Mentionsy Mentionsy
PROSZĘ JA CIEBIE
PROSZĘ JA CIEBIE

MĄDRY SZYMEK

03.02.2026 ·29 min 29 s

Ciepłota i kara wiatrem.Kochani? Kokiet.Mądrzy się siwy.Nie „wakacjonuje” Was.Scrollowanie czniam.Wyżarty łeb.Szukam sukcesiku.Ominioza.Mówię na beczku.Aplikacje radości.Mierzenie siczków.

To jest naprawdę staniecie w prawdzie, że my się, ojej, ojej, no bo gdzieś ten mój podcast gdzieś się zaczyna, on się gdzieś po prostu jakby formuje. Ja się w nim jakoś tak młoszczę. Chcę cały czas, żeby te odcinki były po prostu nietypowe, żeby były atypowe, znaczy żeby one były po prostu majewskie, że tu nie ma co się silić. Tylko żeby było takie nadawanie i transmisja z wnętrza i z mózgu i z szarych komórek. I tak rzeczywiście jest, że tak mnie to wkurza, że ja właśnie potem sprawdzam, potem się uzależniam, potem łapię, a tutaj było tak, a tyle ludzi odsłuchało ten i po co to, ale to... No to tu jakaś porażka, bo mniej ten odcinek. To sobie zaraz rekompensuję, sprawdzę, czy się sprzedały w bilecie bilety w Gorzowie. O Jezu, tam trochę gorzej, może mniej ludzi chce mnie, że może jakoś Gorzów gorzej, że mnie chce, że mnie coś nie chce.

Właśnie, żeby ona była czysta. Taka po prostu dla mnie, że ja ją przeżyłem i z nią pójdę. Powiedzmy kiedyś tam do piachu i to była ta moja chwila. No i co z tego, że ona będzie odznaczona w telefonie? To gdzie ja, że ja sobie czasami może przypomnę i nawet słuchajcie, złapałem się na tym, że będąc tu na jakiejś wycieczce z moją małżonką, no właśnie jakiejś omańskiej i w poszukiwaniu jej tego orientu, szeństwa, właśnie w ogóle nie zrobiłem żadnych zdjęć. I nagle sobie pomyślałem, jej, i słuchajcie, już wiecie, że miałem ten lęk, Jezu, ja nie zrobiłem zdjęć. Jak to? Nie obzdjęciowałem tego i nagle pomyślałem sobie kurczę, Jezu, czy ja nie mam tego udokumentowanego? No co, że nie pochwalę się tym, ale ile można się chwalić? I co, pokazując ludziom inne zdjęcia? No, znacie tych, którzy wam pokazują cały czas zdjęcia i nagle wy siedzicie?

No, to były ich wakacje, ich przeżycie. Przecież ja o tym z Aśką gadałem. I nagle co? Ja jej powiem, no zobacz, ty tu byłaś, a ja tu, patrz, a ja tu stoję. No, zobacz tu, a ja, no, ty tutaj, ty wtedy co? W autobusie, a ja, patrz, a ja tutaj stoję. A tu jest, a tu jest jakiś meczet, a tam, no zobacz, ja tutaj stoję. Patrz, jak ja wyglądam, a ten zachod, zachodu słońca. Patrz, a tu, a co ja? No a co? To moje, ja i moje mięśnie brzucha. No patrz, ja tu takie mam. No a ty co? Masz, masz? Miałaś tak? A ja tutaj tak miałem. No i ten drugi mówi, o Jezu, jak fajnie tu stoisz. Ja tam nigdy nie stałem, nie będę stał. No więc tak naprawdę, to po co to? I tak mam go... Jest tak czasami, że wracacie potem do tych zdjęć? No może czasami gdzieś tam coś, coś... No taka jest moja refleksja. Taki to jest odcinek, nie wiem, trochę taki nawet, miałem wrażenie, że jakby jakiś taki trochę mądrościowy, też coś taki trochę jakby siwiejący, czyżbym ja, czyżbym ja w jakiś takich jakby trochę mędrców, teraz chodź, może ja w ogóle powinienem zacząć chodzić w jakieś tunice, może jakiś taki liś laurowy, może jakiś taki delikatny nobelek, poczuliście tutaj taki jakiś powiew?

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.