Mentionsy Mentionsy
Otwarte Studio Magdaleny Szefernaker
Otwarte Studio Magdaleny Szefernaker

DPS dla dzieci - dom czy system? - A. Sławińska, s. B. Górska OSB

02.05.2026 ·43 min 11 s · 10 rozdziałów

Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej zapowiada reformę systemu opieki nad dziećmi z niepełnosprawnościami, w tym przyszłości domów pomocy społecznej. Jak wygląda codzienność dzieci mieszkających w DPS-ach? Czy te placówki mogą pełnić rolę prawdziwego domu i jakie są realne alternatywy dla pieczy zastępczej? O wyzwaniach, potrzebach i kierunkach zmian rozmawiamy z Anną Sławińską, dyrektor DPS dla Dzieci w Strumieniu, oraz siostrą Benedettą Górską OSB, dyrektor DPS „Tęczowy Dom” w Ełku.

0:05 · Wprowadzenie i przedstawienie gości 2

Otwarte studio Magdaleny Szefer-Nager. A ja witam po przerwie. Zajmiemy się tematem DPS-ów dla dzieci i planowanej reformie. Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej chce wprowadzić reformę dotyczącą systemu przyszłości, systemu opieki dotyczącą przyszłości domów pomocy społecznej dla dzieci z niepełnosprawnościami. O tym jak wygląda rzeczywistość dzieci mieszkających w domach pomocy społecznej, I co z tymi dziećmi, dla których nie ma realnych alternatyw w pieczy zastępczej? Czy DPS może być prawdziwym domem? Porozmawiam z moimi gośćmi, Anną Sławińską, dyrektor DPS dla dzieci w strumieniu. Witam bardzo serdecznie, pani dyrektor, słyszymy się.

Witam, tak, słyszymy się, dzień dobry. Dzień dobry i dobry wieczór. I z siostrą Benedettą Górską, dyrektorką DPS-u Tęczowy Dom w Ełku. Witam. Szczęść Boże, dobry wieczór. Witam serdecznie. Drogie panie dyrektor, siostro dyrektor, pani dyrektor, wiem, że dzisiaj też obradowała komisja w Sejmie dotycząca właśnie osób niepełnosprawnych. Też temat DPS-u i zmian był omawiany. Jak wrażenia, jeśli mogę zapytać od razu na gorąco? Dobrze. Wrażenia... Powiem tak. Generalnie mieliśmy tę możliwość. Dzisiaj w sumie pierwszy raz porozmawiania w takim gronie właśnie z osobami, które...

1:05 · Reforma systemu opieki 1

tyłu zamiast od przodu i nas to bardzo, bardzo niepokoi, ponieważ my na co dzień zajmujemy się tymi dziećmi. Również zajmują się nimi rodziny zastępcze i rodziny specjalistyczne, ale wiemy dziś, że miejsca brakuje dla tych dzieci, więc jeżeli nastąpi ten zakaz faktycznie kierowania dzieci do domów pomocy społecznej, te dzieci staną w kolejce po numerze 1900. Około ponad 900 dzieci obecnie przebywa w takich DPS-ach, blisko tysiąc, tak możemy to kalkulować. Ministerstwo mówi, że dziecko nie powinno dorastać w instytucji, a nawet najlepsza placówka nie zastąpi relacji rodzinnych, ani takich indywidualnych więzi.

3:46 · Funkcjonowanie domów pomocy społecznej 1

Pytam teraz siostrę Benedetę Górską, dyrektor DPS Tęczowy Dom Wełku. Jak na co dzień wygląda funkcjonowanie właśnie opieki, funkcjonowanie takiego DPS-u dla dzieci? Tak, no przede wszystkim nasz dom dla dzieci jest dosyć dużym domem. Mamy 107 mieszkańców, ale ten dom jest podzielony na mieszkania. Dzieci mieszkają w mieszkaniach po 23 mniej więcej osoby. No i całe ich życie toczy się tak naprawdę w mieszkaniu. To jest powiedzmy siedem czy osiem pokoi, chłopcy mieszkają po dwóch, trzech w pokoju. Jest wspólna przestrzeń, którą jest jadalnia, pokój dzienny.

