Miesiączka by KKP #23
Miesiączka na październik zaprasza do słuchania, a w niej: filmy, książki, newsy, przegląd prasy, Stańko, Heweliusz, książę Andrzej oraz Kasia o Schopenhauerze, Makselon o mięsie, Kisza o Boznańskiej, Herbut o brudnych kulisach branży beauty, Fiołka o grzybach i Mochnaczewska o tym, dlaczego stoimy w kolejkach po Labubu, meble z IKEI oraz nowe telefony. Ten podcast powstaje dzięki Patronite: https://patronite.pl/karolinakp 0:00:00 Intro 0:01:21 Zakaz hodowli zwierząt na futra 0:06:01 Felieton Macieja Makselona 0:11:53 Newsy i newsiki 0:28:26 Comiesięczna księgarnia 0:34:43 Psychowashing 0:37:26 Felieton Anny Mochnaczewskiej 0:46:00 W kinie i na kanapie 1:03:46 Przegląd prasy 1:07:43 Felieton Agaty Herbut 1:15:08 Dział mody 1:19:22 Felieton Fiolki Najdenowicz 1:27:05 Felieton Soni Kiszy 1:39:22 Felieton Katarzyny Kasi 1:44:11 Outro
A ja idę oglądać Wasze łupy na fejsie. Pa! Słuchacie podcastu, który nazywa się Miesiączka. Nadszedł czas na coś z działki historyczno-sztucznej, czyli Sonia Kisza w Miesiączce. I Sonia, która jest historyczką sztuki, autorką fantastycznej książki pod tytułem Histeria Sztuki. Bardzo polecam Wam też jej profil na Instagramie. Ku mojej radości zgodziła się zrobić materiał o Oldze Boznańskiej. Olga Boznańska to artystka, która przeżywa ogromny renesans teraz. Jej twórczość przeżywa renesans, jej biografia, jej życie i bardzo dobrze. Także posłuchajmy o Oldze Boznańskiej od Soni Kiszy, tylko w miesiączce. Usiądźcie wygodnie i przy okazji może pomyślcie, żeby może pójść do jakiegoś muzeum i pamiętajcie,
To nie chodzi o to, żeby być znawcą sztuki, żeby zachwycić się jakimś dziełem, które zobaczycie w muzeum. To chodzi o to, żeby to po prostu przeżyć. A więc boznańska bajkisza tylko w miesiączce. A teraz gość miesiączki. Olga Boznańska. Wielkie nazwisko, jedna z najbardziej znanych i ulubionych polskich artystek. Bardzo ciekawa postać, ze względu na wyjątkowe malarstwo, ale też na zajmującą biografię, której interpretacja dzieli historyków i historyczki sztuki. W tej historii jest dużo mroku, dużo mgły, dużo niedomówień. To jest jedna z tych artystek, które umierają w biedzie i nędzy, mimo że odnosi międzynarodowy sukces. Zastanowimy się dlaczego, ale najpierw taki krótki rys, taka krótka sylwetka.
Olga Helena Karolina Boznańska urodziła się w 1865 roku w Krakowie, zmarła w 1940 roku w Paryżu. Sprawni w kalkulacjach słuchacze i słuchaczki mogą od razu policzyć, że w tym roku przypada 160. rocznica urodzin i 85. rocznica śmierci artystki. I właśnie dzięki takiej okazji, dzięki inicjatorce Karolinie Dzimirze-Zarzyckiej, autorce książek, m.in. najnowszej, własna pracownia właśnie o artystkach, Sejm Polski ogłosił 2025 rok rokiem boznańskiej. Ta inicjatywa sprawiła, że... O Olzesie mówi dużo, że są organizowane wystawy i pokazy.
W Monachium na początku jest trudno, ale rozkwita. Po jakimś czasie otwiera swoją pracownię, nosi pierwsze sukcesy, pierwsze udziały w wystawach. W Polsce też się wystawia, Kraków nie jest nią zachwycony, bo Kraków zawsze był bardzo konserwatywny, więc ta sztuka boznański na początku się nie podobała, ale jest świetnie przyjęta na przykład w Paryżu i w Paryżu jest dopuszczona do salonu paryskiego. Więc właściwie od bardzo wczesnego etapu odnosi właśnie te spektakularne sukcesy, Monachium, Londyn, Lwów, wyróżnienia, złote medale, podróże, wszędzie się wystawia, zostaje uznana przez niemiecką pracę za jedną z lepszych artystek współczesnych. Boznańska kojarzy nam się z Paryżem i bardzo dobrze się kojarzy, że się kojarzy z Paryżem, bo tam przeniosła się tuż przed 1900 rokiem po śmierci swojej matki.
Jest już artystką, która jest ustawiona, jest symbolem sukcesu. Muzea d'Orsay kupuje jej obrazy, wystawia się w Londynie, w Barcelonie, właściwie w większości dużych ośrodków. To są czasy prosperity. To są, pamiętajmy, też czasy dużych zmian. Rewolucji w sztuce, rewolucji w modzie, włoska zyskuje niepodległość. Poznańska nie chce wracać do Polski, nie chce wracać do Krakowa. Jeszcze jak matka żyje, to pisze, że chciałaby matkę i siostrę z tego Krakowa uwolnić. Zresztą Iza też zamieszka w Paryżu. Jeśli chodzi o to, co się później dzieje. Czasy 30., lata 30. są ciężkie. To jest okres powojenny, ale już przedwojenny. Paryż się zmienia. Z takiej bardzo otwartej przestrzeni staje się już taki bardziej antymigrancki.
