądamy w muzeach, ale też duża część sztuki współczesnej, powstaje na zlecenia konkretnych osób do konkretnych miejsc czy do konkretnych instytucji. Jest to sztuka, która powstawała od wieków dla elit.
A w kontekście Banksy to jest bardzo ważne, dlatego że sztuka Banksy nie powstaje dla elit. Ona powstaje dla każdego człowieka, który na nią patrzy, który może na nią patrzeć. To jest sztuka, która jest zaangażowana społecznie. Zresztą Banksy kiedyś napisała coś takiego. Kiedy idziesz do galerii sztuki, jesteś po prostu turystą oglądającym gablotę z trofeami kilku milionerów. I ona się temu sprzeciwia. Ona tworzy sztukę dla każdego. Zaangażowaną politycznie, śmiało, przenikliwie komentuje rzeczywistość, absurdy związane z systemem. To, co jest ważne w tym języku, który stosuje, to jest czarny humor, sarkazm. I w ogóle takie bardzo śmiałe i bardzo odważne komentowanie rzeczywistości, to jest też sztuka, która uwrażliwia.
No właśnie, bo jest ten cynizm, natomiast cynizm nie dotyczy cierpienia innych osób, wręcz przeciwnie, to jest sztuka, która uwrażliwia, która opowiada o wojnach z perspektywy cywila, który cierpi, o kryzysie klimatycznym, o nieludzkiej polityce. To jest sztuka, która staje po stronie słabszych, po stronie migrantów, po stronie... ofiar kataklizmów po stronie głodnych, więzionych. Banksy zawiera głód w niemal każdej dyskusji. Brzydzi się tym establishmentem, brzydzi się pieniądzem, brzydzi się władzą. I to, co jest też ważne w kontekście tej anonimowości, to ta sztuka powstaje w ramach czynu wandalizmu. Przez wiele osób graffiti jest uważane za wandalizm, bo powstaje nielegalnie. Natomiast żeby powstawała szybko, to Banksy korzysta z techniki szablonowej i to umożliwia jej rzeczywiście bardzo szybką pracę i szybką ucieczkę.
Zresztą ta kwestia graffiti i tego, czy jest legalna, jest często komentowana przez Banksy. Ona mówi, czy pisze coś takiego, gdyby graffiti mogło coś zmienić, byłoby nielegalne. Pokazując, że nie bez przyczyny graffiti nie jest legalne. Zresztą najlepszy przykład tego to jest ostatnie dzieło Banksy, które umieściła na ścianie Royal Courts of Justice w Londynie, na którym pokazała sędziego, który atakuje młotkiem protestującego. I to był mural, który powstał po tym, jak londyńska policja zatrzymała prawie 900 osób. Podczas protestu poparcia pro-palestyńskiej grupy Palestine Action, która w Wielkiej Brytanii jest uznawana za organizację terrorystyczną i Banksy wielokrotnie komentowała to, że jej dzieła są niszczone, czy zmywane, czy usuwane.
i traktowane jako wandalizm, i tutaj cytat, największe zbrodnie na świecie nie są popełniane przez ludzi łamiących przepisy, ale przez ludzi, którzy ich przestrzegają. To ludzie, którzy wykonują rozkazy, zrzucają bomby i dokonują masakr wiosek. I to jest, jak mogą Państwo już się domyślić, właśnie sztuka, która gra na nosie systemowi. Ale to nie sprawi, że system nie wykorzysta tej sztuki, nie skapitalizuje, o nie, nie, nie, wręcz przeciwnie. bardzo chętnie sztukę Banksy się monetyzuje. I nie mam tutaj na myśli tylko aukcji, które odbywają się z udziałem Banksy w jakiś tam sposób legalnie, czyli np. sprzedaż jej dzieł na aukcjach, np. całkiem niedawno jej praca Love is in the Air, czyli dziewczynka z balonikiem.
Została sprzedana za 18,5 milionów funtów, ale trzeba podkreślić, że Banksy umieściła zdalnie uruchamianą niszczarkę. I na oczach nowego nabywcy dzieło Love is in the Air stało się dziełem Love is in the Bean, czyli Miłość jest w koszu, bo całe to dzieło zostało po prostu rozszarpane przez tą niszczarkę, więc to też było takie właśnie zagranie na noc, ale to coś, co jeszcze niedawno się wydarzyło, to wystawa The Mystery of Banksy, A Genius Mind, wystawa, która objeżdża całą Europę od 2021 roku i niedawno można zobaczyć ją w Warszawie. I to jest wystawa, która jest szalenie drogą wystawą, dlatego że bilety kosztują od 70 do 80 zł za bilet.
