Niechciany Caravaggio | s03 e14
Caravaggio mógł być najważniejszym artystą XVII-wiecznych Włoch, ale to nie znaczy, że wszyscy zamawiający byli zadowoleni z jego pracy. Niektóre jego obrazy nigdy nie trafiły do miejsca przeznaczenia, ponieważ zamawiający wycofywali się z umowy. Tak było w przypadku "Śmierci Marii" namalowanej ok. 1606 roku, która nigdy nie trafiła do kościoła Santa Maria della Scala w Rzymie. Opowiadam o tym: - jakie było życie Caravaggia w Rzymie i czemu nie było łatwe, - kto zamówił obraz, - jakie były powody odrzucenia dzieła wielkiego malarza, - i jaki związek z tym dziełem ma P.P. Rubens. A przy okazji możecie się dowiedzieć, co w teorii sztuki oznacza decorum. Koniecznie dajcie znać, czy odcinek się wam podobał! A bilet na wykłady o Rubensie możecie kupić tutaj (maj 2024) https://evently.pl/events/4861-rubens-ksiaze-malarzy ... 💌 Opracowuję moje treści z myślą o Was i dzięki wsparciu moich Patronek i Patronów w serwisie patronite.pl. Możesz do nich dołączyć i ufundować mi trochę wolnego czasu na tę pracę 😍 https://patronite.pl/otulina_o_sztuce ... Nagrań możecie posłuchać na: Spotify: https://spoti.fi/3bS7qEa Anchor: https://anchor.fm/otulina-otulina Apple Podcasts: https://apple.co/3lgoqoS Możecie znaleźć moje wpisy na profilu na Facebooku: https://www.facebook.com/otulinablogpl/ lub na Instagramie: https://www.instagram.com/otulina_o_sztuce Oraz na stronie www.otulinaosztuce.pl
Nazywam się Aleksandra Jniszeska-Cardona, a to podcast Otulina o sztuce. W tym trzecim już sezonie wciąż będę Wam przybliżać tajniki sztuki dawnej i sprawiać, że będzie stawała się ona Wam coraz bliższa. A jeśli chcecie wesprzeć podcast, to możecie zostać patronkami lub patronami w serwisie Patronite. Witajcie w środku pięknej majówki. Któż mógłby przypuszczać, że pogoda będzie nas aż tak rozpieszczać? Tym bardziej jestem trochę zaniepokojona tematem, który wybrałam na dzisiejszy odcinek, ponieważ temat ten, jaki sposób w jaki został przedstawiony, raczej byłby właściwszy
No, aurze jesiennej, tak sobie myślę. Ponieważ dzisiaj chciałabym Wam opowiedzieć o obrazie Michelangelo Merisida Caravaggio, Zaśnięcie Najświętszej Marii Panny, nazywane również Śmiercią Najświętszej Marii Panny. A co do tych dwóch tytułów, to jeszcze poświęcę temu dużo uwagi, ponieważ związane jest to z taką wymową doktryny katolickiej. Obraz można oglądać w lurze, chociaż to też nie jest pierwotne miejsce, do którego był on przeznaczony. A wybór tematu dzisiejszego odcinka podyktowany jest cyklem wykładów, które będę miała w maju i tutaj uwaga, będą one poświęcone twórczości Petera Paula Rubensa,
Trochę na zasadzie, dlaczego jest takim ważnym artystą i dlaczego tak często o nim mowa, kiedy mowa o malarstwie barokowym, kiedy mowa o malarstwie XVII wieku. I tak, wiem, to trochę przewrotne, że tutaj opowiadam Wam o tej serii wykładów przy okazji obrazu Caravaggio, ale jeśli posłuchacie dalej, to dowiecie się, co łączy tych dwóch wielkich artystów, a również co łączy Rubensa Z zaśnięciem Najświętszej Marii Panny. Wykładów będziecie mogli posłuchać, jeśli zajrzycie na stronę Fundacji Art Transfer i tam wykupicie albo karnet, albo pojedyncze bilety, jak kto woli, jak ma ochotę, albo czas.