Nastroje zupełnie się zmieniają. Jest kryzys finansowy, załamał się rynek sztuki. Boznańska jeszcze mimo tych sukcesów bardzo słabo gospodaruje pieniędzmi. Jest bardzo też serdeczna, pomocna. Ludzie do niej lgną. Cała kolonia polska robi wycieczki do jej pracowni. Ona pożycza pieniądze, pomaga ludziom. To jest nadużywane. Jest oceniana jako naiwna, dziecięca, właściwie niedojrzała. Wszyscy właściwie podkreślają, że kocha myszki, zwierzęta i ptaki i ma całe zwierzynie z tej swojej pracowni. No właśnie ona tak zaczyna upadać. Nadal jest ceniona, jest członkinią Towarzystwa Zachęty. Kraków robi wystawę indywidualną. Król Włoch kupuje pobiednale jej pracę. Dostaje nagrodę honorową w Nowym Jorku, oznaczenia, medale, ordery.
Jej sztuka to głównie portrety, szczególnie w tym okresie dojrzałym. To są śmiałe, dobre wizerunki śmietanki towarzyskiej, całej socjety paryskiej, labele POG. Bardzo charakterystyczne są jej przenikliwe spojrzenia. Szczególnie na tych dziecięcych poczetach, do których zaraz wrzucimy. Ma swój styl, który jest taki no zainspirowany na pewno Velázquezem czy Whistlerem, którym się fascynowała już jako dzieciak, Manetem. Boznańska odcina się od impresjonistów i w ogóle od wszelkich izmów, no ale ewidentnie czerpie z tej tradycji malarskiej. To, co ją odróżnia właśnie od impresjonistów, to jest staranne planowanie dzieła. Ona bardzo długo myśli. Zresztą Stryjeńska się śmieje z niej, że jej modele się szybciej zestarzeją, niż ona ich namaluje.
No i Sosnowska mówi o tym dość jasno, że to wynika z molestowania, którego doświadczyła Olga i Iza Boznańskie ze strony swojego ojca. Co potwierdza tę tezę i tę hipotezę jest to, że artystka rezygnuje właściwie z cielesności. Ona ukrywa modelki w strojach i modelów. Właściwie nie ma tam ciała. To samo w autoportretach własnych. Też nie ma ciała. Jest tylko taka czarny skafander, ciemna suknia bez dekoltu i głowa. Maluje ręce, ale nie maluje nic takiego, no właśnie, nic takiego mięsistego. Tu jeszcze trzeba wrócić do biografii i podkreślić, że poznańska brzydziła się małżeństwem, brzydziła się ciążą. Ona odrzuciła absolutnie taki aspekt swojego życia.
Miała adoratorów, miała narzeczonego. Doszło między nimi do jakiegoś bardzo dziwnego spotkania, po którym Czajkowski zerwał zaręczyny. To było wszystko w takiej atmosferze skandalu, ale miała też innych adoratorów, ale zostawiała te relacje na dystans. Pisała chętnie listy, ale nigdy nie dochodziło do żadnych zbliżeń. Myślę, że w ogóle można Olgę odczytać w jakimś takim spektrum aseksualności. I to wszystko właśnie potwierdza tą hipotezę, że tam w domu poznańskich działa się coś bardzo złego. To odcięcie od ciała, to powolne wycofanie. Boznańska jest uważana za artystkę konserwatywną, ale w jej sposobie przerobienia tego doświadczenia z dzieciństwa jest coś bardzo progresywnego, coś bardzo ciekawego, bo ona przyjmuje taką strategię, w której chroni swoje modelki, chroni też te dziewczynki przed męskim spojrzeniem.
taki sposób patrzeć na sztukę, no właśnie, sztukę poznańską, nie jako na sztukę wariatki, nie jako na sztukę dziwaczki, tylko na sztukę osoby, która była przetrwanką i w jakiś sposób starała się te dziecięce traumy w sobie przerobić, może za pomocą sztuki i tym samym przekazała nam też masę bardzo ciekawego materiału wizualnego. Patrzcie, podziwiajcie, czujcie. Jeśli teraz włączyliście, to informuję, słuchacie miesiączki. Zbliżamy się do końca magazynu Miesiączka i będzie teraz o filozofii. Katarzyna Kasia, filozofka, dziennikarka, polecam Wam oglądanie Kwiatków Polskich z jej udziałem i rzeczywiście taka osoba, która jak już coś mówi, to wie co mówi, a w dzisiejszych czasach to nie jest takie znowu popularne i powszechne.
Pokazano wszystkie 10 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Miesiączka na październik zaprasza do słuchania, a w niej: filmy, książki, newsy, przegląd prasy, Stańko, Heweliusz, książę Andrzej oraz Kasia o Schopenhauerze, Makselon o mięsie, Kisza o Boznańskiej, Herbut o brudnych kulisach branży beauty, Fiołka o grzybach i Mochnaczewska o tym, dlaczego stoimy w kolejkach po Labubu, meble z IKEI oraz nowe telefony.
Ten podcast powstaje dzięki Patronite: https://patronite.pl/karolinakp
Intro Zakaz hodowli zwierząt na futra Felieton Macieja Makselona Newsy i newsiki Comiesięczna księgarnia Psychowashing Felieton Anny Mochnaczewskiej W kinie i na kanapie Przegląd prasy Felieton Agaty Herbut Dział mody Felieton Fiolki Najdenowicz Felieton Soni Kiszy Felieton Katarzyny Kasi Outro