Mentionsy Mentionsy
Paranauci Podcast
Paranauci Podcast

Chiny z duchem w tle | Opowieści słuchaczy

23.06.2025 ·1 godz 5 min

W dzisiejszym odcinku ruszamy z nowym formatem - czas na Was i Wasze paranormalne historie! Jeżeli chcesz żeby to Twoja opowieść pojawiła się w kolejnym odcinku z udziałem historii słuchaczy, wyślij ją na adres: [email protected]

Z tej strony Iga Chmielewska i Maciek Cymbrykiewicz, a wy słuchacie podcastu Paranauci, czyli rozmów o wszystkim, co widzialne jedynie kątem oka. Witajcie w kolejnym odcinku waszego ulubionego podcastu paranormalnego. W dzisiejszym odcinku, który swoją drogą jest pewnego rodzaju kamieniem milowym dla nas, w każdym razie dla mnie na pewno, opowiemy sobie o waszych historiach. Wiedzieliście to już od jakiegoś czasu, dostaliście o tym informacje w ostatnim odcinku, gadaliśmy też z wami na Instagramie, wrzuciliśmy rolkę, która miała być relacją, pardon, nie znam się na Instagramie, i od tego czasu dostarczyliście nam swoje historie.

Jest ich na tyle dużo, że nie będziemy w stanie zmieścić wszystkich, za co serdecznie przepraszamy, ale taka natura podcastu. Dzisiaj sobie o tych historiach porozmawiamy, przeczytamy je, wyrazimy nasze zdanie, więc może zaczynajmy. Także cześć Iga, bardzo miło mi cię słyszeć. Cześć Maciek. Tak, to jest kamień milowy, dlatego że troszeczkę eksperymentujemy z formatem. Do Koła Paranautów w ogóle ku przynajmniej mojemu zdziwieniu zrobiła się, zebrało się grono fajnych ludzi, to znaczy buduje nam się społeczność. Jesteśmy oczywiście jeszcze maluteńcy, ale ta społeczność już się wydarza, z czego się bardzo cieszymy i za co wam bardzo dziękujemy. Więc uznaliśmy, że dlaczego by tego nie wykorzystać i nie posłuchać, co wy macie nam do opowiedzenia, a że jesteśmy ja i Maciek wielkimi miłośnikami historii paranormalnych różnej maści, no to musieliśmy to zrealizować wcześniej czy później.

Dzisiaj będzie chaotycznie, coś czuję. Ja dzisiaj nie mam mózgu. A, jeszcze warto zaznaczyć, że bardzo słabo czytam na głos, więc przygotujcie się. Iga, słynna czytelniczka Creepypast na swoim kanale. Ale Maciek, ja tam to nagrywam godzinami cały. W sensie to jest ta magia postprodukcji, na którą tutaj nie możemy sobie pozwolić, bo będzie nam obraz przeskakiwał co 5 sekund. Ale no tak, no bo w bardzo strasznym podcaście, dla mnie to nie jest temat nowy, dlatego że w bardzo strasznym podcaście mam taki segmencik, jak i wasze historie, historie słuchaczy, który się cieszy bardzo dużym powodzeniem. Więc mamy nadzieję, że ta nasza seria tutaj na Paranautach również was ucieszy i w pochłonie bez reszty. No to co Maciek, kto zaczyna?

Zawahała się. To było dziwne. Przerażające, ale też jakoś znajome. Może to jakaś dziecięca projekcja, bo przecież zanim się urodziłaś mieliśmy kozła. Pasł się w ogrodzie, spał w kurniku. W samochodzie zapadła martwa cisza. Tylko szum opon i stłumiona muzyka w słuchawkach. Mama patrzyła na tata, jakby chciała potwierdzenia. A tata zerknął w lusterko. Najpierw na mnie, potem na Hanie. Zmarszczył brwi. Jego ręce mocniej zacisnęły się na kierownicy. Po długiej chwili odezwał się cicho z namysłem, jakby musiał przełknąć coś, co mu stanęło w gardle. Ale... ale my nigdy nie mieliśmy kozła.

