Ropa po 200 dolarów? WTO się rozpada, a Polska walczy o swoją chmurę. PB BRIEF
Ropa może kosztować nawet 200 dolarów za baryłkę – i to nie jest prognoza, tylko scenariusz analizowany przez USA. W Kamerunie trwa spotkanie WTO, które może przesądzić o przyszłości globalnego handlu. Coraz więcej wskazuje na świat podzielony na bloki. A w Polsce? NASK wycofuje przetarg po sporze z krajowymi firmami i otwiera debatę o cyfrowej suwerenności.
Enjoy. Ropa znów straszy poziomem nawet 200 dolarów za baryłkę i podbija inflacyjne obawy. W Cameroonie trwa przełomowe spotkanie WTO, gdzie coraz głośniej mówi się o końcu obecnego systemu handlu i konieczności powołania nowej organizacji. Na koniec porozmawiamy o decyzji NASK i sporze wokół przetargu na chmurę, który wywołał dyskusję o cyfrowej suwerenności. To niektóre tematy dzisiejszego PB BRIEF, porannego podcastu Pulsu Biznesu o gospodarce i rynkach nagrodzonego Best Stream Award 2025. Ja nazywam się Marcin Dobrowolski, kłaniam się Państwu i zapraszam na program w ostatnim dniu roboczym tego tygodnia. Urzędnicy administracji Donalda Trumpa analizują scenariusz, w którym ceny ropy mogłyby wzrosnąć nawet do 200 dolarów za baryłkę, informuje Bloomberg. To nie jest prognoza, tylko standardowe planowanie na czarny scenariusz, które pojawia się zawsze, gdy rośnie napięcie geopolityczne.
W Polsce wpływ ropy na inflację jest bardzo konkretny. Wzrost ceny ropy o 10% oznacza około 4% droższe paliwa, a to przekłada się mniej więcej na 0,3 punktu procentowego inflacji. Przy poziomach rzędu 100 dolarów za baryłkę mówimy już o dodatkowych około pół punktu procentowego CPI, a w bardzo skrajnym scenariuszu nawet o dwóch punktach procentowych więcej. I to tylko bezpośredni efekt, bo droższe paliwo podnosi też pośrednio koszty transportu i żywności. Na tym tle widać, kto realnie korzysta z drogiej ropy. Rosja mimo sankcji nadal zarabia na eksporcie miliardy dolarów. W ostatnich tygodniach przychody z samej ropy sięgały około 270 milionów dolarów dziennie, czyli kilka, kilkanaście miliardów dolarów miesięcznie, a w skali roku ponad 100 miliardów dolarów z ropy i gazu dla budżetu.
W dalekim Kamerunie trwa właśnie jedno z najważniejszych spotkań globalnej gospodarki. Konferencja Ministerialna WTO, czyli Światowej Organizacji Handlu. Do stolicy Kamerunu przyjechali ministrowie handlu z ponad 160 krajów, żeby spróbować naprawić system, który, jak mówią sami uczestnicy, przestaje działać. Z relacji mediów wynika, że to nie jest spokojna, techniczna konferencja, tylko moment gwałtownego przesilenia. Szefowa WTO mówi wprost, że stary porządek handlowy już nie wróci, a część dyplomatów ostrzega, że jeśli nie uda się uzgodnić reform, to państwa zaczną tworzyć własne zasady handlu, czyli de facto system równoległy obok WTO. W tle jest konflikt między największymi graczami. Stany Zjednoczone naciskają na bardziej elastyczny system i możliwość zawierania umów w mniejszych grupach państw, podczas gdy Unia Europejska czy Chiny chcą utrzymać bardziej uporządkowany globalny model.
W ten trend wpisuje się też Kanada, nie jest liderem rozmów w Cameroonie, ale prowadzi własną strategię, dywersyfikuje handel poza Stanami Zjednoczonymi i buduje sieć partnerstw między tak zwanymi średnimi ocarstwami. To jest ten kierunek, który może prowadzić do powstania bloków handlowych zamiast jednego globalnego systemu. WTO dziś skupia 166 państw, odpowiada za około 75% światowego handlu, ale decyzje wymagają jednomyślności wszystkich członków, co jest jednym z głównych powodów paraliżu tej organizacji. To jest PB BRIEF, a ja zachęcam Państwa do dołączenia do społeczności słuchaczy i czytelników Pulsu Biznesu. Jeżeli ten podcast jest dla Państwa interesujący, to zachęcam do zasubskrybowania kanału, pozostawienia komentarza. Wszystkie czytam i podania ten odcinek dalej.
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Ropa może kosztować nawet 200 dolarów za baryłkę – i to nie jest prognoza, tylko scenariusz analizowany przez USA. W Kamerunie trwa spotkanie WTO, które może przesądzić o przyszłości globalnego handlu. Coraz więcej wskazuje na świat podzielony na bloki. A w Polsce? NASK wycofuje przetarg po sporze z krajowymi firmami i otwiera debatę o cyfrowej suwerenności.