I ja bardzo serdecznie Was do tego zapraszam. Będzie też okazja, żeby się zobaczyć, albo chociaż Wy zobaczyć mnie. Jeżeli nie macie ochoty ujawniać czy swojej twarzy, czy zadawać pytań na przykład. A teraz przejdziemy do Caravaggio i do Rzymu początku XVII wieku, ponieważ zarówno to miejsce, jak i osoba samego artysty były niezwykle turbulentne, awanturnicze i wcale nieświęte, pomimo bliskości stolicy watykańskiej, pomimo bliskości papieża i niezwykłej ilości zarówno kardynałów, jak i kościołów, które znajdowały się w tym wiecznym mieście. Kościoły i kardynałowie są tutaj dosyć ważni, ponieważ to oni byli zamawiającymi dla bardzo wielu artystów działających w Rzymie.
I właśnie dlatego Caravaggio, który pochodził z okolic Mediolanu, zdecydował się przyjechać właśnie do Rzymu w latach 90. jeszcze XVI wieku, I tutaj z pewnym sukcesem właśnie znajdował kolejnych patronów, którzy zamawiali u niego dzieła, u których również mógł mieszkać w pałacach i co szybko okazało się również potrzebne, którzy otaczali go taką swoją opieką. Ponieważ może to być zaskakujące dla malarza, który był malarzem scen religijnych, tutaj byśmy pewnie sobie wyobrażali, że powinny te sceny również odzwierciedlać jakiś jego stan ducha, co często jest przyjmowane w takiej schematycznej wizji świata w ogóle.
Był to artysta niezwykle awanturniczy i w zasadzie przez cały czas jego obytności w Rzymie Można podzielić informacje dotyczące jego życia na te, kiedy ukończył jakieś dzieło, kiedy coś było zamówione, kiedy otrzymywał jakąś płatność oraz to, kiedy był aresztowany, za co był aresztowany, komu były winne pieniądze, a z kim właśnie się pobił, ponieważ miał różnicę zdań. I w zasadzie te wybryki przez pierwszą połowę jego bytności w Rzymie były oczywiście, no każdy z nich jakoś odbijał się na sławie, renomie otaczającej tego artystę, ale nie były one na tyle poważne, ażeby jakoś bardzo mocno przekreślić jego karierę, czy też zmusić go do poprawy, bo tak tutaj też można byłoby na to patrzeć.
I rok, w którym przyjmuje się, że powstało nasze dzisiejsze dzieło, czyli zaśnięcie Madonny, zaśnięcie Najświętszej Marii Panny. Rok tutaj 1606, tak sobie przyjmiemy, chociaż badacze też uważają, że to mógł być już rok 1605 jako ukończenie tego dzieła. Ale rok 1606 jest rokiem przełomowym w biografii artysty, ponieważ właśnie wtedy dochodzi do bardzo niefortunnej utarczki. Jeżeli wierzyć przekazom, to o pewne nieporozumienie w meczu tenisowym. W którym to w wyniku utaczki Caravaggio zabija człowieka. I jest nim równie krewki młodzieniec, znany ze swojego takiego hulaszczego życia.
Jednak tym nieszczęśliwym też zbiegiem wypadków, nie dość, że Caravaggio całkowicie pozbawia życia Ranucciego Tomasuniego, To jeszcze ów młodzieniec pochodzi z bogatej rodziny, co, jak możecie sobie wyobrazić, jednak wzmacnia chęć uzyskania sprawiedliwości w osądzeniu krewkiego malarza. I w związku z tym rok 1606 jest tym, w którym Caravaggio opuszcza Rzym i choć sam jeszcze o tym nie wie, już nigdy nie będzie mógł oficjalnie powrócić do tego miasta. I wydaje się, że te wszystkie wydarzenia, które teraz Wam opisałam, zarówno ten około piętnastoletni pobyt Caravaggia w Rzymie i właśnie te jego różne przygody, jak i finał, kiedy to musiał opuścić jako skazanie, czy też jako zabójca poszukiwany przez wymiar sprawiedliwości, znacząco wpłynęły też na losy dzieła zaśnięcie Najświętszej Marii Panny.