Tak, tak, tak. Więc serdecznie gratulujemy autorce. A co do samej historii, to ja od razu miałam link z moim własnym dzieciństwem, kiedy mnie budziło meczenie kozła. Może ten kozioł jest jakimś takim atrybutem dzieciństwa? I don't know. Mi się bardzo skojarzyło z tym filmem The Witch. Gdzie tam też były te kozły właśnie, one się pasły. Coś tam się podszywały pod jakiegoś, wiesz, były diabłem. Czarny Piotruś czy coś takiego. No właśnie. Też bardzo, ta historia jest bardzo nostalgiczna w swoim wydźwięku. Szczególnie z tymi podróżami w samochodzie, że to się zaczyna właśnie w tej podróży w aucie, kiedy tam wymyśla się jakieś gry, żeby nie zasnąć i żeby się dobrze bawić podczas takiego roadtripa z rodzicami.

Fajnie, że tutaj jest też ta perspektywa siostry, że to nie jest tylko wspomnienie naszej autorki, tylko rzeczywiście jest potwierdzenie też z drugiej strony i to potwierdzenie, ja myślę, że ono jest dużo bardziej dobitne niż sam fakt widzenia przez autorkę tego kozła. No bo może się zdarzyć sytuacja, że dziecko sobie coś wymyśli, zobaczy i później będzie to widzieć, bo tak działa dziecięcy mózg. Ale tutaj mamy dwa mózgi, z których jeden był starszy i to nie ten, który jako pierwszy je zobaczył, tylko ten, któremu później trzeba było to potwierdzić. Więc... straszne. Cholera. Dobre, lubimy to. Lubimy to. Ja w ogóle się zastanawiam trochę nad generalnie osobą kozła, bo jasne, że jest bafomet i że to uosobienie kozła jest powiązane z postacią złego i tak dalej, i tak dalej, ale cały czas się zastanawiam dlaczego, w sensie, że kozioł nie, w mojej głowie przynajmniej, nie należy do tej grupy takich najbardziej oczywistych, symbolicznych zwierząt, na przykład lew, albo byk, albo jakieś takie

To jest jakieś takie zwierzę, które jest pięterko niżej, jeżeli chodzi o oczywiste porównanie to z jakąś mocą. W sensie muszę poguglować. Oczywiście będę teraz drążyć do samego dna, jak skończymy podcast, żeby znaleźć. Wrócę do was z researchem na następnym naszym nagraniu. Dlaczego akurat kozioł? Bo on się bardzo często powtarza i jest takim symbolem, Chiny z duchem w tle I są przesłodkie, jak są malutkie. Bardzo to jest ciekawe. Znaczy zastanawiam się, czy autorka na przykład wcześniej nie widziała, załóżmy właśnie jakiegoś filmu z postacią kozła.

Czy mamy, bo od razu mi się wyświetla taka myśl, że mamy jakąś taką uniwersalną świadomość, że te archetypy i symbole po prostu są w naszej głowie, nawet jeżeli nie widzimy wcześniej jakichś materiałów, pewnie większość psychologów by się ze mną nie zgodziła. Ale ten kozioł, ja jako maleńka dziewczynka, ja miałam 5 czy 6 lat, jak słyszałam to meczenie tego kozła. Dlaczego akurat kozioł? I to było złowieszcze, w sensie to nie był koziołek matołek. Że od razu miałam, jako małe dziecko miałam już konotację z czymś mrocznym w kontekście kozła właśnie. To jest bardzo ciekawe. Tak się zastanawiam, no w chrześcijańskim, w chrześcijańskiej kulturze można to brać trochę jako taki, taki antybaranek, który wiesz, no bo baranek jest jednak notowany, że tak powiem, z dobrą stroną mocy, a kozioł może być tym właśnie kozłem, nie wiem, ofiarowanym tej drugiej stronie.

Nie wiem, grałem w The Binding of Isaac i tam itemek głowy kozła był właśnie tym itemkiem ofiarowanym, że tak powiem, szatanowi. Może w tą stronę, ale w wielu kulturach, jak mówisz, jest zupełnie w tą stronę poprowadzony ten koziołek. Tak. Próbowałam teraz na szybko zrobić jakiś research, ale to nie ma większego sensu. Także serdecznie dziękujemy Joannie za tę historię. Jest absolutnie wspaniała. Prosimy o więcej. Maćku, zapraszamy cię teraz do swojej historii. Tak jest. Znaczy nie twojej, do czytania. Tak jest. Ja wezmę historię, która jest chyba najdłuższa dzisiaj, bo ona jest super i wypada ją przeczytać i myślę, że lepiej to zrobić, im szybciej tym lepiej. Lepiej żeby zrobił to Maciek, bo ja nie potrafię czytać.