7:23 · Propozycja reformy i jej konsekwencje 4

W jednym z wywiadów powiedziała siostra dyrektor, że jeśli zostaną wprowadzone zmiany, które zapowiada resort rodziny, to setki dzieci pozostaną bez pomocy, bo brakuje dzisiaj rodzin adopcyjnych, brakuje rodzin zastępczych dla zdrowych dzieci. A już nie wspominajmy o specjalistycznych. Natomiast ministerstwo nie mówi, że od razu te dzieci, czy teraz te, które przebywają, mają być pozbawione tej opieki w DPS-ie i stamtąd zabrane, tylko, że generalnie nie będą już przyjmowane, jak ta zmiana się pojawi. Tak no właśnie to budzi nasz niepokój bo my o nasze dzieci które są oczywiście jesteśmy spokojne bo tak nas ministerstwo uspokaja że te dzieci które u nas są są zabezpieczone a my dalej też szukamy i oczywiście każde dziecko jest zgłaszane do ośrodka adopcyjnego.

Dzisiaj tak nie jest. Czy za dwa miesiące będzie inaczej. Jeżeli ERPOTy gdzieś od 2014 roku mogły powstawać i przez 12 lat powstało 12, to chyba jest zdecydowanie za mało na potrzeby, jakie po prostu są teraz. Pani dyrektor domu DPS-u dla dzieci w Strumieniu, tutaj pytam, czy regionalne placówki opiekuńczo-terapeutyczne, o których mówimy i tej propozycji, czy to jest dobre rozwiązanie dla opieki właśnie nad dziećmi z niepełnosprawnością, które obecnie przebywają w DPS-ach? No i właśnie tutaj to jest jakby kolejny punkt, ponieważ trzeba powiedzieć jasno i tu wszyscy się zgadzamy, że jedyną alternatywą dla każdego dziecka jest rodzina.

To miały być placówki przejściowe, a co później? No i właśnie na to nie ma odpowiedzi. No rodziny, rodziny, ale tych rodzin nie ma. I o tym cały czas mówimy. Zróbcie porządne reformę, przekształćcie, czy jakby dostosujcie, stwórzcie rodziny, stwórzcie rodzicielstwo, wypracujmy to, niech to trwa dekadę, czy ile jest potrzebnych lat, ale później. Powiedziałyśmy dzisiaj to jasno, powiedzieliśmy to dzisiaj jasno. Automatycznie samoistnie te DPS-y, te domy dla tych dzieci, jak będą te rodziny, po prostu przestaną istnieć. Jest w ogóle bez... bezcelowe tworzenie dzisiaj zakazu, nie mając żadnego zaplecza, mówienie, że to mogą być airpoty, które i tak będzie się chciało za chwilę likwidować, ponieważ to jest kolejna instytucja.

Tylko i wyłącznie dlatego, że my nie powiemy naszym dzieciom, bo to są nasze dzieci. My w większości jesteśmy ich opiekunami prawnymi, ale to już nawet chodzi o taką czysto ludzką... To jest po prostu ludzkie, czyli kończysz 18 lat, ja nie powiem mojemu dziecku, proszę się wyprowadzić. No absolutnie, które jest zależne, tak? Czym te erpoty de facto różnią się od DPS-ów? Jaka jest największa różnica między tą formą opieki i funkcjonowania? Przede wszystkim jest określony czas, kiedy dziecko otrzymuje to wsparcie. Dziecko jest usamodzielniane na miarę możliwości.