Ale jak to wszystko się zaczęło? Znany jest kontrakt spisany z Caravaggiem przez Laercio Cherubiniego, który był znanym prawnikiem rzymskim, bardzo pobożnym. Kontrakt ten był spisany już w 1601 roku. I tam też wspomniana jest kwota zaliczki, to znaczy tej sumy, tej kwoty, którą dostał Caravaggio. Niestety nie jest podane jaka była przewidziana ostateczna cena za to dzieło. Zapewne zasada była taka, że po ukończeniu obrazu zamawiający wyznaczyłby ile jest w stanie za to zapłacić albo artysta sam podałby tą kwotę. Dzieło jest znaczących wymiarów, bo ma 3,6 metra na 4,45 metra i tutaj zaliczka to było 50 dukatów.
Całkiem przystojna sumka na początek, na zachętę też, żeby tworzyć. Oczywiście to też wiązało się z zakupem materiałów do wykonania tego dzieła. Rubini, który sam był wielkim miłośnikiem sztuki, kolekcjonerem również, był też, jak wspomniałam, bardzo pobożnym człowiekiem i zaplanował, że to dzieło zostanie umieszczone w kaplicy, którą ufundował w kościele na Zatyprzu Santa Maria della Scala. I to był kościół stosunkowo nowy, świeżo wybudowany w Rzymie. który był pod opieką karmelitów bosych, zakonu dosyć takiej rygorystycznej regule.
Wspominam o tym dlatego, że powód, dla którego ukończone dzieło Caravaggio ostatecznie nie znalazło się w kościele, nie zostało przyjęte i tutaj właśnie trudno powiedzieć, czy przez zamawiającego, czy może właśnie przez mnichów opiekujących się ową świątynią, Związane jest właśnie z tym, jak to dzieło było odczytywane w momencie, kiedy zostało ukończone. Zamiast dzieła Caravaggio na tym miejscu przeznaczonym właśnie w kaplicy Cherubiniego, został umieszczony obraz namalowany przez Carlo Saraceniego, artystę działającego w kręgu Caravaggio, ale mniej
Powiedzmy skandalicznego nichon i nawet w jego przypadku nie obeszło się bez repety, bez tworzenia drugiej wersji obrazu, ponieważ na ten sam temat, czyli właśnie zaśnięcie albo właśnie wniebowzięcie Najświętszej Marii Panny Została odrzucona pierwsza wersja dlatego, że była za mało taka alegoryczna. Brakowało takiej sfery z amorkami, z aniołkami nad głową Madonny, która przecież za chwilę będzie miała dostąpić przyjęcia do nieba. I kiedy Wam opisuję tutaj też ten aspekt tego dzieła Saraceniego i porównamy go sobie za chwilę z tym, jak dzieło Caravaggio wyglądało, no to mamy pierwszy powód, bardzo jasny i widoczny, dla którego mnisi opiekujący się kościołem mogli mieć pewne wątpliwości, czy akurat to dzieło Caravaggio pasuje do wnętrza ich świątyni.
Obraz przedstawia wnętrze ciemnego pomieszczenia, które oświetlone jest tylko przez światło wpadające gdzieś w górnej części tego pomieszczenia z lewej strony. To jest pięknie też pokazane na Świetle, które układa się na kolejnych postaciach stojących w kompozycji, które pozostają w cieniu i tylko kawałki ich ciała, sukcesywnie coraz większe te partie, w zależności od tego im dalej stoją od ściany po lewej stronie, Są oświetlane i to jest taki element bardzo charakterystyczny dla kompozycji Caravaggia. Ten efekt caravaggionistyczny, ta gra światła i cienia bardzo silnych kontrastów, tutaj jak najbardziej została wykorzystana w pełni i pomaga też zbudować dynamizm tej sceny.
