Cała prawda o Dagmarze Kaźmierskiej
Dla byłej „burdelmamy” kur… to nie człowiek. I w taki właśnie sposób traktowała podopieczne swojego przybytku. Niezwykłą rzadkością są drapieżnicy seksualni, działający w obrębie własnej płci. Jeszcze rzadziej są to kobiety. W najbliższej „Pętli zbrodni” dziennikarz i autor książki „Influenza” Jakub Wątor, opowie całą prawdę o Dagmarze Kaźmierskiej.
No to jest po prostu gangster, to był gangster. Dagmara Kaźmierska poznała go, gdy była bardzo młodą kobietą, miała około 19-20 lat. I on już wtedy był gangsterem znanym w całym Kłodzku, stamtąd zresztą Dagmara pochodzi. I ona w jednej z tych książek, które tutaj specjalnie dzisiaj ze sobą przyniosłem, opowiada o tym, że jak zaczęła się z nim spotykać, z Pawłem Kaźmierskim, Który był od niej starszy. To już wtedy bało się go całe miasto. Paweł trząsł całym kłodzkiem, ale miał, trzeba zaznaczyć, że miał silną rękę. To są niemal dosłowne cytaty z tych książek. A więc ona już jako dwudziestolatka, dziewiętnastolatka spotykała się po prostu z gangsterem. Silną rękę miał, czyli ją bił, bo to tak można odczytać. Ja to raczej odczytuję, że pilnował interesów w mieście tak, że każdy bał się mu postawić czy powiedzieć jakieś słowo sprzeciwu.
Że spotkała ją niemiła afera medialna. Opowie o swojej przeszłości, bo dopadły ją demony przeszłości. Dalej mówi, że w Polsce mamy upodobanie do wracania, uwaga, szarpania ludzi. Nie dajemy spokoju, my Polacy nie dajemy spokoju Kaźmierskiej i nie przebaczyliśmy jej, a według jej opinii ona się zrehabilitowała i już nie jest B. Jak ty byś to skomentował, Kuba? Pytanie, w jaki sposób się zrehabilitowała, bo trudno to dociec. Być może ta odsiadka, którą miała, miała ją zrehabilitować i być może ona uznaje, że fakt siedzenia w więzieniu, bo Dagmara Kazimierska przesiedziała 21 miesięcy za te rzeczy, które zrobiła. 21 miesięcy z zasądzonych 3 lat.
Jakieś jedzenie lepsze, jakieś książki, ubrania. Zresztą ona mówi, że tam w sukienkach jakichś w tym więzieniu chodziła, w tipsach i tak dalej. Także zapewniła sobie spokojny, ciepły pobyt i wyszła wcześniej za dobre sprawowanie. Ale... To, że ona się tam urządziła, to nie znaczy, że się zresocjalizowała, to znaczy fakt pobytu w więzieniu nie oznacza automatycznej naprawy człowieka, automatycznego żalu za grzechy, chęci poprawy i tak dalej. W tym przypadku tego żalu i tej chęci poprawy nie widać, ponieważ nawet po tym wyjściu z więzienia Dagmara Kazimierska dalej nie wykazywała skruchy, wręcz jeśli już mówiła o tym burdelu, że ona go prowadziła, to mówiła to z dumą.
No bo kto miał kierować tym burdelem i tym wszystkim, jeśli nie Dagmara? Jak nie współmałżonka, prawda? Tak. Paweł, jej mąż, siedział za zabójstwo. Więc ona została jedyną osobą, która mogła tym kierować. No ale zresztą ona pisze w tej książce, że to robiła. Tak naprawdę ona się przyznaje w tej książce, że kierowała tą grupą, ale mimo to ten zarzut w końcu nie został jej postawiony. Nie pojawił się również zarzut handlu żywym towarem, bo z informacji ulicznych, jakie dochodzą do uszu dziennikarzy, wynika, że Dagmara Kaźmierska kradła paszporty kobietom, które zapraszała do pracy w domach publicznych w Niemczech.
I w słowach uzasadniających wyrok sędzia Paweł Dobosz mówi, wymarzmy go z pamięci, zapomnijmy o nim. Powiem ci, że ja bym sobie życzyła, żeby tak się stało z Dagmarą Kaźmierską. Bo ja słysząc jej apel i powrót do przestrzeni publicznej, ja się boję. Boję się tego człowieka, bo to jest człowiek o takim stopniu narcyzmu, że ona jest pokrzywdzona. Ona się czuje skrzywdzona, że media się od niej odwróciły. Nie wiem, czy wiesz, że miał być również film w realizacji dotyczący jej życia. Nie, to o tym nie słyszałem. I zrezygnowano z niego, więc bardzo dużo, bo tutaj wiesz jeszcze w przypadku tej kobiety, za pieniądze jestem w stanie zrobić wszystko.