Szczególnie droga, biorąc pod uwagę, że tam nie ma prac Banksy, to tak naprawdę są kopie. To jest wystawa, która nie jest autoryzowana, Banksy nie ma z niej żadnej korzyści. Zresztą kuratorka wystawy mówi, że celowo unikamy używania oryginałów, nie postrzegamy naszego projektu jako wystawy Banksy, ale jako hołd dla tego artysty. Noho dla artysty, który ewidentnie nie zgadza się z przesłaniem wystawy i szydzi z niej i podkreśla, że nie ma z tym nic wspólnego, ale to nie pierwsza taka sprawa, dlatego że odbywają się raz na jakiś czas sprawy sądowe, które dotyczą właśnie tego, w jaki sposób... Bez wiedzy Banksy sztukę się kapitalizuje, wykorzystuje, monetyzuje, sprzedaje po prostu bez jej wiedzy.
Dlatego, że jest w jej anonimowości i w tym, że dzieła powstają jako nielegalny pewien problem, otóż ona nie do końca może sobie rościć prawa autorskie do swoich dzieł. musiałaby właśnie zrezygnować z anonimowości, musiałaby ujawnić swoją tożsamość, prawnicy doradzili jej w pewnym momencie, żeby korzystała ze znaku towarowego i rzeczywiście przez chwilę zastrzegła swój znak towarowy, tak żeby nikt nigdy nie używał jej nazwiska, no ale zostało to zakwestionowane, dlatego że Okazało się, że sądy nie uznają tego znaku towarowego, dlatego że Banksy nie chciała go używać do sprzedawania produktów tak naprawdę. Nie chciała go używać i po prostu ten znak towarowy został stworzony tylko po to, żeby uniknąć utraty tego znaku towarowego na rzecz innych osób.
Więc sąd zauważył wnikliwie, że to są rzeczywiście takie działania, które miały na... celu obejście prawa, no ale Banksy naprawdę cały czas kombinuje. Jakiś czas temu otworzyła sklep, który zresztą nazwała Gross Domestic Product, czyli produkt krajowy brutto, ale to gross też można czytać jako obrzydliwy, wulgarny, sprośny, czyli to też jest taki żarcik. I tam były dostępne różne jej projekty, różne produkty, które można było kupić na zasadzie loterii. I też, co ciekawe, kolekcjonerzy mieli bana, nie mogli kupować tych rzeczy. Ale cały czas tak naprawdę trwają sprawy sądowe i rzeczywiście ostatnio Banksy wygrała jakąś sprawę właśnie z producentem kartek, który wykorzystywał jej sztukę do tworzenia kartek pocztowych.
Pokazano wszystkie 12 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Miesiączka powstaje dzięki Patronite i patroni z Patronite'a mają w swoich newsletterach różne prezenty z tym związane, różne bonusy.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„Miesiączka powstaje dzięki Patronite i patroni z Patronite'a mają w swoich newsletterach różne prezenty z tym związane, różne bonusy."
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
A w listopadowej Miesiączce: Kasia o tym, czy AI może filozofować, Mochnaczewska o tym, dlaczego nie mamy czasu, tylko siedzimy w telefonach; Sulej o nowej erze Vogue; Fiolka o porach; Kisza o Banksym; Makselon o gadaniu w internecie; oprócz tego - filmy, seriale, książki, złoty kibel do kupienia, kosmetyki dla 3 latków; Coppola sprzedaje zegarki, bo zbankrutował, czarna lista aktorów w Hollywood, młodzieży gniją mózgi i są na to twarde dane; ludzkie safari w Sarajewie; chudość to nie trend i Hitler miał małe…
Ten podcast powstaje dzięki Patronite: https://patronite.pl/karolinakp
Intro Święto niepodległości Wpływ social mediów na mózgi młodzieży Felieton Macieja Makselona Newsy i newsiki Comiesięczna księgarnia Felieton Anny Mochnaczewskiej W kinie i na kanapie Ludzkie safari w Sarajewie Dział urody Felieton Soni Kiszy Felieton Karoliny Sulej Felieton Fiolki Najdenowicz Felieton Katarzyny Kasi Outro