DPS dla dzieci - dom czy system? - A. Sławińska, s. B. Górska OSB
Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej zapowiada reformę systemu opieki nad dziećmi z niepełnosprawnościami, w tym przyszłości domów pomocy społecznej. Jak wygląda codzienność dzieci mieszkających w DPS-ach? Czy te placówki mogą pełnić rolę prawdziwego domu i jakie są realne alternatywy dla pieczy zastępczej? O wyzwaniach, potrzebach i kierunkach zmian rozmawiamy z Anną Sławińską, dyrektor DPS dla Dzieci w Strumieniu, oraz siostrą Benedettą Górską OSB, dyrektor DPS „Tęczowy Dom” w Ełku.
Witam, tak, słyszymy się, dzień dobry. Dzień dobry i dobry wieczór. I z siostrą Benedettą Górską, dyrektorką DPS-u Tęczowy Dom w Ełku. Witam. Szczęść Boże, dobry wieczór. Witam serdecznie. Drogie panie dyrektor, siostro dyrektor, pani dyrektor, wiem, że dzisiaj też obradowała komisja w Sejmie dotycząca właśnie osób niepełnosprawnych. Też temat DPS-u i zmian był omawiany. Jak wrażenia, jeśli mogę zapytać od razu na gorąco? Dobrze. Wrażenia... Powiem tak. Generalnie mieliśmy tę możliwość. Dzisiaj w sumie pierwszy raz porozmawiania w takim gronie właśnie z osobami, które...
Pytam teraz siostrę Benedetę Górską, dyrektor DPS Tęczowy Dom Wełku. Jak na co dzień wygląda funkcjonowanie właśnie opieki, funkcjonowanie takiego DPS-u dla dzieci? Tak, no przede wszystkim nasz dom dla dzieci jest dosyć dużym domem. Mamy 107 mieszkańców, ale ten dom jest podzielony na mieszkania. Dzieci mieszkają w mieszkaniach po 23 mniej więcej osoby. No i całe ich życie toczy się tak naprawdę w mieszkaniu. To jest powiedzmy siedem czy osiem pokoi, chłopcy mieszkają po dwóch, trzech w pokoju. Jest wspólna przestrzeń, którą jest jadalnia, pokój dzienny.
W jednym z wywiadów powiedziała siostra dyrektor, że jeśli zostaną wprowadzone zmiany, które zapowiada resort rodziny, to setki dzieci pozostaną bez pomocy, bo brakuje dzisiaj rodzin adopcyjnych, brakuje rodzin zastępczych dla zdrowych dzieci. A już nie wspominajmy o specjalistycznych. Natomiast ministerstwo nie mówi, że od razu te dzieci, czy teraz te, które przebywają, mają być pozbawione tej opieki w DPS-ie i stamtąd zabrane, tylko, że generalnie nie będą już przyjmowane, jak ta zmiana się pojawi. Tak no właśnie to budzi nasz niepokój bo my o nasze dzieci które są oczywiście jesteśmy spokojne bo tak nas ministerstwo uspokaja że te dzieci które u nas są są zabezpieczone a my dalej też szukamy i oczywiście każde dziecko jest zgłaszane do ośrodka adopcyjnego.
Dzisiaj tak nie jest. Czy za dwa miesiące będzie inaczej. Jeżeli ERPOTy gdzieś od 2014 roku mogły powstawać i przez 12 lat powstało 12, to chyba jest zdecydowanie za mało na potrzeby, jakie po prostu są teraz. Pani dyrektor domu DPS-u dla dzieci w Strumieniu, tutaj pytam, czy regionalne placówki opiekuńczo-terapeutyczne, o których mówimy i tej propozycji, czy to jest dobre rozwiązanie dla opieki właśnie nad dziećmi z niepełnosprawnością, które obecnie przebywają w DPS-ach? No i właśnie tutaj to jest jakby kolejny punkt, ponieważ trzeba powiedzieć jasno i tu wszyscy się zgadzamy, że jedyną alternatywą dla każdego dziecka jest rodzina.