I najpierw widzimy postaci męskie, patrząc od lewej strony, są to apostołowie, którzy w różny sposób reagują na to wokół czego się gromadzą, raczej wokół kogo się gromadzą. Na łóżku dosyć takim rudymentarnym, tak naprawdę ciężko powiedzieć czy jest to łóżko, czy to jest jakiś rodzaj, W takiego stołu ułożone jest ciało kobiety. My wiemy, że jest to ciało Marii. Tutaj zdecydowanie leżące jako martwe ciało. Wrócę za chwilkę do tego ikonograficznego problemu, czy właśnie zaśnięcie, czy śmierć Marii.
Co ciekawe, o tyle ciekawe, że nie zawsze pojawiająca się jest też postać Marii Magdaleny, siedząca na pierwszym planie, pochylająca się w geście rozpaczy, opierająca czoło o dłonie i całkowicie dla nas niewidoczna, to znaczy jej twarz jest niewidoczna, jej mimika tutaj pozostaje tylko w sferze naszego domysłu. Jest to też taki zabieg kompozycyjny, który pozwala widzowi na dopowiedzenie tej emocji, którą ma postać, bez ukazania jej. Ten zabieg często był wykorzystywany, opisywany właśnie po to, żeby wzmocnić jeszcze ten dynamizm, ponieważ każdy z nas dopisuje tam
Chyba za skromne na to, żeby nagle domyślać się tutaj jakiegoś wielkiego łoża z baldachimem. Więc jest to taki troszeczkę abstrakcyjny element, jeżeli chodzi o realizm przedstawionej sceny, ale bardzo malarsko pomyślany przez Caravaggio, który jest świetnym reżyserem, można powiedzieć, dramaturgii w swoich kompozycjach. Czerwień też tej tkaniny nawiązuje do czerwieni sukni Madonny leżącej poniżej. Myślę, że dla nas dzisiaj obraz ten nie jest w żaden sposób obrazoburcz. Tak sobie wyobrażam. Mam też poczucie, że realizm, który zastosował Caravaggio, ta prawdziwość emocji, gestów i prawdziwość też takich rysów apostołów,
Wzmacniają jedynie wymowę tej sceny, to znaczy rozpaczy nad tym, że Maria odeszła z tego świata, no bo na tym opiera się cała ta scena. Ale dla ówczesnych ważne było jeszcze pojęcie dekorum. Myślę, że jeżeli interesujecie się sztuką, to czasami wpada Wam w ucho właśnie to pojęcie. I pomimo tego, że wydawać by się mogło, że chodzi tu o jakąś dekorację, zdobność, ornamentalność, dekorum, To zupełnie nie w tą stronę należy szukać wyjaśnienia. Decorum, najbliżej myślę tutaj słowo, to jest pewna adekwatność, stosowność.
I w sztuce również to pojęcie decorum funkcjonuje, zwłaszcza w sztuce reprezentacyjnej albo religijnej, bo tutaj ten temat ma swoje własne znaczenie i też funkcja dzieła bardzo mocno związana jest z tym, jaką wymowę będzie miało dzieło, więc najlepiej, żeby obrazy religijne nie były skandaliczne, skandalizujące, nie były obrazoburcze. Jednak, powiedziawszy to wszystko, dzieła Caravaggio, pomimo że właśnie miały bardzo często taki sposób ich odczytywania, były przyjmowane do kościołów i znajdowały w nich swoje miejsce, chociaż nie wszystkie. I tak właśnie jest w przypadku zaśnięcia Marii, jak również, co możecie też pamiętać, Madonny Różańcowej, również przeznaczonej do jednego z kościołów w Rzymie, która została odrzucona przez zamawiających.