13:34 · Porównanie domów pomocy społecznej z ERPT 1

Potem po 18 roku podejmowane próby mieszkania wspomaganego czy treningowego. Jeżeli dziecko nie, no już wtedy pełnoletnia osoba, jeżeli nie zaadaptuje się w takim środowisku, no niestety po kolejny raz trafia do instytucji, czyli do DPS-u, jeżeli takie będzie postanowienie sądu, jeżeli w tym kształcie ta ustawa rzeczywiście przejdzie i zostanie podpisana. To na razie są, jak zrozumiałam, zapowiedzi, nie ma jeszcze, nie jest to jeszcze na ścieżce legislacyjnej, jest to propozycja. My za chwilę będziemy kontynuować naszą rozmowę. Zostańcie Państwo z nami i wracamy już za chwilę.

14:30 · Podsumowanie sytuacji podopiecznych 1

A ze mną na łączach goście Anna Sławińska, dyrektor DPS dla dzieci w Strumieniu i siostra Benedetta Górska, dyrektor DPS Tęczowy Dom w Ełku. Rozmawiamy o reformie, którą proponuje Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, żeby dzieci nie były mieszkańcami DPS-ów. Finalnie, czy... Idealnie byłoby, gdyby wychowywały się w domu, czy w rodzinach zastępczych, w pieczy zastępczej. A ja chciałam zapytać was drogie i panie, i siostrę dyrektor. Kto jest podopiecznym? Kto tak naprawdę trafia do tych DPS-ów dla dzieci?

17:25 · System adopcyjny i jego ograniczenia 2

A ja chcę jeszcze tylko dodać, że tak naprawdę w naszym domu to te dzieci, które poszły do rodziny zastępczej lub do adopcji, to poszły do rodzin, które były zaprzyjaźnione z nami. To na przykład pracownik naszego domu, To nauczyciel, który uczy w szkole właśnie prowadzonej przez nasze zgromadzenie tutaj na terenie naszego domu. To opiekunka, której do serca zapadło dziecko i po prostu adoptowała. a ze zewnątrz nie kojarzę, żeby dziecko zostało adoptowane gdzieś i wyjechało gdzieś daleko w Polskę. To chyba najpierw trzeba stworzyć więź, żeby w ogóle dana rodzina adopcyjna chciała zaadoptować właśnie takie konkretne dziecko z DPS-u.

Nie wyobrażam sobie inaczej. Tak i dlatego właśnie te rodziny zaprzyjaźnione, które są, które odwiedzają pracownicy, to oni stworzyli dom dla naszych dzieci, bo właśnie nawiązali tą relację, o której pani redaktor mówi. Czy w pomysłach, czy w planach resortu rodziny, pracy i polityki społecznej widzicie jakieś dobre, pozytywne kierunki? dotyczące zmiany właśnie funkcjonowania DPS-ów. Czy są jakieś punkty, na których można się zaczepić i rozmawiać, żeby wspólnie szukać najlepszego rozwiązania? No proszę siostro, proszę. No nic, no chcę powiedzieć, że jeżeli chodzi o DPS, no to tam nie ma dla nas żadnego rozwiązania dobrego, bo po prostu to będzie zablokowanie możliwości przyjmowania dzieci, chociaż generalnie, no to jest piękny pomysł,

22:40 · Perspektywy i propozycje 1

Jeżeli ta kadra się znajdzie, która tam jest przewidziana, to to jest jedyna możliwość, żeby tak jak mówię, w przyszłości DPS-y samoistnie po prostu przestały istnieć, bo te dzieci będą miały zabezpieczenie. Ale to jest cały czas mowa o o tym czego byśmy chcieli o idealnym świecie i tego, co jej wszyscy życzymy. Na dzisiaj nie ma żadnej alternatywy dla dzieci w domach pomocy społecznej, tych nieletnich i tych pełnoletnich. Ministerstwo też taki argument przekazuje, jeżeli chodzi o reformę, że istnienie takich DPS-ów, takich placówek może powodować, że dzieci trafiają tam z rozpędu, zamiast szukać właśnie tych rozwiązań rodzinnych. Nie wiem, jak panie się do tego odniesiecie?

