Mentionsy Mentionsy
PORTALcast
PORTALcast

Czy bieda to stan umysłu? "Rozumiem Julię Wieniawę" | Magdalena „Lusia” Żagałkowicz

01.02.2026 ·40 min 39 s

Bezdomność kobiet i mężczyzn: fakty i mity. Dla większości z nas zamknięcie drzwi to odruch. Dla osób w kryzysie bezdomności – nieosiągalny przywilej. Dlaczego na ulicach częściej widzimy mężczyzn? Co sprawia, że człowiek traci dach nad głową i czy to prawda, że każdego z nas od bezdomności dzielą tylko trzy raty kredytu?W dzisiejszym odcinku gościmy Magdalenę „Lusię” Żagałkowicz, założycielkę fundacji Serce Miasta. Rozmawiamy o „niewidzialnej” bezdomności kobiet, systemowych pułapkach i o tym, jak realnie wygląda wychodzenie z kryzysu.

Może od razu zacznę opowiadać, co znaczy zima dla osób w kryzysie. Tak jak zdajemy sobie sprawę i dbamy o naszych rodziców, o to, żeby się nie przewrócili na chłodnikach, no tutaj niestety takich osób mam dużo, seniorek właśnie, kobiet po 60. roku życia, które żyją na ulicy i są osobami w kryzysie bezdomności. Już mamy dwie kobiety z połamanymi biodrami po operacjach. Doskonale zdajemy sobie sprawę jako ludzie domi, że takie operacje w tym wieku to bardzo ciężkie sprawy. I często jest tak, są takie badania, które wykazują, że takie osoby, jeżeli po takiej operacji się nie ruszają, tylko leżą w łóżku, w ciągu roku dochodzi do zgonu.

Są po prostu bezpieczne. I czy to dlatego na ulicach rzadziej widać bezdomne kobiety niż mężczyzn? Łatwiej jest w ogóle nam jako społeczeństwu pomóc kobiecie niż mężczyźnie. I szybciej przyjmiemy pod swój dach kobietę niż mężczyznę. I kobietom trochę łatwiej ten kryzys zamaskować, będąc u jakiejś swojej dalszej rodziny, pomagając jakiejś starszej osobie. Jesteśmy dużo łaskawsi jeśli chodzi o kobiety niż o mężczyzn. Dlatego tych kobiet w kryzysie może nie ma tyle, ponieważ one gdzieś tam sobie radzą i są na takim skraju i granicy tej bezdomności i kryzysu. Oczywiście kobiety również się chowają w kryzysie właśnie w związku z tym, że nie chcą być narażone na tą przemoc i w jakiś sposób się ukrywają, obcinają włosy, umierają się w męskie ubrania.

I jakby Radą Rodziców, Radą Nauczycieli i z tego co wiem też tam była Rada Uczniowska była decyzja, że te telefony w magazynie leżą już kilka lat i że jakby przekażmy je Sercu Miasta. No i przyjechały te telefony, a ja wielkie hura, mamy ileś tam telefonów, które są bardzo ważne dla osób w kryzysie bezdomności. Ale okazało się i tu racja, została nam zwrócona uwaga, że dane na tych telefonach nie należą do rodziców, nie należą do żadnych dorosłych, którzy wyrazili jakąś zgodę oddania nam w darowiznie ich. Tylko należą do tej młodzieży. W ogóle o tym nie pomyślałam, nie myślałam jakby przyjmując. My te telefony zwróciliśmy.

Nie daliby rady. Bardzo dziękuję za rozmowę i za poświęcony czas. Państwu dziękuję za uwagę. Zachęcamy do pomagania osobom w kryzysie bezdomności na miarę swoich możliwości i chęci. Moją gościnią była dzisiaj Magdalena Lusia Żagałkowicz. Dziękuję ci uprzejmie.

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.