Motorsport w Poznaniu i w Polsce
Razem z Adrianem Maciołkiem z Radia Meteor poznajemy świat motocyklowy w Polsce w rozmowie z Damianem i Tomaszem Kubiakiem z Koper Racing Team
Witamy na kolejnej PRAWDZIE SPORTU, dzisiaj w nietypowym składzie, bo dzisiaj współprowadzącym audycję będzie Adrian Maciołek. Cześć Adrian. Cześć. Dzisiaj będziemy rozmawiać z Copper Racing Team, z Tomaszem i Damianem, ojciec z synem o sportach motorowych w Poznaniu, w Polsce i o przyszłości tego sportu w naszym kraju. Zdecydowanie tak, także zapytamy się naszych gości przede wszystkim o kondycji tej dyscypliny i o planach Koper Racing Team na nadchodzący sezon. Cześć. Cześć, witajcie. Cześć. Tomku i Damianie, dzisiaj gwiazdą będzie Damian, bo on jakby jest tą nadzieją do naszego polskiego pitbike'a. Powiedzcie nam i naszym słuchaczom pitbike, co to jest?
Trzeba wziąć chyba udział w siedmiu zawodach plus jeden i potem się kończy sezon i następne. A w jaki sposób wygląda takie przygotowanie do tych zawodów? Jak wygląda twój program treningowy na to, aby osiągać dobre wyniki w zawodach? No to wiadomo, trzeba robić same treningi na motocrossie, czyli na samym pitbike'u, ale jeszcze poza tym trzeba jakoś wzmacniać się fizycznie, czyli na przykład na ściankę chodzić, jeździć na rowerze i jakieś inne sporty. A inne sporty to masz przygotowanie indywidualne czy to tak jest jako team?
Damian, powiedz mi, takich zawodów macie chyba 10, tak? Jest w całym sezonie, czy to jest różnie? Różnie bywa. Nie zawsze się określają do końca. No, nie określają się, ale jedziecie jako team, tak? Zbieracie motory w busa, lecicie na te zawody, jesteście już na miejscu. Jak to wygląda przygotowanie? Bo jednak pitbike, z tego co wcześniej rozmawialiśmy, jest bardzo silny teraz w tym kraju, telewizja, wszystko jest pokazane. Powiedz, jak to wygląda z waszej strony tam już na miejscu? Na miejscu. Tak naprawdę to tylko są jednodniowe treningi i na kolejny dzień jest wyścig. Ale jak to może Tomek bardziej odpowie jak to tak bardziej.
Tak jest. Jak leci, mówię mu, żeby nie latał tak wysoko, a on leci jeszcze wyżej. To jest jakiś laban może. Aż jej ramę kiedyś połamał w pit-tacku. Trochę z zachopem mi się przeleciało. No nieźle obliczyłeś, źle o to jak kiedyś Małysz Willingen przeleciał całą skocznię. O 151,5 metra to było. No, akurat. Też więcej. Tomku powiedz mi, bo oprócz pitbike'ów jesteście też, jako Cooper Racing Team, jeździcie po różnych zawodach motocyklowych, czy to asfaltowych, czy offroadowych. Jak to wygląda z tej strony teamowej? Wiesz co, jeździmy, jakby mamy jeździć Mistrzostwa Włoch, Mistrzostwa Polski jeździmy.
Długodystansowe to są już 8 o 12 godzinne i 24 godzinne, ale to już jest królowa klas, to naprawdę trzeba bardzo duży budżet. No, jest taki zespół WC Racing Team, z którym zresztą też współpracowałeś, więc poznałeś to. Czy w tym teamie teraz, w którym się znajdujesz, będziecie dążyć do takiego, żeby się wybić tak jak, żeby był kolejny team w Polsce, taki motocyklowy? Tak, chcielibyśmy uderzyć w Europę, żeby dobrze reprezentować nasz kraj. No może kiedyś, kiedyś pojedziemy 24 godziny w wyścignale MAU. O proszę, to już jest naprawdę ambitne wyzwanie, ale tutaj wspominałeś o Włochach.
A powiedz mi, czy jest nadzieja na ten sport w tym kraju? Że chociaż mamy dwa teamy, no trzy gdzieś tam się jakieś gdzieś pokazują w Europie, ścigają się, jest to jakaś możliwość rozwoju tego? Myślę, że tak. Im więcej tego będzie w świecie, może więcej wtedy w Polsce będzie to zauważalne. No, ale na przykładzie teamu Włodzik Racing Team, jednak mieli te osie, dosyć wysoko byli w tych mistrzostwach świata, tych długodystansowych, pokazywali się w Japonii, na tym Bordeaux, Le Mans, na Słowacji, ale też jakoś się to nie przebiło do mediów. No, słabo to się przebija. Troszkę jest taka poprawa, widać, że jednak troszkę więcej ludzi się tym interesuje, ale to bez mediów nic tutaj w Polsce nie zrobimy.
A tak jak wspomniałeś już o tym torze Poznań, to jest jedyny tor, który w Polsce, który ma homologację, ale powiedz mi, czy jest w ogóle nadzieja, żeby coś powstało albo coś, co jest, co mogłoby być homologowanym, nie wiem, torem, brakuje na to finansów, nie wiem, chęci organizacji, ludzi, zebrania się, żeby to stworzyć, to coś? Nie ma. A wy na przykład decydentów, którzy odpowiadają za te tory, odpowiadają za rozwój, robicie jakieś naciski, robicie jakieś akcje, żeby po prostu sprawić to, żeby ta dyscyplina w Polsce odżyła, żeby była popularna? To dzieje się, to jest głównie zasługa takich zespołów właśnie dużych typu Wójcik Racing czy Sikora Motorsport.
