Mentionsy Mentionsy
PS Legia - Maciej Frydrych
PS Legia - Maciej Frydrych

Start Iordanescu w Legii? Nota: 6–7 na dziesięć | WOYTEK, CIURA, PŁONKA, FRYDRYCH

23.09.2025 ·46 min 53 s

W Legii Warszawa dzieje się naprawdę wiele. Za nami emocjonujący mecz z Rakowem Częstochowa i gorąca dyskusja wokół kontrowersyjnego rzutu karnego. Do tego występ Michała Żewłakowa w programie Liga+Extra oraz nadchodzący hitowy pojedynek z Jagiellonią Białystok. O aktualnej sytuacji stołecznego klubu w podcaście „PS Legia" rozmawiają Maciej Frydrych i Bartłomiej Płonka z Przeglądu Sportowego, a także Wojciech Dobrzyński i Mikołaj Ciura z Legionisci.com.

Tego trochę mi brakuje w Legii, kiedy takie mecze przechodzą jak w Płotku przez Legię przegrany, czy w Krakowie z Krakowią, czy nawet ten w Częstochowie, że tutaj nie ma takiego zawodnika, który jednym zagraniem, jednym strzałem, jedną akcją może te strzale zwycięstwa w trudnym meczu stykowym na stronę Legii przechylić. Słuchasz podcastu PS Legia. Zaprasza Maciej Frydrych. Kolejny odcinek podcastu PS Legia, w którym poruszymy wiele legijnych tematów z racji tego, że w samej Legii Warszawa w ostatnich dniach działo się bardzo wiele, więc dzisiaj też napakowany odcinek podcastu, a ze mną w studiu jest Mikołaj Ciura, portal Legionisci.com.

Cześć, witam wszystkich. A także dzisiaj niestety zdalnie, ale najważniejsze, że jest Wojciech Dobrzyński, redaktor naczelny portalu Legionisci.com. Cześć Wojtek. Też witam Was. Panowie, no wydaje mi się, że ostatnie dni w Legii były bardzo, ale to bardzo emocjonujące, bo właściwie mecz z Rakowem Częstochowa, sama kontrowersja, o której już sporo zostało powiedziane i też pewnie dzisiaj nie za dużo sobie o niej powiemy, Wszystko, co mogło zostać o nim powiedziane, zostało. Była też wizyta Michała Żewłakowa, dyrektora sportowego Legii Warszawa w Lidze Plus Extra, a także mecze Legii 2 z Olympią Elbląg przy Łazienkowskim, więc takie dużo ciekawych legijnych wydarzeń. Troszkę dzięki temu można było zapomnieć o tym meczu samym w Częstochowie i dyspozycji Legii, więc o tym sobie przede wszystkim dzisiaj pomówimy, ale chciałem rozpocząć od tego wywiadu Michała Żewłakowa w Lidze Plus Extra, bo wydaje mi się, że był on

Bardzo ciekawy. Dostaliśmy dużo takich konkretów, między innymi kwoty, za które piłkarze przychodzili latem. Między innymi gdzieś tam nieco kulisy transferu Antonio Czolaka do Legii. Troszkę usłyszeliśmy więcej o tej roli Frediego Bobicia, więc Mikołaj, chciałem rozpocząć od takiego pytania. Co ciebie najbardziej właściwie zaskoczyło w tym, co mówi Michał? Jak to odbierasz na rozmowę? Może nie tyle co mnie zaskoczyło, ale tak bardziej ucieszyło to to, że dyrektor sportowy Legii mówił konkretnie. To po prostu były konkrety, nie takie półsłówka. I to mi się podoba, że dyrektor sportowy wyszedł do kibiców, powiedział bardzo dużo konkretów, bardzo fajnych smaczków z tego okresu transferowego, z ogólnej pracy w Legii w tym momencie.

No i takie największe zaskoczenie to właśnie chyba te kwoty transferów, to takie bardziej pozytywne, bo nie spodziewałem się, że Legia wydała tylko 700 tysięcy euro za Kazpra Urbańskiego, o ile kwota transferu Kamila Piątkowskiego na przykład mnie nie zszokowała i taka wydawała mi się właśnie realna, no to ta kwota transferu Kazpra Urbańskiego mnie zszokowała i to jest właśnie fajne, że dyrektor sportowy wychodzi i mówi to wprost, mówi to kibicom, otwiera się do kibiców i daje im te informacje zakulisowe. Tak, no jeżeli Michał tu mówił faktycznie szczerze, no to 700 tysięcy euro za Kacpra Urbańskiego naprawdę robi wrażenie, tym bardziej, że no między innymi Kacper Chodyna został sprowadzony do Legii za podobną kwotę. Wojtek, ja ciebie również o to zapytam, jak ty tą rozmowę odbierasz, bo wydaje mi się, że tutaj za dużo takiej PR-owej gadki to od Michała nie dostaliśmy, a raczej dużo konkretów.