Powody odrzucenia zaśnięcia Marii były podawane różnie, różnie są interpretowane i od razu Wam mówię, że nie ma jednej odpowiedzi. Jest za to ich kilka, które pomagają nam zrozumieć, co właściwie się wydarzyło. Po pierwsze, i myślę, że jest to nasz punkt startowy, rok 1606, kiedy to też dzieło miało zostać przyjęte przez zleceniodawcę, przyjęte w kościele, To jest ten rok, w którym Caravaggio staje się wygnańcem, staje się banitą, staje się tym, który przekroczył jednak normy i stał się zabójcą i musi uchodzić z miasta. Podejrzewam, że fakt Iż dzieło namalowane przez takiego właśnie artystę, niezależnie od jego talentu, miałoby stać się przedmiotem kultu, dewocji w jakimkolwiek kościele, budziło pewien opór zarówno u zamawiającego, jak i u opiekunów owego kościoła, w tym wypadku u tych karmelitów bosych.
I zapewne to był ten najważniejszy powód, dla którego dzieło zostało odrzucone. Ale nie pomagały również opinie współczesnych Caravaggio, którzy opisywali, wyrażali swoją opinię na temat tego, Jak zaburzona jest właśnie owo decorum w tym dziele. Zwłaszcza pozwalali sobie na uwagi co do ciała Marii. Przede wszystkim uważano, że jako modelka posłużyła kurtyzana. Kurtyzana, która miała być też kochanką Caravaggio, a tutaj myślę, że to też nie jest akurat nic niezwykłego, no taki zawód jest kurtyzany. I tutaj Giulio Mancini, który był ówczesnym krytykiem, marszandem, ale również lekarzem rzymskim, który bardzo chętnie dzielił się swoimi przemyśleniami na temat ówczesnych, współczesnych mu artystów, jak Caravaggio,
Właśnie tak pisał o Madonie, tutaj ukazanej na obrazie, że na pewno modelką była właśnie jedna z tych kurtyzan, z którymi prowadzał się Caravaggio. Nieco inaczej zapatrywali się na kwestie tej osoby dwaj inni teoretycy sztuki, współcześni bardzo Caravaggio, między innymi Giovanni Baglione, który był malarzem i też historykiem sztuki, Jednocześnie sam miał spór z Caravaggiem i jego kolegami, w tym Oratio Gentileschim, ponieważ w 1603 roku wystąpił na drogę sądową o zniesławienie, gdyż malarze ci mieli pisać nieprzychylnemu wiersze i tym samym zniesławiać go właśnie w Rzymie.
I w wyniku tego właśnie wystąpienia Caravaggio miał trafić do więzienia na jakiś czas. Zatem Balione mógł mieć swoje powody, ażeby krytycznie wypowiadać się o dziełach konkurenta, współkolegi z Rzymu, który zaszedł mu trochę za skórę. Drugim artystą, a jednocześnie też teoretykiem sztuki był Gianpietro Bellori, tutaj bardzo zasłużony dla historii sztuki, ponieważ napisał Takie siedemnastowieczne zestawienie ważnych artystów, porównywane z Vasarim, to są żywoty nowoczesnych malarzy, rzeźbiarzy i architektów. I oni właśnie we dwóch, niezależnie, opisywali wygląd tej postaci Madonny jako zbyt realistyczny i zbyt to ciało wydawało się napuchnięte.
Nawet niektórzy uważali, że Caravaggio jako ten wzór wziął ciało wyłowione z tybru, być może należące do kurtyzany i właśnie na podstawie tego miał stworzyć ową wizję martwego ciała Madonny. Jak widzicie to zaburzenie decorum tutaj przebiega na wielu poziomach, a jeszcze Wam dodam jeden. I tutaj właśnie przechodzimy do tego dogmatycznego sposobu rozumienia momentu, który ukazał Caravaggio, który ukazywali bardzo chętnie artyści północni. Ten temat szczególnie popularny był chociażby w Niderlandach i tutaj Hugo van der Hoos stworzył właśnie takie piękne zaśnięcie śmierć Marii.