24:52 · Reakcja na argument ministerstwa 6

dla dzieci z niepełnosprawnością intelektualną w stopniu lekkim, które widzą, że to nie jest miejsce dla nich. No ale niestety w tej dyskusji, w tej propozycji niestety w ogóle nie ma mowy na ten temat, prawda? Jest tylko taki wybór zero-jedynkowy. skoro ma nie być DPS-ów, a mają być rodziny, prawda? Jakby nie ma trzeciej drogi, nie ma w ogóle takiej rozmowy konstruktywnej, że pomyślcie, wy jesteście, do was trafiają te dzieci, wy doskonale wiecie, jakie te dzieci trafiają, czy na pewno to jest dla nich miejsce. I myślę, że każdy z nas miał nieraz umieszczone takie dziecko, którego po prostu żal, że rzeczywiście to nie jest dla ciebie miejsce, ale gdzie pójdziesz?

Już byłeś tam, a trzeciej drogi nie ma. Pani ministra Agnieszka Dziemianowicz-Bąk w jednym z wywiadów powiedziała, że dopóki istnieją DPS-y, no to trudno jakby zreformować cały ten system, ponieważ finalnie to, co już mówimy, dzieci nie powinny tam trafiać, idealnie by było, żeby były w rodzinach. I trzeba jakby te zmiany zaczynać od tego, żeby ich nie było. Chociaż, zaznaczę, nie oznacza to, że mają być od razu wszystkie dzieci, które są stamtąd zabrane. Zaraz po przerwie wrócimy do tego wątku. Zostańcie Państwo z nami. Słyszymy się już za chwilę.

A ja rozmawiam z moimi gośćmi, Anną Sławińską, dyrektor DPS dla dzieci w strumieniu i siostrą Benedettą Górską, dyrektor DPS Tęczowy Dom w Ełku. Rozmawiamy o propozycjach Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, aby dzieci z niepełnosprawnościami nie trafiały do DPS-ów, trafiały do rodzin. No konkluzja na ten moment jest taka, że w zasadzie nie ma na ten moment chyba dobrego rozwiązania. Proszę, żeby panie dyrektor, siostra dyrektor mnie poprawiły. Czy faktycznie nie ma wyjścia albo inaczej? Jaka powinna być ta trzecia droga? żeby ministerstwo i dyrektorzy zakładów, domów opieki społecznej mogli się porozumieć tak naprawdę dla dobra podopiecznych, czyli dzieci.

Pozwólmy istnieć nam i pozwólmy rozwijać się rodzinom. To też dzisiaj padło podczas podkomisji, bo uczestniczyłam online, oglądałam to spotkanie. Ponoć była bardzo burzliwa dyskusja. Burzliwa dyskusja, ale też bardzo dużo też dobrych głosów. I takie upomnienie się o to przecież... Jest tyle dzieci z różnymi potrzebami, że ten wachlarz pomocy jest tak duży, że jest miejsce w pomocy i dla nas jako dla DPS-ów i dla rodzin i dla ERPOT-ów. Myślę, że dzieci nie zabraknie, bo widząc jak wiele dzieci rodzi się z niepełnosprawnościami,

z zaburzeniami, naprawdę tych dzieci nie ubywa, tylko rodzi się coraz więcej. Więc myślę, że takim kompromisem byłoby, może warto by było na tym etapie kierowania dziecka do DPS-u, szukania w ogóle miejsca dla dziecka właśnie niepełnosprawnego, potrzebującego może większa rozwaga, może lepsi eksperci, może szersza grupa. osób, które decydują o tym, może chociażby głos nasz, dyrektorów, bo na ten moment dziecko, które jest kierowane do DPS-u, dyrektor nie ma nic do powiedzenia. Ja czasami mi się włos jeży na głowie pod welonem, kiedy czytam charakterystykę dziecka, słyszę jakie dziecko do nas przyjdzie i sama się zastanawiamy, kto podjął taką decyzję,