Tak samo pamiętam było w czasach, gdy trenerem był Henning Berg i tutaj już też mamy tę samą sytuację, więc to jest okej. Tak, ale pełna zgoda właśnie też z tą obiektywnością odnośnie meczu Legia-Raków. Podobało mi się to, że gdzieś Michał nie chciał aż tak dużo o tej kontrowersji mówić, a raczej przeszedł do tych błędów Legii, które po prostu robiła na boisku. Ale to jeszcze ciebie Wojtek zapytał, no bo też Michał Żewłakow pozytywnie wypowiadał się o trenerze Edwardzie Iordanesku, też byłoby dziwne, gdyby Gdybym powiedział coś innego, ale 16 września minęły trzy miesiące pracy rumuńskiego trenera. Dziewięć zwycięstw, cztery remisy i trzy porażki. Jak byś tak, Wojtek, krótko nawet podsumował ten start szkoleniowca, albo nie wiem, może ocena w skali od jednego do dziesięciu?

Od jednego do dziesięciu? Tak między chyba... Sześć, siedem, może bliżej siedem, bo jednak ten pierwszy cel, w zasadzie dwa, no bo i superpuchar i awans do fazy ligowej pucharów został zrealizowany. Na minus oczywiście jest obecna sytuacja w Ekstraklasie, no ale jak rozumiem teraz to będzie priorytet Legii i na tym się będzie skupiała. Jak podsumować, no mamy średnią punktów 1,94 z tego co sprawdzałem, więc jest nieźle. Troszeczkę zbyt mało bramek strzelamy. To jest duża różnica względem tego, jak drużyna grała z dwa czasów w Gonzalo Fejo. No i co? Mam wrażenie, że ten mecz z Rakowem był takim pierwszym... Jaki, jakie chciałby chyba grać Edi Iordanescu, czyli no grajmy na te 1-0 spokojnie, bez jakiegoś szarżowania, uważnie z tyłu i tak dalej.

No i być może to było nawet bliskie realizacji, no może gdyby nie ten karny, gdyby te 1-0 do przerwy udało się dociągnąć, to może by to zadziałało. No właśnie, ja mam takie troszkę, Mikołaj, wrażenie, że, bo tak jak mówiłem, tą kontrowersję sobie na razie jeszcze pominiemy. Mam wrażenie, że to jest takie kolejne spotkanie, gdzie troszkę trener mógł nie trafić z taktyką. Gdzieś mi zabrakło tego może przeszarżowania w drugiej połowie Rakowa, tak jak przykładowo było to w meczu z Radomiakiem, gdzie Radomiak oczywiście dodał kilka prezentów Legii, ale Legia to bardzo dobrze wykorzystała i udało się ten wynik nagle podciągnąć na Cztery do zera, później cztery do jednego. Jak ty oceniasz tą taktykę, którą gdzieś tam trener wybrał na mecz z Rakowem? Mówmy się ze słabym Rakowem w Częstochowie.

Znaczy sama taktyka uważam na ten mecz była dobrana dobrze, bo Legia w pierwszej połowie, musimy to powiedzieć, wyglądała całkiem nieźle, udało jej się zdominować Raków i było widać, że w końcu ten gol w pierwszej połowie padnie. Legia cisnęła, Legia oddawała strzały, niektóre niecelne, ale po prostu No jakby cisnęła, była przed polem karnym, była dużo na połowie Rakowa, zagrała agresywnie, było dużo doskoków, było dużo kontrpressingów i Raków czasami miał nawet problemy z wyjściem z własnej połowy, więc uważam, że generalnie ta taktyka była dobrana dobrze, tylko trener po prostu nie umiał jakby tym meczem... Zapanować nad tym meczem w drugiej połowie. Uważam, że trener Iordanescu nie trafił z liczbą zmian w tym spotkaniu, ponieważ gra Legii nie zazębiała się, tylko te tryby jakoś przestały funkcjonować w drugiej połowie, a trener Iordanescu zamiast coś pozmieniać, zamiast wprowadzić nowość, wprowadzić świeżość, to te zmiany robił w samej końcówce, były to też pojedyncze.