Dzisiaj tych airpotów w Polsce jest tylko 12. I tak jak mówię, tam są dzieci do 18 roku życia. Nie mamy odpowiedzi, co stanie się z dziećmi po 18 roku życia, jakie będą miały zabezpieczenie. Zarzuca się nam jednocześnie, że my w jednym domu mamy dzieci małe i dorosłe 70-letnie osoby, które tam mieszkają od dziecka. Tłumaczymy państwu, że u nas oni mieszkają w osobnych mieszkaniach. Tak jak to siostra powiedziała, u nas w Strumieniu jest identycznie. Jest sześć niezależnych mieszkań, gdzie mieszkają dzieci w odpowiednim wieku, w jednym mieszkaniu i w drugim mieszkaniu. My funkcjonujemy w ramach takich rodzinek. Jakby to nie zagraża jedno drugiemu, że ta osoba dorosła, a nam to się wręcz zarzuca, że my dopuszczamy do tego, że uzależniamy od siebie te osoby.
Potem po 18 roku podejmowane próby mieszkania wspomaganego czy treningowego. Jeżeli dziecko nie, no już wtedy pełnoletnia osoba, jeżeli nie zaadaptuje się w takim środowisku, no niestety po kolejny raz trafia do instytucji, czyli do DPS-u, jeżeli takie będzie postanowienie sądu, jeżeli w tym kształcie ta ustawa rzeczywiście przejdzie i zostanie podpisana. To na razie są, jak zrozumiałam, zapowiedzi, nie ma jeszcze, nie jest to jeszcze na ścieżce legislacyjnej, jest to propozycja. My za chwilę będziemy kontynuować naszą rozmowę. Zostańcie Państwo z nami i wracamy już za chwilę.
czy w domu w DPSie Tęczowy, dom w Ełku sytuacja jest podobna? Też taki jest profil podopiecznych? To znaczy tak, oczywiście każde dziecko, które trafia do naszego domu musi mieć postanowienie sądu. Nawet w sytuacji, kiedy rodzic decyduje się właśnie na ten krok, żeby dziecko zamieszkało u nas, to jednak musi to przejść przez decyzję sądu. Sąd wydaje postanowienie, więc nie my decydujemy nawet o tym, kto będzie umieszczony w naszym domu. Postanowienie sądu, potem jeszcze PCPR, który podejmuje decyzję, czy nasz dom jest właśnie tym właściwym.
Chcę też powiedzieć o grupie dzieci, która do nas trafia. Pani Ania tutaj powiedziała o tej jednej części dzieci, ale też ważną grupą dzieci są te, które przychodzą właśnie w sytuacji, kiedy rodzice przestają sobie radzić. Biologiczni rodzice, którzy często postawili wszystko, aby to dziecko było u nich jak najdłużej. znoszą naprawdę wiele przykrości, wiele takich traumatycznych sytuacji. Nawet do tego stopnia, że rodzina się rozpada ze względu na brak takiej jedności między rodzicami. Czasem bywa tak, że jeden rodzic chce umieścić, drugi nie chce.
A ja chcę jeszcze tylko dodać, że tak naprawdę w naszym domu to te dzieci, które poszły do rodziny zastępczej lub do adopcji, to poszły do rodzin, które były zaprzyjaźnione z nami. To na przykład pracownik naszego domu, To nauczyciel, który uczy w szkole właśnie prowadzonej przez nasze zgromadzenie tutaj na terenie naszego domu. To opiekunka, której do serca zapadło dziecko i po prostu adoptowała. a ze zewnątrz nie kojarzę, żeby dziecko zostało adoptowane gdzieś i wyjechało gdzieś daleko w Polskę. To chyba najpierw trzeba stworzyć więź, żeby w ogóle dana rodzina adopcyjna chciała zaadoptować właśnie takie konkretne dziecko z DPS-u.
