Chiny z duchem w tle | Opowieści słuchaczy
W dzisiejszym odcinku ruszamy z nowym formatem - czas na Was i Wasze paranormalne historie! Jeżeli chcesz żeby to Twoja opowieść pojawiła się w kolejnym odcinku z udziałem historii słuchaczy, wyślij ją na adres: [email protected]
Z tej strony Iga Chmielewska i Maciek Cymbrykiewicz, a wy słuchacie podcastu Paranauci, czyli rozmów o wszystkim, co widzialne jedynie kątem oka. Witajcie w kolejnym odcinku waszego ulubionego podcastu paranormalnego. W dzisiejszym odcinku, który swoją drogą jest pewnego rodzaju kamieniem milowym dla nas, w każdym razie dla mnie na pewno, opowiemy sobie o waszych historiach. Wiedzieliście to już od jakiegoś czasu, dostaliście o tym informacje w ostatnim odcinku, gadaliśmy też z wami na Instagramie, wrzuciliśmy rolkę, która miała być relacją, pardon, nie znam się na Instagramie, i od tego czasu dostarczyliście nam swoje historie.
Jest ich na tyle dużo, że nie będziemy w stanie zmieścić wszystkich, za co serdecznie przepraszamy, ale taka natura podcastu. Dzisiaj sobie o tych historiach porozmawiamy, przeczytamy je, wyrazimy nasze zdanie, więc może zaczynajmy. Także cześć Iga, bardzo miło mi cię słyszeć. Cześć Maciek. Tak, to jest kamień milowy, dlatego że troszeczkę eksperymentujemy z formatem. Do Koła Paranautów w ogóle ku przynajmniej mojemu zdziwieniu zrobiła się, zebrało się grono fajnych ludzi, to znaczy buduje nam się społeczność. Jesteśmy oczywiście jeszcze maluteńcy, ale ta społeczność już się wydarza, z czego się bardzo cieszymy i za co wam bardzo dziękujemy. Więc uznaliśmy, że dlaczego by tego nie wykorzystać i nie posłuchać, co wy macie nam do opowiedzenia, a że jesteśmy ja i Maciek wielkimi miłośnikami historii paranormalnych różnej maści, no to musieliśmy to zrealizować wcześniej czy później.
Tak, także pod tym deszczykiem tajemnicy, który dzisiaj właściwie zrywamy z waszych opowieści, bo może się zdarzy, że będziemy sobie troszeczkę szukać dziury w całym w tych historiach. Myślę, że ja przyznam szczerze, nie zagłębiałem się w żadną z tych historii bardzo, bo nie chciałem sobie sam spoilerować, chcę tutaj słuchajcie autentyczne relacje, Iga wiem, że tak samo, że te historie my znamy z tytułu. Tak jak mówiliśmy, nie wszystkie się dzisiaj uda zmieścić. Może się zdarzyć sytuacja, że będziemy dokładać jakieś historie do przyszłych odcinków jako forma dodatkowego segmenciku. No ale na dzisiaj może się uda cztery, może się uda trzy. Zobaczymy jak z długością. Tak, nic nie obiecujemy, dlatego że jeszcze z Maćkiem w ogóle nie wiemy, jak będziemy nawzajem to sobie później na przykład komentować, ile zajdzie czasu, więc to takie technikalia, które w zasadzie są wam po nic, ale postanowiliśmy je wam przybliżyć przy okazji.
Dzisiaj będzie chaotycznie, coś czuję. Ja dzisiaj nie mam mózgu. A, jeszcze warto zaznaczyć, że bardzo słabo czytam na głos, więc przygotujcie się. Iga, słynna czytelniczka Creepypast na swoim kanale. Ale Maciek, ja tam to nagrywam godzinami cały. W sensie to jest ta magia postprodukcji, na którą tutaj nie możemy sobie pozwolić, bo będzie nam obraz przeskakiwał co 5 sekund. Ale no tak, no bo w bardzo strasznym podcaście, dla mnie to nie jest temat nowy, dlatego że w bardzo strasznym podcaście mam taki segmencik, jak i wasze historie, historie słuchaczy, który się cieszy bardzo dużym powodzeniem. Więc mamy nadzieję, że ta nasza seria tutaj na Paranautach również was ucieszy i w pochłonie bez reszty. No to co Maciek, kto zaczyna?