Jak się trochę śmieję, może trener zapomniał, że można już w piłce nożnej robić 5 zmian, tylko dalej trzeba 3. Tak, no ta liczba zmian była zaskakująca. No dokładnie. I dlatego wydaje mi się, że trener Jordanescu po prostu jakby w drugiej połowie już źle zapanował nad tym meczem i powinien szukać jakichś nowszych rozwiązań, które jakoś by zmusiły Raków do gorszej gry. Ciekawy fragment rozmowy Żewłakowa w Lice Plus Extra wynotowałem właśnie, został zacytowany na stronie, na portalu Legionisci.com. Go przytoczę, jest troszkę przydługi, ale jestem ciekaw Wojtek, co ty o nim uważasz. Teraz problem jest z serwisem, bo kiedy ostatnio obserwuję mecze Legii, mam wrażenie, że w naszej grze potrzeba więcej prostoty. Czasami nie wiem, czy to kwestia naszej Ekstraklasy, gdzie praktycznie każdy już potrafi przeszkadzać, zawężać. Jest takie dziwne poszukiwanie akcji, w którym budujemy po 5, 6, 7 czy 8 podań na 3 metry.

Coraz mniej widzimy strzałów z daleka, coraz mniej widzimy wrzutek. No i jeszcze można na sam koniec, gdzieś to jeszcze było, odnośnie tego, że faktycznie ta gra jest mocno kombinacyjna i brakuje tej prostoty. Taki przynajmniej był wydźwięk tej wypowiedzi. Ty, Wojtek, się z tym zgadzasz, że troszkę brakuje tych najprostszych rozwiązań w meczach Legii? Trochę tak, natomiast nie jestem tym zaskoczony, no bo od początku trener zapowiadał, że właśnie w ten sposób Legia ma grać, że ma szanować piłkę, że ma budować tą akcję, że ma przygotowywać i wyczekiwać na swój moment, więc to zaskoczenie Michała Żewłakowa bardziej odbieram chyba faktycznie w kontekście, nie wiem, całej ligi i tego, jak to Legii sprawia problemy, natomiast chyba nie powinienem być zaskoczony, że w ten sposób gra Legia Jordanecku, bo w zasadzie od początku było to komunikowane już na obozie tego typu.

Nie wydaje ci się, Wojtek, że Legii właśnie trochę brakuje elastyczności, że trener uparcie pnie w ten system i nie próbuje czegoś nowego, że właśnie nawet jak nie idzie, to dalej jest parcie do tej samej gry? To zależy, no bo mieliśmy przykład w meczu z Radomiakiem, że Legia przecież nie grała tak samo. W drugiej połowie zmieniła taktykę. Gdy atakowała, przechodziliśmy na trójkę obrońców, więc to było akurat elastyczne. Może w tym meczu z Rakowem tego zabrakło, ale właśnie tutaj wychodzi, moim zdaniem, ta kwestia tego, żeby zabezpieczać tyły i trochę nie ryzykować, że tak powiem. Plus jeszcze ja, ale to takie moje wrażenie z Murawy, było chyba trochę inne niż z kibiców oglądających tak mecz w telewizji, że

To był trudny mecz. Wydaje mi się, że to nie jest tak, że słaby Raków, słaby Raków. Nie, Raków ma też bardzo dobrych piłkarzy. Owszem, jest w trudniejszym momencie, no ale Mark Papszun też potrafi przecież zarządzać meczem i w przerwie też zapewne skorygował grę swojej drużyny. Może dlatego Legii też było trudniej. Tak, Michał Żewłakow też zwracał uwagę, że wydaje mu się, że skrzydłowi coraz mniej dośrodkowują piłkę i że gdyby tam gdzieś mógł tak sobie zobaczyć na średnią liczbę dośrodkowań piłkarzy Legii, skrzydłowych Legii sprzed dziesięciu lat, to byłaby to liczba znacznie większa i te słowa troszkę mnie martwią w kontekście tego, że dzisiaj Legia planuje grać na Mileta Rajowicia albo Antonio Szolaka, czyli dwóch napastników wysokich, dwóch napastników, którzy raczej żyją Z tych dośrodkowań, czy to Mikołaj troszkę nie jest jakaś dzisiaj obawa, że te piłki nie będą na tyle dobrze dośrodkowywane i na tyle często, aby ci piłkarze po prostu gwarantowali odpowiednią liczbę goli?