że to dziecko akurat trafia do nas. Ale to ja od razu dopytam, jak to dyrektor, który prowadzi placówkę nie ma prawa głosu? To jest już jakby orzeczenie z automatu. Jest po prostu wskazanie, że ma trafić do danego DPS-u podopieczny i dyrektor musi przyjąć do placówki. Tak, dokładnie tak jest. Ponieważ my jesteśmy ciałem wykonawczym, decyzję podejmuje, wniosek jest składany do MOPS-u, jest składany wniosek do sądu i potem PCPR umieszcza u nas, jeżeli jest zgoda o postanowienie sądu, to PCPR umieszcza. I my jako dyrektorzy tak naprawdę dokumentację dziecka otrzymujemy wraz z jego przyjściem do naszego domu.

30:37 · Opieka wytchnienna dla rodzin 3

I kiedy rozmawiałam z rodzicami o tym, że jest taki projekt, że będzie opieka wytchnieniowa, rodzice przyjęli to z taką radością. Znają nasz dom, znają naszych pracowników. Mówili o tym, że to jest cudowne rozwiązanie, po czym okazało się, że właśnie domy pomocy społecznej dla dzieci są wykluczone. z tej opieki wytchnieniowej. Ja wielokrotnie u różnych osób szukałam odpowiedzi, pytałam o to, dlaczego DPS dla dzieci są wykluczone. Przecież to są często dzieci młodych małżeństw. Małżeństw, które właśnie jeszcze w nich ta miłość jest, gorliwość. chcieliby przez chwilę zostać sami, chcieliby odpocząć, kochają to dziecko, chcą je mieć przy sobie, ale takie 30 dni w roku, czy to będzie 3 razy po 10 dni, czy to będzie jednorazowo te 30 dni, dlaczego tutaj zablokowano nam, DPS-om, właśnie tego wsparcia rodzin?

No tak, bo my w tym całym procesie nie możemy zapominać o tym, ile to wysiłku tak naprawdę spoczywa na rodzinie też tych dzieci niepełnosprawnych, jaka to jest tak naprawdę ogromna i ciężka praca. Ja też zastanawiam się, czy jakimś rozwiązaniem może jest rozpoczęcie takiej poważnej kampanii promującej szeroko adopcję, pieczę zastępczą. Może też warto próbować tworzyć erpoty, o których mówi ministerstwo i robić to przy wykorzystaniu doświadczenia pracowników DPS-ów dla dzieci, bo właśnie wy państwo macie ogromne doświadczenie. To wy na co dzień funkcjonujecie i wiecie jak najlepiej to przeprowadzać. Bardziej, żeby była to ewolucja niż może zbyt szybka rewolucja.

Dajmy im ogromne wsparcie finansowe, medyczne, a dopiero gdy system zadziała, ograniczymy rolę placówek. Tak to powinno wyglądać. Bardzo dziękuję. Anna Sławińska, dyrektor DPS dla dzieci w strumieniu i siostra Benedetta Górska, dyrektor DPS Tęczowy Dąwełku, były moimi gośćmi. Dziękuję bardzo, kłaniam się. Dobrego wieczoru. Dziękujemy. O godzinie 23.00 zapraszamy jeszcze na nocne światła Pawła Krzemińskiego. Dzisiaj o znaczeniu okresu wielkanocnego oraz o tym, dlaczego nim zapominamy tuż po świętach paschalnych. Gościem będzie ksiądz Kacper Nawrot, duszpasterz, publicysta, alpinista. Ja kłaniam się, życzę Państwu dobrego wieczoru i słyszymy się już jutro o godzinie 20.00.

Pokazano wszystkie 22 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.