Mentionsy Mentionsy
Piekło jest tu
Piekło jest tu

PIEKŁO JEST TU #161. Był dla niego zagrożeniem

13.02.2025 ·1 godz 14 min

Zabójstwo Jarosława Rudnickiego, znanego na podlasiu biznesmena z branży spożywczej, byłego akcjonariusza i wiceprezesa Jagiellonii Białystok. Odcinek o jego życiu, śmierci i wyroku, jaki za to zapadł.Źródła:https://docs.google.com/document/d/1NCidkAAsZup1qpjD9WkeRaWjolDaIHi3UxRitEguRh4/edit?usp=sharingNadal możesz zabrać mnie na wirtualną kawę:https://buycoffee.to/pieklojesttuDziękuję!

Pokazuje on, że nawet bez formalnego wykształcenia i z ograniczonymi zasobami można osiągać wielkie rzeczy. Determinacja człowieka, o którym dzisiaj będę mówić, ciężka praca, w której nigdy nie ustawał i skupienie na swoim celu przyniosły mu ogromny sukces. Ale nie jest to historia tylko o wielkich pieniądzach, także o uczuciach, miłości, zazdrości i ostatecznie o zagrożeniu. Zapraszam Was do wysłuchania. Jarosław Rudnicki przyszedł na świat w rodzinie, której finansowo wiodło się nie najlepiej, a niektóre media sugerują, że można było nazwać ją mianem ubogiej. Jego rodzice nie mieli żadnego konkretnego wykształcenia, pracując ciężko fizycznie od świtu do nocy.

Mniej więcej w tym samym okresie, to jest na przełomie listopada i grudnia 2016 roku, Krystian poznał Jarosława Rudnickiego, wieloletniego przyjaciela Ewy i jej rodziny. Okoliczności ich pierwszego spotkania nie były przyjazne. Krystian był świadkiem konfrontacji pomiędzy byłymi kochankami. Właściwie Jarosław nie wiedział o jego obecności w domu Ewy, dlatego tak śmiało przeprowadzał z nią rozmowę. A mówił w niej między innymi to, że Ewa zasługuje na kogoś lepszego, że on będzie dla niej lepszy. Kolejny raz próbował namówić kobietę do tego, by się z nim związała i by stworzyli rodzinę. Obiecywał, że też da jej pierścionek i to dużo droższy niż ten, który dostała od Krystiana. Kobieta oczywiście ani przez chwilę nie zdradzała zainteresowania Jarosławem.

Planowała dostosować dom do tego, by podczas rekonwalescencji, kiedy już będzie mógł przechodzić ten proces we własnych czterech ścianach, było mu jak najwygodniej. Mężczyzna był utrzymywany w stanie śpiączki farmakologicznej i niestety nie odzyskał już przytomności. 24 lutego 2017 roku wieczorem Po pełnych pięciu dniach walki o jego życie stwierdzono jego zgon. Cytuję. Doznane przez Jarosława Rudnickiego obrażenia doprowadziły do niewydolności krężeniowo-oddechowej oraz niewydolności ośrodkowego układu nerwowego w następstwie dużego obrzęku mózgu z jego malacją rozmiękaniem. Jego stan w ciągu kolejnych dni był bardzo ciężki, a rokowania były niepomyślne.

Jest mi przykro, że pan Rudnicki nie żyje, że dzieci straciły ojca, społeczeństwo straciło działacza i biznesmena, wspaniałego człowieka. Sam o sobie mówił, że po poprzednich odsiadkach zaczął nowe, lepsze życie. Ustatkował się, nie wchodził już w konflikty z prawem i żył sobie spokojnie. Co nie jest prawdą, bo przecież jeszcze w grudniu usłyszał wyrok za jazdę pod wpływem alkoholu. Obrona oskarżonego skupiała się wokół braku motywu co do zabójstwa oraz braku dowodów, które wskazywałyby na to, że Krystian do tego zabicia dążył. Jego zdaniem ciosy, które oskarżony zadawał, nie były aż tak silne, aby kogoś zabić. Od razu powiem, że nie zostało to wzięte pod uwagę, ponieważ Jarosław na skutek obrażeń, jakie odniósł, zmarł.

Niepogodzony z wyrokiem dożywotniego pozbawienia wolności, Krystian Leszuk zwrócił się z wnioskiem do sądu apelacyjnego, głównie prosząc o zmianę kwalifikacji czynu z zabójstwa na spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu skutkującego śmiercią. Sąd apelacyjny nie uwzględnił tego wniosku, tym samym wyrok dożywocia uprawomocnił się. Krystian szukał jeszcze ratunku w Sądzie Najwyższym, jednak ten uznał kasację tego wyroku za bezzasadną. I tak mężczyzna spędzi resztę swojego życia w więzieniu. Jarosław Rudnicki w chwili śmierci miał 56 lat. Niestety nie wiemy, jak układało się wówczas jego życie prywatne i rodzinne. Jednakże nadal miał on wiele planów na przyszłość i wiele dobrego do zrobienia na świecie.

Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.