No jest, oczywiście, że jest, chociaż wydaje mi się, tutaj akurat bym się trochę nie zgodził, bo wydaje mi się, że Legia dość dużo dośrodkowuje, może momentami po prostu jakość tych podań albo ustawienia akurat w tym momencie napastnika, niedogadanie się zawodników szwankuje, ale wydaje mi się, że Legia szuka tych dośrodkowań, szuka może nie tyle też wysokich dośrodkowań, ale też takich dłuższych zagrań na pole karne. Więc wydaje mi się, że po prostu z czasem, kiedy ta gra będzie się bardziej zazębiała, zawodnicy lepiej się jeszcze poznają, bo pamiętajmy, że Legia dokonała bardzo dużo roszad w składzie i to myślę, że ta jedenasta, która wyszła w tym momencie na Raków też nie jest tym docelowym pierwszym składem, więc tu jeszcze dojdzie dużo zmian, dużo rotacji i myślę, że ta gra, kiedy będzie się zazębiać, to i te dośrodkowania będą miały większą jakość, większą celność i zresztą już nieraz Legia pokazywała w tym sezonie, że po tych dośrodkowaniach potrafi zaskoczyć rywali, tylko to

Tutaj zabrakło właśnie tej skuteczności, więc dlatego jego ocena za ten mecz jest zdecydowanie niższa niż mogłaby być, gdyby tylko trafił do siatki. A ty, Mikołaj, jak ci się podoba rejowić w tych pierwszych meczach w Legii? No Rajowicz będzie oceniany przez swoją skuteczność, przez to jak wykorzysta do grania zawodników z pola i no na ten moment moja ocena może być taka połowiczna co do jego osoby. Ma lepsze mecze i ma gorsze mecze, bo tak jak mówimy, jeśli on będzie skuteczny, jeśli on będzie trafiał do bramki albo przynajmniej oddawał ileś tam celnych strzałów na mecz, no to ta ocena może być pozytywna, ale jeśli ta skuteczność będzie już szwankować, jeśli on no nie będzie po prostu skuteczny, nie będzie trafiał do bramki, To ta ocena będzie już gorsza, chociaż nie uważam, żeby Mileta Rajowicz też jakoś nie pracował.

Na pewno nie pracuje tak samo, jak pracował Jean-Pierre Samet, na pewno brakuje teraz Kameruńczyka na boisku, ale uważam też, że Rajowicz dobrze pracuje w pressingu, jest ważnym elementem przy tych dalekich piłkach, dalekich wypiciach, które na przykład z Rakowem Legia, no Multum tego stosowała. Wojtek Grzegorz.

Jeszcze dodam, że on ma cztery gole w tej chwili. Jeżeli w dwóch najbliższych meczach zdobędzie po jednej bramce, no to jego średnia będzie na poziomie Jean-Pierre Ancone. No i pamiętajmy, że w meczu z Rakowem on jakby swoją pasce trzech meczów z rzędu z golem zakończył, więc też na razie musimy ocenić go tak w miarę pozytywnie uważam. To Wojtek, żeby zamknąć temat napastników. Twoim zdaniem Legii przydałby się jeszcze ten trzeci napastnik, może bardziej zwinny, o nieco innej charakterystyce, która mu troszkę bliżej będzie do Marka Guala. Wiem, że Edward Jordanescu nie jest trenerem, który gdzieś gustuje w takich snajperach, ale ten trzeci napastnik Legii by się przydał. Trzeci napastnik by się przydał. Takiego napastnika chyba mieliśmy i nazywał się Miguel Alfarela, ale nie dostał ani razu szansy wykazać na tej pozycji.

Słuchajcie, ale ten temat napastnika ucichł, więc nie wiem, czy w ogóle się w tej chwili jeszcze coś zadzieje i nie zostaniemy z tą dwójką. Pewnie każdy zawodnik by się przydał, który mógłby cokolwiek wnieść sensownego jeszcze do tej drużyny i wzmocnić konkurencję i rywalizację na treningach. Mikołaj, widziałem, że w plusach i minusach na stronie Legionisci.com pojawił się plusik przy nazwisku Stojanowicia. Wydaje mi się, że 90 minut w tym meczu to było dla Stojanowicia bardzo przewrotne, bo z jednej strony gole, słupek, żółta kartka, sprokurowane karny, no działo się tam bardzo, bardzo wiele. Jak ty oceniasz start Stojanowicia w Legii? Na pewno jest to, myślę, że bardziej pozytywne zaskoczenie niż jakkolwiek negatywne.

