33. Najgorsze randki 1
Zbiórka na pomoc po pożarze: https://zrzutka.pl/7eu95cGRUPA NA FACEBOOKU
Wczoraj to się liczy jako randka, czy nie? Nie, to nie była randka. Ale gdyby była... Ale kto chodzi na randkę z kolegą? No proszę cię, to by była z mojej perspektywy najgorsza i wtedy ja bym się upiła, żeby ci narobić siary. To możemy ustalić, że to była nasza i twoja i moja najgorsza randka? Tak, tak, można tak uznać. Było zabawnie. Było zabawnie. Dobra, weź, kurde. Najgorsza, czekaj, muszę się zastanowić. Najlepsza randka z tobą, moja, to była jedna z pierwszych, jak mnie zabrałeś tam w te bloki Kieślowskiego. Na Dolinkę Służewiecką, bo wiedziałeś, że kocham dekalogi w ogóle. Właśnie nie wiem czy tam Kieślowski, ale ten, Ramacha w sensie.
No Ramacha, no dobra. Nie wiem czy tam czy na Głocławiu. No ale tam mieszkał Beksiński i tak dalej. W każdym razie, na pewno nie na Głocławiu. Jeżeli już, to na tej ulicy, gdzie jest basen. Koło Arkadii. Jak to się nazywa? Jak to się nazywa? Flamandzka. Nie. Wiem. Nie flamandzka. Nie, inflandzka. No dobra, nieważne. I to była taka randka, którą najbardziej zaimponowałeś tak generalnie w tym pierwszym, początkowym tym. I ja zawsze sobie pamiętam, że po prostu pomyślałeś o mnie. Taka, którą wspominam najlepiej, bo była taką randką, która była Najbardziej kochaną rzeczą, jaką zrobiłeś, to była randka w poniedziałek w 2020 roku, tuż przed wybuchem pandemii, w styczniu, po okropnym weekendzie, bardzo dla nas trudnym, który spędziliśmy w samochodzie na trasie Warszawa-Śląsk-Warszawa.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
GRUPA NA FACEBOOKU