#MamTęMoc - Pełni Mocy bez Przemocy
Jak powstał pomysł kampanii "Pełni Mocy Bez Przemocy"? Jak zareagowała na ten temat młodzież? I co stanie się z tym projektem? M.in. o tym rozmawialiśmy z Elżbietą Młodziejewską, prezes Stowarzyszenia "Razem Możemy Więcej".
Dzień dobry, Agnieszka Stachurska, to jest podcast Pozytywnie Zakręceni, a w moim studiu dzisiaj Elżbieta Młodziejewska, prezes Stowarzyszenia Razem Możemy Więcej. Dzień dobry, witam Państwa. Porozmawiamy sobie o projekcie Mam tę moc, pełni mocy, bez przemocy. Powiedz Alu, skąd w ogóle wziął się pomysł na taki projekt właśnie? Projekt powstał w 2023 roku, kiedy wspólnie z koleżanką z pracy, z Julitą Adamską, postanowiliśmy zawnioskować do Mazowieckiego Centrum Polityki Społecznej w działaniu w obszarze przeciwdziałania przemocy domowej. Wtedy zaprosiłyśmy do projektu 4 placówki oświatowe. Projekt trwał rok. W momencie, kiedy zaczęłyśmy realizować ten projekt, rozdzwoniły się telefony z innych szkół z prośbą o realizację tych działań również w ich placówkach.
Powtórzyłyśmy projekt z MCPS-em. Projekt dostał finansowanie na trzy kolejne lata. Zaprosiłyśmy 17 szkół podstawowych, przy czym okazało się, że potrzeba jest jeszcze większa i projekt Mam tę Moc to jest takie dziecko tego głównego projektu Pełni Mocy Bez Przemocy, gdzie znów dołożyłyśmy trzy placówki oświatowe plus do tego młodzieżowy ośrodek wychowawczy i rozszerzyłyśmy ilość warsztatów dla placówek, które już są w projekcie. Więc projekt ewoluował. Dzisiaj jesteśmy w Mam tę Moc pełni mocy bez przemocy, ale wciąż realizujemy na głównych fundamentach wszystkie działania. Projekt ten obejmuje nie tylko dzieci, nie tylko uczniów, ale też i dorosłych, służby mundurowe, pedagogów, psychologów.
Więc troszeczkę poparliśmy tak ze skrajności w skrajność. Natomiast sama ustawa Kamilkowa miała być wsparciem dla placówek oświatowych, dla osób zarządzających, ale takim wsparciem i też takim drogowskazem, gdzie głównym bohaterem tej ustawy ma być właśnie dziecko. My trochę zatraciliśmy, tworząc te standardy, tego ucznia, to na nim mamy skupiać swoje światło, Ta ustawa wymaga takiej uważności na uczniów w kwestii nawet podejrzenia o stosowanie przemocy wobec tego dziecka, czy też bycie świadkiem przez niego. Więc ustawa Kamilkowa to jest świetny dokument, chociaż jest teraz w ewaluacji i tam są przygotowywane zmiany, ale nie możemy zapomnieć o tym, że w tej ustawie, w tych standardach, które obowiązują w szkole, najważniejszy jest uczeń.
Czyli tutaj odpowiedzialność, która spoczywa na każdym pracowniku, nie tylko na nauczycielach. Ale odpowiedzialność taka, żeby ten uczeń nam nie umekał, żebyśmy podejrzewając o stosowanie przemocy wobec dziecka, żebyśmy wszczeli odpowiednie kroki, które właśnie są zapisane w tych standardach. Ja może powiem, że takim dla mnie świetnym standardem opracowanym jest standard ze szkoły podstawowej w Wiłowie. Pięknie jest pokazane krok po kroku, systematyzowane, w jaki sposób, co mam zrobić, jeśli mam podejrzenie. Ja jako na przykład pracownik administracji czy obsługi, nie tylko nauczyciel. Więc tam jest wszystko pięknie napisane. Pani dyrektor pięknie podeszła do tematu ze swoim zespołem i też mówię, że to jest dla mnie taki wzorcowy dokument, jeśli chodzi o standardy, które powinny obowiązywać w każdej placówce.