z zaburzeniami, naprawdę tych dzieci nie ubywa, tylko rodzi się coraz więcej. Więc myślę, że takim kompromisem byłoby, może warto by było na tym etapie kierowania dziecka do DPS-u, szukania w ogóle miejsca dla dziecka właśnie niepełnosprawnego, potrzebującego może większa rozwaga, może lepsi eksperci, może szersza grupa. osób, które decydują o tym, może chociażby głos nasz, dyrektorów, bo na ten moment dziecko, które jest kierowane do DPS-u, dyrektor nie ma nic do powiedzenia. Ja czasami mi się włos jeży na głowie pod welonem, kiedy czytam charakterystykę dziecka, słyszę jakie dziecko do nas przyjdzie i sama się zastanawiamy, kto podjął taką decyzję,
że to dziecko akurat trafia do nas. Ale to ja od razu dopytam, jak to dyrektor, który prowadzi placówkę nie ma prawa głosu? To jest już jakby orzeczenie z automatu. Jest po prostu wskazanie, że ma trafić do danego DPS-u podopieczny i dyrektor musi przyjąć do placówki. Tak, dokładnie tak jest. Ponieważ my jesteśmy ciałem wykonawczym, decyzję podejmuje, wniosek jest składany do MOPS-u, jest składany wniosek do sądu i potem PCPR umieszcza u nas, jeżeli jest zgoda o postanowienie sądu, to PCPR umieszcza. I my jako dyrektorzy tak naprawdę dokumentację dziecka otrzymujemy wraz z jego przyjściem do naszego domu.
I kiedy rozmawiałam z rodzicami o tym, że jest taki projekt, że będzie opieka wytchnieniowa, rodzice przyjęli to z taką radością. Znają nasz dom, znają naszych pracowników. Mówili o tym, że to jest cudowne rozwiązanie, po czym okazało się, że właśnie domy pomocy społecznej dla dzieci są wykluczone. z tej opieki wytchnieniowej. Ja wielokrotnie u różnych osób szukałam odpowiedzi, pytałam o to, dlaczego DPS dla dzieci są wykluczone. Przecież to są często dzieci młodych małżeństw. Małżeństw, które właśnie jeszcze w nich ta miłość jest, gorliwość. chcieliby przez chwilę zostać sami, chcieliby odpocząć, kochają to dziecko, chcą je mieć przy sobie, ale takie 30 dni w roku, czy to będzie 3 razy po 10 dni, czy to będzie jednorazowo te 30 dni, dlaczego tutaj zablokowano nam, DPS-om, właśnie tego wsparcia rodzin?
Pokazano wszystkie 12 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Magdalena Szefer-Nager wprowadza gościa do rozmowy i przedstawia gościa: Annę Sławińską i siostrę Benedettę Górską z domu Tęczowy Dom.
Rozmowa o reformie systemu opieki społecznej, w szczególności o reformie systemu przyszłości dla dzieci z niepełnosprawnościami i problemie braku alternatyw dla tych dzieci.
Anna Sławińska opisuje funkcjonowanie domów pomocy społecznej, w tym system opieki i szkolne zasoby, a także opowiada o problemie braku odpowiednich miejsc dla dzieci w domach pomocy społecznej.
Rozmowa o propozycji reformy i jej konsekwencjach, w tym o braku odpowiednich miejsc dla dzieci w domach pomocy społecznej i problemie braku odpowiednich rodzin adopcyjnych.
Anna Sławińska i siostra Benedetta Górska porusza temat ERPT i porównuje je z domami pomocy społecznej, podkreślając różnice w systemie opieki i funkcjonowaniu.
Anna Sławińska opisuje, z jakich grup dzieci pochodzi podopieczne domów pomocy społecznej, w tym dzieci z niepełnosprawnościami intelektualnymi i z poważnym sprzężeniem.
Rozmowa o możliwości adopcji dzieci z domów pomocy społecznej, w tym o ograniczeniach i problemie braku odpowiednich rodzin adopcyjnych dla tych dzieci.
Rozmowa o perspektywach i propozycjach dotyczących przyszłości domów pomocy społecznej, w tym o konsekwencjach reformy i potrzebie wspierania rodzin adopcyjnych.
Anna Sławińska i siostra Benedetta Górska reagują na argument ministerstwa dotyczące wpływu domów pomocy społecznej na sytuację dzieci, podkreślając konieczność zachowania tych placówek dla dzieci z niepełnosprawnościami intelektualnymi i z poważnym sprzężeniem.
Anna Sławińska i siostra Benedetta Górska omawiają konsekwencje braku opieki wytchniowej dla rodzin z dziećmi niepełnosprawnymi w domach pomocy społecznej i propozycje rozwiązania.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.