Dużo jest jeszcze Lewandowski i oni też jeżdżą te długodystansowe. Jakby to, że ich widać w świecie, to jakby na tyle poszło, że już są relacje, chociaż tylko internetowe, ale są relacje z Toru Poznań z Mistrzostw Polski. Bo tak to nawet Ludzie z Poznania nie wiedzieli, że są zawody motocyklowe, a na przykład motocykliści byli, tak? Tak jak mówisz, że się pokazywać, czy coś takiego. Swego czasu na torze Boldor była zmiana kół na przedniej ości, na przednim widelcu, się dowiedziałem od menadżera, Wójcik Racing Team, że było zapytanie o tą zmianę tego koła.
Wszyscy dopuścili, ale jak Polacy wymyślili coś, co im szybciej daje możliwość, to już były skargi i te skargi zostały uznane przez większe teamy. My jako tacy raczkujący Musieliśmy walczyć z tym, żeby najpierw dopuścili to, a potem jak już się okazało, że Polacy wymyślili coś, że szybciej się zmienia to koło, od razu było już protesty. No tak, nie możesz gdzieś szaraczek z końca wyskoczyć i tam błysnąć. Oni też mają jakieś takie swoje, wiesz, między sobą komitywy. Ale jednak ktoś zarządza, tak? I jest zgoda. Jest dopuszczenie i nagle zyskujemy naście tamtych sekund na, wiadomo, na długodystansowym kilkanaście sekund tu, tu, tu, to na koniec wychodzi, że można uzbierać niezłe minuty, a potem nagle wszyscy się sprzeciwiają i jest to uznawane.
Powiem szczerze, że nie jest to dobra postawa przede wszystkim PZM-u, no bo jednak wy nie możecie się rozwijać. Jakby inaczej, jesteście skazani na to, żeby nie osiągać żadnych sukcesów w takim razie. Na swoim podwórku okej, a jak ktoś chce zagranicę no to już sobie rzepkę skrobię, no i za licencję międzynarodową też trzeba zapłacić więcej. Podpisałbyś się pod taką tezą, że dyscyplina sportu, którą uprawiacie to w Polsce jest swego rodzaju survival? Tak. Zdecydowanie. A my jako survival, żeby tutaj ten, ale wy jako team działacie też jakby powiedzmy reprezentujecie ten PZM i jedziecie na zawody gdzieś za granicę, na mistrzostwa Włoch, stworzyliście swój budżet, czy zwracacie się do PZM-u po to, żeby dostać jakieś dofinansowanie, czy oni po prostu już z automatu się do was dopisują i tylko zacierają ręce?
Tylko mówimy o pitbike'ach, czy o... Ogólnie. O pitbike'ach i o wszystkim, co zajmuje się przede wszystkim Cooper Racing Team. Dla nas takim celem to jest zagranica. Jeżeli będziemy jeździć za granicą, no to mamy większy zasięg, to jest szansa, że zdobędziemy więcej sponsorów, będziemy mieli większy budżet, czyli będziemy mogli więcej trenować, będziemy mieli lepszy sprzęt, będziemy jeździć w powiedzmy sobie nawet wszystkich rozgrywkach, jakie są, możemy nawet jeździć w mistrzostwach Hiszpanii, Włoch, nawet Nowej Zelandii. Ale generalnie rozwój to widzę w tych małych właśnie motorkach, w tych pitbike'ach, bo tam co roku jest coraz lepiej, ale to tylko przez to, że to jest prywatny promotor i on jednak dąży do tego, żeby coś się działo.
Nie no, oczywiście bardzo wyczekuję tych zawodów, nie mogę się zawsze doczekać, chociaż jest ta taka presja nałożona na mnie zawsze przed zawodami, ale jak już wystartujemy to wszystko znika. Ale presja jest. Ty sobie narzucasz, czy rodzice, czy team? Ja tak sobie narzucam, bo to wiadomo, to jedziemy na zawody, przygotowania, to jest trochę stresu, takiego dosyć pozytywnego. A patrząc z drugiej strony, jesteś w wieku szkolnym, czy te zawody i jakby zawody, treningi ci nie kolidują ze szkołą, czy musisz w szkole mieć indywidualne nauczania, czy chodzisz wtedy, kiedy jesteś na miejscu, czy to po prostu jest całkowicie inaczej podejście?
Nie no, jakoś próbuję to łączyć i wszystko jest normalnie, tak jak inni uczniowie chodzą, więc jakoś staramy się to... Nie opuszczasz zajęć. Czasami się zdarzy tylko. Ale dobre zwolnienie tata napisze. Tak, owszem. Ktoś musi, albo menadżer teamu, albo właściciel napisze zwolnienie. Ciekawe by to było. No dobrze, panowie. Powoli nasza audycja dobiega końca. No to może zapytam do was obu. Czego wam życzyć w tym sezonie? Zwycięstw i zabawy. A może zdrowia jeszcze? Zdrowie mamy. To idzie w parze z tym. No dobrze.
Pokazano wszystkie 13 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podstawowe przedstawienie gości i tematu rozmowy.
Opis pitbike'a i jego różnice w porównaniu do zwykłych motocykli.
Opis klasyfikacji i typów zawodów w polskim pitbike'u.
Opis przygotowania do zawodów i logistyki.
Opis celu sezonu i treningów przed zawodami.
Opis torów i organizacji zawodów w Polsce.
Opis ewolucji sportu i perspektywy na przyszłość.
Porównanie kultury motocyklowej w Polsce i Włoszech.
Opis trudności pozyskiwania sponsorów w Polsce.
Krytyczne uwagi dotyczące roli PZM w rozwoju sportu.
Opis perspektyw rozwoju sportu i perspektywy osobiste.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.