ACH SOFIA
Ach...Sofia.Zachwyca i zachwyca się. Polonistka po germanistyce.Biernik w dopełniaczu.Pierwsze polskie słowo.Milczenie przerwane.„Taniec z gwiazdami” czy stand-upSpłaczecie się do łez. Bralczyk forever.Wziąść Mickiewicza czy Prusa?Włanczać.Sprawy ulotne. Szymon słucha?Czego jej życzyć?
To już się nagrywaj, czekaj, wyłączamy telefony. Słuchaj, on napisał do mnie, że zatkało mnie, bo jestem jej wielkim fanem. Właśnie ten mój tutaj kolega. Nie, nie obraziłaś go. Ale co ty do niego powiedziałaś takiego? Powiedziałam, że nie odpiszę, nie odpowiem. Tak, czekaj, ja muszę... Że zaczepię mnie, a ja nigdy nie odpowiem. Jest ze mną Sofia, to jest podcast PROSZĘ JA CIEBIE, bo Sofia, nagrywamy to korzystając z mikrofonów Radia Zet, bardzo dziękujemy i Sofia teraz się przejmuje, bo powiedziałaś coś, to jest mój szef. Co ty do niego powiedziałaś? Nie, łamiesz. Tak, no on właściwie jest, no tak mogę powiedzieć, jest, jest. Ale co powiedziałaś do niego? No bo był bardzo miły. Powiedział, że mnie obserwuje i że coś tam mnie zaczepiał w komentarzach, ale mu nie odpisałam, a ja byłam taka bezczelna.
No ale przepraszam, bardzo otwarcie i publicznie przepraszam. Dobrze, dobrze, to ja to przekażę. Że wszystkim nie odpowiedziałe komentarze. Tak, on ma ksywkę Kojot, to przeprosimy Kojota wobec tego. Przepraszam Kojota. Słuchaj, Sofia, bo tak, żeby wyjaśnić całą historię. Otóż parę tygodni temu zobaczyłem filmik na Instagramie. Który? Wiesz co, one mi się już wszystkie jakby zlały w całość, ale nagle się zachwyciłem, wiesz, brzmieniem, tym jak, jak to się mówi, rozkminiasz język polski, bo ja sam czasami grzęznę w tych rzeczach, wiesz, że zachwyca mnie jakieś jedno słowo i potem ono nawet mi się śni. Słowo.
Przecież cała rzesza wspaniałych ludzi chcą mnie poprawić. I lecą komentarze bardzo dużo. I się uczy. Że tu był biernik, a że to może celownik. Tak, biernik w dopełniaczu, dopełniasz w bierniku, coś tam, coś tam. Tak, wiem, ale to też może być takie trochę nasze, że tak lubimy czasami, wiesz, też poprofesorzyć, prawda? Męskie takie troszkę. Też myślisz, że to męskie, tak? Jest taki angielskojęzyczny termin, mansplaining. Amen. Słuchaj, że my faceci tłumaczymy świat. No ja dzisiaj swojej żonie powiedziałem, że tutaj wspaniale odśnieżyłem i pewnie ty nie miałabyś siły, a ona zresztą powiedziała, że... Dobra, słuchaj, ale Sofia, właśnie powiedz.
Tak, ja jeszcze z tych nagłówków bardzo lubię na przykład takie sformułowania, jak na przykład, że pozbawiona makijażu gdzieś wyszła. Pozbawiona, ktoś ją pozbawił tego makijażu. Tak, tak jakby ktoś wpadł, jakieś siły, wiesz, jacyś terroryści zabrali jej makijaż. Był, był, musiał być, przecież widać, że musiał być. Ale wiesz co, właśnie Sofia, kiedy złapałaś, kiedy załapałaś się na ten, na to rozkminianie, w ogóle nie powinienem używać słowa rozkminianie, bo też by nie jest wielosłownie powiedzieć. Rozcynamonowanie. Rozcynamowanie. Rozprzyprawowanie języka polskiego. Kiedy, kiedy, kiedy zaczęło cię to fascynować? Bardzo, bardzo temu, proszę Państwa, proszę ja Ciebie. Teraz będzie historia, proszę ja Ciebie z powrotem.