Kurde, mieć ducha w domu, który jest cool z tobą i zamiata, ale tylko wtedy, jak ty mu pozwalasz na to. I że jak twój kumpel powiedział, że to jest instalacja, to on mówi, ta to patera. I mu pokazuje, że to wcale nie jest instalacja fajna. No. Tak, ciekawe ujęcie. Ja trochę tak miałam, jak mieszkałam w tym domu z tą niewidzialną współlokatorką naszą, czyli tą panią, która tam postanowiła zostać. Jeżeli nie znacie tej historii, to zapraszamy was do pierwszego odcinka Paranautów, w których opowiadam właśnie tę historię. W każdym razie czułam taką ciepłą energię. Pomimo tego, że było schizowo momentami, to to była taka bardzo opiekuńcza energia, raczej współpracująca niż szkodząca, dopóki nie postanowiliśmy stamtąd się wyprowadzić.

Powinniśmy teraz puścić Kamila Bednarka w tle, ale nam chyba zrobią copyright. Także Paranauci... Kto Kamil Bednarek? Co on śpiewał? Hiwisowski reggae podcast Paranauci. Ale czekaj, to nie, bo Kamil Bednarek to jest ten taki młody pewnie w moim wieku, z dreadami takimi z tyłu, ale nie wiem, co on śpiewał. Tak, tak, tak, no reggae, no co można śpiewać z dreadami. Ale jak ja myślę polskie reggae, to mam tylko... Gdzieś na szczycie góry! Ale Grubson nawet nie śpiewa reggae, kurwa! No ale to było reggae. No to był hip-hop przecież. To było takie... No nie, no ale to jest takie, ale to jest takie, to jest takie reggae. Nie. W sensie ja wiem, że on nie jest zaklasyfikowany jako, ale odeszliśmy od tematu.

Pozwólcie mi mieć taką drobną pretensję, że te historie nie wylądowały na mojej skrzynce, ale jednocześnie się cieszę również, bo były bardzo, bardzo dobre. Na poziomie 10 na 10. Także dziękujemy wam bardzo. Chyba się sprawdzi ten format u nas, nie? Tak myślę, że... Tak myślę, więc jeżeli... Więc jeżeli przytrafiło wam się coś dziwnego, szalonego, niewytłumaczalnego, to możecie wciąż przysyłać swoje historie na adres paranauci-gmail.com Albo bardzo... Nie, dobra, żartuję. Na paranauci-gmail.com. I będziemy sobie od czasu do czasu realizować właśnie takie odcinki. Może raz w miesiącu zobaczymy, jak będzie z waszą aktywnością, ale uważam, że ma to ręce i nogi.

Tak jest. Myślę, że to jest przyszłościowe, że tak powiem. Szczególnie jak widać, że mamy tutaj takich bardzo zdolnych słuchaczy. Ja chciałem tylko powiedzieć, że to dla mnie jest strasznie taka wzruszająca rzecz, bo, no jak wiecie, twórcą internetowym żadnym nie jestem, w sensie tutaj z Igą działam w Paranauci. No jak już pierwszą rolkę nagrałeś. No wiesz, kurwa, to miało iść na relacje i później Iga mi mówi, ale wiesz co, Maciek, wrzucajmy takie małe ogłoszenia raczej na relacje. Myślę, że to poszło nie na relacje, także jak widzicie... Poszło w świat. Chiny z duchem w tle

Proszę bardzo, niby nic, a jednak. No dobrze moi drodzy, bardzo wam dziękujemy za dzisiejszy wieczór. My bawiliśmy się wybitnie, więc jeżeli wy bawiliście się chociaż w połowie tak dobrze jak my, to mamy sukces. Słyszymy się... Za tydzień. Nie powiem, że za tydzień, bo to jest jeszcze do ustalenia, bo ja w tym momencie wyjeżdżam na urlop. Jest środa. Nieważne. W każdym razie słyszymy się już niebawem. W dalszym ciągu zachęcamy was do przesyłania waszych historii na paranauci-gmail.com. No i co Maćku? Chyba czas najwyższy zamknąć drzwi.

Pokazano wszystkie 14 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.