To, co Caravaggio miał zapisane w kontrakcie, bo warto się tutaj posiłkować tym punktem startowym, to konieczność ukazania transitio. I tutaj chodzi o ten moment przejścia między życiem doczesnym a tym życiem wiecznym, jak wedle apokryfu miało to stać się udziałem I chodziło o to, ażeby ukazać ją jako w momencie zaśnięcia niejako, a nie przejścia przez śmierć tak jak każdy nomen omen śmiertelnik. I tutaj pojawia nam się też taki problem, że koncepcja ta, chociaż bardzo rozpowszechniona w wierze, w takim uzusie, w takim bezpośrednim doświadczeniu wierzących, nie była doktryną i to nie była przez bardzo długi czas, więc
Do końca kościół nie miał, nie wypowiadał jednoznacznego stanowiska, czy Maria zmarła i wtedy została wzięta do nieba, czy Maria zasnęła właśnie i została niejako przeniesiona. To jest takie oficjalne stanowisko, ale tak jak mówię, w większości przedstawień ikonograficznych i tutaj nasz ołtarz maryacki na przykład w Krakowie i to centralne ukazanie, kiedy Maria modli się i opada, tak jakby zasypia, no i właśnie pytanie czy Właśnie umiera, czy może jest to ten sen, właśnie ten moment owego przejścia, często też w ikonografii ukazywany podwójnie, zwłaszcza średniowiecznej, czyli ona w tej warstwie bezpośredniej, naszej, doczesnej, otoczona apostołami, przez nich jest, czy też taka właśnie przechwytywana, bo ponieważ opada, zasypia.
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Aleksandra przedstawia temat odcinka i prosi o wsparcie poprzez patronowanie.
zostańcie patronkami lub patronami w serwisie Patronite.
Opis obrazu „Zaśnięcie Najświętszej Marii Panny” i jego znaczenie w biografii artysty.
Opis pierwszego piętnastu lat bytu Caravaggio w Rzymie, jego sukcesów i problemów.
Opis zdarzenia prowadzącego do ucieczki Caravaggio z Rzymu i jego konsekwencji.
Opis powodu, dla którego obraz Caravaggio nie został umieszczony w kaplicy i zastąpiony obrazem Saraceniego.
Analiza kompozycji i stylu obrazu Caravaggio, jego dekorum i ikonografii.
Opis krytyki i recepty artystów i krytyków sztuki wobec obrazu Caravaggio.
Opis przejścia obrazu przez różne kolekcje i jego obecność w Louvre.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„zostańcie patronkami lub patronami w serwisie Patronite."
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Caravaggio mógł być najważniejszym artystą XVII-wiecznych Włoch, ale to nie znaczy, że wszyscy zamawiający byli zadowoleni z jego pracy. Niektóre jego obrazy nigdy nie trafiły do miejsca przeznaczenia, ponieważ zamawiający wycofywali się z umowy.
Tak było w przypadku "Śmierci Marii" namalowanej ok. 1606 roku, która nigdy nie trafiła do kościoła Santa Maria della Scala w Rzymie.
Opowiadam o tym:
- jakie było życie Caravaggia w Rzymie i czemu nie było łatwe,
- kto zamówił obraz,
- jakie były powody odrzucenia dzieła wielkiego malarza,
- i jaki związek z tym dziełem ma P.P. Rubens.
A przy okazji możecie się dowiedzieć, co w teorii sztuki oznacza decorum.
Koniecznie dajcie znać, czy odcinek się wam podobał!
A bilet na wykłady o Rubensie możecie kupić tutaj (maj 2024) https://evently.pl/events/4861-rubens-ksiaze-malarzy
...
💌 Opracowuję moje treści z myślą o Was i dzięki wsparciu moich Patronek i Patronów w serwisie patronite.pl. Możesz do nich dołączyć i ufundować mi trochę wolnego czasu na tę pracę 😍
https://patronite.pl/otulina_o_sztuce
...
Nagrań możecie posłuchać na:
Spotify: https://spoti.fi/3bS7qEa
Anchor: https://anchor.fm/otulina-otulina
Apple Podcasts: https://apple.co/3lgoqoS
Możecie znaleźć moje wpisy na profilu na Facebooku: https://www.facebook.com/otulinablogpl/
lub na Instagramie: https://www.instagram.com/otulina_o_sztuce
Oraz na stronie www.otulinaosztuce.pl