To by było bardziej niepokojące. No dobrze, ale powiedz mi teraz, Sofia, taką rzecz, bo ten twój kanał bardzo się stał i się staje coraz bardziej popularny. No właśnie, zaczynam, dobra, nie? Sofia mi pokazała, że teraz zaczynam rozdzielać coś rękoma. Czyli stał się bardzo popularny. Zaczynasz mieć coraz większy odzew. Zapraszają ciebie na przykład do podcastów. Już nawet myślałem, że przyjechałeś specjalnie dla mnie. Nawet Szymon Majewski. Tak, ale się okazuje, że przyjechałaś nawet do drugiego. I jak ty o tym myślisz, o tej popularności? Staram się nie myśleć o tym. Nie myśleć o tym. Coś strasznego. W ogóle muszę powiedzieć, że złamał mi się obcas w bucie i okazało się, że nie mam innych butów. I jestem jak kopciuszek, tak jechałam.
Uwielbiam to słowo, suche. Tak, suche, fajne jest, prawda? Fajne, fajne. No dobrze i nie zakładałaś czegoś takiego, nie zakładałaś tego, że będą do ciebie pisać, że będą ciebie podziwiać i teraz jak się z tym masz? Nie chcesz zwijać, mam nadzieję, kanału, tylko właśnie go rozwijać. Bardzo dobre to było. Zwijać, rozwijać, tak. Życzymy rozwoju. A są zwoje mózgowe? Są rozwoje. Jest rozwój osobisty, prawda? Tak, tak, tak. Coś takiego strasznie dziwnego, że inni ci mówią, co ty masz robić. Bardzo modny się zrobił. Tak, stał się modny. Że jak się nie rozwijasz, to się zwijesz. Proszę się rozwijać. No tak mamy w naszym zachodnim świecie. Ale powiedz mi, Sofia, czy ty chciałabyś, żeby to było twoją na przykład pracą? Czy to jest twoją pracą, czy nie?
Muzyczka? Przecież nie powiesz, że ktoś jest muzyczką. A taka muzyczka. Czyli co, prowadziłaś chór też dla seniorów? Czyli jesteś muzykiem, ale w jakiej dziedzinie wykształconym? Jestem takim muzykiem, że tworzę swoje piosenki, śpiewam, czasem koncertuję i tak dalej, ale też... Jako kto? Jako kto? Jako Sofia, tak? Jako Sofia, tak. Ale masz jakiś... Sofia Le. Tak? Pierwsze litery mojego nazwiska. I to jest do zobaczenia na przykład, że mogę obejrzeć... Do zobaczenia. Do zobaczenia. Do widzenia. Do zobaczenia, do zobaczenia. No tak. Okej. Wyślę cię później. No to wyślij mi. Kurczę, nagle się okazuje właśnie, że tu jesteś jako Ach Polski. Tak. W Niemczech jestem. Jako ten.
I na początku mnie rozpoznawały dzieciaki, które odwiedzałem. Potem mamy, a teraz już często jest tak, że babcie, wiesz? Jezu, jaka obserwacja. A piszesz książkę? A ty napiszesz? A co ty, a co ty, a ty, a ty? No właśnie, dobra, ja już napisałem jedną i się okazuje, że ją za wcześnie napisałem. Nie powinno się za wcześnie pisać książki. Biografię. Autobiograficzną napisałem, jak miałem 40 lat i to była przesada, wiesz? A ty teraz musisz aktualizację. A ty właśnie piszesz coś? Stand-up. Naprawdę? Tak. Stand-up chcesz napisać? Tak. I o czym będzie? Oczami Sofii, tak? Tak. Ale jest to bardzo odważna myśl. Nie, bo spojrzałem, że chcesz mi zrobić konkurencję, wiesz, no, ale rynek jest szeroki, no. Takie oczy troszkę mi wylazły poza powieki, gdyż jakąś głupotę powiedziałam teraz.
Mam, mam. No bo ja nie mam tych szkół. Ja dobry byłem z polskiego, ale z pisania, wyobraźnia. Jeśli chodzi o mówienie, mówienie chlujnie. To nie ukrywajmy tego. Mówienie chlujnie. Wcześniej, wiesz, nie myślę nad tym, co mówię. Wyrzucam te słowa. Jak mi się dziwisz, co powiedziałeś. Tak, potem wiesz, nawet jak słucham swego podkosmosu, nie, nie, nie, nie każ się mi tego. Tak. A ty tego pilnujesz. Znaczy, tobie to wychodzi ładnie. Ja też tak mam. Myślę, że pilnujesz. Nie, też wystrzeliwujesz, ale jednak jakoś jesteś w polskim. Mocno. Ale ty też bardzo ładnie, uważam. Ale kochana, dwa razy... I tak, ostatnio miałem spotkanie z profesorem Bralczykiem, lato. W rzeczywistości, proszę Państwa, z prawej strony. Z prawej strony, właśnie mi Sofia bardzo ładnie pokazuje, że ja gestykuluję. Więc tak, miałem spotkanie z profesorem Bralczykiem. Tak.