Spodziewałem się po tym zawodniku dużo mniej. Myślałem, że to będzie bardziej taki zawodnik do rotacji i to bardziej taki się zasiadający na ławce do pomocy Pawłowi Wszołkowi, odciążający go. No tymczasem wejście miał świetne. Pamiętamy te dwie pierwsze zmiany jego, w których pokazał się z naprawdę dobrej strony. On jest przede wszystkim takim uniwersalnym zawodnikiem, gdzie trener go nie wystawi. On prezentuje się może nie wyśmienicie, ale prezentuje się dobrze. Pokazuje się z dobrej strony i pokazuje, że może być wartością dodaną. W tym meczu z Rakowem tak naprawdę większość ofensywnych akcji Legii bazowała na jego podaniach, bazowała na jego osobie. Można było wymienić jego nazwisko przy tych atakach. Oddał kilka strzałów. Ostatecznie też zdobył bardzo ładną bramkę, która była jego pierwszym trafieniem w barwach Legii. Więc ten mecz na pewno pokazuje, że Stojanowicz mimo wszystko się rozwija.

I że on naprawdę może jeszcze w tej Legii wnieść dużo. No i tak jak mówię, przede wszystkim jest to gracz uniwersalny, który na każdej pozycji, gdzie dostanie szansę, gdzie zostanie wystawiony, no to on tam może wejść i pokazać się z dobrej strony. Tylko właśnie jeszcze się nie pokazał na prawej obronie tak naprawdę, gdzie był teoretycznie nominalnie ściągany. Tak, no ale występował troszkę i na obu faktycznie skrzydłach. To jest chyba zupełnie inny zawodnik niż Vahan Biczechcian, ale gdzieś wydaje się, że to ci panowie walczą o tą pozycję w pierwszym składzie na prawym skrzydle, więc zapytam Wojtek, który do Ciebie bardziej dzisiaj przemawia? Chociaż, no tak jak wspomniałem, to są zupełnie różni zawodnicy. W tej chwili myślę, że bardziej nam się przyda skrzydłowy kategorii Biczechciana.

Mówią też tam statystyki Między nimi opublikowane przez Oskara Mochnika na Iksie czy przez Kanał Plus. 9 wygranych pojedynków przy ziemi na 9, 4 na 5 wygranych pojedynków w powietrzu, 7 interwencji, bardzo wysoka celność podań, 5 razy został sfaulowany, ani razu nie faulował i najwięcej kontaktów z piłką w barwach Legii. Ty Wojtek, jak ci się na razie podoba Kamil Piątkowski? I od razu zapytam, czy na dziś jest to dla Legii lepszy piłkarz niż Jan Ziółkowski? Znakomite wejście dla drużyny Legii Makami Piątkowskiej, tu nie ulega żadnej wątpliwości. Jest po prostu zawodnikiem jakościowym, chyba pod każdym względem i szybki, i pewny swoich interwencji, ustawiający całą obronę. Można chyba w tym momencie w samych superlatywach o nim mówić i wielkie brawa.

Mówisz, czy lepszy niż Jan Żółkowski? Moim zdaniem tak. Z tego względu, że on ma dużo większe doświadczenie, dużo większy spokój, a jednak Jankowi Żółkowskiego mu przydarzały się jeszcze takie jakieś wpadki, czy nieodpowiedzialne zachowania, jakieś takie ślizgi, które kończyły się jakąś kontrą rywali, sporo żółtych kartek, więc na ten moment to wydaje się bardzo duże wzmocnienie stołecznego klubu. Michał Żewłakow powiedział, że za Kamila Piątkowskiego Legia zapłaciła półtora miliona euro. To czy, Mikołaj, to jest adekwatna kwota za takiego zawodnika? Patrząc po tych pierwszych meczach, można powiedzieć, że to mogła być okazja dla Legii, ale nie, no tak, no na pewno wejście, tak jak tutaj Wojtek powiedział, Kamil Piątkowski ma wyśmienite, jeśli chodzi o barwy Legii. Widać, że on już gdzieś tam dotknął tego wyższego futbolu, że to, no pokazuje to doświadczenie, którego, tak jak Wojtek właśnie powiedział, Jan Ziółkowski jeszcze nie miał.