W projekcie Pełni Mocy Bez Przemocy bardzo duży nacisk postawiliście właśnie na młodzież. Jak ta grupa wiekowa reaguje na tematy, które są bardzo trudne, związane z przemocą? Młodzież jest fantastyczna. Ja na co dzień pracuję w Zespole Szkół im. Stanisława Staszica w Gąbinie i wszystkie działania, które realizujemy ze stowarzyszeniem, tak naprawdę ten Staszic jest moim głównym odbiorcą, ale też włączamy szkoły nasze tutaj sąsiednie. Młodzież jest wspaniała, młodzież bardzo chce się angażować, mają ogromną moc i też mają potencjał, który myślę, że warto wykorzystywać, bo to oni docierają najlepiej do swoich rówieśników. My jesteśmy tylko takimi supportami, troszeczkę z boku, ale to młodzież jest genialna w tych działaniach.
Ale już w styczniu będziemy po powrocie z przerwy świątecznej będziemy na pewno przypominać, udostępniać, żeby gdzieś ten temat nie znikał nam z naszego pola widzenia, bo tak jak mówię, to co się dzieje jest po prostu przerażające. Częścią tego projektu były też warsztaty z komunikacji. Czy młodzież w ogóle potrafi rozmawiać o temacie przemocy domowej zwłaszcza? Patrząc na kampanię i warsztaty, bo jest to takie nierozłączne są dwa działania, W momencie, kiedy przeprowadzamy kampanię informacyjną, definiujemy czym jest w ogóle przemoc, pokazujemy główne kategorie krzywdzenia tej przemocy, bo mówimy o przemocy fizycznej, psychicznej, mówimy o przemocy emocjonalnej, seksualnej oraz o zaniedbaniu.
Pokazujemy to dzieciom i młodzieży po to, żeby oni troszkę mogli się osadzić. w tych swoich domowych rzeczywistościach, żeby poznali te normy, które są normami, bo trudno jest dziecku ocenić, czy on ma normalny dom, czy funkcjonuje w normalnych relacjach z rodzicami, czy też po prostu coś odbiega od tej naszej normy społecznej. Więc sama kampania robiła ogromne wrażenia. Częścią, taką drugą, ale też kontynuacją tego obszaru, który poruszaliśmy podczas kampanii, właśnie są warsztaty. Na warsztaty zatytułowaliśmy słowa mają moc. Podczas tych warsztatów dawaliśmy doświadczyć tego, jak słowa ranią. Mówiliśmy właśnie o tym, że słowa często ranią najbardziej. Podnosiliśmy też ich umiejętności, wzbudzaliśmy w nich poczucie własnej wartości.
Bardzo trudno jest dzieciom też mówić o tym, w czym są dobre. To też wynika z tego, że wciąż słyszą, gdzie nie domagają. Tak mało chwalimy dzieci, tak mało ich wspieramy. I tak dużo od nich wymagamy, a zapominamy, że przecież nie każde dziecko jest dostosowane do tego systemu szkolnego, do tej podstawy programowej. Jedni są dobrze w języku polskim, inni w matematyce. I tutaj też myślę, że rodzicom trzeba by było zwrócić uwagę na to, że Nasze oczekiwania niekoniecznie musimy przekładać na dzieci. Dokładnie, więc same warsztaty naprawdę dzieci świetnie odbierają. Wspomniałaś o rodzicach. Do rodziców też kierujemy takie same treści, ale troszeczkę mówimy innym językiem, właśnie zwracając uwagę, że warto dzieci doceniać, że trzeba, że to jest nasza po prostu potrzeba ludzka, rozwojowa, że potrzebujemy słyszeć też dobre rzeczy.