Masz pokazać, jak się dziękuję. Dziękuję bardzo. Sofia, bardzo ci dziękuję. Ale przecież jesteś wspaniały. Ale powiedz na przykład z polskiej literatury, co cię bardziej urzeka? Bo jednak dużą jest w tobie nuta romantyczna. Czy lubisz polską literaturę romantyczną? Czy w ogóle nasz romantyzm? I myślisz sobie, że to u nas bardziej siedzi w sercu? Romantyzm? Tak. Mickiewicz, Doem, te wszystkie ochy, achy, ona nie przyjechała, on ją kochał, jej nie powiedział, te wszystkie takie rzeczy. On nie przyjechał. Wiesz, że to jest nasz kraj, kurczę, no. On ją kochał, a ona o nim nie powiedziała. Taka fabuła. No teraz sobie coś wymyśliłem, no. Więc pytanie polega na tym, czy Polska jest romantyczna? Tak, ja właśnie zadaję pytania, które nie są pytaniami.
Tak, i że tam jest łańcuch, zobacz, że ta choinka jest niebezpieczna, nie dość, że łańcuch tam mamy, to jeszcze mamy bombki, rozumiesz, no wszystko jest tylko wysadź, no wszystko to jest, wiesz, jakieś takie wojenne. Jezus, tak. Jak nasza historia trochę, no. Masz rację, nigdy nie pomyślałam o tym w ten sposób, tak, że choinka to jest niebezpieczny dwór. Aż zapomniałam, co chciałam powiedzieć. Ale nie, możesz zapomnieć, że masz w sobie taką, że ten język cały czas się zadziwia, bo on do ciebie przychodzi jako coś nowego, świeżego, zawsze coś w nim odkrywasz codziennie, prawda? Tak, to jest dlatego właśnie, że się uczę jako osoba dorosła. Ale to Sofia, ty jesteś niesamowicie zdolna, bo uwierz mi, że ja na przykład uczę się tego angielskiego. Angielskiego. Uczę się mniej więcej od 40 lat, jak mi dziadek kazał najpierw, że to będzie nasze okno na świat.
Wiesz, Polacy, jak usłyszą Chopina w tle, to po prostu... Od razu łzy, od razu. Nie mówię, bo nie odmawiam ci po prostu niesamowitego talentu, ale sobie pomyślałem, że jak w tle jest Chopin, to można nawet i wiesz, instrukcję pralki przeczytać i my się zawsze wzruszymy. Były takie propozycje, tak. Były, tak? Były, były. Ale co, żebyś jako lektorka przeczytała coś? Nie, nie, nie. Tak, ja w komentarzach. A, że tak mówisz, że obsługę pralki jesteś? Tak, tak, tak. Albo książkę telefoniczną, żebym czytała. Z Chopinem i... No Chopin wszystko załagodzi. A to wyobrażam sobie, wiesz co, Sofia, taki twój stand-up. Wychodzę i czytam dwie godziny książkę telefoniczną i komentuję nazwiska. Nawet nie, ale że po prostu mówisz w tle Chopin i wszyscy nagle gdzieś tak do głębi i to byłby taki stand-up, który w ogóle tak, że nie on nie jest śmieszny, tylko że ludzie się trochę wzruszają, płaczą.
I na przykład pomyślałem sobie, że ty mogłabyś zrobić taki właśnie, że potem każdy myśli, żeby przytulić dziadka albo na przykład wrócić i przytulić, nie wiem, swoją żonę, przytulić dziadka, napisać list romantyczny. Do dziadka? I tak pójdzie nasz stand-up Sofii właśnie. I co tam będę pisać? Nie ubawicie się do łez, tylko po prostu do łez. Do łez, do łez, do łez. Taki stand-up, no tak. Ale zaczęłaś to już pisać, czy nie? Bardzo się interesujesz, widzę. Tak, tak. Piszę, no piszę. I powiedz, na przykład dwa jakieś żarty z tego, co napisałaś. Och! Patrz, patrz. Jakieś sytuacje opowiesz. No wiesz, to by była moja historia z tym językiem polskim.