Nie no, jak słyszeliście, Iga za pierwszym razem przeczytała całe opowiadania. Po montażu. Nie było żadnego montażu. Dobra, więc historia, którą ja wam przytoczę, to jest historia Wiktorii. Ona zaczęła swojego maila, info, że zajęło jej długo, aby zabrać się do tego maila, ale opowiedzenie nam tych historii jest dla niej powrotem do niesamowicie rozwijającego czasu, pełnego odkryć i nowych doświadczeń. I co takiego odkryła i jakie to były doświadczenia, zaraz usłyszycie. Bo historia zaczyna się od Chin. A mianowicie. Przenieśmy się do Chin. Mieszkałam tam przez rok podczas studiów. Uczestniczyłam w wymianie, która jednak okazała się ściemą i pozostawiono mnie całkowicie samą. Trudno było mi się na początku odnaleźć, bez języka i znajomych. Pewnego dnia zgubiłam drogę na kampus, gdzie mieszkałam i poprosiłam grupkę napotkanych osób o wskazanie drogi.
That's my girl. Ktoś tu, jak to mój kolega mówił na studiach, ktoś wie, od czego szczury zdychają. To komplement akurat, że ktoś się zna na sprawie. Wchodząc na strych z wahadełkiem, poprosiłam dodatkowego współlokatora o nie zamiatanie, jak idę spać. Czyli tego dodatkowego współlokatora, czyli tego niewidzialnego współlokatora. Od tego czasu dalej słychać zamiatanie, ale tylko jak kładę się spać, ono ustaje. O, dziękuję bardzo.
Co jednak jeśli mi się udało? Może nie dotarłam na skraj lasu, gdzie miałam poznać swoje poprzednie wcielenie, ale spotkałam je w lesie? Czy byłam tą cierpiącą babuleńką, która się czołgała przez większość seansu? A może tą postacią, której się bała, która prawdopodobnie była jej oprawcą i ewidentnie podobało jej się to, na co patrzyła? Do tej pory się nad tym zastanawiam i jest mi z tym bardzo źle. Mam nadzieję, że zaciekawiła was moja historia. Jest dla mnie niewygodna, wpadam w pewien niepokój, gdy mi się przypomina, ale nie zmniejszyła mojego paranormalnego entuzjazmu. Po prostu zostaję przy słuchaniu o takich rzeczach i nie próbuję ich w praktyce. Gorąco was pozdrawiam, a my pozdrawiamy cię z powrotem. Także Iga, co ty o tym myślisz?
Ale to jest nasza selekcja na dzisiejszy wieczór i uważam, że te historie naprawdę były top. Zgadzam się. Jestem na was zła, że nie przysłaliście ich do bardzo brzydkiego podcastu, tylko do jakiegoś maleńkiego podcastu. Bardzo dobrze. Dziękuję, że wysłaliście je tutaj, żeby Iga nie miała materiałów do siebie, tylko żebyśmy mieli je my. Coś zrobiłam nie tak, ale bardzo wam dziękujemy. Ja ostatnio podczas bardzo strasznego podcastu jakiś człowiek mi przysłał historii na siedem stron swoich i stwierdziłam, czytam wszystko i przeczytałam. Ale były bardzo fajne, bo typ jest, był 10 lat starszy ode mnie, więc to były takie, wiesz, lata osiemdziesiąte, bardzo, bardzo w ogóle fajnie opisane, więc... Tak się poratowałam.
Tak jest. Myślę, że to jest przyszłościowe, że tak powiem. Szczególnie jak widać, że mamy tutaj takich bardzo zdolnych słuchaczy. Ja chciałem tylko powiedzieć, że to dla mnie jest strasznie taka wzruszająca rzecz, bo, no jak wiecie, twórcą internetowym żadnym nie jestem, w sensie tutaj z Igą działam w Paranauci. No jak już pierwszą rolkę nagrałeś. No wiesz, kurwa, to miało iść na relacje i później Iga mi mówi, ale wiesz co, Maciek, wrzucajmy takie małe ogłoszenia raczej na relacje. Myślę, że to poszło nie na relacje, także jak widzicie... Poszło w świat. Chiny z duchem w tle
Ale to jest historia napisana przez... Czekaj... Nieważne. To jest historia, która powstawała na reddicie właśnie jako takie, powiedzmy, osobne posty i została, że tak powiem, zgarnięta przez studio, które robi podcasty i stworzono z niej dwusezonowy Podcast audio. To jest taka audiodrama horrorowa i nie zgadniecie, nieważne ile wam zapłacą, kto gra główną rolę. Dam wam teraz trzy sekundy. Raz, dwa, trzy. Nie zgadliście. Grają cons plus... Poczekaj, poczekaj, poczekaj. Nie, ale to nie... Stop! A czy ty Igę wiesz, kto to jest Cole Spruce? Nie, ale mogłam zgadywać. Na zasadzie ty mi dajesz... Chciałam zabawę mieć.
Pokazano wszystkie 10 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
W dzisiejszym odcinku ruszamy z nowym formatem - czas na Was i Wasze paranormalne historie! Jeżeli chcesz żeby to Twoja opowieść pojawiła się w kolejnym odcinku z udziałem historii słuchaczy, wyślij ją na adres: [email protected]