PIEKŁO JEST TU #125. Dlaczego dziecko kryło sprawcę?
W nocy z 16 na 17 grudnia 2008 policjant dyżurujący na KP w Środzie Wielkopolskiej odebrał telefon od dziecka, które zgłosiło, że jego rodzina została porwana. Tej nocy straciło ono kogoś bliskiego, ale motywów tego okrucieństwa nie znamy do dzisiaj. Dlaczego chłopiec milczał przez ponad osiem miesięcy i dlaczego dał się wciągnąć w mistyfikację uknutą przez najbliższego? ____________ Źródła: https://docs.google.com/document/d/1hev86oL0cCrH3GLeE0Am3c3Iw1bEr7GgSBdyNKXDmpQ/edit?usp=sharing Muzyka w tle: Somnolent - The Tides
Kobieta po złożeniu tych wyjaśnień została również zatrzymana w areszcie i była podejrzewana o pomoc w zabójstwie. Kilka dni później zatrzymano jeszcze jedną dorosłą osobę, a był nią ojciec Jacka, Leon, któremu z kolei postawiono zarzut zacierania śladów. Ponieważ to ojciec Jacka miał pozbyć się zakrwawionych rzeczy osobistych syna, w tym jego ubrania oraz plecaka, co świadczyło o tym, że o zabójstwie Agnieszki był doskonale poinformowany. Jednak wobec niego nie zastosowano aresztu i do czasu procesu mężczyzna przebywał na wolności. Jacek i Magdalena natomiast oczekiwali na proces w areszcie, a tymczasem śledczy szykowali się do kolejnego przesłuchania Jacka Juniora.
Na ławie oskarżonych obok Jacka zasiadła jego 25-letnia kochanka Magdalena oraz ojciec Jacka Leon. Magdalena całkowicie podtrzymała swoje wcześniejsze wyjaśnienia, a swój udział w zbrodni tłumaczyła, tak jak przedtem, strachem przed Jackiem. Kochanek kobiety skwitował jej linię obrony słowem wyrafinowana. Sąd postanowił wymierzyć kobiecie łagodny wyrok, ponieważ okolicznością łagodzącą w tym przypadku było głównie to, że współpracowała ze śledczymi i to dzięki jej wyjaśnieniom udało się ustalić najbardziej prawdopodobną wersję wydarzeń. Poza tym uznano, że jej rola w zabójstwie była nieznaczna, a brała ona w nim udział mimowolnie, bez wcześniejszego planowania tej zbrodni.
Sąd wymierzył jej karę 5 lat pozbawienia wolności. Stało się tak głównie przez wniosek prokuratora, który wniósł o złagodzenie kary i wymierzenie właśnie 5 lat pozbawienia wolności. Leon D, czyli ojciec głównego oskarżonego, za utrudnianie śledztwa i zacieranie śladów zbrodni usłyszał wyrok roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na 3 lata. Sąd wykazał się niezwykłą wyrozumiałością w jego przypadku, uznając, że chciał on po prostu chronić osobę mu najbliższą i działał z miłości do syna, ale nie miał żadnego wpływu na przebieg zbrodni, bo dowiedział się o niej już po fakcie. A co z Jackiem? Jego wyrok nie był tak łagodny jak innych oskarżonych. Sąd nie znalazł dla mężczyzny ni grama, ni krzty litości i nie znalazł też ani jednej okoliczności łagodzącej.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
W nocy z 16 na 17 grudnia 2008 policjant dyżurujący na KP w Środzie Wielkopolskiej odebrał telefon od dziecka, które zgłosiło, że jego rodzina została porwana. Tej nocy straciło ono kogoś bliskiego, ale motywów tego okrucieństwa nie znamy do dzisiaj. Dlaczego chłopiec milczał przez ponad osiem miesięcy i dlaczego dał się wciągnąć w mistyfikację uknutą przez najbliższego? ____________ Źródła: https://docs.google.com/document/d/1hev86oL0cCrH3GLeE0Am3c3Iw1bEr7GgSBdyNKXDmpQ/edit?usp=sharing Muzyka w tle: Somnolent - The Tides