Wraca, żyje, przeżył. I na przykład czytam, że na przykład bardzo dziennikarze mówią, że ktoś powrócił z tarczą w sensie, że przegrał. A to jest, że wygrał. On przeżył. Rozumiesz? Ale nie słyszałam tego określenia. Tak. Wrócić na tarczy starszą. No taki wiesz, polskie... Pewnie to jest gdzieś tam przełożone, ale nie chcę być... Bo już mam wrażenie, że Bralczyk tego słucha. Jezu, a patrz jak ty się boisz. Jak ja uwielbiam. Znaczy też się boję, ale to mnie nie przeszkadza uwielbiać. A to wiesz co? Ci zorganizuję spotkanie z nim. A! Sofia, czego ci życzyć? Spotkania z Bralczykiem. Naprawdę? No pewnie, a tobie? Do udanego stand-upu? Też. Kiedyś. Ale zaprosisz mnie na ten stand-up?
Jakieś głupie żarty się ci są. No kto będzie, no nie wiem. To życzę ci super widowni, życzę ci powodzenia i bardzo lubię to, co robisz. I myślę sobie, że wiele osób to robi, Sofia. Dziękuję bardzo. A tobie czego życzyć? Żebym miał więcej takich gości. Ale w ogóle, zobacz, w słowie np. czas na gości, prawda? Czas na gości, czyli rozebrania się też, prawda? Co? Na gość, to jest rozebrać się. Na gości! Bo ty widzisz, łączysz słowa. Łączę słowa, ja jeszcze dalej wchodzę. Rozdzielasz je, dekonstruujesz, bo ty je widzisz. Tak. W snach. Opowiem ci na koniec mój ulubiony suchar, którym kończę swój stand-up. Ja może go sprzedam teraz całkowicie, ale trudno.
Straszne. Straszne. No widzisz? Straszne. Osłabiłeś mnie. Straszne. Ja właśnie między, jak to mówię w swoim stand-upie, widzę takim minem właśnie niektórych ludzi, którzy tak wiecie. Ja mówię, słuchajcie, zobaczycie, za dwa, trzy dni to do was dojdzie, no. Nie, doszło do mnie, ale cały czas myślałam... Wiem, wszyscy myślą o tym osiołku. Wszyscy o tym osiołku. Sofia, bardzo dziękuję ci za rozmowę. Ja też tobie bardzo dziękuję. Dziękuję bardzo za zaproszenie. Życzę ci powodzenia i robisz piękne rzeczy i to jest bardzo fajne. I to dla nas tutaj, wiesz, w tym kraju też jest bardzo fajne. Także ci w ogóle za to dziękujemy. Że ktoś tak na świeżo podchodzi do tego języka, tak jakoś jeszcze inaczej. Kłaniam się nisko. By może to też jest taka właśnie twoja odwaga wynika z tego, że po prostu możesz, że ja na przykład bym nie śmiał, tak?
Jakbym od razu myślał sobie, co ja będę rozkminiał, zaraz bralczyk mi powie, zostaw ten język polski. Ale to jest takie bezpieczne moje stanowisko, że ja przecież nie mówię jak należy. Ja się tylko zachwycam. A to jest właśnie najfajniejsze. Czyli ja powiem tak Blalczykowi, że jak go chciałem podrzucić, to mówi, ale ja się tak zachwyciłem tym, że mogę pana podrzucić. Niech pan mi na to pozwoli. Czy to by nie było śmieszne? On mówi, ha, ha, ha, ja go biorę i do góry on leci i nie wraca. Ha, ha, nie, oczywiście chcemy, żeby wrócił. Sofia, bardzo dziękuję i życzę powodzenia. Dzięki.
Pokazano wszystkie 17 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Ach...Sofia.
Zachwyca i zachwyca się.
Polonistka po germanistyce.
Biernik w dopełniaczu.
Pierwsze polskie słowo.
Milczenie przerwane.
„Taniec z gwiazdami” czy stand-up
Spłaczecie się do łez.
Bralczyk forever.
Wziąść Mickiewicza czy Prusa?
Włanczać.
Sprawy ulotne.
Szymon słucha?
Czego jej życzyć?