Mentionsy Mentionsy
PROSZĘ JA CIEBIE
PROSZĘ JA CIEBIE

ACH SOFIA

06.01.2026 ·59 min 15 s

Ach...Sofia.Zachwyca i zachwyca się. Polonistka po germanistyce.Biernik w dopełniaczu.Pierwsze polskie słowo.Milczenie przerwane.„Taniec z gwiazdami” czy stand-upSpłaczecie się do łez. Bralczyk forever.Wziąść Mickiewicza czy Prusa?Włanczać.Sprawy ulotne. Szymon słucha?Czego jej życzyć?

Boże. Przez dwa lata żartowałeś. Wydawałoby się, że hop siup do przodu. Ale ja też byłam na psychoterapii i też kiedy żartowałam i później sama się śmiałam ze swoich żartów, to moja pani w ogóle się nie śmiała. I ja po prostu zaczęłam, no... Może powiedz wam się też trochę polskie, bo my jesteśmy teraz mocno... Ale ona właśnie odkrywała... Niektórzy nawet twierdzą, że w Polsce jesteśmy trochę przepsychoterapeutyzowani. Ale to chyba taka ogólna tendencja jest. Tak, że cały świat. Świat się otwiera chyba. Ale to chyba dobrze z jednej strony, prawda? No tak, ale jest fachadełko takie, teraz w tą stronę idziemy właśnie. To za jakiś czas pewnie będzie w inną stronę.

I mówię tak, czy... Uwielbiam to, że mówimy o profesorze Bogu. Proszę bardzo, mówię tak, idzie profesor Bog. Mnie, ja cały czas myślę sobie, dobra, co mam powiedzieć, żeby było dobrze i w języku polskim, żeby on mi nie wykazał błędu. No i oczywiście mówię, panie profesorze, czy pana podrzucić... A on mówi, gdzie podrzucić, jak będę leciał, czy potem ktoś mnie złapie. No to był raz. I do widzenia. Oczywiście chodziło, i potem taki wiesz, jechałem do domu, tylko chciałem coś ładnie, miło, chciałem profesora podwieźć. No oczywiście wiadomo, że trzeba było podwieźć. Ale potocznie mówi się podrzucić. No chciałem podrzucić. No i profesor, wiesz, no trafiłem. Ale to jest wspaniale przecież. Nie. No ale wiesz, ja się boję z nim rozmawiać. O tylu rzeczach chciałbym z nim porozmawiać i się boję.

Boże, są takie książki, słownik synonimów. Koleżanka z pracy opowiadała, że miała właśnie, jak była dzieckiem, taki słownik i na pewnych stronach tam było tak przytarte, I takie śmiechy, hichy tutaj na całą klasę rozbrzmiewały. Mhm, więc Szymon zadaje pytanie bez pytajnika, a ja odpowiadam bez kropki. Bardzo fajnie odpowiesz tak, że bardzo dużo jest tych synonimów, prawda, że mamy... Jest bardzo bogaty język, tak. Bardzo bogaty, no. Tak. No jest, jest. Jest też bardzo śmieszny. A co się najbardziej śmieszne osad w polskim? Które momenty?

Wielkie mi Mecyje się mówi, prawda? Ojej. To jest z hebrajskiego. A wiesz, co znaczy twoje imię? Szymon? Tak, bo to też z języka hebrajskiego. No wiem, że tam coś, że go zesłał pan, czy tam mnie? Zesłał mnie, czy nie? Nie. Nie wiem właśnie, to trzeba by sprawdzić. Szymon mnie właśnie zapytał, czy jego zesłał Bóg. No właśnie, nie, bo wiem, że jakieś imię jest, ale to może jakieś inne, nie wiem. Szymon, uwaga, to jest ten, co słucha, ten, co umie słuchać. Zauważyłaś to? Pewnie. Nie, trochę słuchałam. Przecież ile ty wywiadów poprowadziłeś? Trochę się nauczyłem, ale kiedyś nie umiałem tego. Ale ty słuchasz nawet, kiedy mówisz. Wiesz co, trochę kiedyś tego nie umiałem i to był mój duży błąd, bo ja słuchałem głównie siebie i jak na przykład miałem wywiady jakiekolwiek, byłem tak sobą zachwycony, że ich nie słuchałem.

Na przykład opowiem ci historię, która jest A jednocześnie jest żartem, jest historią i jest żartem na koniec, że pewien rolnik hodował osiołki i drugi rolnik zazdrościł mu strasznie tych osiołków. I tak mu zazdrościł tych osiołków, że jak nastała noc i osiołki spały i tamten rolnik spał, ten zazdrośnik wyszedł z domu i w nocy poszedł do zagrody tego rolnika, który hodował osiołki i pobił jednego osiołka. Boże, pobił osiołką. No najgorsze co może być. I ten rolnik wstaje, widzi tego osiołka z podbitym okiem. Idzie do tamtego rolnika i mówi do niego, co? Co? Osłabiłeś mnie.

Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.