Więc do rodziców też kompleksowo mówimy w ramach tego projektu. Wspomniałam tutaj o tym forum pedagogów i psychologów szkolnych. Tak mnie też interesuje, jakie problemy właśnie pedagodzy, psychologowie szkolni mają w zakresie kontaktu z dzieckiem, które doznało przemocy. Jakie oni problemy zgłaszali podczas tego forum? My przygotowując się do tego forum, miałyśmy też takie założenie, żeby to nie było tylko spotkanie, gdzie miło spędzimy dwie godziny czy trzy, napijemy się kawy, zjemy pyszne ciastko, ale bardzo nam zależało, żeby eksperci, którzy już poświęcą czas, przyjadą do nas, żeby też wyszli z wartością dodaną. Podjęliśmy też w ramach tego forum taki obszar trudnych rozmów, bo tak jak mam wrażenie, że sobie radzimy z reagowaniem na przemoc, że gdzieś coraz więcej mamy tej wrażliwości jako dorośli, nie boimy się procedury niebieskiej karty,
Więc tutaj trochę mam wrażenie, że wylaliśmy dziecko z kąpielą, jeśli chodzi o edukację. My jako stowarzyszenie na pewno jesteśmy w tym momencie takim trochę uzupełnieniem tego, gdzie są te luki edukacyjne, ale też poprzez nierealizowanie tego przedmiotu przez wszystkich uczniów. My mówimy dokładnie to, co zawiera ten program. Mówimy o emocjach, mówimy o komunikacji i właśnie to są tematy obszaru przedmiotu, z którego niestety nie wszyscy chcą korzystać. To co będzie dalej z tym projektem Mam tę moc? Czy będzie miał moc? Projekt oczywiście ma moc, bo dużo mocy niesiemy w teren. Kończymy ten główny projekt w przyszłym roku, czyli jeszcze 2026 rok to jest rok, kiedy domykamy ten główny projekt.
Mam tę moc jako dziecko w rozszerzeniu zrealizowaliśmy, więc jakby mamy satysfakcję. Ale co z projektem? Tak naprawdę wypracowaliśmy standardy. Pracujemy też na ustandaryzowanej już prezentacji, przekazujemy komunikację w sposób ustandaryzowany taki, który z doświadczenia wydaje nam się bardzo dobry, bo ten pierwszy rok pilotowy był taki, gdzie poprawiliśmy pewne rzeczy, bo nam też chodzi o to, żeby te spotkania z nami były wartościowe. Realizujemy dalej, kontynuujemy, ponieważ też profesor Jędrzejko powiedział, który był naszym gościem też w ramach tego projektu na konferencji w czerwcu, że profilaktyka ma sens wtedy, kiedy jest powtarzalność przynajmniej pięciu razy tych samych treści, bo i my te same treści powtarzamy.
Nie ma takiego spostrzeżenia, że dzieciaki mówią, ale to już było, my już to pamiętamy, tak jakby cały czas coś wynoszą z tych spotkań. Nie wiem tak naprawdę, co będzie dalej, zobaczymy, jak to się ułoży, ale gdzieś tam w głowie stowarzyszenia, gdzie rozmawiałyśmy o tym, pojawił się taki pomysł, żeby może w końcu też rozsiewać więcej tego dobra i planujemy. To są nasze wstępne plany, utworzenie Akademii Liderów, osób, które przygotujemy do realizacji pełni mocy bez przemocy w obrębie swoich placówek z powtarzalnością tych działań, tak żeby nieść jeszcze więcej tego projektu, tego dobra w teren.
Pokazano wszystkie 12 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Jak powstał pomysł kampanii "Pełni Mocy Bez Przemocy"? Jak zareagowała na ten temat młodzież? I co stanie się z tym projektem? M.in. o tym rozmawialiśmy z Elżbietą Młodziejewską, prezes Stowarzyszenia "Razem Możemy Więcej".