No i jak na razie jest to zdecydowanie najlepszy transfer tego okienka w Legii Warszawa i miejmy nadzieję, że on utrzyma tą wysoką formę i będzie rządził legijną defensywą. Powiedziałeś najlepszy i to bardzo dobrze, bo chciałem cię zapytać o zawodnika, który też do Legii trafił latem, ale wydaje mi się, że jest najbardziej krytykowanym na ten moment transferem, a mianowicie pewnie się domyślasz, że chodzi już o Rymala Krasnikiego, który rozegrał drugie spotkanie od pierwszej minuty. Czy ten występ w Częstochowie był trochę lepszym meczem niż z Radomiakiem, czy na razie ten piłkarz po prostu zawodzi na samym starcie? Był, był. Uważam, że występ Krasnikiego z Rakowem był nieco lepszy niż ten występ z Radomiakiem, ale nadal uważam, że po prostu chyba kibice Legii, a na pewno też ja jestem wśród tych osób, oczekiwaliśmy trochę innego transferu skrzydłowego.

Myślałem, że po zrezygnowaniu z Lukiniasa do Legii przyjdzie bardziej jakościowy zawodnik tego typu, bardziej właśnie taki Z dryblingiem, z balansem ciała, szybszy. Nermal Krasniki on jest dobry, jeśli chodzi o grę taką bez piłki. On dobrze pokazuje się do podań, szuka wolnych przestrzeni, ale z piłką przy nodze już wygląda to trochę gorzej i no nie przekonujemy na razie jego osoba. Na pewno musimy dać mu czas, bo występ z Rakowem był dopiero jego trzecim meczem w barwach Legii, drugim od pierwszej minuty, więc na pewno też jeszcze trzeba dać mu czas, ale wiemy, że trener Iordanescu coś w nim widzi. On pasuje do formacji, do tego, jak chce grać trener Iordanescu, jak chce, żeby Legia grała, więc dajmy czas.

Zaufajmy też rumuńskiemu trenerowi, ale jak na razie Armal Krasniki po prostu nie przekonuje. No i wydaje mi się, że jeśli Noa Wejsthav dojdzie do dobrej formy, to myślę, że szybko wygryzie kosowianinę ze składu. To Wojtek masz podobne zdanie. Oczywiście nie oczekuję teraz oceny, czy Ermar Krasniki to jest transfer na miarę Legii, czy nie, bo to po niepełnych trzech spotkaniach nie ma właściwie co tutaj oceniać, tylko oceniamy faktycznie na podstawie tych trzech spotkań, które mogliśmy zobaczyć. No ja w tym meczu to widziałem świetne podanie, prosto padłe do Elitima i potem był gol. To jest duży już plus i pokazuje, że wcale nie jest taki bezproduktywny. Ale w zasadzie mam wrażenie, że Mikołaj wyczerpał ten wątek. Mam bardzo podobne zdanie, jeżeli chodzi o to, że trzeba dać mu czas i jest zawodnikiem, który ma zaufanie trenera, więc też nie uważam, że powinna w tej chwili na niego spaść jakaś wielka krytyka, że SEO jest najgorszy, jakieś porównywanie do Castratiego i tak dalej.

Więc Jagiellonia prezentuje się naprawdę dobrze i no myślę, że tak jak Wojtek powiedział, ten mecz będzie bardzo ważny w kontekście walki o Mistrzostwo Polski tak naprawdę i Legia nie może sobie pozwolić na porażkę w tym meczu, ale uważam, że o zwycięstwo będzie bardzo trudno. Tak, no tutaj Mikołaj dobrze powiedział, Jagiellonia przegrała jedynie z Termaliką, Bruk Betniciecz, a 0-4 w pierwszej kolejce tego z zoną PKB Ekstraklasy, więc też zaraz za moment połączymy się z Bartłomiejem Płonką z Przeglądu Sportowego, który nieco szerzej obejrzy nam Jagiellonię Białystok, więc Wojtek jeszcze Ciebie zapytamy. Jakieś masz wspomnienie piłkarskie, a może kibicowskie z Jagiellonią Białystok, no bo jednak tych meczów z Białostoczanami w ostatnich latach było bardzo, bardzo wiele i to w Pucharze Polski czy w Ekstraklasie?

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.