PIEKŁO JEST TU #125. Dlaczego dziecko kryło sprawcę?
W nocy z 16 na 17 grudnia 2008 policjant dyżurujący na KP w Środzie Wielkopolskiej odebrał telefon od dziecka, które zgłosiło, że jego rodzina została porwana. Tej nocy straciło ono kogoś bliskiego, ale motywów tego okrucieństwa nie znamy do dzisiaj. Dlaczego chłopiec milczał przez ponad osiem miesięcy i dlaczego dał się wciągnąć w mistyfikację uknutą przez najbliższego? ____________ Źródła: https://docs.google.com/document/d/1hev86oL0cCrH3GLeE0Am3c3Iw1bEr7GgSBdyNKXDmpQ/edit?usp=sharing Muzyka w tle: Somnolent - The Tides
To on wskazał dokładne miejsce w środku lasu, gdzie mieli znajdować się jego opiekunowie. Policjanci zauważyli w pierwszej chwili tylko mężczyznę. Był on przywiązany do drzewa. Naprzeciwko tego drzewa zaparkowana była ciemna Honda, którą funkcjonariusze oczywiście również postanowili sprawdzić. I wewnątrz samochodu znajdowała się kobieta. Niestety nie żyła, a na jej szyi zaciśnięty był sznur. Zarówno chłopiec, jak i mężczyzna, którego uwolniono z więzów i jak się okazało, który był ojcem dziecka, podali tę samą wersję wydarzeń. Cała rodzina została porwana przez niebezpiecznych mężczyzn, a ci wywieźli ją właśnie do tego lasu. Ci mężczyźni to mieli być jacyś gangsterzy, którzy pochodzili z Wrześni i mieli zajmować się wymuszaniem haraczy od przedsiębiorców, którzy m.in. świadczyli swoje usługi na terenie Środy Wielkopolskiej.
Postanowił więc, że tego dnia będzie Agnieszkę śledził, a towarzyszyła jemu właśnie Magdalena i syn Agnieszki i Jacka, Jacek Junior. Jechał więc za swoją już prawie byłą żoną aż do domu jej rodziców w Nagradowicach. I kiedy kobieta wysiadła z samochodu, tuż przed garażem, Jacek ją zaatakował. Prawdopodobnie uprowadził ją jej własnym samochodem, właśnie tą ciemną hondą, w której później znaleziono jej ciało. A za nimi jechała Magdalena wraz z małym Jackiem. Najpierw dojechali do salonu fryzjerskiego, czyli z powrotem do Środy Wielkopolskiej. Wcześniej Agnieszka prawdopodobnie została przez męża uderzona w twarz, bo leciała jej krew i taka poturbowana, całkowicie przerażona próbowała przekonać Jacka do tego, aby nie robił jej krzywdy.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
W nocy z 16 na 17 grudnia 2008 policjant dyżurujący na KP w Środzie Wielkopolskiej odebrał telefon od dziecka, które zgłosiło, że jego rodzina została porwana. Tej nocy straciło ono kogoś bliskiego, ale motywów tego okrucieństwa nie znamy do dzisiaj. Dlaczego chłopiec milczał przez ponad osiem miesięcy i dlaczego dał się wciągnąć w mistyfikację uknutą przez najbliższego? ____________ Źródła: https://docs.google.com/document/d/1hev86oL0cCrH3GLeE0Am3c3Iw1bEr7GgSBdyNKXDmpQ/edit?usp=sharing Muzyka w tle: Somnolent - The Tides