I akurat kto był najbliżej, to ten został uderzony. Czego się jeszcze dopuszczała Dagmara Kazimierska? Na kanapie w poczekalni tego klubu, jak to ona nazywa, leżały sobie dwa kije bejsbolowe, taki trochę dłuższy i trochę krótszy. Na zasadzie, żeby każdy wiedział, co go może spotkać, jeżeli będzie nieposłuszny. Chyba akurat ten fragment przeczytałaś, że zamykała w tych pomieszczeniach na długie godziny i dni te kobiety. Gdy je pobiła... Czekaj, zamykała kobiety w ciemnych pomieszczeniach?
Chociaż wszyscy gdzieś tam skutecznie ci przyjaciele, z którymi ona występowała na antenie, również się od niej odwrócili. Ja dotarłam akurat do zeznań sąsiadów, którzy powiedzieli, że to jest diabeł w ludzkiej jej skórze. I to jest chyba taka wizytówka, od której się nie da uciec. Tak, nie tylko sąsiedzi, najbliżsi tak oni uważają, bo w ogóle mieszkańcy Kłodzka za nim nie przepadają i też wspominają, czy pisali mu, opowiadali mi. Proszę sobie wyobrazić, jak ten Paweł Kazimierski jeszcze nie siedział, były lata dziewięćdziesiąte czy przełom dziewięćdziesiątych dwutysięcznych. I oni mieszkali w Kłodzku i na przykład dziecko zachorowało i Dagmara biega, wchodziła do szpitala w Kłodzku ze swoim synem.
Pan myśli, że ona stała w kolejce, że lekarz jej powiedział tam, bo tutaj jest na oddziale, mamy jeszcze 40 innych pacjentów. Ale jaki stres dla lekarza. Tak, albo pisali, proszę sobie wyobrazić, co się działo kilka lat później, czyli tam powiedzmy w 2007 na przykład, gdy ten burdel prowadziła. Gdy facet, ten Paweł, już siedział, ona trzymała za mordę pół miasta, prowadziła ten burdel i na przykład szła do szkoły do swojego syna na wywiadówkę, gdzie miała się dowiedzieć na przykład, że syn jest niegrzeczny albo wagarował, albo ma słabą ocenę. Proszę sobie wyobrazić, jak my wszyscy rodzice, nauczyciele, ci lekarze na tym SOR-ze, jak wszyscy stali na baczność, żeby ona tylko nie pomyślała o kimś źle, bo wiedzieliśmy, że zaraz przyjdą jej chłopcy i tu wszystkich ustawią albo zrobią jakąś awanturę, kogoś pobiją.
Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Monika Sławecka przedstawia program i opisuje Dagmierę Kaźmierską jako patocelebrytkę, która znęcała się nad swoimi pracownicami seksualnymi.
Jakub Wątor opisuje karierę i upadek Dagmierki Kaźmierskiej, w tym jej rolę jako osoby przejmującej po partnerze, który został aresztowany.
Jakub Wątor opowiada o związkach Dagmierki z Pawłem Kaźmierskim, gangsterem z Kłodzka, który był jej mążem i ojcem dziecka.
Jakub Wątor opisuje wyjazd Dagmierki do Niemiec w celach pracy i jej początki w kariery jako burdelmama.
Jakub Wątor porusza temat kary za przestępstwa, które Dagmiera Kaźmierska zasiliła, w tym sutenerstwo i zlecenie gwałtu.
Monika Sławecka i Jakub Wątor omawiają powrót Dagmierki do mediów i jej apel o zrozumienie i przebaczenie po wyjściu z więzienia.
Jakub Wątor i Monika Sławecka analizują zeznania ofiar i emocje, które powstają podczas omawiania przestępstw Dagmierki Kaźmierskiej.
Jakub Wątor omawia początki biografii Dagmierki Kaźmierskiej i jej początki w kariery jako burdelmama.
Opowieść o przestępstwach Dagmary Kaźmierskiej, w tym wykorzystywanie kijów bejsbolowych, ukrywanie ofiar i agresja wobec nich.
Opis sytuacji ofiar, które zostawały ukrywane, pobity, a niektóre z nich próbowaly uciec, jednak zawsze wracaly do burdelu.
Analiza sytuacji Dagmery Kaźmierskiej po wyroku i jej obecności w mediach jako gwiazda true crime.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.